basia.basia
12.09.08, 23:53
komisja zmierza do konkluzji. Ciepło, cieplej, ...
Wczoraj przeczytałam stenogramy z przesłuchań 10. i 11. września.
Macie je tutaj:
10. września - zeznaje prokurator Mariusz Łączny, prowadzący sprawę
VI Ds. 39/06/S dotyczącą nieprawidłowości przy przetargach
związanych z zakupem zmechanizowanych obudów ścianowych na kopalnie terenu
Śląska. Zlecił zatrzymanie 8 osób związanych z tą sprawą.
orka2.sejm.gov.pl/KomSled6.nsf/0/1428921A5188D290C12574C00050E24B/$file/20_stenogram.pdf
11. września - zeznaje zastępca prokuratora apelacyjnego w Katowicach,
prokurator Piotr Gnojny, który dwukrotnie przedłużał śledztwo, w którym
występowała Barbara Kmiecik (w grudniu 2006 i kwietniu 2007)
orka2.sejm.gov.pl/KomSled6.nsf/0/2B286ACD30BAF637C12574C100567EC5/$file/21_stenogram.pdf
Zeznaje Łączny - fragmenty:
1.
"Pan Mariusz Łączny:
Tak jak mówiłem, prokurator Więckowski powiadomił mnie o tym, że prokurator
okręgowy chciałby przesunięcia terminu realizacji. No w związku z tym, że
byliśmy już na dosyć zaawansowanym etapie przygotowywania technicznie
czynności zatrzymań, no, było to dla nas trochę kłopotliwe i powiedziałem
naczelnikowi, że, no, będzie się to wiązało, no, z koniecznością przesunięcia
o jeden dzień wszystkich czynności zaplanowania... zaplanowanych. Na moją
prośbę interweniował u prokuratora okręgowego. No, niestety, bezskutecznie.
(...)
Poseł Danuta Pietraszewska:
A jaka była forma powiadomienia pana, że realizacja musi się odbyć 25? Czy pan...
Pan Mariusz Łączny:
Prokurator okręgowy wyszedł do mnie.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Tak, wyszedł. I jak wyglądała ta rozmowa?
Pan Mariusz Łączny:
Prokurator okręgowy powiedział, że musimy przesunąć termin realizacji o jeden
dzień.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Ale uzasadniał to czymś szczególnym?
Pan Mariusz Łączny:
Wyraził się dosłownie tymi słowami: musimy przesunąć termin...
Poseł Danuta Pietraszewska:
Musimy przesunąć.
Pan Mariusz Łączny:
...realizacji o jeden dzień.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Czyli bez uzasadnienia?
Pan Mariusz Łączny:
Bez uzasadnienia.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Można powiedzieć, że przyjął to pan po prostu do wiadomości, tak?
Pan Mariusz Łączny:
Wytłumaczyłem również osobiście prokuratorowi okręgowemu, jakie będą się
wiązały z tym trudności techniczne.
Poseł Danuta Pietraszewska:
I jaka była reakcja pana prokuratora?
Pan Mariusz Łączny:
Powtórzył, że musimy. Z moich obserwacji z zachowania szefa wynikało, że...
znaczy, przypuszczałem, że nie jest to jego decyzja i w związku z powyższym
powiedziałem, że spróbuję. Obiecał pomoc, gdyby były jakieś problemy techniczne.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Czyli odebrał pan to w taki sposób, że pan prokurator Błach był też jakby w
takiej sytuacji, że było to tylko przekazanie panu decyzji, której on sam
autonomicznie nie podejmował?
Pan Mariusz Łączny:
Tak to wtedy odebrałem.
Poseł Danuta Pietraszewska:
A jak dzisiaj pan to ocenia?
Pan Mariusz Łączny:
Nie zmieniłem zdania.
Poseł Danuta Pietraszewska:
Nie zmienił pan zdania. Czyli twierdzi pan, że pan prokurator Błach otrzymał
również po prostu takie polecenie, o, tak by można było powiedzieć?
Pan Mariusz Łączny:
Być może polecenie, być może sugestię. Natomiast wydaje mi się, że nie była to
jego decyzja."
2.
"Poseł Marek Wójcik:
Czy informowano pana, dlaczego mają zostać połączone zatrzymania w sprawie
prowadzonej w wydziale V i w sprawie prowadzonej w wydziale VI?
Pan Mariusz Łączny:
Nie, nikt mnie nie informował o tym.
Poseł Marek Wójcik:
Czy, prowadząc postępowanie, na jakimś etapie zachodziła potrzeba jakiejś
współpracy między panem a prokuratorami z wydziału V? Czy pan zgłaszał taką
potrzebę komuś, albo widział taką potrzebę?
Pan Mariusz Łączny:
Nie było takiej potrzeby. Nasze sprawy, z tego co wiem, nie mają żadnego związku.
Poseł Marek Wójcik:
Żadnego związku, tak?
Pan Mariusz Łączny:
Tak.
(...)
Poseł Marek Wójcik:
Czy pana zdaniem istniały jakiekolwiek merytoryczne powody, żeby dokonywać
tych zatrzymań łącznie?
Pan Mariusz Łączny:
Trudno mi jest powiedzieć. Tak jak mówiłem, nie miały te sprawy ze sobą
związku.
Poseł Marek Wójcik:
A czy, oceniając sytuację, jakby jest pan w stanie wskazać jakieś przyczyny, dla
których takie postępowanie, dla których to połączenie realizacji w tych dwóch
sprawach nastąpiło i dlaczego wybrano akurat 25 września?
Pan Mariusz Łączny:
Nie znam faktów. Jeśli miałbym się wypowiadać, byłyby to tylko domysły.
Poseł Marek Wójcik:
Czy słyszał pan informację o tym, że w dniu realizacji ma na Śląsk przyjechać
minister sprawiedliwości pan Zbigniew Ziobro?
Pan Mariusz Łączny:
Tak, słyszałem o tym.
Poseł Marek Wójcik:
Od kogo dowiedział się pan o tym, że taka wizyta ma mieć miejsce?
Pan Mariusz Łączny:
Trudno mi jest powiedzieć, taka plotka krążyła po prokuraturze okręgowej i była
przekazywana przez prokuratorów.
Poseł Marek Wójcik:
Czy wizyta pana Zbigniewa Ziobry miała mieć związek ze sprawami węglowymi?
Pan Mariusz Łączny:
Nie wiem, czy z węglowymi, ale miała zbiegać w czasie z terminem realizacji,
bądź bezpośrednio po nim.
Poseł Marek Wójcik:
Tak. To znaczy krążyła informacja, że ta wizyta będzie zbiegała się w czasie z…
Pan Mariusz Łączny:
Nie, że ma przyjechać pan minister Ziobro. Natomiast po realizacji, po tej
rozmowie, może tak powiem precyzyjnie, z prokuratorem okręgowym i potem, po
powzięciu wiadomości o tej plotce, skojarzyłem fakty.
Poseł Marek Wójcik:
To znaczy, że 25., bądź też bezpośrednio po realizacji, że plotka ma związek tak
na pewno z realizacją prowadzoną, z realizacją, która będzie przeprowadzana
w sprawie prowadzonej przez pana wydział i przez wydział V.
Pan Mariusz Łączny:
Tak jak mówiłem, są to domysły. Nie znam faktów. Trudno jest mi odpowiedzieć
precyzyjnie na to pytanie."