haen1950
20.12.08, 02:16
Są trzy kardynalne założenia dotyczące emerytur pomostowych i całego
systemu emerytalnego, z których rząd na pewno nie zrezygnuje - mówi
w rozmowie z "GP" wicepremier Gosiewski, szef Międzyresortowego
Zespołu do Spraw Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych. - Po pierwsze, nie
przedłużymy na pewno o kolejny rok prawa do przechodzenia na
wcześniejsze emerytury. Decyzja o tym, że te świadczenia znikną,
została podjęta w 1998 roku, gdy wprowadzano reformę emerytalną. Nie
będzie więc wydłużania tych przywilejów, bo w dobie starzejącego się
społeczeństwa i bardzo niskiej aktywności zawodowej Polaków byłoby
to na dłuższą metę nie do udźwignięcia przez osoby opłacające
składki. Po drugie, emerytury pomostowe będą świadczeniami
wygasającymi. Obejmą więc wyłącznie osoby urodzone w latach 1949 -
1968. Trzecia ważna sprawa dotyczy wysokości tych emerytur. Chcemy
stworzyć taki system, który będzie premiować aktywność zawodową.
Świadczenie pomostowe będzie więc tak skonstruowane, że im później
ktoś z niego skorzysta, tym będzie ono wyższe. Nie pozwolimy też na
to, aby osoba korzystająca z emerytury pomostowej pracowała
równocześnie w zawodzie, który wcześniej wykonywała. Nie może być na
przykład takiej sytuacji, że maszynista przejdzie na emeryturę
pomostową i będzie wykonywał dalej pracę w tym zawodzie - wyjaśnia
wicepremier Gosiewski. Określa liczbę objętych uprawnieniem na 360
tys osób, w tym 210 tys nauczycieli."
Fascynujące, nieprawdaż?