Dodaj do ulubionych

sprawa samobójstwa Barbary Blidy

12.09.08, 23:53
komisja zmierza do konkluzji. Ciepło, cieplej, ...

Wczoraj przeczytałam stenogramy z przesłuchań 10. i 11. września.
Macie je tutaj:

10. września - zeznaje prokurator Mariusz Łączny, prowadzący sprawę
VI Ds. 39/06/S dotyczącą nieprawidłowości przy przetargach
związanych z zakupem zmechanizowanych obudów ścianowych na kopalnie terenu
Śląska. Zlecił zatrzymanie 8 osób związanych z tą sprawą.

orka2.sejm.gov.pl/KomSled6.nsf/0/1428921A5188D290C12574C00050E24B/$file/20_stenogram.pdf
11. września - zeznaje zastępca prokuratora apelacyjnego w Katowicach,
prokurator Piotr Gnojny, który dwukrotnie przedłużał śledztwo, w którym
występowała Barbara Kmiecik (w grudniu 2006 i kwietniu 2007)

orka2.sejm.gov.pl/KomSled6.nsf/0/2B286ACD30BAF637C12574C100567EC5/$file/21_stenogram.pdf

Zeznaje Łączny - fragmenty:
1.
"Pan Mariusz Łączny:
Tak jak mówiłem, prokurator Więckowski powiadomił mnie o tym, że prokurator
okręgowy chciałby przesunięcia terminu realizacji. No w związku z tym, że
byliśmy już na dosyć zaawansowanym etapie przygotowywania technicznie
czynności zatrzymań, no, było to dla nas trochę kłopotliwe i powiedziałem
naczelnikowi, że, no, będzie się to wiązało, no, z koniecznością przesunięcia
o jeden dzień wszystkich czynności zaplanowania... zaplanowanych. Na moją
prośbę interweniował u prokuratora okręgowego. No, niestety, bezskutecznie.
(...)

Poseł Danuta Pietraszewska:
A jaka była forma powiadomienia pana, że realizacja musi się odbyć 25? Czy pan...
Pan Mariusz Łączny:
Prokurator okręgowy wyszedł do mnie.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Tak, wyszedł. I jak wyglądała ta rozmowa?
Pan Mariusz Łączny:
Prokurator okręgowy powiedział, że musimy przesunąć termin realizacji o jeden
dzień.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Ale uzasadniał to czymś szczególnym?
Pan Mariusz Łączny:
Wyraził się dosłownie tymi słowami: musimy przesunąć termin...
Poseł Danuta Pietraszewska:
Musimy przesunąć.
Pan Mariusz Łączny:
...realizacji o jeden dzień.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Czyli bez uzasadnienia?
Pan Mariusz Łączny:
Bez uzasadnienia.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Można powiedzieć, że przyjął to pan po prostu do wiadomości, tak?
Pan Mariusz Łączny:
Wytłumaczyłem również osobiście prokuratorowi okręgowemu, jakie będą się
wiązały z tym trudności techniczne.
Poseł Danuta Pietraszewska:
I jaka była reakcja pana prokuratora?
Pan Mariusz Łączny:
Powtórzył, że musimy. Z moich obserwacji z zachowania szefa wynikało, że...
znaczy, przypuszczałem, że nie jest to jego decyzja i w związku z powyższym
powiedziałem, że spróbuję. Obiecał pomoc, gdyby były jakieś problemy techniczne.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Czyli odebrał pan to w taki sposób, że pan prokurator Błach był też jakby w
takiej sytuacji, że było to tylko przekazanie panu decyzji, której on sam
autonomicznie nie podejmował?

Pan Mariusz Łączny:
Tak to wtedy odebrałem.
Poseł Danuta Pietraszewska:
A jak dzisiaj pan to ocenia?
Pan Mariusz Łączny:
Nie zmieniłem zdania.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Nie zmienił pan zdania. Czyli twierdzi pan, że pan prokurator Błach otrzymał
również po prostu takie polecenie, o, tak by można było powiedzieć?
Pan Mariusz Łączny:
Być może polecenie, być może sugestię. Natomiast wydaje mi się, że nie była to
jego decyzja."

2.
"Poseł Marek Wójcik:
Czy informowano pana, dlaczego mają zostać połączone zatrzymania w sprawie
prowadzonej w wydziale V i w sprawie prowadzonej w wydziale VI?
Pan Mariusz Łączny:
Nie, nikt mnie nie informował o tym.
Poseł Marek Wójcik:
Czy, prowadząc postępowanie, na jakimś etapie zachodziła potrzeba jakiejś
współpracy między panem a prokuratorami z wydziału V? Czy pan zgłaszał taką
potrzebę komuś, albo widział taką potrzebę?
Pan Mariusz Łączny:
Nie było takiej potrzeby. Nasze sprawy, z tego co wiem, nie mają żadnego związku.
Poseł Marek Wójcik:
Żadnego związku, tak?
Pan Mariusz Łączny:
Tak.
(...)
Poseł Marek Wójcik:
Czy pana zdaniem istniały jakiekolwiek merytoryczne powody, żeby dokonywać
tych zatrzymań łącznie?
Pan Mariusz Łączny:
Trudno mi jest powiedzieć. Tak jak mówiłem, nie miały te sprawy ze sobą
związku.
Poseł Marek Wójcik:
A czy, oceniając sytuację, jakby jest pan w stanie wskazać jakieś przyczyny, dla
których takie postępowanie, dla których to połączenie realizacji w tych dwóch
sprawach nastąpiło i dlaczego wybrano akurat 25 września?
Pan Mariusz Łączny:
Nie znam faktów. Jeśli miałbym się wypowiadać, byłyby to tylko domysły.
Poseł Marek Wójcik:
Czy słyszał pan informację o tym, że w dniu realizacji ma na Śląsk przyjechać
minister sprawiedliwości pan Zbigniew Ziobro?
Pan Mariusz Łączny:
Tak, słyszałem o tym.
Poseł Marek Wójcik:
Od kogo dowiedział się pan o tym, że taka wizyta ma mieć miejsce?
Pan Mariusz Łączny:
Trudno mi jest powiedzieć, taka plotka krążyła po prokuraturze okręgowej i była
przekazywana przez prokuratorów.
Poseł Marek Wójcik:
Czy wizyta pana Zbigniewa Ziobry miała mieć związek ze sprawami węglowymi?
Pan Mariusz Łączny:
Nie wiem, czy z węglowymi, ale miała zbiegać w czasie z terminem realizacji,
bądź bezpośrednio po nim.
Poseł Marek Wójcik:
Tak. To znaczy krążyła informacja, że ta wizyta będzie zbiegała się w czasie z…
Pan Mariusz Łączny:
Nie, że ma przyjechać pan minister Ziobro. Natomiast po realizacji, po tej
rozmowie, może tak powiem precyzyjnie, z prokuratorem okręgowym i potem, po
powzięciu wiadomości o tej plotce, skojarzyłem fakty.
Poseł Marek Wójcik:
To znaczy, że 25., bądź też bezpośrednio po realizacji, że plotka ma związek tak
na pewno z realizacją prowadzoną, z realizacją, która będzie przeprowadzana
w sprawie prowadzonej przez pana wydział i przez wydział V.
Pan Mariusz Łączny:
Tak jak mówiłem, są to domysły. Nie znam faktów. Trudno jest mi odpowiedzieć
precyzyjnie na to pytanie."

Obserwuj wątek
    • hollogram Re: sprawa samobójstwa Barbary Blidy 12.09.08, 23:54
      A coś od siebie?
      • wujaszek_joe Re: sprawa samobójstwa Barbary Blidy 13.09.08, 00:28
        A co tu jeszcze trzeba od siebie?
        Ziobro wpływa na inne sledztwo żeby mu konferencja lepiej wyszła
    • matol.rezydent [...] 13.09.08, 00:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hollogram Re: konkludując - Ziebru już nigdy nikogo więcej 13.09.08, 00:07
        Nie licz na to.
        matol.rezydent napisała:

        > mam mimo wszystko przeęświadczenie nieomal graniczące z pewnością,
        > że prędzej niż później raczej ten kaczy mydłek o 6 rano skuty
        > zostanie i do policyjnej suki wrzucony..
    • elwer-pancerfaust44 Re: konkludując - Ziebru już nigdy nikogo więcej 13.09.08, 00:07
      A że pracują w prokuraturze tacy ludzie jak ten pan wcześniej cytowany
      prokurator,tak prowadzi jeszcze dochodzenia jak zeznaje,to czarno widzę
      przyszłość polskiej prokuratury,sprawiedliwości i prawa.Prokurator w terenie,nie
      kojarzy sprawy którą nadzoruje z wizytą prokuratora generalnego.Ot tak sobie
      chodziły plotki,a minister dla którego chyba przesunięto czynności,przypadkiem
      sobie ma przyjechać.prokurator rżnie głupa,jest nim,boi się.....?
    • basia.basia Re: sprawa samobójstwa Barbary Blidy 13.09.08, 00:19
      Zeznaje Gojny - fragmenty:

      1.
      "Któregoś dnia, był to albo koniec listopada, albo już grudzień 2006 r.,
      poprosił mnie do swojego gabinetu pan prokurator apelacyjny w Katowicach, pan
      Tomasz Janeczek, i powiedział o zainteresowaniu sprawami węglowymi Prokuratury
      Krajowej, wyczulając również mnie, swojego zastępcę odpowiedzialnego za
      nadzorowanie właśnie tych wydziałów, które zajmowały się prowadzeniem bądź
      nadzorowaniem prowadzenia postępowań przygotowawczych, na tę sferę
      przestępczości, jak również zwrócił się do mnie, co pamiętam dokładnie, o
      szczególne zainteresowanie się sprawą zachowań korupcyjnych pani Barbary Kmiecik
      na przestrzeni lat 1994–2004."

      2.
      "Panie prokuratorze, kontynuując ten wątek pańskiej wypowiedzi w ostatniej
      części, czy mógłby pan powiedzieć, czyja to była decyzja, żeby te dwie sprawy,
      to jest sprawę V Ds. 25/06, czyli tę sprawę w prokuraturze okręgowej dotyczącą
      zachowań korupcyjnych pani Barbary K., tak ją określajmy, i tę drugą sprawę w
      wydziale VI, dotyczącą zachowań korupcyjnych w kopalni Budryk i Zofiówka,
      realizować w jednym dniu?
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Nie wiem, panie pośle. Jedno jest pewne, że nie była to moja decyzja. Bo tyle
      mogę powiedzieć. Natomiast na jakim zapadła szczeblu, no, sądzę, że takiej
      decyzji władny do podjęcia jej z pewnością jest prokurator okręgowy, który ma te
      oba wydziały jakby w jednym ręku, to znaczy w jego strukturze prokuratury
      okręgowej funkcjonuje jeden i drugi wydział, ale kto podjął decyzję, nie wiem."

      3.
      "Poseł Danuta Pietraszewska:
      (...) Był to wątek mercedesa, o którym pan Ryszard Zając powiedział, rzekomo był
      zakupiony dla pani Blidy, w ten sposób się wyraził. I drugi wątek, to była pomoc
      finansowa, jak wtedy się wyraził, przy budowie domu w Szczyrku. Obydwa wątki
      były weryfikowane przez prokuratora Krawczyka i obydwa wątki upadły, ponieważ
      wątek mercedesa okazał się czystą bzdurą, a jeżeli chodzi o dom, to nie była
      budowa, to była pomoc przy remoncie basenu, na którą była umowa. I pani Blida
      wówczas była przesłuchiwana jako świadek, ale świadek w tych dwóch wątkach i w
      sprawie, w której została oskarżona pani Barbara Kmiecik.(...) i myśmy nawet
      chyba pytali pana prokuratora Krawczyka, czy – choć raz padło nazwisko pana
      Baranowskiego i pani Blidy w kontekście tego zarzutu korupcyjnego, który został
      sformułowany. Więc powstaje pytanie, kiedy powstał, albo z czego wyłonił się,
      wątek trzeci, ten nowy wątek, który pociągnęło śledztwo z marca 2006 r.(...)
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Nie wiem.
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      Nie wie pan tego?
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Nie wiem, nie wiem.
      (...)

      4.
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      (...)A więc wiemy, że w poprzednim czasie nie padło nazwisko Blidy w połączeniu
      z Baranowskim. Wobec tego zarzuty sformułowane wobec Barbary Kmiecik w związku
      ze sprawą były w styczniu 2006 r. Formalnie zostały wniesione, oskarżenie,
      zarzut – 16 lutego. 3 marca ABW wszczęło śledztwo w związku z nowym wątkiem, tym
      właśnie korupcyjnym: Baranowski, Blida, po czym 27 marca przekazało to śledztwo
      prokuraturze, przejęła nadzór prokuratura okręgowa.
      W związku z tym proszę mi odpowiedzieć na pytanie, w kontekście tych faktów,
      kiedy powstał albo skąd się wziął ten wątek trzeci, z czyich zeznań?
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Wątek związany z przekazaniem…
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      Tak.
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      …tych 80 tys. zł, tak?
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      Tak jest.
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Jeżeli ja pamiętam – z tym, że mówię, to wszystko wynika z dokumentów, a ja tu
      zeznaję pod rygorem odpowiedzialności karnej, a prościej po prostu wyczytać to z
      dokumentów – ale, o ile ja pamiętam, pani poseł, to ten wątek oparty był o
      kilkakrotne zeznania pani Barbary Kmiecik. I chyba stąd się wziął.
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      Ja mam pytanie: To kiedy pani Barbara Kmiecik zapoznała się po raz pierwszy z
      zeznaniami Ryszarda Zająca?
      (...)
      Poseł Wojciech Szarama:
      Natomiast mi przychodzi taka pierwsza myśl do głowy, czy pani Barbara K. w ogóle
      została zapoznana z zeznaniami tego drugiego pana w postępowaniu. No bo ja
      pierwszy raz słyszę o takiej praktyce, kiedy oskarżony w trakcie postępowania...
      kiedy podejrzany potem w trakcie postępowania przygotowawczego jest zapoznawany
      z zeznaniami świadków, panie przewodniczący. I stąd ta moja taka interwencja.
      (...)

      5.
      "Poseł Danuta Pietraszewska:
      Panie prokuratorze, a czy na jednej z odpraw prokuratorskich pan prokurator
      Balas informował pana o tym, że w początkowej fazie śledztwa Barbara Kmiecik
      zeznała tylko o obietnicy korzyści majątkowej Zbigniewowi Baranowskiemu i czy to
      było badane?
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Nie pamiętam takiej informacji, żeby była mi przekazana.
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      Nie pamięta pan?
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      Nie pamiętam...
      (...)
      Poseł Danuta Pietraszewska:
      A czy...? Tak naprawdę to jedynym źródłem dowodowym to były zeznania Barbary
      Kmiecik. Czy dla pana taką... czy Barbara Kmiecik była dla pana tak bardzo
      wiarygodna, jeżeli w tej samej kwestii – mówimy o tej sprawie korupcyjnej –
      zeznawała: raz, że sama złożyła obietnicę korzyści Zbigniewowi Baranowskiemu;
      potem, że, bo najpierw Blida się w ogóle nie pojawiała, prawda, w tych
      zeznaniach, potem, że pośredniczyła w tym Barbara Blida; kolejno, że Barbara
      Blida obiecała znaleźć człowieka, który porozmawia ze Zbigniewem Baranowskim, bo
      sama jako... nawet tutaj przytaczam: bo sama jako poseł nie mogła przecież się
      tego podjąć, nie było o tym mowy; potem, że pośredniczył w tym pan Buszka, po
      konfrontacji z panem Buszką wycofała się i powiedziała, że to chyba nie był
      Buszka? Czy taka osoba mogła być wiarygodna?"

      6.
      "Poseł Danuta Pietraszewska:
      W oparciu o zeznania Barbary Kmicik było pomówionych wiele osób. Wiele, prawda,
      tam się przewijały tabunami nazwiska. I m.in. osoby ważne, nawet w państwie. Był
      pan Zaborowski, pan Wasserman. No i dlaczego w jednych sprawach po weryfikacji
      wątków, prawda, nie była wiarygodna Barbara Kmiecik, a tutaj była taka
      wiarygodna? Ja dam przykład, żebyśmy mieli skalę porównawczą. Barbara Kmiecik
      powiedziała, oskarżyła czy powiedziała, że Ryszard Zając był zatrudniony w
      Skawinie bodajże, dostał pracę za sprawą pana Zbigniewa Zaborowskiego. Już
      szczegółów nie przytoczę, w każdym razie w ten sposób to przedstawiła. Okazało
      się, że to były kompletne bzdury. Sprawa, w którą były wmieszane… Była kolejna
      sprawa pana Ślęzaka czy Ślązaka, Ślęzaka, i również(...)I również w sprawie tej
      okazała się Kmiecik niewiarygodna. I nagle w sprawie, w której zmieniała
      kilkakrotnie swoje wersje, okazała się wiarygodna. Dlaczego?(...)
      Dlaczego weryfikacja, która była… Bo była przeprowadzana, to trzeba uczciwie
      przyznać, ale weryfikacja, która dała negatywne wyniki. Przesłuchanie Mendziuka,
      Wilamowskiego dały wyniki negatywne. Więc dlaczego dalej pozostała wiarygodna?(...)
      Pan Piotr Engelbert Gojny:
      To nie jest, wydaje mi się, kwestia… Choć trudno mi się wypowiadać za
      prokuratorów, którzy dokonywali takiej oceny, ale mogę mówić bardziej ogólnie,
      jeżeli chodzi o pewną praktykę, że to nie jest tak, że prokurator różnie ocenia
      wiarygodność w oparciu o… w różnych wątkach, tylko tak to zwykle bywa, że jeżeli
      mamy jakiegoś kluczowego świadka, tzw. osobowe źródło dowodowe, istotne dla
      sprawy, to prokurator w toku postępowania poszukuje innych materiałów, które
      mogą weryfikować podawane.... (strona 75. stenogramu - mnóstwo słów zero treści
      - dopisek mój)

      • basia.basia cd przesłuchania Gojny... 13.09.08, 00:33
        7.
        "Poseł Danuta Pietraszewska:
        (...) Natomiast pan w pana poprzedniej wypowiedzi pan się wypowiedział, że w
        pewnym momencie śledztwo dochodzi do takiego momentu, że nie można przedłużać i
        cofnąć się. W związku z tym ja zapytam. Skoro w zarzucie sformułowano, że pani
        Barbara Blida była pośrednikiem przez pośrednika i nie zidentyfikowano tego
        pośrednika, mimo iż była konfrontacja z kandydatem na pośrednika, czy nie trzeba
        było… albo czy szkodą dla tego śledztwa byłoby jeszcze wstrzymanie się z
        zatrzymaniami czy z zarzutami do momentu, aż się albo znajdzie kolejny kandydat
        na pośrednika, albo kiedy by 7.
        "Poseł Danuta Pietraszewska:
        (...) Natomiast pan w pana poprzedniej wypowiedzi pan się wypowiedział, że w
        pewnym momencie śledztwo dochodzi do takiego momentu, że nie można przedłużać i
        cofnąć się. W związku z tym ja zapytam. Skoro w zarzucie sformułowano, że pani
        Barbara Blida była pośrednikiem przez pośrednika i nie zidentyfikowano tego
        pośrednika, mimo iż była konfrontacja z kandydatem na pośrednika, czy nie trzeba
        było… albo czy szkodą dla tego śledztwa byłoby jeszcze wstrzymanie się z
        zatrzymaniami czy z zarzutami do momentu, aż się albo znajdzie kolejny kandydat
        na pośrednika, albo kiedy by rzeczywiście udowodniono, kto był tym pośrednikiem
        pośrednika? Czy to nie było ze szkodą dla śledztwa?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Oceny dokonywał prokurator, który miał materiał dowodowy. On uznał, że jest to
        etap, kiedy postępowanie zasługuje na wkroczenie w tę fazę. I to jest jego ocena."

        8.
        "Poseł Danuta Pietraszewska:
        A proszę mi powiedzieć, z czego wynikał fakt tego nadmiernego, niespotykanego
        zainteresowania się tym śledztwem przez pańskich przełożonych, przez prokuratora
        krajowego, szefa ABW i pana ministra Ziobry? Skąd to wynikało? Mieliśmy
        równolegle toczące się śledztwo. Ważność tego śledztwa, no, porównywalna co
        najmniej, albo jeszcze bardziej, jeszcze większa, prawda? Skąd zainteresowanie
        właśnie tym?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Waga większa, którego? Tegoż w wydziale PZ…
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Tak, szóstym.
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Mówię, ja nie oceniam w ten sposób i nie porównuję postępowań…
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Dla społeczeństwa.
        (...)
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        (...) Natomiast ja powiem tylko tyle, że tak porównujemy te dwa postępowania, ja
        nie prowadziłem jakby równolegle tych postępowań, jeżeli chodzi o tzw.
        zainteresowanie, z uwagi na to, iż to, że te sprawy miały być realizowane
        łącznie, to się dowiedziałem właściwie krótko przed już samymi zatrzymaniami. I
        nie była to moja decyzja. W związku z tym proszę, jakby nie oceniać tych spraw,
        łącząc je w kontekście mojego zainteresowania. Pan prokurator apelacyjny prosił
        mnie o zainteresowanie się sprawą zachowań korupcyjnych pani Barbary K. i stąd
        też to moje zainteresowanie się tą sprawą, myślę, że jednak pozytywne.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Czyli pan to zrobił wyłącznie na polecenie, tak?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Natomiast ta druga sprawa…
        Proszę?
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Pan to zrobił wyłącznie na polecenie swojego szefa? Że pan po prostu tak się
        zainteresował tym…
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Nie, no, pan prokurator zwrócił się do mnie o zainteresowanie się tą sprawą. Jak
        tu wcześniej słyszałem, rzekomo nawet prosił o sporządzenie tego zestawienia,
        czego ja już nie pamiętam. Ale to, że prosił o zainteresowanie się sprawą, to
        jest bezsporne."

        9.
        "Poseł Wojciech Szarama:
        No, nie pan bezpośrednio prowadził wszystkie czynności. Jedynie był pan osobą
        zainteresowaną, sprawdzającą przebieg postępowania ze względu na jego wagę.
        Proszę powiedzieć, kto podjął decyzję o przedstawieniu zarzutów pani Barbarze
        Blidzie.
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Sądzę, że prokurator, który wydał to postanowienie."

        10.
        "Poseł Danuta Pietraszewska:
        Chciałam się jeszcze odnieść, panie prokuratorze, do tego wątku dowodowego,
        ponieważ pan tutaj dodał, że oprócz tego osobowego dowodu, którym były zeznania
        pani Kmiecik, były jeszcze inne dowody, i potem pan podał taką informację, że od
        pewnego czasu te odsetki od należności były wstrzymane. To była, nie wiem, ja to
        odebrałam jako sugestię, że jednak tam skutki tego pisma, które znaleziono, to
        było pismo przewodnie, jeśli dobrze rozumiem, za którym nie poszedł wniosek, bo…
        I teraz mam pytanie: Czy można nie naliczać odsetek od należności, jeżeli nie
        było wniosku, nie był rozpatrzony na zarządzie, bo nie ma żadnego protokołu,
        który by to uwiarygodniał, wobec tego czy można nie naliczać odsetek, jeżeli nie
        było rozpatrzone, bo nie było żadnego wniosku, było, jak pan mówi, pismo
        przewodnie, czy na podstawie pisma przewodniego można nie naliczać odsetek?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Ale pani Barbara K. twierdzi w swoich zeznaniach, że wniosek skierowała, tylko
        tego wniosku nie udało się odnaleźć, na ile znam materiał dowodowy tej sprawy.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Ale były jeszcze inne pośrednie...
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Jak mówię, wypowiadam się tutaj...
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        ...można było protokół... wniosek musi być rozpatrywany, prawda, więc są jeszcze
        protokoły z zebrań. Czy taki protokół jest? Czy na nim był rozpatrywany ten wniosek?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Nie wiem, nie wiem.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Bo to chyba, no, weryfikacja tego wymagała, żeby to sprawdzić. Była weryfikacja
        taka?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Ja nie wiem, nie wiem.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        A, nie wie pan?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Ja tylko jeszcze raz mówię o tym, że prokurator oceniał ten materiał dowodowy.
        Pytano, czy jedynym dowodem, który oceniał, były tutaj zeznania pani Kmiecik, i
        w związku z tym powiedziałem, że na ile się orientuję, to również weryfikowano
        te zeznania przez inny materiał, m.in. przez te elementy, o których powiedziałem
        wcześniej. Natomiast, z jakim skutkiem weryfikowano, to już nie wiem.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Jaką wartość ma pismo przewodnie, jeżeli...?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        No jest tam jakimś śladem z całą pewnością. Natomiast pytanie o...
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Jeszcze chciałam jedno: czy prawdą jest...?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        ...dar przekonywania tego pisma przewodniego, prawda.
        Poseł Danuta Pietraszewska:
        Czy prawdą jest, że na tym piśmie przewodnim numer był wpisany odręcznie, numer
        rejestracji czy numer pisma?
        Pan Piotr Engelbert Gojny:
        Nie wiem, nie wiem, pani poseł, aż takich szczegółów nie znam."
    • elwer-pancerfaust44 Re: sprawa samobójstwa Barbary Blidy 13.09.08, 00:35
      Gdyby ta sprawa nie skończyła się tak tragicznie i zdarzyła się
      naprawdę,miałbym wrażenie że czytam Kafkę lub Mrożka.Że działo to się w krainie
      króla UBu,czyli w Polsce,czyli nigdzie.
    • basia.basia Moim zdaniem jasne jest, że... 13.09.08, 01:09
      1.
      Ktoś kto dowiedział się o tym, że były poseł pomówił Barbarę Blidę
      o pośredniczenie w przekonaniu kogoś w Rudzkiej Spółce węglowej, by zaprzestano
      Barbarze Kmiecik (raczej jej firmie)naliczać odsetki od długu oraz o to, że
      panie miały rzekomo przestępcze powiązania finansowe (to zresztą zostało
      zweryfikowane i odrzucone), dał cynk do prokuratury krajowej.
      2.
      Ktoś inny uświadomił Ziobrę, że w pewnym śledztwie pojawia się nazwisko Blidy w
      niekorzystnym dla niej kontekście.
      3.
      Od tej chwili zaczął się w sprawie wzmożony ruch: do Katowic przyjechał
      Engelkind i wysłuchał relacji ze śledztw dotyczących spraw prowadzonych przez
      wydział V i VI.
      4.
      Do Warszawy została wezwana grupa prokuratorów ale prokurator Łączny, prowadzący
      sprawy wydziału VI (z Blidą niezwiązane w żaden sposób) nie został wysłuchany.
      Nie wiadomo, co z pozostałymi.
      5.
      Szef katowickiej prokuratury okręgowej zarządził wzmocnienie śledztwa w sprawie
      korupcji, gdzie występuje Barbara Kmiecik. I mimo, że zarzuty zostały już
      sformułowane i nie było wśród nich słowa o Barbarze Blidzie pojawia się śledztwo
      uzupełniające - Barbara Kmiecik zostaje przesłuchana kilkakrotnie
      (prawdopodobnie uprzednio zapoznana z obciążającymi ją choć niewiarygodnymi i
      niezweryfikowanymi zeznaniami byłego posła Zająca). Ona również pomawia Barbarę
      Blidę ale za każdym razem zmienia wersję i tak: raz mówi, że łapówkę wręczyła
      sama Blida, innym razem że Blida znalazła pośrednika jednak okazało się, że ten
      pośrednik nie mógł nim być. Wymieniła jeszcze inne nazwisko pośrednika ale nie
      został on zweryfikowany.
      Istnieje pismo przewodnie, za którym wędrowało po Rudzkiej Spółce Węglowej
      załącznik-pismo Barbary Kmiecik z prośbą, by zaprzestać jej naliczać odsetki od
      długu lub je umorzyć (nie wiadomo właściwie co w nim było). Załącznik ten
      wyparował. Nie wiadomo czy pismo to było rozpatrzone przez zarząd spółki, bo nie
      zostało to sprawdzone. Nie ma żadnego dowodu, że Barbara Blida pośredniczyła
      przy wręczeniu 80 tys. zł osobie z Rudzkiej Spółki Węglowej. Są tylko
      niezweryfikowane pomówienia Kmiecik i Zająca, który się okazał notorycznym
      kłamcą w innych sprawach lecz w tej jednej mu uwierzono.
      6.
      Na krótko przed ustalonym terminem aresztowań w sprawie nadużyć przy handlowaniu
      obudowami ścianowymi dla kopalni (planowano 8 równoczesnych zatrzymań)
      zdecydowano, że nastąpią one dzień później i wraz z zatrzymaniami 5 innych osób
      związanych ze sprawą korupcyjną dotyczącą Barbary Kmiecik - miała być również
      zatrzymana Barbara Blida, która miała mieć zarzut pomocnictwa przy wręczaniu
      łapówki w imieniu Barbary Kmiecik.
      7.
      Decyzja o opóźnieniu i rozszerzeniu zatrzymań została podjęta
      wyżej niż w Katowicach a kilku prokuratorów zeznało, że kojarzono ten fakt z
      krążącymi pogłoskami o planowanej na 25 kwietnia konferencji prasowej Ziobry po
      zatrzymaniach.
      8. Bezsporne jest również to, że w sprawei zatrzymań na Śląsku odbyła się w
      gabinecie premiera Kaczyńskiego narada z udziałem Ziobry, Święczkowskiego,
      Kaczmarka, Kornatowskiego i kogoś jeszcze.
      Potwierdził to nawet sam Kaczyński w wywiadzie dla Wprost - to tam powiedział,
      żeby nie zakładać Blidzie kajdanek, bo nie wypada kobiecie czy coś w tym stylu.

      Czy wszystko jasne?
      • elwer-pancerfaust44 Re: Moim zdaniem jasne jest, że... 13.09.08, 01:24
        R Zając poseł,też miał swoje przeboje.Podczas włóczęgi-giganta(?)po katowickim
        dworcu kolejowym(kto był w Katowicach ten wie co to jest)pijanym posłem
        zainteresowała się Policja.A że rządziła wtedy ekipa postkomunistyczna,myślał że
        jest Bogiem.W swoim czasie opisywała to śląska prasa,a lewica spuściła go w
        kanał,nie mogli już kryć niezrównoważonego członka(?).Prokuratura wzięła go za
        wiarygodnego świadka?Musiała coś na niego mieć,tak jak miała na B Kmiecik.Takimi
        ludżmi Kaczyńscy i Ziobro chcieli spuścić lewicę do Rawy(rzeka a raczej ściek w
        Katowicach)?
      • zoro_wieczorowo_poro Re: Moim zdaniem jasne jest, że... 13.09.08, 02:46
        zeznania Kmiecikowej na temat Blidy pojawiają się po aresztowaniu Kmiecikowej i
        wydobywane są w dziwny sposób przez ABW. Po kilkumisięcznym areszcie Kmiecikowa
        mówi co chcą oprawcy od Świączkowskiego i w zamian wychodzi i odpowiada z wolnej
        stopy.
        • elwer-pancerfaust44 Re: Moim zdaniem jasne jest, że... 13.09.08, 03:11
          Na Śląsku Alexis znana była od dawna z szemranych interesów,ale przez lata była
          nie do ruszenia.Wpadła na głupiej,wręcz groszowej sprawie dotacji dla
          spół...ni mieszkaniowej w Siemianowicach,którą niby miała załatwić a dotacja
          była już przyznana.Ale to był tylko pretekst by na dołku(w areszcie)ją zmiękczyć
          i ukierunkować na lewicę.Opowieści prokuratorów w komisji śledczej brzmią
          śmiesznie.Alexis już dawno została wyeliminowana z węglowych interesów.Ona i
          Zając głównymi świadkami oskarżenia,pusty śmiech ogarnia.
    • frank_drebin Komisja zmierza ;) No siepacze mieli byc od razu 13.09.08, 01:43
      aresztowani i rozliczeni jak lkal salonik ;) A tu jak w durnej sprawie laptopow
      dowodow niet jakos ;)
      No, ale spoko Kalisz pewnie podgardlem swym jakis "dowod" znajdzie ;)
      -
    • haen1950 Re: sprawa samobójstwa Barbary Blidy 13.09.08, 08:16
      Najciekawsze zeznania dopiero przed nami - Kmiecikowej i trzech
      psów, które zagoniły Blidę do jej łazienki - Kaczora, Ziobry i
      Święczkowskiego.

      Dotychczas przesłuchani to tylko statyści tej szekspirowskiej
      tragedii. Ustawiano ich na scenie zgodnie ze scenariuszem napisanym
      w kancelarii ówczesnego premiera.
    • paralela1 Najśmieszniejsze jest to że Kalisz 13.09.08, 08:38
      który śmiał się z błagających o pomoc Olewników i nie zrobił nic, a
      nawet krył swoich SLDowskich kompanów zamieszanych w sprawę porwania
      i zabicia Krzysztofa Olewnika rozstrzyga co jest moralne a co nie,
      ironia losu a jednocześnie bardzo typowe dla III RP.
      • wos9 Re: Najśmieszniejsze jest to że Kalisz 13.09.08, 09:08
        paralela1 napisała:

        > który śmiał się z błagających o pomoc Olewników i nie zrobił nic,
        a
        > nawet krył swoich SLDowskich kompanów zamieszanych w sprawę
        porwania
        > i zabicia Krzysztofa Olewnika rozstrzyga co jest moralne a co nie,
        > ironia losu a jednocześnie bardzo typowe dla III RP.

        I zerowy tego nie wytropił? Budował przecież IV RP i miał całe 2
        lata! Masz rację marny to człowiek, moralny-inaczej.
      • 2berber Re: Najśmieszniejsze jest to że Kalisz 13.09.08, 10:02
        paralela1 napisała:
        > który śmiał się z błagających o pomoc Olewników i nie zrobił nic,
        > a nawet krył swoich SLDowskich kompanów

        Jesteś naiwna albo piszesz na zlecenie.
        Sprawa śmierci Olewnika tak jak Jaroszewiczów, Papały,
        Dębskiego,Baraniny i Blidy to sprawy działalności "naszych"
        służb specjalnych.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Najśmieszniejsze jest to że Kalisz 13.09.08, 21:57
        paralela1 napisała:

        > który śmiał się z błagających o pomoc Olewników i nie zrobił nic, a
        > nawet krył swoich SLDowskich kompanów zamieszanych w sprawę porwania
        > i zabicia Krzysztofa Olewnika rozstrzyga co jest moralne a co nie,
        > ironia losu a jednocześnie bardzo typowe dla III RP.
        Czyli:Lewicy wolno mniej(A Michnik).
    • ponte_aronte w łódzkiej prokuraturze też ciekawie 13.09.08, 13:06
      "- Prokurator Sierak wbrew temu, co powiedział przed komisją śledczą, czytał akta, dopytywał się o Blidę i sugerował, żebym jeszcze raz przyjrzał się jej sprawie - zeznał w łódzkiej prokuraturze Jacek Krawczyk. ..."
      wyborcza.pl/1,75248,5690649,Sprawa_Blidy__prokurator_oskarza_prokuratora.html
      Za każdym razem dziwią mnie spekulacje nt. przyszłej prezydentury Ziobry i jego dalszej kwitnacej kariery politycznej
      • homosovieticus Twoje zdiwienie będzie z czasem wzrastało ponieważ 13.09.08, 13:16
        "medialne fakty" bierzesz za rzeczywiste.
        Zapominasz kocie,że w Polsce media przede wszystkim UPRAWIAJĄ
        PROPAGANDĘ POLITYCZNĄ a samo informowanie uważają za przedwczesne ze
        względu na "niski poziom umysłowy odbiorców".
        Twoje opinie przyznają mediom racje.
      • basia.basia będzie gorąco podczas konfrontacji 13.09.08, 13:45
        ponte_aronte napisał:

        > "- Prokurator Sierak wbrew temu, co powiedział przed komisją śledczą, czytał ak
        > ta, dopytywał się o Blidę i sugerował, żebym jeszcze raz przyjrzał się jej spra
        > wie - zeznał w łódzkiej prokuraturze Jacek Krawczyk. ..."

        Według niego 23 listopada Sierak kazał sobie przynieść projekt wniosku w sprawie
        przedłużenia śledztwa przeciwko Kmiecik. "Mówiłem mu o zakresie czynności, jakie
        jeszcze należy wykonać, i wówczas został podjęty wątek zeznań Zająca [Ryszard
        Zając, b. poseł SLD, który twierdził, że Kmiecik opowiadała mu, jak korumpowała
        Blidę i innych polityków] w kwestii wyłączenia materiałów do odrębnego postępowania.

        Prokurator Sierak dopytywał się także o Barbarę Blidę, czy tam już nic nie da
        się zrobić. Chodziło o wątki korupcyjnego powiązania Barbary Blidy z Barbarą
        Kmiecik. ( ) Sugerował, żebym jeszcze raz przyjrzał się sprawie Blidowej.
        Powiedziałem wówczas, że nie interesuje mnie polityka i że nie będę się
        podłączał pod rozliczanie lewicy, tak jak zapowie...i panowie Kaczyńscy i
        Ziobro" - zeznał Krawczyk.

        Będzie konfrontacja

        Jacek Krawczyk zostanie przesłuchany przez komisję śledczą 30 września.
        Przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (Lewica) powiedział "Gazecie", że nie zna
        zeznań Krawczyka.

        - Ale jeżeli podważa on relacje prok. Sieraka, to konieczna będzie ich
        konfrontacja. Gdyby okazało się, ze pan Sierak nie mówił prawdy, będzie to
        podstawą do skierowania przez komisję zawiadomienia o przestępstwie - mówi Kalisz.

        Prok. Sierak, który dzisiaj pracuje w Prokuraturze Krajowej, nie odpowiedział na
        nasze prośby o kontakt w tej sprawie.
    • goldenwomen34 po co komu ten cyrk?kto za to płaci ? 13.09.08, 21:59
      koledzy ktorych nie zdradziła?
      • ponte_aronte jacy koledzy? jakie były zarzuty? 13.09.08, 22:14
        powiedz wreszcie, niech się wszyscy dowiedzą
        • elwer-pancerfaust44 Re: jacy koledzy? jakie były zarzuty? 13.09.08, 22:20
          Wiem ale nie powiem!Czyja to melodia?
          • ponte_aronte znamy, znamy tę melodię :) 13.09.08, 22:40
            troszkę się już jakby przejadła nawet
        • goldenwomen34 Re: jacy koledzy? jakie były zarzuty? 14.09.08, 11:41
          ponte_aronte napisał:

          > powiedz wreszcie, niech się wszyscy dowiedzą


          KOrupcja, korupcja, korupcja. Ale przy rzadach rzadu miłości
          zostanie beatyfikowana, posadzona na ołtarzach ba! bedą sie w
          szkołach uczyć o jej uczciwosci, kto wie może będa ulice zwane jej
          imieniem?
          • ponte_aronte jacy koledzy? jaka korupcja? 14.09.08, 12:05
            kiedy pojawił się zarzut?
            kogo TY kryjesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka