Dodaj do ulubionych

Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako szefa ?

23.04.08, 08:30
A moze i nawet w przyszłości dwóch?
Ale to drugie raczej watpię, bo społeczeństwo zmądrzało od wyborów w 2005 roku
i kandydaci z Partyji inaczej Sprawnych raczej szans nie mają. Tym bardziej,
ze do następnych wyborów część rydzykowych mocherów będzie po tamtej stronie
rozliczać się ze stwórcą, a na zasilenia ich nowymi raczej szans nie ma, bo to
już pokolenie które ma internet i wszystko widzi normalnie, a nie jak inni
inaczej.
Innymi słowy w PiS zapowiada się wojna i jeśli Ziobro rzeczywiście pokona
Paskuda, to czekają nas dwie niespodzianki.
Pierwsza to zalew konferencji prasowych, bo to ziobrowego specjalność, a
drugie, to będziemy mieli prawdziwego nadprezydenta, gdyż przegrany
przewodniczący będzie mógł cały swój czas poswięcić bratu.
Najbardziej przegranym będzie premier, jego rząd i PO, bo upokorzony Paskud
będzie musiał jakoś odreagować i na pewno obiektem ataku furii i nienawisci
nie będzie kot, tylko wykorzystując prezydenta zaatakuje tego który go
upokorzył wyjmując mu spod tłustego d u p s k a fotel premiera.

www.dziennik.pl/polityka/article160815/Ziobro_na_prezydenta.html
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako sz 23.04.08, 08:34
      IMHO zly bedzie na Ziobre, Tuskowi sie upiecze, bo Kaczynski nienawidzi
      kierunkowo - wylacznie tych, ktorzy mu robia kuku
      a to, ze mu stolek premierowski ktos podebral to juz mniejsze piwo
      zdrada Ziobry jest bolesniejsza, wypieszczony, wychowany i wymuskany na wlasnej
      piersi Zbynio zabiera opiekunowi poduszke spod glowy?????
      straszny bedzie gniew obu Kaczorow, bo braciszek takze nienawidzi tych, ktorzy
      mu brata krzywdza
      • allspice Re: Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako sz 23.04.08, 08:39
        Przecież Paskud zapowiedział swoje odejście po przegranych wyborach
        w 2011 roku; najdłuzsze odchodzenie z prezesury w powojennej
        historii:)
        • zapijaczony_ryj Re: Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako sz 23.04.08, 08:44
          allspice napisała:

          > Przecież Paskud zapowiedział swoje odejście po przegranych wyborach
          > w 2011 roku; najdłuzsze odchodzenie z prezesury w powojennej
          > historii:)

          zapowiedział tez, ze poda się do dymisji jak po wyborach będzie mniej niz 280. I
          co było 150, a on powiedział, ze zartował.
          Un ma takie zasady bez zasad, czyli nie dotrzymywać danego słowa.
          • allspice Re: Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako sz 23.04.08, 09:05
            Fakt. Kłamie non stop:)...nie będę premierem jak brat zostanie...:)))
    • man_sapiens Re: Czyżby to był poczatek koniec Paskuda jako sz 23.04.08, 09:40
      Wygląda na to, że Kaczyński faktycznie padnie. To znaczy, że PiSem będzie
      rządzić zespół: Ziobro, Kurski, Mularczyk, Kempa... Ciarki chodzą po plecach.
      Inna rzecz, że w takiej sytuacji Kaczyński zacznie organizować swoją partię - on
      nie jest w stanie działać w zespole i podporządkować się. Czyli po rozpadzie
      lewicy postkomunistycznej czekał by nas rozpad lewicy populistycznej.
      Jeżeli Ziobro jest cwany (a jest), to zostawi Kaczyńskiemu prezesowanie, żeby
      takiego rozpadu uniknąć. Będzie raczej pozbawiał Kaczyńskiego realnej władzy w
      PiSie i ustrzeli go krótko przed wyborami, żeby nie było czasu na zorganizowanie
      nowej partii.
      • dystans4 Prawdpodobny poczatek końca 23.04.08, 11:08
        Drobne sprostowanie: oczywiście, PiS jest lewicą populistyczną, ale czy nie jest, lewicą postkomunistyczną? To w szeregach PiS-u i koalicjantów chyba najwięcej zasłużonych dla PZPR aktywistów, sekretarzy Partii, prokuratorów, ich godnych potomków, to oni mieli wprowadzać standardy rewolucji "moralnej".
        Obecnie oglądamy ostatni etap ewolucji PiS - przekształcanie go imperialistyczną ośmiornicę PiSowsko-LPRowsko-lepperową, jako najwyższego stadium imperializmu PiSowskiego (kaczyzmu:) ). Kolejny etapem jest "zwijanie się" formacji, tak jak i w przypadku wcześniejszych inkarnacji ideolo.
        W wyborach '2005 i ostatnich na PiS głosował jak najbardziej pokomunistyczny (tzw. solidarny) elektorat odebrany Millerowi, Lepperowi i podobnym (Pawlakowi, Borowskiemu itd.). Ten elektorat posiada dwie składowe: zaangażowaną ideologicznie, soteriologiczną, czy to na wzór kościoła Ojca Dyrektora i Giertycha, czy to zgodnie z hasłami zbawienia czysto socjalistycznego ("solidarnego"), i drugą, populistyczną i chwiejną, która kieruje się frustracjami oraz bezrefleksyjnymi odruchami reakcji na bieżące wydarzenia, którą pociąga identyfikacja z najsilniejszym etc. etc. Ta grupa zasila obecnie także elektorat Platformy, ale, oczywiście, jeśli tylko wiatr zawieje w inną stronę, porzuci obecny obiekt pożądania, tak jak każdą inną partię. W tym sensie, pod względem charakterologicznym, elektorat ten jest najbardziej identyczny z cechami PiS.

        Warto zauważyć, prócz innych, takie niewątpliwe osiągnięcia reprezentacji całej postępowej części ludzkości, jak włożenie nowego sensu w dobrze, zdawałoby się, znane pojęcia i powiedzenia:

        1. Słowność (nie będzie sojuszu z Samoobroną; nie będę premierem... etc. etc.).
        2. Wierność Ziobry.
        3. Polegaj jak na Zawiszy.
    • ponte_aronte to raczej wygląda jak koniec Ziobry 23.04.08, 10:08
      Kaczyński ma sporo czasu, żeby zadziałać
      poza tym Ziobro może jeszcze sporo stracić na komisjach i innych rewelacjach :)
      • scoutek Re: to raczej wygląda jak koniec Ziobry 23.04.08, 10:15
        ponte_aronte napisał:

        > Kaczyński ma sporo czasu, żeby zadziałać
        > poza tym Ziobro może jeszcze sporo stracić na komisjach i innych rewelacjach :)

        a Kaczynski to nie?
        zawsze mozna na niego zwalic
        • hrabia.mileyski Moim zdaniem 23.04.08, 10:50
          Deklaracja tego typu była nieco niefortunna.
          Może stanowić sygnał do powtórzenia bezrefleksyjnego, nie mającego wiele wspólnego z przemyslanym i racjonalnym wyborem dla interesu ogółu, "akcyjnego" pójścia do urn pod jednym tylko hasłem: bić Kaczora.
          Takie akcje niewiele mają wspólnego z dobrze rozumianym interesem tak państwa, jak i społeczeństwa, czego doświadczamy chocby dziś, na własnej skórze, mając do czynienia z nieudolnym premierem i takimż samym rządem.
          I nie rzecz w tym, by to własnie Kaczyński mógł odzyskać władzę i tylko on. Rzecz w racjonalności dokonywania wyborów, czego skutecznie nas sie oducza, własnie poprzez zmasowaną propagandę i robienie ludzom wody z mózgów. Często bez sondazy i bicia medialnej piany nie jesteśmy w stanie pobudzić własnych przemyśleń, a już w szczególności ujrzeć nie tylko interes społeczny, ale tez i własny. Większość mylnie miesza te rzeczy z interesem jakiejś partii, co tak naprawdę tylko tej ostatniej przynosi korzyści, nas samych spychając do roli statystycznej masy i przedmiotu przeróznych manipulacji.
          Stajemy się mimo woli produktem działalności mediów, bezwstydnie wykorzystywanym przez róznej maści polityków, którzy zachowują się juz tak, jakby nie istniała żadna presja wyborcza, jakby sami stali się suwerenem i sędzią we własnych sprawach. Wydaje się im, że przeszli na zawodowstwo i to w sensie nie tyle profesjonalizmu w wykonywaniu powierzonych obowiązków, co nieograniczonego w czasie podarunku w postaci najwyższych stanowisk.
          My, jako społeczeństwo jestesmy dodatkowo tacy niemądrzy, że prowadzimy nam samym szkodzące i niepotrzebne wojenki. To zaciera nam obraz rzeczywisty stanu polskiej polityki. Na tym żerują nasi polityczni ulubieńcy, starając się podsycać ogień, jak tylko wydaje się, że przygasa. To my sami smażymy im te konfitury, którymi się żywią, to my sami kręcimy bicze na własne dupska. I jeszcze krzyczymy, że tego właśnie pragniemy.
          Co za zidiociały świat.
          • zapijaczony_ryj Re: Moim zdaniem 23.04.08, 11:56
            hrabia.mileyski napisał:

            My, jako społeczeństwo jestesmy dodatkowo tacy niemądrzy, że prowadzimy nam
            samym szkodzące i niepotrzebne wojenki. To zaciera nam obraz rzeczywisty stanu
            polskiej polityki. Na tym żerują nasi polityczni ulubieńcy, starając się
            podsycać ogień, jak tylko wydaje się, że przygasa. To my sami smażymy im te
            konfitury, którymi się żywią, to my sami kręcimy bicze na własne dupska. I
            jeszcze krzyczymy, że tego właśnie pragniemy.
            Co za zidiociały świat.


            Niewątpliwie masz racje, tyko zapomniałeś dodać kto te wojenki zaczął?
            I kto bez tych wojenek zyć nie moze.
            Kto jak nie ma wroga to go szuka u siebie i nazywa go układem.
            Nie wiesz kto to podpowiem
            Bracia Kaczyński z Partyji inaczej Sprawnych
            • hrabia.mileyski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:24
              zapijaczony_ryj napisał:
              > Niewątpliwie masz racje, tyko zapomniałeś dodać kto te wojenki zaczął?

              Bzdura powtarzana nawet tysiąckrotnie nawet wtedy nie staje się prawdą.
              PIS nazwał i wyciągnął stary już podział, który istniał w tym społeczeństwie
              niemal od zawsze i na stałe! Warto to sobie uświadomić.
              W uproszczeniu można to umiescić w czasie, powiedzmy od 89 roku.
              Mozna było to przeciągać i tkwić w tym aż do rozmycia się całkiem świadomości
              społecznej, ale oni akurat to ryzyko podjęli.
              Natychmiast wszyscy skoczyli sobie do oczu, wciągając w to społeczeństwo. Za
              układem - przeciw układowi.
              Rozgorzała wojna, która do dziś nie wygasła i szybko nie wygaśnie. Beneficjenci
              przemian '89 bronią swych zdobyczy, chociaż to oni powinni w znacznej swej
              liczbie ponieść odpowiedzialność przed Narodem za to zło, które się działo. Ale
              synekur tak łatwo się nie oddaje. Wplątali w krąg swych interesów szerokie masy
              społeczne, a my, jak ci głupcy, dalismy się w to wciągnąć. Nasza sytuacja jest
              podobna do tej, jaka jest opisana w kodeksie karnym w przedmiocie zmuszania do
              niekorzystnego dla nas rozporządzenia majatkowego.
              Róznica polega tylko na tym, że wprawdzie jesteśmy stawiani przed ścianą, ale
              krzyczymy, że własnie tego pragniemy. Kto na tym wygrywa? No przecież nie my.
              Pójdźmy więc wreszcie po rozum do głowy, przestańmy sami siebie zwalczać, a
              starajmy się w sposób racjonalny i przemyslany oddzielić plewy od ziarna klasy
              politycznej.
              Rozsądnie jest bowiem kierować się zarówno interesem państwa, jak i własnym. Nie
              tylko polityków i ich partii.
              A winnych znaleźć i rozliczyć trzeba. Głownie politycznie, bo nie postuluję tu
              wsadzania nikogo za kratki, jesli nie popełnił ewidentnego przestępstwa.
              Chodzi tylko o to, by ludzie ci nie mieli przyzwolenia na sprawowanie władzy nad
              społeczeństwem, które i tak wyłącznie na siebie przyjęło wszelkie koszty
              transformacji.
              A swołocz zorganizowała się w klasę kapitalistyczną i polityczną.
              Czy mamy na tyle rozumu i siły, by przestać ze sobą w sposób bratobójczy walczyć
              i powiedzieć wszelakim esbeckim i komunistyczno-przefarbowanym klikom DOŚĆ?
              • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:29
                "> A swołocz zorganizowała się w klasę kapitalistyczną i polityczną.
                > Czy mamy na tyle rozumu i siły, by przestać ze sobą w sposób bratobójczy walczy
                > ć
                > i powiedzieć wszelakim esbeckim i komunistyczno-przefarbowanym klikom DOŚĆ?"
                napisał znany z prawdomówności mileyski, miłośnik porozumienia, zaprzeczający
                wprowadzonemu przez pana prezesa podziału na MY i wy_ZOMO.
                • hrabia.mileyski Klasyczny przykład wmanewrowanego 23.04.08, 12:32
                  bezmózga. To na takich idiotach żerują głównie róznej maści polityczni czarodzieje.
                  • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Klasyczny przykład wmanewrowanego 23.04.08, 12:40
                    widzę hrabio że popuszcza zwieracz i słoma z wsiowych butów wyłazi :D Czyżby to
                    efekt balangi w czworakach? czy może w żyłach pana hrabiego płynie splamiona
                    plebsem krew? Czy szlachta herbu Głąb tak się odzywa panie hrabio? Nie wspomnę
                    już o inwektywach , którymi obrzucasz było nie było część społeczeństwa,
                    równocześnie nawołując do zgody narodowej :D
                    P.S Znalazłem te opinie na temat profesjonalizmu prawniczki Kempy i nieuctwa
                    Kalisza w komisji. Niestety nie w "TRójce" radiowej , a ekspert nazywa się
                    Grzegorz Lipka.
                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080422&id=po31.txt
                • zapijaczony_ryj Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:43
                  wawrzyniec.dziedzic.pruski napisał:

                  > "> A swołocz zorganizowała się w klasę kapitalistyczną i polityczną.
                  > > Czy mamy na tyle rozumu i siły, by przestać ze sobą w sposób bratobójczy
                  > walczy
                  > > ć
                  > > i powiedzieć wszelakim esbeckim i komunistyczno-przefarbowanym klikom DOŚ
                  > Ć?"
                  > napisał znany z prawdomówności mileyski, miłośnik porozumienia, zaprzeczający
                  > wprowadzonemu przez pana prezesa podziału na MY i wy_ZOMO.

                  Jeszce nikt nigdy w historii tego kraju nie podzielił tak nas Polaków jak
                  Paskud. podzielił na wszystkie mozliwe sposoby. Tak nim zawładnęła paranija, że
                  próbował nawet skłocić ludzi z tak błahych powodów jak miejce gdzie się bawili
                  jako dzieci!!!
                  Ale generalnie to sprowadzało się do tego , ze kto z nim to cacy, a kto przecie,
                  to be (układ, wróg, zdrajca. rudy, łysy itd itp).

                  Czy nikt jeszce nie zauwazyl, ze to zeyczajny "psychol".
                  Zresztą, czy moze być normalny ktos kto w tym wieku, nie ma zony, kochanki,
                  kochanka, prawa jazdy...
                  • hrabia.mileyski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:51
                    zapijaczony_ryj napisał:
                    > Czy nikt jeszce nie zauwazyl, ze to zeyczajny "psychol".
                    > Zresztą, czy moze być normalny ktos kto w tym wieku, nie ma zony, kochanki,
                    > kochanka, prawa jazdy...


                    Miałem już cień nadziei, że wyjdziesz choć raz poza swój standard i podejmiesz
                    jakąś sensowną dyskusję.
                    Widzę, że się myliłem.

                    A co do sytuacji: Ktoś gdzies juz napisał, że sprawa sie ma tak, jak z polskim
                    episkopatem: ktoś informuje ich o pedofilach w ich szeregach, a ci zamiast
                    usunąć pedofili ścigają tych, którzy o tym poinformowali.
                    • zapijaczony_ryj Re: Moim zdaniem 23.04.08, 13:22
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > zapijaczony_ryj napisał:
                      > > Czy nikt jeszce nie zauwazyl, ze to zeyczajny "psychol".
                      > > Zresztą, czy moze być normalny ktos kto w tym wieku, nie ma zony, kochank
                      > i,
                      > > kochanka, prawa jazdy...
                      >
                      >
                      > Miałem już cień nadziei, że wyjdziesz choć raz poza swój standard i podejmiesz
                      > jakąś sensowną dyskusję.
                      > Widzę, że się myliłem.
                      >

                      No cóż jak mówi przysłowie "nadzieja jest matką głupich".
                      Ja też miałem nadzieję, ze najgenialniejszy tak jak obiecał przed wyborami
                      (że,jak będzie mniej niż 280 mandatów...) poda się do dymisji.
                      Wtedy to PiS z Partii inaczej Sprawnych mogłaby się stać partią normalnych. No
                      moze trochę inaczej, ale nie tak jak pod przewodnictwem tego psychola.
                      Niestety najgenialniejszy jak zwykle słowa nie dotrzymał i mamy jak jest lub
                      odwrotnie.
                      "Nadzieja jest matką głupich" tak w Twoim i w moim przypadku się sprawdziła.
                      I pomyśleć, ze ludzie nie wierzą w przysłowia ludowe
                  • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:59
                    zauważ, że udał mu się nawet podział katolików. Radiomaryjny beton postawił tam
                    gdzie on, reszta tam gdzie ZOMO. Takiej rozpierduchy w KK nie było od dawna
                    • zapijaczony_ryj Re: Moim zdaniem 23.04.08, 13:24
                      wawrzyniec.dziedzic.pruski napisał:

                      > zauważ, że udał mu się nawet podział katolików. Radiomaryjny beton postawił tam
                      > gdzie on, reszta tam gdzie ZOMO. Takiej rozpierduchy w KK nie było od dawna

                      On nawet na pusyni by podzielił piasek na dwa rodzaje. Swój ich
              • scoutek Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:29
                hrabia.mileyski napisał:
                > i powiedzieć wszelakim esbeckim i komunistyczno-przefarbowanym klikom DOŚĆ?

                wyjatkowo krotkie pytanie:
                twoim zdaniem innych klik nie ma?
                • hrabia.mileyski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:38
                  scoutek napisała:
                  > twoim zdaniem innych klik nie ma?

                  klika to pojęcia pejoratywne. Pasuje do różnych zorganizowanych grup, ale na
                  potrzeby jasności obrazu przyjęto takie, a nie inne pojęcia.
                  Ubiegam twoje sugestie - zostaw na razie (albo do innego watku) Radio M.,
                  dzienniki, których nie lubisz etc.
                  W przeszłej (czy na pewno przeszłej?) transformacji i w ustaleniu głównej linii
                  "frontu" nie maja one żadnego znaczenia.
                  Strategia to przeciez nie to samo, co taktyka.
                  • scoutek Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:51
                    hrabia.mileyski napisał:
                    > Ubiegam twoje sugestie - zostaw na razie (albo do innego watku) Radio M.,
                    > dzienniki, których nie lubisz etc.

                    nie ubiegasz, bo nie mialam nawet zamiaru o nich pisac

                    > W przeszłej (czy na pewno przeszłej?) transformacji i w ustaleniu głównej linii
                    > "frontu" nie maja one żadnego znaczenia.

                    czy aby na pewno?
                    ale zostawmy to

                    klika mozna takze nazwac grupe ludzi, ktora laczy wspolny cel - wladza na ten
                    przyklad, prawda? albo wyimaginowany dobrobyt Ojczyzny (ze tak zasune), na ktory
                    to przyszly dobrobyt klika ma jedyna i niepowtarzalna recepte?
                    • hrabia.mileyski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 12:58
                      scoutek napisała:
                      > klika mozna takze nazwac grupe ludzi, ktora laczy wspolny cel - wladza na ten
                      > przyklad, prawda? albo wyimaginowany dobrobyt Ojczyzny (ze tak zasune), na ktor


                      Teoretyczne rozważania za chwilę zagubią sens dyskusji.
                      Chyba wiadomo, o co chodzi, a problem w tym (tu się powtarzam), żebyśmy w końcu
                      my wszyscy obejrzeli sie na własny interes i nie dawali się wciągać w
                      bezszensowną, bratobójczą wojnę.
                      Podwyzki dotyczą wszystkich, podatki i inne wszelkie ciężary takowoż, a nie jest
                      mądre organizować demonstracji poparcia na rzecz obniżenia jakości życia i bez
                      przerwy wychwalać tych, którzy nas wszystkich dymają i maja nas głeboko gdzieś.
                    • hrabia.mileyski Re: Moim zdaniem 23.04.08, 13:27
                      scoutek napisała:
                      > klika mozna takze nazwac grupe ludzi, ktora laczy wspolny cel - wladza na ten
                      > przyklad, prawda?

                      Przyjmuję, że zgodnie z tokiem własnego rozumowania każdą partię polityczną
                      nazwiesz kliką. Skoro tak ci wygodnie....

                      >albo wyimaginowany dobrobyt Ojczyzny<

                      Skoro sobie z tego kpisz, to zapewne korzystasz z wolności słowa. Zauważ, które
                      ugrupowanie polityczne takich sformułowań NIE UŻYWA.


                      >> to przyszly dobrobyt klika ma jedyna i niepowtarzalna recepte? <


                      Rzecz w tym ,ze to my powinnismy przebierać w tych receptach.
                      Racjonalizacja wyborów nie jest tożsama z medialną papką i propagandą.
                      Przynajmniej dla ludzi rozumnych.
                      Spytam (bo skoro to zahaczyłas, to cos pewnie wiesz), jaką mamy dziś receptę na
                      przyszły dobrobyt?
                      Pamietam, że obiecano i zakładano, że nie będzie on odkładany na przyszłość, ale
                      stanie sie to szybko.
                      W jakim on jest aktualnie stanie?
                      Pewnie czujesz?
                      • scoutek Re: Moim zdaniem 23.04.08, 14:13
                        hrabia.mileyski napisał:
                        > Przyjmuję, że zgodnie z tokiem własnego rozumowania każdą partię polityczną
                        > nazwiesz kliką.
                        >

                        nie,
                        ale klika nazwe te sama grupe ludzi zakladajacych rozne partie

                        > Zauważ, które
                        > ugrupowanie polityczne takich sformułowań NIE UŻYWA.

                        ale za to posluguje sie patriotyzmem bardzo nadetym i nadmuchanym

                        > Rzecz w tym ,ze to my powinnismy przebierać w tych receptach.

                        przebieramy wybieramy
                        ostatnia recepte braci na IV RP Narod w wyborach odrzucil
                        chyba, ze sie myle?

                        > W jakim on jest aktualnie stanie?
                        > Pewnie czujesz?

                        wole to czuc co czuje teraz (nawet bez recepty) niz to co czulam przez dwa lata,
                        kiedy u sterow stali ci, ktorzy potrafia tylko niszczyc
      • zapijaczony_ryj Re: to raczej wygląda jak koniec Ziobry 23.04.08, 10:29
        ponte_aronte napisał:

        > Kaczyński ma sporo czasu, żeby zadziałać
        > poza tym Ziobro może jeszcze sporo stracić na komisjach i innych rewelacjach :)

        Paskud tez będzie wzywany na komisje i stawiam na to, ze tam też "da ciała', bo
        wyjdze, ze w rzeczywistości to on był ministrem sprawiedliwości, szefem ABW i
        dalej to aż boje się mówić....
        • wawrzyniec.dziedzic.pruski Cel genialnego_sratega 23.04.08, 10:48
          to prezydentura dla drugiego_nieszczęścia. Poświęci dla niego wszystko, łącznie
          z przywództwem partii. Jeśli - a osobiście w to wątpię - dotrwa z Ziobrem do
          następnych wyborów, przekaże zeru władzę absolutną nad partią do 2015 roku, pod
          warunkiem nieangażowania się niedouczonego_aplikanta w wybory prezydenckie
          Mamrota.Plan ten pokrzyżuje im komisja ds nacisków, w której umoczeni są tak, że
          nie pomoże im nawet ułaskawienie prezydenckie.
          Przedsmak tego co się będzie działo zainteresowani mogą poszukać w necie , a dla
          leniwych o ociężałych fragment tutaj:

          "Ryszard Krauze, twórca potęgi grupy Prokom, stał się obiektem zainteresowania
          tajnych służb (ABW i potem CBA) nie w lipcu 2007 r. – w związku z tak zwaną
          aferą gruntową i słynnym spotkaniem z Januszem Kaczmarkiem na 40 piętrze hotelu
          Marriott – a już półtora roku wcześniej. Na początku 2006 r. do specjalistów
          zajmujących się bezpieczeństwem firmy Prokom dotarła informacja, że szef jest
          inwigilowany. Jego bliski współpracownik wspomina, że zanim wybuchła wojna z
          Krauzem, szef dostał komunikat od ważnego polityka PiS, że ma zwolnić ze swojej
          firmy zatrudnionego tam Wiesława Walendziaka. Walendziak od 2004 r., kiedy
          zrzekł się mandatu parlamentarnego (był posłem PiS) na rzecz pracy biznesowej u
          boku Krauzego, jest przez liderów PiS uważany za wroga. – Rysiek nie zwolnił go.
          Odmówił, bo wiedział, że to byłby tylko początek żądań – mówi współpracownik
          Krauzego.

          Wtedy mogła zapaść decyzja, aby znaleźć coś na Krauzego, nawet za cenę
          ujawnienia szczegółów jego przyjaźni z Lechem Kaczyńskim i jej początków.
          Przypomnijmy, że w 1994 r. Prokom zawarł z Najwyższą Izbą Kontroli umowę na
          informatyzację. Podpisał ją Lech Kaczyński, ówczesny prezes NIK. Od tej pory
          obaj utrzymywali zażyłe kontakty. Ryszard Krauze, według osób z jego otoczenia,
          miał nawet sponsorować leczenie Jadwigi Kaczyńskiej, matki Jarosława i Lecha.
          Ryszard Krauze próbował się bronić. Pomocy szukał u prezydenta. Nie tylko
          wykonał do niego telefon w czasie, gdy CBA wchodziło do jego willi. Wysłał też
          do prezydenta emisariusza, wysokiego hierarchę kościelnego. Ten jednak nic nie
          wskórał.

          – W ABW powołano specjalną grupę śledczą, która dokładnie prześwietliła całe
          życie Krauzego – twierdzi jeden z szefów bezpieczeństwa Prokomu. – Dwóch
          funkcjonariuszy z delegatury ABW z Poznania delegowano do Gdańska. Przez 1,5
          roku zbierali wszelkie informacje. Oficerowie dostali wyciągi z komisji
          weryfikacyjnej WSI kierowanej przez Antoniego Macierewicza, z których miało
          wynikać, że w przeszłości Krauze miał kontakty z WSI. Próbowali też znaleźć
          związki Krauzego z Samoobroną. Dokładnej analizie poddali fakt, że na Mazurach
          ziemia należąca do Prokomu przylega do działki znanego działacza Samoobrony, ale
          ponieważ nie znaleźli nic, co dałoby podstawy do wniosku, że to sąsiedztwo nie
          było przypadkiem, stracili zainteresowanie.

          Funkcjonariusz ABW, który sprawdzał poczynania grupy inwigilującej Krauzego,
          potwierdza tę informację i dodaje, że ABW wykonywało też polecenia Centralnego
          Biura Antykorupcyjnego. Przy czym nie wykorzystywano pracowników delegatury
          trójmiejskiej, bo obawiano się, że ludzie Ryszarda Krauzego mają wgląd w jej
          działania. Szefa trójmiejskiej ABW (od 2001 r.) Waldemara Siewierta, uważanego
          za blisko związanego z trójmiejskim środowiskiem Ryszarda Krauzego, odwołano
          dopiero po dymisji Janusza Kaczmarka. Druga grupa znajdowała się w delegaturze
          CBA w Gdańsku. Dzięki jej dyrektorowi Wiesławowi Jasińskiemu, który w oczach
          polityków PiS uchodził za osobę spoza tzw. układu trójmiejskiego, uważano, że
          śledztwo nie stanie w miejscu. – Prześwietlono nawet życie prywatne Krauzego,
          zebrano informacje o jego ewentualnych nałogach i związkach z kobietami –
          wyjawia funkcjonariusz ABW. "
          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1137&news_id=251821&layout=18&forum_id=14759&fpage=Threads&page=text
    • oszolom.polski Raczej koniec zi0Berii... 23.04.08, 14:19
      Paskud nie znosi konkurencji.
    • bagatella Paskud nie znosi 23.04.08, 15:17
      wyzszych od siebie, szczuplejszych, z pelnym i wlasnym uzebieneim,
      zonatych i dzieciatych, bo sam kocha inaczej, wlasnej bratanicy tez
      nie lubi bo sie byla wydala po raz juz drugi za maz, a un dalej
      tylko z kotem. i dlatego otacza sie spoleglymi mu miernotami typu
      smiglo szczyglo, edgar krotkie raczki i kaczy kuper, debil
      brudzinski, baboton Kempa co szybciej wrzeszczy jak mysli i tak
      dalej i tak dalej, lista jest impresjonujaca, co nazwisko to inny
      ciekawy przyklad dla medycyny
      • zdybex Re: Paskud nie znosi 23.04.08, 15:26
        Dzwonnik z Notre Dame w wielu postaciach i w kazdej duszy. Skad w jednym
        ugrupowaniu tyle pokrak fizycznie i umuslowo trafionych ?
        • bagatella Re: Paskud nie znosi 23.04.08, 15:33
          W mysl przyslowia, Jaki Pan taki Kram
        • jurek_siurek Re: Paskud nie znosi 23.04.08, 15:39
          zdybex napisała:

          > Dzwonnik z Notre Dame w wielu postaciach i w kazdej duszy. Skad w jednym
          > ugrupowaniu tyle pokrak fizycznie i umuslowo trafionych ?

          Każdy inny inaczej otacza się takimi samimi jak on co by siem nie wyrózniali, a
          juz nie daj Boze wywyższali.

          Dlatego tez brat Paskuda kazał zatrudnić do boe nizszych ochroniarzy (musieli
          specjalnie zatrudnić , bo tam same chłopy jak dęby).
          No i zauważ tego za Nim chodzi, taki z bródką ,jeszce niższy od szefa.
          • zdybex Re: Paskud nie znosi 23.04.08, 15:55
            Chodzi na kolanach i ma maske na twarzy bo wstyd przed znajomymi, ze robi za
            goryla u paskuda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka