bagatella
15.05.08, 09:35
Poprosilam znajomego lekarza, francuz, aby
przeprowadzil "konsultacje" lecha przez telewizor i on kategorycznie
stwierdzil, ze ten czlowiek jest po wylewie, duzym czy malym, bez
znaczenia. potwierdzil tylko moje wczesniejsze przypusczenia, lewa
strona twarzy praktycznie bezwladna, lewa reka tez mu nieteges
chodzi, zawsze wymachuje tylko prawa, zwlaszcza przy defilowaniu,
zauwazcie to, bbbbardzo zadko podnosi lewa, kaciki ust po lewej
stronie sa nieruchome jak mowi. tzn jak chce mowic, bo ze ma klopoty
z mowieniem to chyba kazdy widzi, nawet te z pisu.
moze bladze w analizie jego stanu zdrowia, ale fakty az bija po
oczach z ekranu tv, a ten moj french docteur zadko sie myli.
a jakie zgliszcza w mozgu robi wylew to chyba nikomu nie musze
tlumaczyc?
a teraz czekam na te hordy pisiorow co to go beda bronic jak
Czestochowy przed szwedem i robic ze mnie wariatke:)