1normalnyczlowiek11
23.11.08, 22:36
"Prof. Mirosław Piotrowski, kierownik Katedry Historii Najnowszej KUL nie ma
jednak wątpliwości: agenci świadomie decydowali się na współpracę. – Żaden z
historyków nie napotkał w swojej pracy na sfałszowane akta tajnego
współpracownika uwikłanego w tajne gry operacyjne SB. Jeśli się znajdzie choć
jeden taki przypadek, to będzie to ewenement."
jozefow.lubelskieonline.pl/wiadomosci/news.php?id=829
"Służba Bezpieczeństwa i jej agenturalne powiązania to nie historia. To coś,
co wciąż trwa – twierdzi Wojciech Sumliński, autor programu „Oblicza prawdy” w
TVP Lublin. – Dlatego uważam, że rolą mediów jest demaskować takie przypadki.
Sumliński wylicza: Robert Luśnia, sztandarowa postać polskiej prawicy, Leszek
Liszcz, syndyk masy upadłości Daewoo, Jacek Raś, lubelski przedsiębiorca. Ci
ludzie doskonale urządzili się kiedyś i dziś. Wszystko, co zrobili złego, po
prostu uszło im płazem."
A co na to pani Liszcz z Trybunału Konstytucyjnego? :)))
Ludzie, to nie Prima Aprilis! Naprawdę w Trybunale Konstytucyjnym RP siedzą
kapusie! :)))