Putin i Bush - dwaj agresorzy

15.08.08, 19:46
Pierwszy zaatakował Afganistan (bo rzekomo talibowie ukrywali
przywódcę Al-kaidy) i Irak (bo Saddam miał dysponowac bronią
masowego rażenia).
Drugi Gruzję bo Sakaszwili wcześniej zajął separatystyczną prownicję
Oseti, co (w przeciwieństwie do bushowskich pretekstów) jest prawdą.
Obu chodziło tak naprawdę o odsunięcie władz zaatakowanych krajów i
zastąpienie ich swoimi marionetkami.

Dla polskich władz agrsor amerykański był i jest O.K., agresor
rosyjski z założenia jest zły.

Ot, kaczyńska logika.
    • ossey Re:Bush to swojski agresor... 15.08.08, 19:55
      nam krzywdy nie robi...
    • kwirszyll Re: Putin i Bush - dwaj agresorzy 16.08.08, 01:08
      Nie, to nieprawda. Tylko jeden jest agresorem, drugi sie broni.
      Ten, ktory jest agresorem, agresuje swiat od dobrych 150 lat!
      Wygral dwie wojny swiatowe. Niektorzy mysla i wierza, ze w
      szlachetnych intencjach. Niech sobie wierza. Ja wiem, ze jeszcze w
      1992 czy 1991 (napad Iraku na Kuweit) amerykanska pani ambasador z
      cala perfidia dala Saddamowi carte blanche na zaatakowanie Kuweitu.
      Co bylo potem, wiemy. A jak bylo z I i II wojna swiatowa? Czy i tu
      nie nalezy upatrywac przestepcy tam, kto najwiecej na t ym
      skorzystal? A kto skorzystal? Kto wyplynal na swiatowe wody po tych
      dwu wojnach? Przypadek? Nie wierze w przypadki ni szlachetne
      intencje!
      • karbat Re: Putin i Bush - dwaj agresorzy 16.08.08, 01:36
        Precedens K O S O W O , K O S O W O
        Ludnosc Kosowa oderwala kawalek Serbii ( ichniego Gniezna ) ,przy
        pomocy USA .
        Ludnosc Osetii ( nie majaca Gruzinskich paszportow - Gruzja im nie
        dala ) chce sie oderwac od Gruzji ,przy pomocy Rosji .

        Precedens zostal stworzony .Podobny problem ,mierzony rozna miara .
        Referendum .... USA wyszlyby na durnia ?
        Z Rosja jest problem , weszla na teren Gruzji ,poza Osetie.
    • bush_w_wodzie swiat nowo narodzony? 16.08.08, 02:50

      wielkie wspolnoty opieraja swoje kulture na penwnych centralnych wartosciach.
      zapisanych w prawie (konstytucji) mentalnosci obywateli kanonie dziel
      filozoficzych czy literackich i tradycji. dlatego podsawowe zasady dzialania
      jakimi kieruja sie mocarstwa sa w czasie trwale... i nie sposob oceniac
      biezacych dzialan mocarstw bez kontekstu kulturowego i historycznego

      usa opieraja sie na podstwowych warosciach: wolnosc i wartosc jednostki prawo
      ludzi do samostanowienia i do szczescia
      i na rzadach prawa. prawdopodobnie dlatego usa nie zaczely zadnej wojny
      swiatowej a spelnily kluczowa role w rozwiazaniu obydwu swiatowych konfliktow z
      finalna korzyscia dla wszystkich - nawet pokonanych wrogow


      rosja natomiast jest spadkobierca chyba najbardziej zbrodniczego rezimu w
      historii ludzkosci - komunistycznego zsrr. kultura rosyjska to kultura kto-kogo.
      kultura sily a nie prawa. kultura ktora za nic ma jednostke a holduje
      imperialnym ambicjom. i sama rosja udowadnia ze nie odeszla daleko od swojej
      zlowrogiej poprzedniczki - udowadnia to zarowno eksterminujac narod czeczenski
      jak i usilujac podeptac suwerennosc gruzji


      nie bylo nie ma i nie bedzie symetrii w ocenie dzialan rosji i usa.
      dopoki usa nie dopuszcza sie ludobojstwa na skale zaglodzenia ukrainy. dopoki
      usa nie stworza gulagow. dopoki nie napadna zupelnie niesprowokowane na
      sasiednie normalne kraje. dopoki nie spacyfikuja swoich sojusznikow za zmiane
      rzadu ktora im sie nie spodoba...
      dopoki w usa bedzie wolny rynek demokracja i rzady prawa a w rosji... to co zwykle




      piotr7777 napisał:

      > Pierwszy zaatakował Afganistan (bo rzekomo talibowie ukrywali
      > przywódcę Al-kaidy) i Irak (bo Saddam miał dysponowac bronią
      > masowego rażenia).
      > Drugi Gruzję bo Sakaszwili wcześniej zajął separatystyczną prownicję
      > Oseti, co (w przeciwieństwie do bushowskich pretekstów) jest prawdą.
      > Obu chodziło tak naprawdę o odsunięcie władz zaatakowanych krajów i
      > zastąpienie ich swoimi marionetkami.
      >
      > Dla polskich władz agrsor amerykański był i jest O.K., agresor
      > rosyjski z założenia jest zły.
      >
      > Ot, kaczyńska logika.
      • kwirszyll Re: swiat nowo narodzony? 16.08.08, 20:51
        Niestety napisales bracie stek bzdur. Powtarzasz opinie innych
        budujac swoje wywyody o tych kulturowych podstawach i wyciagajac z
        tego wszystkiego wnioski o wyzszosci "demokracji" amerykanskiej.
        Mysle, ze nie wysciubiles bracie nosa z kraju, za duzo czytasz (nie
        jest to nic zlego), ale za malo myslisz samodzielnie ( i tu lezy
        bieda). Przestan czytac zacznij samodzielnie myslec. Poczytaj sobie
        Chomskiego! To ponac 8 glowa swiata w przekroju trwania ludzkosci.
        Osma czy 108 malo wazne. Zobaczysz co on jako amerykanin mysli o
        ameryce i amerykanskiej polityce, a amerykanskich prezydentach.
        Poczytaj i pomysl.
Pełna wersja