Gość: Pank
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
10.01.02, 01:38
Jakiś czas temu przy okazji premiery "Quo Vadis" czytałem we Wproście
artykuł prof. Krawczuka na temat Petroniusza . No i własnie . Petroniusz -
ten prwdziwy - był generalnie niby podobny , ale jakby trochę inny .
Rzeczywiscie szarmancki , dusza towarzystwa itp. ale poezja jaką tworzył
opiewała miłość męsko-męską a nie męsko-damską . Sienkiewicz , skondinąd
znawca literatury rzymskiej zapewne o tym wiedział . Czemu więc
umieścił w Quo Vadis właśnie Petroniusza ? Przypadkowo ?
Szykuje nam się podobno film o Aleksandrze Wielkim . Rzeczywiście
trudno w historii o dzielniejszego i inteligentniejszego wodza -
wojownika . Żył naprawdę i nie był jakimś wirtualnym generałem-
gladiatorem "Maksimusem" , którego etos należało wymyslać . Czy z
Aleksandra też da sie wyprodukować hetero-herosa ? Tak strasznie mało
heteroseksualiści mają swoich bohaterów , że muszą "przerabiać" na
swoich homoseksualistów ? Jeżeli im się to uda , to mam w zandżu jedną
podpowiedź - Przecież Maria Curie , podobnie jak Maria Rokita , też była
hetroseksualną mężczyzną . Czyż nie ?