Dodaj do ulubionych

Co Wy na to?

26.10.03, 23:01
Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik. Zaczyna
się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni, jak
Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym leci
kawałek, który brzmi dość dziwnie:

M.: Dobrze. Ja czekam.
R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
M.: Nie, nie, zdążę.
R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi tam u
siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
M.: Dobrze.



Obserwuj wątek
    • Gość: Stargowice Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 23:03
      Poproszę o interpretacyję.
    • strajker Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:10
      to 'a ten też...'- ja czytając to, od razu pomyślałem, że tu chodzi Rywinowi
      mniej więcej:

      'Kwaśniewski- ten delikwent to też...',

      a jak się posłucha to jemu chodziło raczej:

      'Kwaśniewski, a ten też...' (miał chyba na myśli- tamten, czyli ktoś inny-
      -może Miller, a może Kwiatuch?)
      • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:16
        strajker napisał:

        > to 'a ten też...'- ja czytając to, od razu pomyślałem, że tu chodzi Rywinowi
        > mniej więcej:
        >
        > 'Kwaśniewski- ten delikwent to też...',
        >
        > a jak się posłucha to jemu chodziło raczej:
        >
        > 'Kwaśniewski, a ten też...' (miał chyba na myśli- tamten, czyli ktoś inny-
        > -może Miller, a może Kwiatuch?)



        Widzę, że Ci się też ten fragment spodobał. Dla uzupełnienia polecam stenogram
        z Szymczychy.

        Prezydent dowiaduje się o sprawie w Juracie od Michnika ale Szymczysze nic nie
        mówi. Szymczycha dowiaduje się o sprawie we wrześniu od Rapaczyńskiej ale
        prezydentowi nic o tym nie mówi. Nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, pod
        koniec września przy okazji rozmowy o czymś innym prezydent przypomina sobie,
        że jeszcze o tym z Szymczychą nie gawędził i pyta znienacka, czy Szymczycha wie
        z czym Rywin przyszedł do Michnika. Szymczycha mówi, że wie, prezydent kiwa
        głową i wracają do poprzedniego tematu. :)))
        • Gość: Iza Re: Co Wy na to? IP: *.chello.pl 26.10.03, 23:24
          kataryna.kataryna napisała:

          > Dla uzupełnienia polecam stenogram z Szymczychy.
          >
          > Prezydent dowiaduje się o sprawie w Juracie od Michnika ale Szymczysze nic
          nie
          > mówi. Szymczycha dowiaduje się o sprawie we wrześniu od Rapaczyńskiej ale
          > prezydentowi nic o tym nie mówi. Nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, pod
          > koniec września przy okazji rozmowy o czymś innym prezydent przypomina sobie,
          > że jeszcze o tym z Szymczychą nie gawędził i pyta znienacka, czy Szymczycha
          wie
          >
          > z czym Rywin przyszedł do Michnika. Szymczycha mówi, że wie, prezydent kiwa
          > głową i wracają do poprzedniego tematu. :)))
          Jednym słowem "Ostatni film o Legii Cudzoziemskiej" :
          - Czy wiesz...
          - Wiem...
          - Ale czy wiesz, że on wie, że ty wiesz...
          - Nie mów nic... ja wiem, że ty wiesz, że on wie, że ja wiem...
          To tak pod koniec, mniej więcej
        • Gość: gófjiy Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 23:25
          i tyle...
        • dziecko_we_mgle Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:33
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Widzę, że Ci się też ten fragment spodobał. Dla uzupełnienia polecam
          stenogram z Szymczychy.
          >
          > Prezydent dowiaduje się o sprawie w Juracie od Michnika ale Szymczysze nic
          > nie mówi. Szymczycha dowiaduje się o sprawie we wrześniu od Rapaczyńskiej ale
          > prezydentowi nic o tym nie mówi. Nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, pod
          > koniec września przy okazji rozmowy o czymś innym prezydent przypomina sobie,
          > że jeszcze o tym z Szymczychą nie gawędził i pyta znienacka, czy Szymczycha
          > wie z czym Rywin przyszedł do Michnika. Szymczycha mówi, że wie, prezydent
          > kiwa głową i wracają do poprzedniego tematu. :)))


          Z kolei Ziobro w czasie przesłuchania Nikolskiego zadał, swoim zwyczajem długie
          i objaśniające kontekst, pytanie:

          Poseł Zbigniew Ziobro:
          Panie ministrze, ja chciałem pana spytać jeszcze o ewentualne kontakty pana z
          prezydentem Kwaśniewskim. Pan prezydent Kwaśniewski w swoich zeznaniach
          stwierdził, że 22 lipca Adam Michnik zadzwonił do niego, umawiając spotkanie i
          jakkolwiek prezydent Kwaśniewski w tych zeznaniach stwierdza, że pan redaktor
          Michnik żadnych szczegółów swojego spotkania z Rywinem nie przedstawiał, tym
          niemniej w innym miejscu pan prezydent dodaje, że być może było również tak, że
          po rozmowie z Michnikiem 22 lipca pytał swoich współpracowników bądź inne osoby,
          do których miał zaufanie, czy coś wiedzą o jakiejś propozycji korupcyjnej, na
          pewno rozmawiał z panem ministrem Ungerem. Ja chciałem pana spytać, czy 22
          lipca lub któregoś dnia następnego lipca, po 22, kontaktował się pan bądź
          z prezydentem, bądź z którymś z jego najbliższych współpracowników, np. panem
          Ungerem, panem Markiem Siwcem, panem Szymczychą? Nie mamy, niestety, pana
          billingów, więc nie mogę tego ustalać w tej chwili w oparciu o billingi, ale
          czy pan tego rodzaju kontakty...


          To w końcu Michnik powiedział Zsiadłemu przez telefon czy w Juracie?


          • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:56
            dziecko_we_mgle napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > >
            > > Widzę, że Ci się też ten fragment spodobał. Dla uzupełnienia polecam
            > stenogram z Szymczychy.
            > >
            > > Prezydent dowiaduje się o sprawie w Juracie od Michnika ale Szymczysze nic
            >
            > > nie mówi. Szymczycha dowiaduje się o sprawie we wrześniu od Rapaczyńskiej
            > ale
            > > prezydentowi nic o tym nie mówi. Nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, pod
            > > koniec września przy okazji rozmowy o czymś innym prezydent przypomina sob
            > ie,
            > > że jeszcze o tym z Szymczychą nie gawędził i pyta znienacka, czy Szymczych
            > a
            > > wie z czym Rywin przyszedł do Michnika. Szymczycha mówi, że wie, prezydent
            >
            > > kiwa głową i wracają do poprzedniego tematu. :)))
            >
            >
            > Z kolei Ziobro w czasie przesłuchania Nikolskiego zadał, swoim zwyczajem
            długie
            >
            > i objaśniające kontekst, pytanie:
            >
            > Poseł Zbigniew Ziobro:
            > Panie ministrze, ja chciałem pana spytać jeszcze o ewentualne kontakty pana z
            > prezydentem Kwaśniewskim. Pan prezydent Kwaśniewski w swoich zeznaniach
            > stwierdził, że 22 lipca Adam Michnik zadzwonił do niego, umawiając spotkanie
            i
            > jakkolwiek prezydent Kwaśniewski w tych zeznaniach stwierdza, że pan redaktor
            > Michnik żadnych szczegółów swojego spotkania z Rywinem nie przedstawiał, tym
            > niemniej w innym miejscu pan prezydent dodaje, że być może było również tak,
            że
            >
            > po rozmowie z Michnikiem 22 lipca pytał swoich współpracowników bądź inne
            osoby
            > ,
            > do których miał zaufanie, czy coś wiedzą o jakiejś propozycji korupcyjnej, na
            > pewno rozmawiał z panem ministrem Ungerem. Ja chciałem pana spytać, czy 22
            > lipca lub któregoś dnia następnego lipca, po 22, kontaktował się pan bądź
            > z prezydentem, bądź z którymś z jego najbliższych współpracowników, np. panem
            > Ungerem, panem Markiem Siwcem, panem Szymczychą? Nie mamy, niestety, pana
            > billingów, więc nie mogę tego ustalać w tej chwili w oparciu o billingi, ale
            > czy pan tego rodzaju kontakty...
            >
            >
            > To w końcu Michnik powiedział Zsiadłemu przez telefon czy w Juracie?



            Widocznie 22 lipca zadzwonił a 30 lipca pojechał.
    • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 23:25
      kataryna.kataryna napisała:

      > Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik. Zaczyna
      > się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni, jak
      > Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym leci
      > kawałek, który brzmi dość dziwnie:
      >
      > M.: Dobrze. Ja czekam.
      > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
      > M.: Nie, nie, zdążę.
      > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
      > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi tam u
      > siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
      > M.: Dobrze.


      Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedziałby
      gdzie podziewa się Majestat?
      Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.
      • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:29
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik. Zacz
        > yna
        > > się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni, jak
        > > Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym leci
        >
        > > kawałek, który brzmi dość dziwnie:
        > >
        > > M.: Dobrze. Ja czekam.
        > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
        > > M.: Nie, nie, zdążę.
        > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
        > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
        > > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi ta
        > m u
        > > siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
        > > M.: Dobrze.
        >
        >
        > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedziałby
        > gdzie podziewa się Majestat?
        > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.


        Mógł nie wiedzieć. Szkoda, że nie można sprawdzić, który "on" był wtedy w
        Berlinie (a wcześniej w Ameryce). Jedno jest pewne - obaj panowie wiedzą o kim
        mówią, jeśli więc to nie Kwach (który się pojawił expressis verbis) to
        zagadka "onego" robi się jeszcze ciekawsza. Poza tym możliwe, że spytał o
        Kwacha po to, żeby się Rywin nie rozgadał ze szczegółami jacy "oni" i gdzie się
        rozjeżdżają.
        • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 23:35
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > > Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik.
          > Zacz
          > > yna
          > > > się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni,
          > jak
          > > > Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym
          > leci
          > >
          > > > kawałek, który brzmi dość dziwnie:
          > > >
          > > > M.: Dobrze. Ja czekam.
          > > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
          > > > M.: Nie, nie, zdążę.
          > > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
          > > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
          > > > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On sied
          > zi ta
          > > m u
          > > > siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie
          > .
          > > > M.: Dobrze.
          > >
          > >
          > > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedział
          > by
          > > gdzie podziewa się Majestat?
          > > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.
          >
          >
          > Mógł nie wiedzieć. Szkoda, że nie można sprawdzić, który "on" był wtedy w
          > Berlinie (a wcześniej w Ameryce). Jedno jest pewne - obaj panowie wiedzą o
          kim
          > mówią, jeśli więc to nie Kwach (który się pojawił expressis verbis) to
          > zagadka "onego" robi się jeszcze ciekawsza. Poza tym możliwe, że spytał o
          > Kwacha po to, żeby się Rywin nie rozgadał ze szczegółami jacy "oni" i gdzie
          się
          >
          > rozjeżdżają.


          Jeśli to chodzi o Kwaśniewskiego, to łatwo byłoby sprawdzić po wyjazdach
          zagranicznych jakie odbył w tamtym czasie. Chyba nawet najkrótsze są
          odnotowywane.
      • wieslaw.rewerski Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:30
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedziałby
        > gdzie podziewa się Majestat?
        > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.

        To możnałatwo zweryfikować. Wystarczy sprawdzić, gdzie w tamtych dniach był
        Kwaśniewski. Jak ktoś ma dostęp do archiwum np. Rzepy, to myślę, że zdoła to
        szybko wyśledzić.

        Wiesław Rewerski
        pan_bezrobotny
        • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 23:37
          wieslaw.rewerski napisał:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedział
          > by
          > > gdzie podziewa się Majestat?
          > > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.
          >
          > To możnałatwo zweryfikować. Wystarczy sprawdzić, gdzie w tamtych dniach był
          > Kwaśniewski. Jak ktoś ma dostęp do archiwum np. Rzepy, to myślę, że zdoła to
          > szybko wyśledzić.
          >
          > Wiesław Rewerski
          > pan_bezrobotny


          Właśnie prawie to samo przed chwilą napisałem nie przeczytawszy Twojego postu:).
        • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:38
          wieslaw.rewerski napisał:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wiedział
          > by
          > > gdzie podziewa się Majestat?
          > > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.
          >
          > To możnałatwo zweryfikować. Wystarczy sprawdzić, gdzie w tamtych dniach był
          > Kwaśniewski. Jak ktoś ma dostęp do archiwum np. Rzepy, to myślę, że zdoła to
          > szybko wyśledzić.



          No więc nie miał Lew Rywin dokładnych informacji.

          17 lipca Kwaśniewski rozpoczął wizytę w USA
          20 lipca Kwaśniewski w Berlinie
          22 lipca Kwasniewski na Helu
          • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 23:45
            kataryna.kataryna napisała:

            > wieslaw.rewerski napisał:
            >
            > > Gość portalu: t1s napisał(a):
            > >
            > > > Myślisz, że pytanie "a gdzie on jest" dotyczy Kwacha? Michnik nie wie
            > dział
            > > by
            > > > gdzie podziewa się Majestat?
            > > > Wydaje mi się, że chodzi tylko o jakąś osobę związaną z Bagażnikiem.
            > >
            > > To możnałatwo zweryfikować. Wystarczy sprawdzić, gdzie w tamtych dniach by
            > ł
            > > Kwaśniewski. Jak ktoś ma dostęp do archiwum np. Rzepy, to myślę, że zdoła
            > to
            > > szybko wyśledzić.
            >
            >
            >
            > No więc nie miał Lew Rywin dokładnych informacji.
            >
            > 17 lipca Kwaśniewski rozpoczął wizytę w USA
            > 20 lipca Kwaśniewski w Berlinie
            > 22 lipca Kwasniewski na Helu


            I tak lepiej poinformowan niż Michnik.
    • Gość: Iza Re: Co Wy na to? IP: *.chello.pl 26.10.03, 23:34
      kataryna.kataryna napisała:

      > Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik. Zaczyna
      > się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni, jak
      > Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym leci
      > kawałek, który brzmi dość dziwnie:
      >
      > M.: Dobrze. Ja czekam.
      > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
      > M.: Nie, nie, zdążę.
      > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
      > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi tam u
      > siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
      > M.: Dobrze.
      >
      >
      >
      Przeniosłam się tutaj, bo tu dzięki Tobie jest cały fragment. I tłumaczę to na
      swój babski rozum.
      -wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają
      Dla mnie to znaczy, że uciekają przed Majestatem
      -A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      Nie wiem, kto to jest ON. Trzeba sprawdzić kto z podejrzanych był wtedy w
      Ameryce.
      -wszyscy się rozjeżdżają
      Według mnie rozjeżdżają=uciekają i rozumiem to tak samo jak wyżej.
      • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:43
        Gość portalu: Iza napisał(a):

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Może ktoś ma pomysł na rozszyfrowanie końcówki rozmowy Rywin-Michnik. Zacz
        > yna
        > > się od tego, że Rywin mówi, że zdzwonią się z Michnikiem za pięć dni, jak
        > > Michnik się zastanowi jaka jest jego odpowiedź na propozycję, po czym leci
        >
        > > kawałek, który brzmi dość dziwnie:
        > >
        > > M.: Dobrze. Ja czekam.
        > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
        > > M.: Nie, nie, zdążę.
        > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
        > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
        > > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi ta
        > m u
        > > siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
        > > M.: Dobrze.
        > >
        > >
        > >
        > Przeniosłam się tutaj, bo tu dzięki Tobie jest cały fragment. I tłumaczę to
        na
        > swój babski rozum.
        > -wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają
        > Dla mnie to znaczy, że uciekają przed Majestatem
        > -A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
        > Nie wiem, kto to jest ON. Trzeba sprawdzić kto z podejrzanych był wtedy w
        > Ameryce.
        > -wszyscy się rozjeżdżają
        > Według mnie rozjeżdżają=uciekają i rozumiem to tak samo jak wyżej.


        W Ameryce i Berlinie był Majestat, ale to mylące bo przecież nie jeździ sam
        tylko z dworem, nie musi więc chodzić o niego.

        Też myślałam, że uciekają przed Majestatem, ale niby dlaczego mieliby to robić?
        Z drugiej strony przecież często sie mówi o kimś wyjeżdżającym na wakacje,
        że "ucieka z miasta". Wersja, że uciekli przed nim jest równie prawdopodobna
        jak ta, że uciekli z nim.
        • Gość: Iza Re: Co Wy na to? IP: *.chello.pl 26.10.03, 23:48
          Odparłaś moje wątpliwości w sposób przekonywujący. I o to w zasadzie mi
          chodziło. :))
          Pozdrawiam.
          p.s. Podziwam Twoją tytaniczną robotę w dniach statnich, ale martwię się czy
          nie na zbyt się wysilasz. W końcu to była niedziela.
          • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 26.10.03, 23:52
            Gość portalu: Iza napisał(a):

            > Odparłaś moje wątpliwości w sposób przekonywujący. I o to w zasadzie mi
            > chodziło. :))
            > Pozdrawiam.
            > p.s. Podziwam Twoją tytaniczną robotę w dniach statnich, ale martwię się czy
            > nie na zbyt się wysilasz. W końcu to była niedziela.



            Podkoloryzowałam trochę :)
            Dwa razy to przeczytałam, głównie po to, żeby się od czego innego oderwać.
    • Gość: mm lipiec prezydenta IP: *.acn.pl 26.10.03, 23:37
      www.prezydent.pl/ser/index.php3?kat_ID=13&kategoria=Archiwum+kroniki&dataR=2002&dataM=7
    • Gość: Andrzej.A Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 23:51
      To wg. mnie wygląda tak

      M.: Dobrze. Ja czekam.
      R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
      M.: Nie, nie, zdążę.
      R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
      M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna (urlop) On siedzi
      tam u
      siebie (w Juracie) [1], a ten też (wyjeżdża) [2] No, wszyscy się rozjeżdżają w
      każdym razie.
      M.: Dobrze

      z tego wynika, że [1] to Kwaśniewski a [2] to Miller, ale głowy bym za to nie
      dał.
      • basia.basia Re: Co Wy na to? 27.10.03, 00:15
        Gość portalu: Andrzej.A napisał(a):

        > To wg. mnie wygląda tak
        >
        > M.: Dobrze. Ja czekam.
        > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
        > M.: Nie, nie, zdążę.

        Michnik dostaje 5 dni na podjęcie decyzji. Musi zdążyć
        przed rozjechaniem się gtw na wakacje.

        > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
        > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?

        W rozmowie padły nazwiska Kwiatkowskiego i Czarzastego.
        Michnikowi odezwał się w głowie alarm. Już wtedy postanowił
        ostrzec prezydenta! Zorientował się, że Rywin jest dobrze
        poinformowany o poczynaniach Kwaśniewskiego to się dopytał
        czy jest osiągalny.

        > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna (urlop) On siedzi
        > tam u
        > siebie (w Juracie) [1],

        Kwach mógł wrócić do Warszawy 22. i tego samego dnia polecieć na Hel.

        a ten też (wyjeżdża) [2]

        No ten Leszek, co go przysłał.

        No, wszyscy się rozjeżdżają w
        > każdym razie.
        > M.: Dobrze
        >
        > z tego wynika, że [1] to Kwaśniewski a [2] to Miller,

        Ten co nie jest sam.

        ale głowy bym za to nie > dał.

        Chciałam tylko przypomnieć jeszcze raz, że ostatnie przesłuchiwania
        Michnika to wynik wyskoku Begerowej. Nie mieli go w planie!

        Być może Michnik dzwoniąc do Kwacha nie podał mu szczegółów swojej
        rozmowy z Rywinem ale na pewno powiedział, że jest śmierdząca
        sprawa i to poważna, będąca zagrożeniem dla prezydenta i trzeba
        ją omówić w cztery oczy.

        Pozdrawiam detektywów:)
        • kataryna.kataryna Re: Co Wy na to? 27.10.03, 00:22
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: Andrzej.A napisał(a):
          >
          > > To wg. mnie wygląda tak
          > >
          > > M.: Dobrze. Ja czekam.
          > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
          > > M.: Nie, nie, zdążę.
          >
          > Michnik dostaje 5 dni na podjęcie decyzji. Musi zdążyć
          > przed rozjechaniem się gtw na wakacje.



          A to rozjechanie sie Rywin w dziwny sposób połączył z powrotem Kwasniewskiego.


          > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
          > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
          >
          > W rozmowie padły nazwiska Kwiatkowskiego i Czarzastego.
          > Michnikowi odezwał się w głowie alarm. Już wtedy postanowił
          > ostrzec prezydenta! Zorientował się, że Rywin jest dobrze
          > poinformowany o poczynaniach Kwaśniewskiego to się dopytał
          > czy jest osiągalny.



          Nie! To była bardzo ważna wizyta prezydenta w USA a Michnik jest naczelnym
          największej gazety w Polsce, Michnik nie miał prawa nie wiedzieć o rozkładzie
          wizyty, akurat 18 lipca było uroczyste powitanie prezydenta w Waszyngtonie,
          Michnik o tym z pewnością doskonale wiedział. Nie uważasz, że jak Rywin zaczyna
          mówić o GTW "oni wszyscy uciekają" powinno paść pytanie w stylu "kto, co,
          gdzie?" a nie pytanie zmieniające temat o to gdzie jest Kwasniewski, jak
          wiadomo, że właśnie przemawia w Waszyngtonie?



          > > R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna (urlop) On sied
          > zi
          > > tam u
          > > siebie (w Juracie) [1],
          >
          > Kwach mógł wrócić do Warszawy 22. i tego samego dnia polecieć na Hel.
          >
          > a ten też (wyjeżdża) [2]
          >
          > No ten Leszek, co go przysłał.
          >
          > No, wszyscy się rozjeżdżają w
          > > każdym razie.
          > > M.: Dobrze
          > >
          > > z tego wynika, że [1] to Kwaśniewski a [2] to Miller,
          >
          > Ten co nie jest sam.
          >
          > ale głowy bym za to nie > dał.



          Mi się też tak wydaje.


          > Chciałam tylko przypomnieć jeszcze raz, że ostatnie przesłuchiwania
          > Michnika to wynik wyskoku Begerowej. Nie mieli go w planie!


          No właśnie.


          > Być może Michnik dzwoniąc do Kwacha nie podał mu szczegółów swojej
          > rozmowy z Rywinem ale na pewno powiedział, że jest śmierdząca
          > sprawa i to poważna, będąca zagrożeniem dla prezydenta i trzeba
          > ją omówić w cztery oczy.


          Być może.


          > Pozdrawiam detektywów:)

          Też pozdrawiam :)
          • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 00:30
            kataryna.kataryna napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Gość portalu: Andrzej.A napisał(a):
            > >
            > > > To wg. mnie wygląda tak
            > > >
            > > > M.: Dobrze. Ja czekam.
            > > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
            > > > M.: Nie, nie, zdążę.
            > >
            > > Michnik dostaje 5 dni na podjęcie decyzji. Musi zdążyć
            > > przed rozjechaniem się gtw na wakacje.
            >
            >
            >
            > A to rozjechanie sie Rywin w dziwny sposób połączył z powrotem
            Kwasniewskiego.
            >
            >
            > > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
            > > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
            > >
            > > W rozmowie padły nazwiska Kwiatkowskiego i Czarzastego.
            > > Michnikowi odezwał się w głowie alarm. Już wtedy postanowił
            > > ostrzec prezydenta! Zorientował się, że Rywin jest dobrze
            > > poinformowany o poczynaniach Kwaśniewskiego to się dopytał
            > > czy jest osiągalny.
            >
            >
            >
            > Nie! To była bardzo ważna wizyta prezydenta w USA a Michnik jest naczelnym
            > największej gazety w Polsce, Michnik nie miał prawa nie wiedzieć o rozkładzie
            > wizyty, akurat 18 lipca było uroczyste powitanie prezydenta w Waszyngtonie,
            > Michnik o tym z pewnością doskonale wiedział. Nie uważasz, że jak Rywin
            zaczyna
            >
            > mówić o GTW "oni wszyscy uciekają" powinno paść pytanie w stylu "kto, co,
            > gdzie?" a nie pytanie zmieniające temat o to gdzie jest Kwasniewski, jak
            > wiadomo, że właśnie przemawia w Waszyngtonie?



            Chodziło chyba o to, że uciekają, wymykają się Rywinowi. Bo jadą właśnie na
            wakacje. Wakacje Majeststu to wakacje jego kancelarii.
            Michnik wiedział gdzie Kwach a pytał pewnie o Szymczychę. Ten zajmuje się
            sprawami krajowmi, więc nie było dla Michnika takie oczywiste, że wyjechał.

            Też pozdrawiam:)
            • dziecko_we_mgle Re: Co Wy na to? 27.10.03, 00:45
              Gość portalu: t1s napisał(a):

              >
              > Chodziło chyba o to, że uciekają, wymykają się Rywinowi. Bo jadą właśnie na
              > wakacje. Wakacje Majeststu to wakacje jego kancelarii.
              > Michnik wiedział gdzie Kwach a pytał pewnie o Szymczychę. Ten zajmuje się
              > sprawami krajowmi, więc nie było dla Michnika takie oczywiste, że wyjechał.
              >

              Ale Szymczysze Adaś już 17 lipca opawiadał o propozycji Rywina. Nie mógł go
              więc uważać za potencjalnego grupowicza,


              Z zeznań Szymczychy:
              "Wysoką komisję interesuje zapewne moja wiedza na temat sprawy, którą określa
              się dzisiaj mianem afery Rywina. Otóż 17 lipca 2002 r. w czasie spotkania o
              charakterze towarzyskim Adam Michnik zwrócił się do mnie z takim mniej więcej
              stwierdzeniem"

              i dalej

              "Spotkanie miało charakter towarzyski. Spotkanie było w miejscu w sumie
              publicznym, bo w jednej z warszawskich restauracji. W spotkaniu uczestniczyło
              niewiele osób, cztery albo pięć, przy czym miało taki charakter, jak pamiętam,
              dochodzący, że jedni się pojawiali, drudzy wychodzili i nie było przy stole
              nigdy pełnego grona rozmówców. I w sytuacji, w której zostaliśmy z panem Adamem
              Michnikiem we dwójkę przy stole, pan Adam Michnik przedstawił mi tę sytuację,
              którą opisałem przed komisją."

              Pozdrawiam i ziewam
              • basia.basia Re: Co Wy na to? 27.10.03, 00:52
                dziecko_we_mgle napisał:

                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                >
                > >
                > > Chodziło chyba o to, że uciekają, wymykają się Rywinowi. Bo jadą właśnie n
                > a
                > > wakacje. Wakacje Majeststu to wakacje jego kancelarii.
                > > Michnik wiedział gdzie Kwach a pytał pewnie o Szymczychę. Ten zajmuje się
                > > sprawami krajowmi, więc nie było dla Michnika takie oczywiste, że wyjechał
                > .
                > >
                >
                > Ale Szymczysze Adaś już 17 lipca opawiadał o propozycji Rywina. Nie mógł go
                > więc uważać za potencjalnego grupowicza,
                >
                >
                > Z zeznań Szymczychy:
                > "Wysoką komisję interesuje zapewne moja wiedza na temat sprawy, którą
                określa
                > się dzisiaj mianem afery Rywina. Otóż 17 lipca 2002 r. w czasie spotkania o
                > charakterze towarzyskim Adam Michnik zwrócił się do mnie z takim mniej
                więcej
                > stwierdzeniem"
                >
                > i dalej
                >
                > "Spotkanie miało charakter towarzyski. Spotkanie było w miejscu w sumie
                > publicznym, bo w jednej z warszawskich restauracji. W spotkaniu
                uczestniczyło
                > niewiele osób, cztery albo pięć, przy czym miało taki charakter, jak
                pamiętam,
                > dochodzący, że jedni się pojawiali, drudzy wychodzili i nie było przy stole
                > nigdy pełnego grona rozmówców. I w sytuacji, w której zostaliśmy z panem
                Adamem
                >
                > Michnikiem we dwójkę przy stole, pan Adam Michnik przedstawił mi tę
                sytuację,
                > którą opisałem przed komisją."
                >
                > Pozdrawiam i ziewam

                Jeszcze tylko napisz co mu Michnik powiedział?
                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Co Wy na to? IP: *.gratka.pl 27.10.03, 00:58
                  basia.basia napisała:


                  >Jeszcze tylko napisz co mu Michnik powiedział?

                  Według słów Michnika, pprzedtawił Szymczysze hipotetyczną sytuację, w której
                  ktoś przychodzi do szefa wojewódzkiego oddziału GW i powołując się na ministra
                  w rządzie, proponuje układ. Szymczycha podobno miał stwierdzić, że to by było
                  samobójstwo.



                  • Gość: GoniącyPielęgniarz A dokładniej IP: *.gratka.pl 27.10.03, 01:04
                    Może mało precyzyjnie się wyraziłem...

                    Michnik:

                    "Ja byłem tym wszystkim tak zszokowany, że kilku osobom postawiłem, w innym
                    kontekście zupełnie, pytanie kompletnie abstrakcyjne. Mianowicie zapytałem się
                    tak: Słuchaj, gdyby do szefa oddziału "Gazety Wyborczej" w Łodzi zgłosił się w
                    imieniu jednego z ministrów ktoś, który by proponował czy żądał łapówkę w
                    zamian za jakieś zachowanie, co ty byś o tym myślał? I uzyskałem zgodną
                    odpowiedź, że to może być albo idiota, albo prowokator. Tego typu rozmowy
                    odbyłem z trzema osobami. Ale żadna z tych osób w ogóle nie miała świadomości
                    kontekstu tej rozmowy, nic nie wiedziała o panu Rywinie i jego wizycie u pani
                    Wandy, prawda."

                    "To były trzy osoby. To był pan minister Krzysztof Janik, to był pan minister
                    Dariusz Szymczycha i to był pan ambasador Jerzy Koźmiński. Wszystkie te trzy
                    rozmowy, osobne, miały zupełnie inny kontekst i się odbywały w zupełnie innych
                    sytuacjach. Z panem ministrem Janikiem spotkałem się w kontekście pewnych
                    publikacji w "Gazecie" dotyczących funkcjonowania resortu spraw wewnętrznych i
                    administracji, bez żadnego związku ze sprawą Rywina, i w rozmowie z panem
                    ministrem Janikiem nie padło nazwisko Rywina, i w ogóle ta cała sprawa się nie
                    pojawiła. Podobnie było z panem ministrem Szymczychą i z panem ambasadorem
                    Koźmińskim."
                • dziecko_we_mgle Re: Co Wy na to? 27.10.03, 01:05
                  basia.basia napisała:


                  >
                  > Jeszcze tylko napisz co mu Michnik powiedział?


                  Służę uprzejmie

                  Pan Dariusz Szymczycha:

                  "Otóż 17 lipca 2002 r. w czasie spotkania o charakterze towarzyskim Adam
                  Michnik zwrócił się do mnie z takim mniej
                  więcej stwierdzeniem: Jak zareagowałbyś na hipotetyczną sytuację, której opisu
                  nie traktuj dosłownie? Otóż do
                  dziennikarza "Gazety Wyborczej", do jakiegoś oddziału "Gazety", przychodzi
                  asystent czołowego polityka SLD
                  informując go, że załatwienie jakiejś sprawy, podjęcie pewnej decyzji kosztuje
                  tyle i tyle pieniędzy. Jak potraktować tę
                  sytuację? Odpowiedziałem, że tak zachowuje się albo wariat, albo prowokator.
                  Dodałem, że niezależnie do oceny
                  motywacji tego człowieka radzę udać się z tym problemem do Krzysztofa Janika,
                  ministra, w którego podległości są
                  służby mogące sprawdzić taki sygnał i zarazem do czołowego polityka SLD,
                  którego darzę szacunkiem.
                  Po tej krótkiej wymianie zdań, zmieniliśmy temat rozmowy."

                  Na to Nałęcz:

                  "To dowód dosyć dużego zaufania, choć pytanie zostało zadane w sposób
                  zawoalowany, ale mówiąc językiem Lwa Rywina, grupę trzymającą władzę mogło
                  spłoszyć. Skąd taki dowód..."

                  i dalej

                  "... pytanie brzmi następująco: jak pan sądzi, skąd taki
                  właśnie dowód zaufania do pana, skąd brak obaw charakterystyczny przy innych
                  osobach? W "Gazecie" odbywało się bardzo wiele wtedy dyskusji, co w tej
                  sytuacji zrobić. Okazuje się, że Adam Michnik podjął pewne działanie, obdarzył
                  pana ogromnym zaufaniem. W gruncie rzeczy uchylił panu, no, jedną trzecią
                  tajemnicy, ale przy pana inteligencji łatwo się było można domyślić, że to
                  przecież nie jest tylko cała prawda. Skąd wybór tej osoby w postaci pana? Pan
                  ma na ten temat jakiś pogląd czy nie potrafi pan odpowiedzieć?"


                  Miał chyba Marszałek rację, ale...?
              • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 01:11
                dziecko_we_mgle napisał:

                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                >
                > >
                > > Chodziło chyba o to, że uciekają, wymykają się Rywinowi. Bo jadą właśnie n
                > a
                > > wakacje. Wakacje Majeststu to wakacje jego kancelarii.
                > > Michnik wiedział gdzie Kwach a pytał pewnie o Szymczychę. Ten zajmuje się
                > > sprawami krajowmi, więc nie było dla Michnika takie oczywiste, że wyjechał
                > .
                > >
                >
                > Ale Szymczysze Adaś już 17 lipca opawiadał o propozycji Rywina. Nie mógł go
                > więc uważać za potencjalnego grupowicza,
                >
                >
                > Z zeznań Szymczychy:
                > "Wysoką komisję interesuje zapewne moja wiedza na temat sprawy, którą określa
                > się dzisiaj mianem afery Rywina. Otóż 17 lipca 2002 r. w czasie spotkania o
                > charakterze towarzyskim Adam Michnik zwrócił się do mnie z takim mniej więcej
                > stwierdzeniem"
                >
                > i dalej
                >
                > "Spotkanie miało charakter towarzyski. Spotkanie było w miejscu w sumie
                > publicznym, bo w jednej z warszawskich restauracji. W spotkaniu uczestniczyło
                > niewiele osób, cztery albo pięć, przy czym miało taki charakter, jak pamiętam,
                > dochodzący, że jedni się pojawiali, drudzy wychodzili i nie było przy stole
                > nigdy pełnego grona rozmówców. I w sytuacji, w której zostaliśmy z panem
                Adamem
                >
                > Michnikiem we dwójkę przy stole, pan Adam Michnik przedstawił mi tę sytuację,
                > którą opisałem przed komisją."
                >
                > Pozdrawiam i ziewam


                Ale to właśnie dodatkowy argument. Powiedział mu już 17, bo Szymczycha był
                pewnie jednym głównych rozmówców Michnika na temat ustawy. I Rywin też to
                wiedział i właśnie o tym głównym rozmówcy mówił.

                Pozdrawiam
                • basia.basia Re: Co Wy na to? 27.10.03, 01:39
                  Gość portalu: t1s napisał(a):

                  >
                  > Ale to właśnie dodatkowy argument. Powiedział mu już 17, bo Szymczycha był
                  > pewnie jednym głównych rozmówców Michnika na temat ustawy. I Rywin też to
                  > wiedział i właśnie o tym głównym rozmówcy mówił.
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Czyli uważasz, że Szymczycha był łącznikiem między Rywinem a majestatem?
                  Albo ja coś bełkotać zaczynam i czas iść spać. Także i dlatego, że mój
                  komputer w niebezpieczeństwie:)

                  Pozdrawiam Cię i dyżurnego Goniącego Pielęgniarza.
                  B.
                  • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 01:45
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Ale to właśnie dodatkowy argument. Powiedział mu już 17, bo Szymczycha był
                    >
                    > > pewnie jednym głównych rozmówców Michnika na temat ustawy. I Rywin też to
                    > > wiedział i właśnie o tym głównym rozmówcy mówił.
                    > >
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    > Czyli uważasz, że Szymczycha był łącznikiem między Rywinem a majestatem?
                    > Albo ja coś bełkotać zaczynam i czas iść spać. Także i dlatego, że mój
                    > komputer w niebezpieczeństwie:)
                    >
                    > Pozdrawiam Cię i dyżurnego Goniącego Pielęgniarza.
                    > B.


                    Odpiszę jutro, bo już padam. To znaczy dzisiaj ale po nocy:).

                    Pozdrawiam:)
                    • Gość: jut Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 13:18
                      a co na to urząd antymonopolowy ?
                      • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 14:40
                        Gość portalu: jut napisał(a):

                        > a co na to urząd antymonopolowy ?


                        Masz na myśli IW?
                        Padałem ze zmeczenia, ale i tak już kiedyś zastrzegałem sobie możliwość
                        nieprzyznania się później do "hipotez" jakie snuję na temat Rywina:).
                  • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 13:32
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Ale to właśnie dodatkowy argument. Powiedział mu już 17, bo Szymczycha był
                    >
                    > > pewnie jednym głównych rozmówców Michnika na temat ustawy. I Rywin też to
                    > > wiedział i właśnie o tym głównym rozmówcy mówił.
                    > >
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    > Czyli uważasz, że Szymczycha był łącznikiem między Rywinem a majestatem?
                    > Albo ja coś bełkotać zaczynam i czas iść spać. Także i dlatego, że mój
                    > komputer w niebezpieczeństwie:)
                    >
                    > Pozdrawiam Cię i dyżurnego Goniącego Pielęgniarza.
                    > B.


                    Szymczycha był raczej przedłużeniem Majestatu. A łącznikiem był Rywin-ale
                    łącznikiem między wszystkimi grupami (tak je sobie dziele); Millerem,
                    Ordynacką, Majestatem i Agorą. Jakie relacje między tymi grupami były (kto z
                    kim i ile było stron)-na to poglądu stałego nie mam. Ale ostatnio wydaje mi
                    się, że były trzy strony-Majestat i Michnik, Rząd oraz Ordynacka mająca swych
                    ludzi w TVP i KRRiTV. Billingi i to co pisałaś o Jakubowskiej, przekonało mnie,
                    że Włodek mógł ją przeciągnać na swoją stronę a Miller był nieświadom
                    wszystkiego.
                    I teraz ten fragment, przytoczony przez Katarynę daje do myślenia.
                    Po kolei; odbwały się targi, miały miejsce układy, układzki i kompromisy miedzy
                    tymi grupami. Rywin był łącznikiem. Wszystko to miało charakter dalece
                    przekraczający jakiekolwiek normy ale Michnikowi to nie przeszkadzało. Mógł się
                    nawet zgodzić nieatakować Lesia ("Leszku, ja Ciebie bym atakował? Co Ty
                    mówisz?!"-tak to mogło wglądać:)). I tak to się toczyło. Rozmawiał Michnik z
                    Millerem, Jakubowską, gawędził z listonoszem Rywinem, czasem do Kwiatkowskiego
                    zawitał. Mógł Michnik nie widzieć nic w tym złego i taplać się w układach do
                    czasu gdy pojawił się nowy element. 17,5 miliona-nie układzik a ordynarna już
                    łapówka. To mogło wyjść tylko ze strony Ordynackiej. Biegnie więc Michnik do
                    kolegów z bagienka Lesia i Szymczychy (ci poza podejrzeniami) z informacją, że
                    ktoś im do bagienka szamba dolał.
                    Ten fragment jest istotny-Michnik pyta Rywina o jakąś osobę (zakładam, że o
                    Szmczychę). Ot, tak pyta? Chyba nie-musi wiedzieć, że Rywin jest cokolwiek
                    zorientowany. To świadczyłoby o tym, że Rywin był łącznikiem a Michnik dobrze
                    sobie z tego zdawał sprawę. Ba, po formie rozmowy (wszystko jest w domyśle)
                    widać, że niejedne już ustalenia Rywinowi Michnik przekazywał.
                    I jeszcze to, że Michnik tak broni Millera i Kwacha. Broni oni w istocie akurat
                    z tymi 17,5 milionami nic wspólnego nie miał. Zauważyłem, że Michnika oburza
                    tylko ta forsa właśnie. A przecież ona tylko częscią była (niewielką) tego co
                    się nad ustawą działo.

                    pzdr

                    • Gość: brakujące ogniwo? Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 13:34
                      Szymczycha ?
                      • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 13:40
                        Gość portalu: brakujące ogniwo? napisał(a):

                        > Szymczycha ?

                        Nie zupełnie o to mi chodziło-jeśli jest jakieś brakujące ogniwo to uważam za
                        nie intencje Michnika.
                        Babrał się w bagnie razem z Lesiem, Majestatem i Włodkiem, aż tu nagle nie
                        spodobało mu się szambo jakiego dolał najpewniej Włodek. I tylko Włodka chciał
                        upupić.
                      • Gość: Jerzy -święty Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 13:44
                        tygodnik.onet.pl/1136705,artykul.html
                        Zastanawiam się czy nie był w to wmieszany Czyrak, ta legia jest mocno
                        podejrzana...
                        • Gość: tenor Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 13:50
                          Wydaje się ,że to forum powinni czytywać Ziobro i Rokita, moooże też Nałęcz, uf.
                          Czy ktoś mógły ich zaprosić, może Adam ?
                    • Gość: GoniącyPielęgniarz T1s IP: *.gratka.pl 27.10.03, 13:43
                      Możesz mieć rację z tym, że same uzgodniania na temat atakowania Millera miały
                      miejsce, a tylko zielone zdenerwowały Adasia. Zwróć uwagę na ten fragment
                      rozmowy:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8725136&a=8731927
                      • Gość: t1s Re: T1s IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 13:49
                        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                        > Możesz mieć rację z tym, że same uzgodniania na temat atakowania Millera
                        miały
                        > miejsce, a tylko zielone zdenerwowały Adasia. Zwróć uwagę na ten fragment
                        > rozmowy:
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8725136&a=8731927



                        Rywin jak mówi "partia" może mieć na myśli nie samo SLD a Ordynacką właśnie.
                        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: T1s IP: *.gratka.pl 27.10.03, 14:00
                          Gość portalu: t1s napisał(a):


                          >Rywin jak mówi "partia" może mieć na myśli nie samo SLD a Ordynacką właśnie.

                          Ale zwróć uwagę na to wtrącenie Rywina do Michnika - "ZRESZTĄ TO, CO MÓWILI
                          OSTATNIO" - czyli biarąc to na chłopski rozum, Michnik wie, o kim mówi Rywin,
                          bo musiał słyszeć, co "mówili ostatnio", skoro Rywin to wrzuca. Tym bardziej,
                          że mowa jest o nieatakowaniu Millera, czy też przywalaniu z któregoś tam
                          szeregu w przeciwników.

                          A co do słowa partia, to trzeba pamiętać, że Miller był słaby i były pewnie
                          przymiarki do jego obalenia. Był spór z Kwaśniewskim, później były plotki o
                          tworzeniu nowej partii przez Kwaśniewskiego. Tutaj jest dużo wątków i słowo
                          partia może odnosić się do różnych układów, także do towarzystwa wewnątrz
                          samego SLD(skrzydło Ordynackiej) i próby przejęcia wpływów i władzy (albo w
                          samym SLD albo jako oddzielny twór).



                          • Gość: t1s Re: T1s IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 14:11
                            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                            > Gość portalu: t1s napisał(a):
                            >
                            >
                            > >Rywin jak mówi "partia" może mieć na myśli nie samo SLD a Ordynacką właśnie
                            > .
                            >
                            > Ale zwróć uwagę na to wtrącenie Rywina do Michnika - "ZRESZTĄ TO, CO MÓWILI
                            > OSTATNIO" - czyli biarąc to na chłopski rozum, Michnik wie, o kim mówi Rywin,
                            > bo musiał słyszeć, co "mówili ostatnio", skoro Rywin to wrzuca. Tym bardziej,
                            > że mowa jest o nieatakowaniu Millera, czy też przywalaniu z któregoś tam
                            > szeregu w przeciwników.

                            Chyba wie, wogóle cały czas posługują się niedomówieniami.
                            Widać, że uzgodnienia jakieś były wcześniej a obaj panowie rozumieją się prawie
                            bez słów.
                            Nieźle zważywszy na to, że Rywina niektórzy określali mianem wariata i
                            mitomana:).


                            > A co do słowa partia, to trzeba pamiętać, że Miller był słaby i były pewnie
                            > przymiarki do jego obalenia. Był spór z Kwaśniewskim, później były plotki o
                            > tworzeniu nowej partii przez Kwaśniewskiego. Tutaj jest dużo wątków i słowo
                            > partia może odnosić się do różnych układów, także do towarzystwa wewnątrz
                            > samego SLD(skrzydło Ordynackiej) i próby przejęcia wpływów i władzy (albo w
                            > samym SLD albo jako oddzielny twór).
                            >
                            >
                            >
                    • Gość: t1s Re: Co Wy na to? IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 13:51
                      Gość portalu: t1s napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                      > >
                      > > >
                      > > > Ale to właśnie dodatkowy argument. Powiedział mu już 17, bo Szymczych
                      > a był
                      > >
                      > > > pewnie jednym głównych rozmówców Michnika na temat ustawy. I Rywin te
                      > ż to
                      > > > wiedział i właśnie o tym głównym rozmówcy mówił.
                      > > >
                      > > > Pozdrawiam
                      > >
                      > > Czyli uważasz, że Szymczycha był łącznikiem między Rywinem a majestatem?
                      > > Albo ja coś bełkotać zaczynam i czas iść spać. Także i dlatego, że mój
                      > > komputer w niebezpieczeństwie:)
                      > >
                      > > Pozdrawiam Cię i dyżurnego Goniącego Pielęgniarza.
                      > > B.
                      >
                      >
                      > Szymczycha był raczej przedłużeniem Majestatu. A łącznikiem był Rywin-ale
                      > łącznikiem między wszystkimi grupami (tak je sobie dziele); Millerem,
                      > Ordynacką, Majestatem i Agorą. Jakie relacje między tymi grupami były (kto z
                      > kim i ile było stron)-na to poglądu stałego nie mam. Ale ostatnio wydaje mi
                      > się, że były trzy strony-Majestat i Michnik, Rząd oraz Ordynacka mająca swych
                      > ludzi w TVP i KRRiTV. Billingi i to co pisałaś o Jakubowskiej, przekonało
                      mnie,
                      >
                      > że Włodek mógł ją przeciągnać na swoją stronę a Miller był nieświadom
                      > wszystkiego.
                      > I teraz ten fragment, przytoczony przez Katarynę daje do myślenia.
                      > Po kolei; odbwały się targi, miały miejsce układy, układzki i kompromisy
                      miedzy
                      >
                      > tymi grupami. Rywin był łącznikiem. Wszystko to miało charakter dalece
                      > przekraczający jakiekolwiek normy ale Michnikowi to nie przeszkadzało. Mógł
                      się
                      >
                      > nawet zgodzić nieatakować Lesia ("Leszku, ja Ciebie bym atakował? Co Ty
                      > mówisz?!"-tak to mogło wglądać:)). I tak to się toczyło. Rozmawiał Michnik z
                      > Millerem, Jakubowską, gawędził z listonoszem Rywinem, czasem do
                      Kwiatkowskiego
                      > zawitał. Mógł Michnik nie widzieć nic w tym złego i taplać się w układach do
                      > czasu gdy pojawił się nowy element. 17,5 miliona-nie układzik a ordynarna już
                      > łapówka. To mogło wyjść tylko ze strony Ordynackiej. Biegnie więc Michnik do
                      > kolegów z bagienka Lesia i Szymczychy (ci poza podejrzeniami) z informacją,
                      że
                      > ktoś im do bagienka szamba dolał.
                      > Ten fragment jest istotny-Michnik pyta Rywina o jakąś osobę (zakładam, że o
                      > Szmczychę). Ot, tak pyta? Chyba nie-musi wiedzieć, że Rywin jest cokolwiek
                      > zorientowany. To świadczyłoby o tym, że Rywin był łącznikiem a Michnik dobrze
                      > sobie z tego zdawał sprawę. Ba, po formie rozmowy (wszystko jest w domyśle)
                      > widać, że niejedne już ustalenia Rywinowi Michnik przekazywał.
                      > I jeszcze to, że Michnik tak broni Millera i Kwacha. Broni oni w istocie
                      akurat
                      >
                      > z tymi 17,5 milionami nic wspólnego nie miał.


                      Tu miało być "nie mieli". Chodzi mi o Millera i Kwacha.


                      Zauważyłem, że Michnika oburza
                      > tylko ta forsa właśnie. A przecież ona tylko częscią była (niewielką) tego co
                      > się nad ustawą działo.
                      >
                      > pzdr
                      >
          • basia.basia Re: Co Wy na to? 27.10.03, 00:38
            > > >
            > > > M.: Dobrze. Ja czekam.
            > > > R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
            > > > M.: Nie, nie, zdążę.
            > >
            > > Michnik dostaje 5 dni na podjęcie decyzji. Musi zdążyć
            > > przed rozjechaniem się gtw na wakacje.
            >>
            > A to rozjechanie sie Rywin w dziwny sposób połączył z powrotem
            Kwasniewskiego.

            Kataryno, to chyba nie jest podejrzane, bo Kwaśniewski potrzebny
            jest głównie do złożenia od czasu do czasu jakiegoś podpisu.
            No więc wraca z Berlina, podpisuje papiery i może sobie jechać
            na wakacje. I jak robota papierkowa jest załatwiona to i reszta
            ( np. rząd) też się może udać na wczasy.
            >
            >
            > > > R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
            > > > M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
            > >
            > > W rozmowie padły nazwiska Kwiatkowskiego i Czarzastego.
            > > Michnikowi odezwał się w głowie alarm. Już wtedy postanowił
            > > ostrzec prezydenta! Zorientował się, że Rywin jest dobrze
            > > poinformowany o poczynaniach Kwaśniewskiego to się dopytał
            > > czy jest osiągalny.
            >
            >
            >
            > Nie! To była bardzo ważna wizyta prezydenta w USA a Michnik jest naczelnym
            > największej gazety w Polsce, Michnik nie miał prawa nie wiedzieć o
            rozkładzie
            > wizyty, akurat 18 lipca było uroczyste powitanie prezydenta w Waszyngtonie,
            > Michnik o tym z pewnością doskonale wiedział. Nie uważasz, że jak Rywin
            zaczyna
            >
            > mówić o GTW "oni wszyscy uciekają" powinno paść pytanie w stylu "kto, co,
            > gdzie?" a nie pytanie zmieniające temat o to gdzie jest Kwasniewski, jak
            > wiadomo, że właśnie przemawia w Waszyngtonie?

            22. lipca wrócił z Berlina do Warszawy. Michnik zapytał gdzie on teraz jest.
            Czyli dzisiaj jakby, czy jest w Warszawie. Tak mi się zdaje.


    • Gość: rafal Re: Co Wy na to? IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 00:19
      M.: Dobrze. Ja czekam.
      R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
      M.: Nie, nie, zdążę.
      R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają.
      M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      R.: On w Berlinie. Z Berlina chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi tam u
      siebie (...), a ten też... No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym razie.
      M.: Dobrze

      Na logike ON i TEN to nie moze byc Kwach i Miller , gdyz znaczyloby to, ze obaj
      o lapowce wiedzieli.
      On w Berlinie...siedzi tam u siebie. A ten tez.
      On i ten siedza w Berlinie u siebie?
      Michnik wie kto jest on i ten, sam zaczal gre, ale gdzies po drodze zostal
      zastopowany i teraz uwaza, ze...byl manipulowany.
      • Gość: vin GTW IP: 213.56.66.* 27.10.03, 00:41
        "Michnik wie kto jest on i ten, sam zaczal gre, ale gdzies po drodze zostal
        zastopowany i teraz uwaza, ze...byl manipulowany"

        Oczywiscie, ze wie, z tej rozmowy wynika, ze Michnik zna cala GTW !!!!!!!
        To jest najwazniejsze, najwazniejszy wniosek z tego fragmentu rozmowy Michnika
        z Rywinem !
        • Gość: rafal Re: GTW IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 00:48
          Wg. mnie to on i ten wcale nie musza byc politykami, tylko bisnesowo z
          politykami polaczeni wiezami nie do zdarcia i przez nich sluchani.
          Bo w GWT wcale nie musza siedziec sami politycy.
        • basia.basia Re: GTW 27.10.03, 00:50
          Gość portalu: vin napisał(a):

          > "Michnik wie kto jest on i ten, sam zaczal gre, ale gdzies po drodze zostal
          > zastopowany i teraz uwaza, ze...byl manipulowany"
          >
          > Oczywiscie, ze wie, z tej rozmowy wynika, ze Michnik zna cala GTW !!!!!!!
          > To jest najwazniejsze, najwazniejszy wniosek z tego fragmentu rozmowy
          Michnika
          > z Rywinem !

          Sam zaczął grę, bo to nie Miller wysłał Rywina. Gdyby chodziło tylko
          o to co jest na tej taśmie to przecież sprawa jest prosta jak drut.
          Michnik nie uwierzył w to, że za Rywinem stoi Miller do spółki
          z Kwiatkowskim i Czarzastym. Bo to są ludzie prezydenta i Ordynackiej
          ( legitymacja nr 1). Postanowił poniuchać no i wyniuchał. A teraz
          robi co się tylko da, żeby Kwacha chronić.
          • Gość: rafal Re: GTW IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 01:08
            Wszyscy myslicie dosc plasko i jednostronnie.
            Politycy tacy czy inni ustawy "robia" nie dla siebie, a dla innych (majacych
            kapital).
            Ta wasza GWT wsrod politykow ..to moga byc tylko pionki realizujace polityke
            tego czy innego koncernu czy grupy kapitalowej.
            I ci politycy nazywani przez was GWT sa ...tylko wyrobnikami u innych.
            I iluzja jest poznac tych co nici ciagna.
            • Gość: vin Re: GTW IP: 213.56.66.* 27.10.03, 01:43
              Toc to wiadomo, nikt nie mowi, ze GTW to sa politycy !
              Jasne jak slonce, ze chodzi o grupy kapitalow powiazane z polityka i
              wywierajace wplyw na ich decyzje.
              Wiec spoko !

              pozdrawiam
              vin
              • rolotomasi Re: GTW 27.10.03, 02:11
                Jak to nikt? nie mówi? JA mówię, a nawet krzyczę!!
                GTW to są politycy, w odrożnieniu od GTK < też grupa, też trzyma, ale kasę.
                Nie należy komplikować prostych zagadnień.
                Przypomina misie artykuł w tygodniku Forum - przedruk z któregoś Zeitung'a,z
                początku 2003r, z podtytułem 'Cała Wa-wa zastanawia się którzy to by mogli
                być '(o GTW). Tylko, że to był szyderczy podtytuł i artykuł zresztą też.
                :)
                • Gość: vin Re: GTW IP: 213.56.66.* 27.10.03, 02:23
                  GTW - wykonuje wladze
                  GTK - sprawuje wladze
                  sa to naczynia polaczone - polaczone wladza, gdzie kazdy ma swoja
                  okreslona "statutowo" role.

                  pozdrawiam
                  • rolotomasi Re: GTW 27.10.03, 02:32
                    Też pozdrawiam
                    Trzymam się swojej wersji
                    dobrej nocy
                    :)
                  • Gość: rafal Re: GTW IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 02:33
                    Mylisz sie, jest grupa skorumpowanych politykow (we wszystkich partiach,
                    polaczona wspolnymi ukladami), ktora prostytuujac sie sprzedaje narod.
                    A ma wlasciwa kase do realizowania, kupowania i dyktowania wlasciwych ustaw.
                    Bedzie podobnie z ustawa o biopaliwach.
                    Ile myslisz ton rzepaku u nas sie kupi od polskiego chlopa?
                    Prawie nic. Bo prawo unijne im na to pozwala a wrecz zmusza.
                    Przypadkowo przedobrzyli z "i inne". A caly narod bedzie jezdzil na tym gownie
                    i bedzie reperowal swoje samochody w tempie przyspieszonym.
                    • Gość: rolotomasi Re: GTW IP: *.vnet.pl / *.crowley.pl 27.10.03, 18:02
                      Rafał: Nie nie mylę się - poczytaj wypowiedzi na f-m.
                      Pisałeś"podobnie z ustawa o biopaliwach" >też jest inaczej >> otwórz nowy wątek
                      w f-m to pogadamy.
                      /Fajna Twa metoda: sam sobie zadajesz pytania, i na nie odpowiadasz- uważaj bo
                      jeszcze Nobla dostaniesz/
    • Gość: vin AFERAMI jesien sie zaczyna IP: 213.56.66.* 27.10.03, 03:21
      Julek nie Tuwim

      Aferami jesien sie zaczyna,
      Ustawa, choc krucha, lecz mila.
      To ty, Rywin, jestes ta chlopczyna,
      Ktora do mnie z lapowka przychodzila.

      Od twoich milionow pachnialo w biurze,
      Gdym wracal zdyszany z Juraty,
      A po ulicach w lekkiej wichurze
      Fruwaly za mna zielone dukaty.

      Aferami upadlosc przypomina
      Niesmiertelny czerwony - pazdziernik.
      To ty, to ty, moj jedyny,
      Przyszedles Jakubowskiej powiernik.

      Z przerazenia, z zapomnienia wierny,
      W sejmie jakalem szeptanymi slowy.
      Millerek z chmurek przeswitywal niezmienny,
      Do wziecia lapowki - gotowy.

      Ach, czulymi, przemilymi obietnicami
      Zasypialem z nim gasnacym o poranku,
      W snach niewydanymi bawiac sie dolarami,
      Jak ta zlota, jak ta droga poprawka...

      pozdrawiam
      vin
      • Gość: vin Wersja ostateczna - po poprawkach IP: 213.56.66.* 27.10.03, 04:44
        Zielona Jesien

        Aferami jesien sie zaczyna,
        Ustawa, choc krucha, lecz mila.
        To ty, Rywin, jestes ta chlopczyna,
        Ktora do mnie po lapowka przychodzila.

        Od tych milionow pachnialo w biurze,
        Gdym wracal zdyszany z Juraty,
        A po ulicach w lekkiej wichurze
        Fruwaly za mna zielone dukaty.

        Aferami upadlosc przypomina
        Niesmiertelny czerwony - pazdziernik.
        To ty, to ty, moj jedyny,
        Przyszedles Jakubowskiej powiernik.

        Z przerazenia, z zapomnienia wierny,
        W sejmie jakalem szeptanymi slowy.
        Millerek z chmurek przeswitywal niezmienny,
        Do wziecia lapowki - gotowy.

        Ach, czulymi, przemilymi obietnicami
        Zasypialem z nim gasnacym o poranku,
        W snach niewydanymi bawiac sie dolarami,
        Jak ta zlota, jak ta droga poprawka...


        pozdrawiam
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Trochę bardziej dokładnie(może zbyt paranoicznie:) IP: *.gratka.pl 27.10.03, 13:29
      Posłuchajcie samego nagrania, ono brzmi tak:

      M.: Dobrze. Ja czekam.
      R.: O tyle jest, że zaraz oni wszyscy się rozjeżdżają.
      M.: Nie, nie, zdążę.
      R.: Wiesz, wraca Kwaśniewski i oni wszyscy uciekają (z akcentu wynika, że tutaj
      nie ma kropki, tylko Michnik się wcina ze swoim całkowicie idiotycznym
      pytaniem, które wygląda na to, że miało zamydlić)
      M.: A gdzie on jest teraz? Z Ameryki już wrócił?
      R.: Z Berlina, on w Berlinie był, chyba wraca dzisiaj i zaczyna... On siedzi
      tam u siebie w Juracie, a ten też (...) No, wszyscy się rozjeżdżają w każdym
      razie.
      M.: Dobrze.






      • Gość: nairam Re: Trochę bardziej dokładniejszy IP: *.gdynia.mm.pl 27.10.03, 22:04

        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > Posłuchajcie samego nagrania, ono brzmi tak:



        Apsztyfikanci grubej Berty
        I katowickie węglokopy,
        I borysławskie naftowierty,
        I lodzermensche, bycze chłopy,
        Warszawskie bubki, żygolaki
        Z szajką wytwornych pind na kupę,
        Rębajły, franty, zabijaki,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Izraeliccy doktorkowie,
        Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
        Co w Bochni, Stryju i Krakowie
        Szerzycie kulturalną francę!
        Którzy chlipiecie z Naje Fraje
        Swą intelektualną zupę,
        Mądrale, oczytane faje,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Item aryjskie rzeczoznawce,
        Wypierdy germańskiego ducha
        (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
        Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
        Karne pętaki i szturmowcy,
        Zuchy z Makabi czy z Owupe,
        I rekordziści i sportowcy,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Socjały nudne i ponure,
        Pedeki, neokatoliki,
        Podskakiwacze pod kulturę,
        Czciciele radia i fizyki,
        Uczone małpy, ścisłowiedy,
        Co oglądacie świat przez lupę
        I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Item ów belfer szkoły żeńskiej,
        Co dużo chciałby, a nie może,
        Item profesor Cy... wileński
        (Pan wie już za co, profesorze!)
        I ty za młodu niedorżnięta
        Megiero, co masz taki tupet,
        Że szczujesz na mnie swe szczenięta,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Item Syjontki palestyńskie,
        Haluce, co lejecie tkliwie
        Starozakonne łzy kretyńskie,
        Że szumią jodły w Tel-Avivie,
        I wszechsłowiańscy marzyciele
        Zebrani w malowniczą trupę,
        Z byle mistycznym kpem na czele,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        I ty fortunny skurwysynu,
        Gówniarzu uperfumowany,
        Co splendor oraz spleen Londynu
        Nosisz na gębie zakazanej,
        I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
        A srać chodziłeś pod chałupę,
        Ty, wypasiony na Ikacu,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        Item ględziarze i bajdury,
        Ciągnący z nieba grubą rentę,
        O, łapiduchy z Jasnej Góry,
        Z Góry Kalwarii parchy święte,
        I ty, księżuniu, co kutasa
        Zawiązanego masz na supeł,
        Żeby ci czasem nie pohasał,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.

        I wy, o których zapomniałem,
        Lub pominąłem was przez litość,
        Albo dlatego, że się bałem,
        Albo, że taka was obfitość,
        I ty, cenzorze, co za wiersz ten
        Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
        Iżem się stał świńtuchów hersztem,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę!...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka