haen1950
05.05.08, 06:43
Z fragmentu wywiadu dla Dziennika komentując sondaże, w których
bezapelacyjnie zwycięża Tusk:
"Podsumowując: w tej chwili prowadzi Tusk, ale to się może zmienić.
I jeśli nie Tusk, to kto?
Za trzy lata będzie zdecydowanie inny obraz. Jego wysokie notowania
potrwają nie dłużej niż rok. Jeśli spadnie znacznie pozycja Tuska, a
on będzie inteligentny, to się wycofa, zostawiając na swoim miejscu
Marcinkiewicza albo Sikorskiego.
Nie wicepremiera Schetynę?
Nie, Schetynie wystarczy władza".
Pani profesor zużyła całą swoją urodę komentując socjologię
polityki, ale kompletnie nie zna się na sporcie.
Platforma jest zbudowana jak klub płkarski. Wszystko podporządkowane
interesom drużyny, której pierwszą gwiazdą i kapitanem jest Tusk.
Jest również coachem. On ma strzelać bramki przeciwnikom, wszyscy
grają na niego. Lubią to i za to im płacą. Dopóki Tusk jest w formie
drużyna odnosi zwycięstwa.
Żaden zewnętrzny kapitan nie zdobędzie tej lojalności - jeden za
wszystkich, wszyscy za jednego.
Reasumując: platforma będzie trwała razem z drużyną Tuska albo
spadnie z ekstraklasy. A Tusk kopiąc piłkę "twice a week" zachowa
swoją formę przez najbliższe parę lat. I komplet kibiców.