masuma
22.08.08, 10:58
"Cała moja polityka do tego dąży, by do nas też dzwoniono z pytaniem, co
robić, a nie żeby robili to sami" - przyznaje polityk i dodaje, że mogłaby to
zmienić obecność Ukrainy w Unii Europejskiej.
"Za to, co zrobił na Ukrainie, trzeba Aleksandra Kwaśniewskiego cenić. Ja
mogłem tam wejść w jego buty. Nie miałem pustego pola. Tylko, że on kończył na
Ukrainie. Ani do Gruzji zaglądał, ani do Azerbejdżanu. W tym sensie to jest
już moja polityka" - mówi "Super Expressowi" Lech Kaczyński.
www.dziennik.pl/swiat/wojna-gruzja/article226374/Prezydent_Nie_rozumiem_Niemcow.html
Ratunkuuu!!!