butmilowy
12.06.08, 09:35
Młodym, niedouczonym...
Zdarza się tak, że przeglądając Portale trafi się czasem na tekst,
który - z różnych powodów - powinien trafić do szerszej widowni.
Poniżej komentarz do artykułu "Ziobro byłby najlepszym prezesem
PiS", tajemniczego Eliota, znaleziony na "onecie", który dedykujemy
młodszym czytelnikom i tym, których dopadła zastanawiająca amnezja.
(red.)
.............................................
W społeczeństwie zwłaszcza młodym niedouczonym: Kaczyńscy to komuchy
a Kwaśniewski, Ćwiąkalski, Janik czy Szmajdziński to demokraci.
Człowiek zaradny to kombinator, cwaniak, oszust i złodziej, a
człowiek uczciwy to frajer. Zbrodniarze którzy mordują, obcinają
palce wychodzą na wolność a ci którzy nie mogą zapłacić ZUSu,
podatków czy alimentów idą do więzienia. Adwokat przestępców (który
paktował z nimi jak uniknąć kary) staje się szefem wymiaru
sprawiedliwości w Polsce a ci którzy śmieli prowadzić śledztwa
przeciwko grupom przestępczym są dzisiaj upokarzani. Naszym
obowiązkiem jest przypominanie młodym ludziom o niedawnej historii w
której czerwoni mieli swoje miejsce jako oprawcy.
4 czerwca 1989 roku odbywają się wybory do sejmu i senatu PRL.
Według WYMUSZONYCH uzgodnień (!!!!) przy Okrągłym Stole zasad,
komunistycznej koalicji przypada 65% mandatów w Sejmie. Wybory
dotyczą faktycznie tylko pozostałych 35% procent mandatów i w
całości zdobywają je kandydaci opozycji reprezentowanej przez
Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Pierwsze po 1944 roku,
częściowo wolne głosowanie ujawnia przytłaczające poparcie dla
opozycji. PZPR i jej sojusznicze stronnictwa polityczne ponoszą
druzgocząca porażkę. Mimo to, mają zagwarantowaną przewagę w sejmie.
W lipcu na nowoutworzony urząd Prezydenta PRL kontraktowy sejm
wybiera gen. W. Jaruzelskiego - przywódcę komunistów i człowieka w
największym stopniu odpowiedzialnego za represje stanu wojennego. W
zamian za to, w myśl hasła "Wasz prezydent - nasz premier", na czele
nowego, utworzonego pod koniec sierpnia rządu staje jeden z
przywódców opozycji - Tadeusz Mazowiecki. Powszechna radość zmącona
jest tylko wyraźnie odczuwanym szantażem w postaci zachowania przez
komunistów tzw. resortów siłowych - obrony narodowej i spraw
wewnętrznych.
W grudniu sejm przywraca tradycyjną nazwę państwa -"Rzeczpospolita
Polska" i tradycyjne godło państwowe w postaci orła w koronie.
Rozpoczyna się proces głębokich reform społecznych i politycznych.
Wprowadzona zostaje pełna wolność stowarzyszania się. Następują
bardzo głębokie zmiany na scenie politycznej.
W styczniu 1990 roku rozwiązuje się PZPR. Niedawni komuniści
powołują w jej miejsce partię o charakterze socjaldemokratycznym -
SDRP. Komuniści polscy reprezentowali w Polsce sowieckich
zbrodniarzy. PZPR była partią zdrady narodowej. Ma w swojej bogatej
tradycji mordowanie polskich żołnierzy z AK, strzelanie z czołgów do
robotników, skrytobójcze mordy niepokornych księży i zamęczanie tych
którzy nie pozwolili zabrać im ich ludzkiej godności. Mnóstwo
szubrawców którzy codziennie niszczyli życie i zdrowie przyzwoitych
Polaków: ubecy, szpicle, aparatczyki i członkowie PZPR, ZMS, ZSMP,
ORMO, ZOMO, milicji, wojskowe politruki, członkowie TPPR i innych
komunistycznych, przybudówek chodzą wśród nas. To ludzie bez
sumienia. Musieli je w sobie zniszczyć aby za pieniądze i przywileje
sprzedawać się morderczej machinie. To polityczne prostytutki.
Przekazują swoim dzieciom i bliskim świat bez ludzkich zasad. To
prawdziwi Zombie. Niewielu z nich wróciło do ludzkiego świata przez
morze pokuty za niegodziwości jakich byli źródłem. W sztafecie
podłości zastąpili ich teraz młodsi dbający aby komunistyczne zbiry
nie straciły swoich emerytur i rent, przeszkadzający w lustracji i
dekomunizacji i w ujawnieniu prawdy o komunistycznych zbrodniach.
Cieszmy się że było nam dane zachować ludzką godność. Nie dziwmy się
że żywe trupy jakimi są te komunistyczne potworki nie rozumieją co
to przyzwoitość. Trzeba być żywym człowiekiem aby rozumieć co to
jest ludzka godność.
Nikt nie wątpił że postkomuniści a zwłaszcza ich sponsorzy po kilku
porażkach przegranych wyborach odpuszczą tak łatwo. Stawka zbyt
wysoka. To co zapewniało przestępcom bezkarność to ciągłość
czerwonej władzy SLD albo liberalizm PO. Wystarczy kropelka oliwy na
skołowane umysły Polaków i wrzawa tłumi istotę rzeczy. Odnowa
moralna państwa. Wg mediów sympatyzujących z postkomuną Zalewski
jest be, Ziobro jest be, Kaczyński, Wasserman też są be. Ale cacy są
Kwaśniewski, Tusk, Szmajdziński, Komorowski, zaszczuta Jakubowska,
Sawicka o Blidzie nie wspomnę, wszystkie elementy szpicli, ubeków.
Teraz nawet Lepper wyrósł na ofiarę totalitaryzmu.
A kto wierzył w łatwą odnowę moralną Polski?
Kiedy dla wielu Polaków korupcja jest synonimem zaradności a życie w
moralnym, obyczajowo standardzie uczciwości... frajerstwem.
Od września 2005 roku politycy Platformy a później część
postkomunistycznych wyborców tej partii rozpoczęli kampanię której
zadaniem było wybielenie zbrodniczego komunizmu i samych komunistów
aby koalicja Platformy z komunistami była łatwiejsza do przełknięcia
dla wyborców. Służyło temu nazywanie PiSu bolszewikami a nawet
komuchami, sugerowanie że obecne demokratyczne rządy są prawie takie
same a nawet gorsze od rządów zbrodniczej komunistycznej mafii która
była jedynie narzędziem sowieckiej represji. Usuwanie
komunistycznych i lumpenliberalnych polityków z rad nadzorczych i
urzędów nazywano zawłaszczaniem państwa a aresztowanie przestępców
powiązanych z SLD i PO wprowadzaniem państwa policyjnego. Opanowany
przez komunistów i polityków związanych ze współpracującą z
komunistami Unię Wolności Trybunał Konstytucyjny nazywano ostatnią
linią obrony demokracji sugerując że to komuniści są tej demokracji
obrońcami przed zagrażającym jej bolszewickim PiSem. To niezwykły
świadomy proces fałszowania historii i apoteozy komunizmu. Z
niezwykłą zajadłością atakowano Kryżego który rozliczył FOZZ i
Jasińskiego ponieważ zdradzili oni komunistyczną mafię i poparli
dekomunizację, lustrację, CBA, obniżenie emerytur i rent UBekom i
PZPRowskim aktywistom oraz walkę z przestępczością. Robili to tacy
politycy jak Tusk czy Komorowski którzy z niezwykłym poświęceniem do
tej pory bronili UBeków i komunistycznych szpicli przed
ujawnieniem. "Nocna zmiana" pokazała heroiczny bój Tuska o spokój
komunistycznych szumowin. Ci sami ludzie nie mają nic przeciwko tym
UBekom i PZPRowcom którzy do końca pozostali wierni komunistyczno-
UBeckiej mafii zawiązując z nimi koalicję w Warszawie i na Śląsku.
Platforma pod wodzą Tuska idealnie wpisała się w postkomunistyczny
obóz.
Pewnie przynudziłem, ale tutaj chodzi o Polskę i mam do tego prawo!
Eliot__Ness
ONET
09.03.2008 12:07....."
Nim zaczniecie "dyskutować" warto byście przeczytali jak się Wam nie
chciało uczyc historii w szkole.