dr.krisk
08.11.08, 11:58
Wstanę rano, i zapłaczę rzewnie nad losem Polski ode wrogów tak
okrutnie doświadczonej..... Następnie owinę się w sztandar biało-
czerwony, kulami wrażymi podziurawiony (tak naprawdę to wraże mole
go nadkąsiły, ale co tam! To poniemieckie mole były!!), i zaszlocham
na Patryjotami Polskimi, przez Układ prześladowanymi, Obrońcami
Wiary Łojców Naszych Od Sarmatów Starożytnych Ród Wywodzącymi!!
Potem wypiję wódki białej prapolskiej butlę sporą, ziemniakiem
ojczystym przekąszę, i wspomnę wierzby płaczące, xiędza Skorupkę,
cud nad Wisłą, oraz cud w Pałacu Prezydenckim zasiadający...
I znowu się rozszlocham...
Tak do wieczora.