Gość: t1s
IP: *.acn.waw.pl
12.09.03, 17:30
Ja też nie chce by mnie kontrolowano, gdy z pietnastokilową maczugą pod pachą
i długim batem w ręku wejdę do budynku MSW. Skieruję sie do gabinetu Janika i
tam przy użyciu bata złoję mu dupsko. To za prowokację, której się wczoraj
dopuścił, doprowadzając do tego, że protest górników przybrał taką postać.
Potem maczugą palne go kilka razy po tym głupim łbie. To już na
oprzytomnienie-tak, żeby wiedział, że tłumacząc się do tej prowokacji sie
właściwie przyznał.