bryt.bryt
11.11.08, 20:52
Szanowny pan pRezydent raczyl wspomniec podczas swojego przemowienia (slabsze
niz to na placu), ze obchodzimy wlasnie swieto radosne. Odzyskanie
niepodleglosci rzeczywiscie moze byc czyms, z czego mozna sie cieszyc, ale w
wydaniu galobalowym to raczej koncert zalobny.
Jedno to tresc piosenek (piesni), a drugie to aranzacje. Nijak nie widze w tym
szczescia.