haen1950
11.06.08, 10:50
"Jednak już jako szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej - a nie osoba
prywatna - chętnie porusza tematy religijne. Zdaniem Napieralskiego
w sejmowej sali posiedzień nie powinien wisieć krzyż. "W parlamencie
są parlamentarzyści wierzący, niewierzący i innych wyznań" -
tłumaczy, choć zapewnia, że nie będzie zdejmował symbolu
chrześcijaństwa i nie chce wojny z Kościołem.
Nie wiadomo jednak, jak chce przekonać duchownych do programu SLD, w
którym zapisano nie tylko zerwanie konkordatu z Watykanem, ale
również zlikwidowanie lekcji religii. "Religia ze szkół musi być
wycofana" - mówi stanowczo Napieralski w RMF"
Pogadać sobie zawsze można. Niech zdejmie ten krzyż, wtedy się
przekonamy, ile z niego Zapatero. Pewnie tyle, ile u Kwaśniewskiego.