Gość: SPAIKI
IP: 195.94.215.*
03.08.01, 13:19
Dziwi mnie fakt,ze polskie MSZ daje soba pomiatac.W sposob tajemniczy ucichla
sprawa gwaltu dokonanego przez Turka.Ofiara padla polska obywatelka zamieszkala
w Warszawie.Turek przemoca wciagnal ja do samochodu,po czym dokonal zbereznego
czynu.Niestety nieznane sa nam dokladne okolicznosci zdarzenia.Wiemy tylko,ze
zwyrodnialec ukryl sie w tureckiej ambasadzie.Z nieoficjalnych zrodel
wiadomo,ze Turek jest biznesmenem i byl jedynie obserwowany przez policje.Nie
zostal jednak przesluchany w celu wyjasnienia sprawy.Mimo ze byl tylko jeden
podejrzany,to nie wystosowano wniosku o tymczasowe zatrzymanie!To jest
niedopuszczalne w innym kraju!Sprawa trafila do polskiego MSZ.I co z tego!
Ministerstwu tym bardziej nie zalezy aby ta sprawa ujrzala swiatlo dzienne.Ma
gdzies dobro osobiste polskiej obywatelki!MSZ jest od stosunkow zagranicznych i
robi wszystko aby byly jak najlepsze.Mam w dupie takie stosunki!Dla niektorych
argumentem moze byc fakt,ze zgwalcona kobieta jest prostytutka,ktora wykonywala
jedynie swoj fach.Jezeli jest to prawda,to dlaczego poszkodowana poszla na
policje?Dlaczego narazalaby sie na wysmianie,wiedzac ze jej zawod jest
nielegalny i ponosi ryzyko?Gdyby podobny wypadek wydarzyl sie w Turcji i na
miejscu ofiary bylaby turecka kobieta,a na miejscu Turka bylby Polak,to
rozniesliby na strzepy gwalciciela.CZESC.