kacze_urojenia
19.10.08, 18:37
w ogóle no i o naszym "najwyższym" tyż ciekawie.
Kuczyński świetnie pisze
więc zaraz go pisolubni z błotem zmieszają
wyborcza.pl/1,88975,5827168,Rzeczpospolita_Krotkich_List.html
Opowiadanie, że prezydent jest głową państwa, to dostarczanie mu
fatamorgany. On jej z radością ulega i zagarnia nienależne mu
uprawnienia. Właśnie to oglądamy
Głowa państwa to przenośnia, określenie literackie, a nie prawne.
Ono może występować w konstytucji, ale w naszej go nie ma. Polski
ustrój opiera się na podziale uprawnień i równowadze władz. Żadna z
nich w sferze władzy nie jest wyróżniona i stojąca nad innymi.