Dodaj do ulubionych

DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ

IP: *.cm-upc.chello.se 05.11.03, 01:20
Droga Pani,

w swietle ostatnich Pani spekulacji - bo przeciez nie mozna inaczej nazwac
tego co Pani pozwala sobie ostatnio o Panu Michniku wypisywac - prosze
serdecznie o chwile refleksji nad ponizszym - kiedys mnie poswieconym postem.


"O Panu Euromirze słów kilka
Autor: kataryna.kataryna
Data: 25.03.2003 16:04 zarchiwizowany


------------------------------------------------------------------------------
--
Mimo niezwykłej urody stylu w jakim Pan Euromir pisze posty, to co pisze i
jak argumentuje stawia go w - w moim przekonaniu - w nieciekawym świetle.
Posługuje się pomówieniami i nawet nie próbuje znaleźć na nie czegokolwiek co
miałoby chociaż pozory argumentów. A najśmieszniejsze jest to, że liczy na
to, że Adam Michnik wda się tu z nim w dyskusję na temat swoich akcji
(przypuszczam, że brak reakcji pana Michnika zostanie przez pana Euromira
odczytany jako przyznanie się do stawianych mu zarzutów).

Pan Euromir pisze, w odpowiedzi na moją wątpliwość co do zasadności liczenia
na reakcję pana Michnika: "gdybym sam byl wlascicielem portalu GW, zadalbym
co najmniej, od podleglych mi pracownikow nadzorujacych dzialalnosc portalu,
aby informowali mnie o wszystkim, co moze miec wplyw na portalu i wlascicieli
wiarygodnosc.". Zdanie to zawiera dwa założenia, moim skromnym zdaniem
całkowicie błędne. Pierwsze to to, że pan Michnik rozumuje i działa w taki
sam sposób jak pan Euromir. Drugie zaś, że ktokolwiek (poza samym panem
Euromirem i gronem jego wielbicieli) może uznać jego anonimową wypowiedź na
tym forum za "mającą wpływ na portalu i właścicieli wiarygodność".

Pan Euromir pisze, w odpowiedzi na moją sugestię, że swoje wątpliwości
powinien wyjaśniać bezpośrednio u źródła, np. w bezpośredniej korespondencji
z panem Michnikiem "Ja natomiast - sadze, iz lepiej w sprawach tak duzego
kalibru rozmawiac publicznie, pod nadzorem - takiej jaka ona jest - opinii
publicznej.". Znowu błędne założenia, tym razem trzy. Po pierwsze, pomówienie
przez anonimową osobę tylko dla tej osoby jest "sprawą tak dużego kalibru",
dla większości pozostałych jest po prostu pomówieniem, w dodatku anonimowym.
Po drugie, to co ma miejsce jest - pozostanie - obmawianiem a nie
rozmawianiem, bo - tego jestem pewna - strona wezwana do tablicy albo o tym
wezwaniu nie wie albo je zignoruje. Po trzecie zaś, nawet jeśli uznać, że
sprawa jest rzeczywiście dużego kalibru, pozostaje pytanie czy sam pan
Euromira zostanie uznany za osobę wystarczająco dużego formatu, żeby z nim tę
sprawę dużego kalibru omawiać.

Pan Euromir pisze "Jak pisalem juz wielokroc, to w interesie Pana Michnika
lezy wyjasnienie wszelkich watpliwosci dotyczacych nieprzyjecia przez niego
akcji Agory.", no i na coś takiego mogę się tylko usmiechnąć z politowaniem
nad megalomanią pana Euromira. Pan Euromir, osoba anonimowa, rzucił sobie
luźnym oszczerstwem i teraz dowodzi, że w interesie pana Michnika jest
otrząsanie się z tego oszczerstwa. Doprawdy, mozna tylko pogratulować panu
Euromirowi dobrego samopoczucia.

A to co pan Euromir pisze na temat samych akcji niestety trudno komentować bo
pozbawione jest jakichkolwiek konkretów. Nie wiem jak innym, mnie nie
wystarcza informacja, że przekazanie akcji było technicznie możliwe bez
pozostawienia śladu (pomijam już to, że się z tym nie zgadzam) do założenia,
że jest to dowód, że pan Michnik to zrobił. Nie wiem jak pan Euromir, ja sama
nie robię w zyciu wszystkiego co zyskowne i technicznie mozliwe, nie mogę
więc przyjąć, że te akurat kryteria są jedynymi jakimi kieruje się pan
Michnik. Nie mogę go oceniać gorzej niż oceniam siebie, nie mam powodu.

I to by było na tyle w temacie pana Euromira."


Pozdrawiam Pania Milo Kataryno, Kataryno - namawiajac Ja jednak jednoczesnie
do zbadania "zaparkowanych" gdzies akcji Pana Michnika:

Euromir

PS
Jak Pani widzi jakiekolwiek spekulowanie (obracanie sie w temacie, gdy nie
mamy wszystkich, i nade wszystko potwierdzonych danych) ...osmiesza autora...
ale jednoczesnie... zamyka wszelkie mozliwosci poznania prawdy...
Niedopuszczalene w demokracji... nieprawdaz ?... Czy ?
...Szczegolnie wowczas, gdy dysponujemy - w zaden sposob nie potwierdzonymi,
jedynie kojarzonymi logicznie okruchami nedznych podejrzen...




Obserwuj wątek
    • Gość: EUROMIR Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ IP: *.cm-upc.chello.se 05.11.03, 20:14
      Droga Pani Kataryno,

      z niecierpliwoscia oczekuje na odpowiedz.

      Pzdr:

      Euromir
      • Gość: f [...] IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 20:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ 05.11.03, 20:23
        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

        > Droga Pani Kataryno,
        >
        > z niecierpliwoscia oczekuje na odpowiedz.
        >
        > Pzdr:
        >
        > Euromir



        W tamtej sprawie moje zdanie się nie zmieniło, nadal nie wydaje mi się
        prawdopodobne, żeby Michnik kłamał na temat swoich akcji i robił jakieś
        kombinacje z przepisywaniem na syna. Bez względu na to ile stracił w moich
        oczach przez swoją postawę w aferze Rywina, daleka jestem od przypisywania mu
        wszelkich możliwych świństw. Chociaż przyznaję, że moja kategoryczna obrona
        Michnika okazała się być opartą na wspomnieniach i życzeniach, żeby białe
        zawsze było białe. A białe niestety się spiera i żółknie. Być może z czasem
        będę w stanie założyć, że Michnik jest zdolny do wszystkiego ale jeszcze nie
        dzisiaj.

        Pozdrawiam

        k
        • maksimum Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ 05.11.03, 20:30
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
          >
          > > Droga Pani Kataryno,
          > >
          > > z niecierpliwoscia oczekuje na odpowiedz.
          > >
          > > Pzdr:
          > >
          > > Euromir
          >
          >
          >
          > W tamtej sprawie moje zdanie się nie zmieniło, nadal nie wydaje mi się
          > prawdopodobne, żeby Michnik kłamał na temat swoich akcji i robił jakieś
          > kombinacje z przepisywaniem na syna. Bez względu na to ile stracił w moich
          > oczach przez swoją postawę w aferze Rywina, daleka jestem od przypisywania mu
          > wszelkich możliwych świństw. Chociaż przyznaję, że moja kategoryczna obrona
          > Michnika okazała się być opartą na wspomnieniach i życzeniach, żeby białe
          > zawsze było białe. A białe niestety się spiera i żółknie. Być może z czasem
          > będę w stanie założyć, że Michnik jest zdolny do wszystkiego ale jeszcze nie
          > dzisiaj.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > k

          Ja nie w sprawie Michnika,ale zainteresowalo mnie jak to sie przy praniu z
          bialego zolte robi?
          To moze byc przydatne przy robieniu kostiumow na przebierance.
        • Gość: EUROMIR Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ IP: *.cm-upc.chello.se 05.11.03, 21:57
          Droga Pani,

          sadzilem, iz doskonale Pani rozumie, ze dokonane przeze mnie porownanie
          ostatnich Pani, faktami nieudokumentowanych wypowiedzi o Adamie Michniku, z
          moimi starusienkimi tekstami, na temat Redaktora innych podejrzanych zachowan,
          jest bardziej pretekstem do rozmowy (w ogole), o dopuszczalnosci spekulacji
          jako formy i akceptowalnego pretekstu dysputy, anizeli tryumfalnym wolaniem o
          przyznanie mi, w zaden sposob przeciez, nieudowodnionej (poki co) przeze mnie,
          czy zycie - racji.

          Pisalem o plotkach, o "zaparkowaniu" przez Agore, w tej czy innej formie, akcji
          przynaleznych Michnikowi, z racji bycia przez niego czlonkiem zespolu, ktory
          nimi sie (zreszta legalnie) podzielil.
          W oficjalnym oswiadczeniu Redaktor twierdzil, iz akcji nie przyjal, gdyz zbyt
          wysoko sobie ceni intelektualna niezaleznosc. Jednoczasnie mowilo sie (na tzw.
          miescie), iz to pic i nieprawda. Mowiono, ze akcje Michnika - wartosci kilku
          milionow dolarow - zostaly zapisane na jego syna, kochanke, "zaparkowane" w
          pulach wspolpracownikow itp.

          A ja pozwolilem sobie (mimo wszystko) pisac na ten temat, spekulowac i dziwic
          sie temu - przeciez bardzo rzadko spotykanemu - rodzajowi altruizmu. Dysponujac
          tylko poszlakami. Wiec uprawomocniony bylem jedynie argumentami - jak wyzej.

          Jednoczesnie zdawalem przecie sobie sprawe, iz :

          1)Technicznie operacja, o ktorej mowily plotki jest bardzo prosta.
          2)Wiedzialem tez jak duzo pozytywnego operacja taka "pod publike", wnosi do
          kreacji wizerunku publicznego osoby, ktora w tak wielkoduszny sposob traktuje
          wcale nie marne pieniadze.

          A wiec... pozwolilem sobie pisac na ten temat publicznie.
          Spotkalem sie z wieloma nieprzychylnymi reakcjami. Rowniez Pani potraktowala
          moje (pozbawione dowodow, opatre tylko na domniemaniach) spekulacje -
          b.pryncypialnie.

          Uplynelo kilka miesiecy. Michnika oskarzono, czy tez zrobil to sam, na wlasna
          prosbe, o wiecej anizeli bycie ofiara w sprawie Rywina.
          Zagladajac czasem na FK stwierdzilem, nie bez zdziwienia, iz w dyskusjach o
          wspoludziale Redaktora w Towarzystwie, w manipulowaniu ustawa, mimo w dalszym
          ciagu tylko poszlak, zajela Pani pozycje podobna tej kiedys mojej -
          spekulatywna, w ocenie zachowan Adama Michnika.

          Obserwacja ewolucji Pani postawy, spowodowala, iz przypomnialem sobie moj
          marcowy post. Spowodowala, iz postanowilem Pani nasza rozmowe przypomniec. Gdyz
          ta glupia sprawa - nie tylko z tego powodu - nie dawala mi dlugo spokoju.

          Ale skoro przeszla Pani jednoznacznie na moje pozycje (tak to postrzegam),
          uzasadnionym chyba jest zadac Pani pytanie - czy w dalszym ciagu sadzi Pani, iz
          nie mialem wowczas prawa pytac osoby publicznej, o poddane w watpliwosc przeze
          mnie, cz tez plotke kwestie, kwestie przecie nierozerwalnie zwiazane z
          publicznym przez te osobe wykonywaniem waznej spolecznie roli Moralnego
          Autorytetu ?

          Innymi slowy. Czy dopuszczalnym jest moralnie zachowanie, ktore kiedys moim, a
          dzis Pani jest udzialem ?

          Pozdrawiam Pania :

          Euromir
          • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ 05.11.03, 22:10
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Droga Pani,
            >
            > sadzilem, iz doskonale Pani rozumie, ze dokonane przeze mnie porownanie
            > ostatnich Pani, faktami nieudokumentowanych wypowiedzi o Adamie Michniku, z
            > moimi starusienkimi tekstami, na temat Redaktora innych podejrzanych
            zachowan,
            > jest bardziej pretekstem do rozmowy (w ogole), o dopuszczalnosci spekulacji
            > jako formy i akceptowalnego pretekstu dysputy, anizeli tryumfalnym wolaniem o
            > przyznanie mi, w zaden sposob przeciez, nieudowodnionej (poki co) przeze
            mnie,
            > czy zycie - racji.
            >
            > Pisalem o plotkach, o "zaparkowaniu" przez Agore, w tej czy innej formie,
            akcji
            >
            > przynaleznych Michnikowi, z racji bycia przez niego czlonkiem zespolu, ktory
            > nimi sie (zreszta legalnie) podzielil.
            > W oficjalnym oswiadczeniu Redaktor twierdzil, iz akcji nie przyjal, gdyz zbyt
            > wysoko sobie ceni intelektualna niezaleznosc. Jednoczasnie mowilo sie (na
            tzw.
            > miescie), iz to pic i nieprawda. Mowiono, ze akcje Michnika - wartosci kilku
            > milionow dolarow - zostaly zapisane na jego syna, kochanke, "zaparkowane" w
            > pulach wspolpracownikow itp.
            >
            > A ja pozwolilem sobie (mimo wszystko) pisac na ten temat, spekulowac i dziwic
            > sie temu - przeciez bardzo rzadko spotykanemu - rodzajowi altruizmu.
            Dysponujac
            >
            > tylko poszlakami. Wiec uprawomocniony bylem jedynie argumentami - jak wyzej.
            >
            > Jednoczesnie zdawalem przecie sobie sprawe, iz :
            >
            > 1)Technicznie operacja, o ktorej mowily plotki jest bardzo prosta.
            > 2)Wiedzialem tez jak duzo pozytywnego operacja taka "pod publike", wnosi do
            > kreacji wizerunku publicznego osoby, ktora w tak wielkoduszny sposob traktuje
            > wcale nie marne pieniadze.
            >
            > A wiec... pozwolilem sobie pisac na ten temat publicznie.
            > Spotkalem sie z wieloma nieprzychylnymi reakcjami. Rowniez Pani potraktowala
            > moje (pozbawione dowodow, opatre tylko na domniemaniach) spekulacje -
            > b.pryncypialnie.
            >
            > Uplynelo kilka miesiecy. Michnika oskarzono, czy tez zrobil to sam, na wlasna
            > prosbe, o wiecej anizeli bycie ofiara w sprawie Rywina.
            > Zagladajac czasem na FK stwierdzilem, nie bez zdziwienia, iz w dyskusjach o
            > wspoludziale Redaktora w Towarzystwie, w manipulowaniu ustawa, mimo w dalszym
            > ciagu tylko poszlak, zajela Pani pozycje podobna tej kiedys mojej -
            > spekulatywna, w ocenie zachowan Adama Michnika.
            >
            > Obserwacja ewolucji Pani postawy, spowodowala, iz przypomnialem sobie moj
            > marcowy post. Spowodowala, iz postanowilem Pani nasza rozmowe przypomniec.
            Gdyz
            >
            > ta glupia sprawa - nie tylko z tego powodu - nie dawala mi dlugo spokoju.
            >
            > Ale skoro przeszla Pani jednoznacznie na moje pozycje (tak to postrzegam),
            > uzasadnionym chyba jest zadac Pani pytanie - czy w dalszym ciagu sadzi Pani,
            iz
            >
            > nie mialem wowczas prawa pytac osoby publicznej, o poddane w watpliwosc
            przeze
            > mnie, cz tez plotke kwestie, kwestie przecie nierozerwalnie zwiazane z
            > publicznym przez te osobe wykonywaniem waznej spolecznie roli Moralnego
            > Autorytetu ?
            >
            > Innymi slowy. Czy dopuszczalnym jest moralnie zachowanie, ktore kiedys moim,
            a
            > dzis Pani jest udzialem ?
            >
            > Pozdrawiam Pania :
            >
            > Euromir



            Panie Euromirze,


            Jeśli Pan pozwoli odpowiem jutro, bo potwornie boli mnie głowa i chyba muszę
            skończyć swoją aktywność na dzisiaj. Pański post wymaga obszerniejszego
            potraktowania a w tej chwili mam kłopoty z myśleniem i na nic poważnego mnie
            nie stać a nie chcę Pana zbyć ani napisać czegoś czego jutro, jak odzyskam
            pełnię władz umysłowych, sama nawet nie zrozumiem. Ale jutro odpowiem -
            obiecuję.

            Pozdrawiam

            k
            • Gość: mobutu niech pani nie wkleja calego postu przedmowcy...:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 00:55
              przeciez nie daje sie czytac postow, ktor maja kilometr do przewiniecia...
          • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ 06.11.03, 18:49
            Panie Euromirze,

            Brak mi Pańskiej swady więc proszę wybaczyć, że będzie krócej.

            Akcje Michnika. Jak Pan może pamięta, w naszej dyskusji o akcjach Michnika nie
            zgodziłam się z Panem, że mógł on te akcje, ot tak sobie przepisać na syna i
            nadal tak uważam. Akcje były imienne i po przekazaniu ich przez Michnika jego
            synowi pozostałby ślad, Michnik junior musiałby zostać wpisany do księgi
            akcjonariuszy. Bo przecież akcje przysługiwały Michnikowi a nie jego synowi,
            więc syn mógł je dostać tylko od ojca, nie z Agory. I po takiej transakcji,
            najpierw przejęcia akcji przez Michnika, a potem przekazania ich synowi,
            pozostałby ślad, nie sądzi Pan? Drugą sprawą o której wtedy wspominałam było
            to, że nikt nigdy publicznie nie mówił, że Michnik wziął akcje, co przy
            ogromnej ilości wrogów Michnika musi zastanawiać. Jestem pewna, że gdyby
            Michnik kłamał w sprawie tych akcji, już dawno zostałoby to wykryte i opisane,
            zbyt wiele osób chciałoby bowiem zrobić z Michnika kłamcę i oszusta. Jeśli jest
            Pan w stanie pokazać w jaki sposób syn Michnika mógł przejąć imienne akcje
            przysługujące ojcu - chętnie posłucham. Przecież lista osób, które otrzymały
            akcje z tej serii nie jest długa, każda osoba jest znana z imienia i nazwiska,
            więc te akcje juniora musiały przejść przez kogoś kto wtedy akcje z tej serii
            wziąć. Jak to się odbywało? I po co właściwie takie operacje, które gdyby
            wyszły na jaw skompromitowałyby Michnika trąbiącego na prawo i lewo, że nie
            wziął grubych milionów? Po co Michnik miałby ryzykować taką potężną wpadkę dla
            mglistej nadziei na łatkę wariata co wyrzucił do kosza kilkadziesiąt milionów
            dolarów bo mu odbiło? Z tych powodów właśnie uważałam, że Pańskie zarzuty są
            pozbawione podstaw i na gruncie zdrowego rozsądku nie da się ich wybronić. Bo
            nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania: jak? dlaczego? Ale przede wszystkim
            jak? (odpowiedź na pytanie "dlaczego?" zależy w dużej mierze od moralnej oceny
            pana Michnika - a to zbyt subiektywne i w zasadzie nieweryfikowalne kryterium).

            Owszem, sama sobie ostatnio pozwalałam na spekulacje na temat postawy pana
            Michnika w całej sprawie ale nigdy chyba nie brało się to z podejrzliwości co
            do samego Michnika i tego co czysto teoretycznie mógł zrobić, tylko z jego
            konkretnych działań, które były dla mnie na tyle niezrozumiałe, że próbowałam
            je sobie objaśnić. Wątpliwości wobec niego były konkluzją analizy jego zachowań
            a nie ich źródłem. Nie wiem czy jest to jakaś odpowiedź, dodam jeszcze, że mam
            świadomość nierównego traktowania swoich i cudzych spekulacji, ale wydaje mi
            się to dość normalne, każdy chyba bardziej skłonny jest zgodzić się ze swoimi
            wnioskami niż z cudzymi. Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie, że
            to co sobie wymyślę wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na
            racjonalnych przesłankach. Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie
            sprzecznych z tymi, które sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie
            prawdopodobne jak moje własne.

            Pozdrawiam

            k
            • maksimum DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 06.11.03, 22:27
              kataryna.kataryna napisała:

              > Panie Euromirze,
              >
              > Brak mi Pańskiej swady więc proszę wybaczyć, że będzie krócej.
              >
              > Akcje Michnika. Jak Pan może pamięta, w naszej dyskusji o akcjach Michnika
              nie
              > zgodziłam się z Panem, że mógł on te akcje, ot tak sobie przepisać na syna i
              > nadal tak uważam. Akcje były imienne i po przekazaniu ich przez Michnika jego
              > synowi pozostałby ślad, Michnik junior musiałby zostać wpisany do księgi
              > akcjonariuszy. Bo przecież akcje przysługiwały Michnikowi a nie jego synowi,
              > więc syn mógł je dostać tylko od ojca, nie z Agory. I po takiej transakcji,
              > najpierw przejęcia akcji przez Michnika, a potem przekazania ich synowi,
              > pozostałby ślad, nie sądzi Pan? Drugą sprawą o której wtedy wspominałam było
              > to, że nikt nigdy publicznie nie mówił, że Michnik wziął akcje, co przy
              > ogromnej ilości wrogów Michnika musi zastanawiać. Jestem pewna, że gdyby
              > Michnik kłamał w sprawie tych akcji, już dawno zostałoby to wykryte i
              opisane,
              > zbyt wiele osób chciałoby bowiem zrobić z Michnika kłamcę i oszusta. Jeśli
              jest
              >
              > Pan w stanie pokazać w jaki sposób syn Michnika mógł przejąć imienne akcje
              > przysługujące ojcu - chętnie posłucham. Przecież lista osób, które otrzymały
              > akcje z tej serii nie jest długa, każda osoba jest znana z imienia i
              nazwiska,
              > więc te akcje juniora musiały przejść przez kogoś kto wtedy akcje z tej serii
              > wziąć. Jak to się odbywało? I po co właściwie takie operacje, które gdyby
              > wyszły na jaw skompromitowałyby Michnika trąbiącego na prawo i lewo, że nie
              > wziął grubych milionów? Po co Michnik miałby ryzykować taką potężną wpadkę
              dla
              > mglistej nadziei na łatkę wariata co wyrzucił do kosza kilkadziesiąt milionów
              > dolarów bo mu odbiło? Z tych powodów właśnie uważałam, że Pańskie zarzuty są
              > pozbawione podstaw i na gruncie zdrowego rozsądku nie da się ich wybronić. Bo
              > nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania: jak? dlaczego? Ale przede wszystkim
              > jak? (odpowiedź na pytanie "dlaczego?" zależy w dużej mierze od moralnej
              oceny
              > pana Michnika - a to zbyt subiektywne i w zasadzie nieweryfikowalne
              kryterium).
              >
              >
              > Owszem, sama sobie ostatnio pozwalałam na spekulacje na temat postawy pana
              > Michnika w całej sprawie ale nigdy chyba nie brało się to z podejrzliwości co
              > do samego Michnika i tego co czysto teoretycznie mógł zrobić, tylko z jego
              > konkretnych działań, które były dla mnie na tyle niezrozumiałe, że próbowałam
              > je sobie objaśnić. Wątpliwości wobec niego były konkluzją analizy jego
              zachowań
              >
              > a nie ich źródłem. Nie wiem czy jest to jakaś odpowiedź, dodam jeszcze, że
              mam
              > świadomość nierównego traktowania swoich i cudzych spekulacji, ale wydaje mi
              > się to dość normalne, każdy chyba bardziej skłonny jest zgodzić się ze swoimi
              > wnioskami niż z cudzymi. Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie,
              że
              > to co sobie wymyślę wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na
              > racjonalnych przesłankach. Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie
              > sprzecznych z tymi, które sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie
              > prawdopodobne jak moje własne.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > k

              Niestety nie mozna sie nie zgodzic z twoim rozumowaniem,bo jest logiczne do
              bolu.
              Zastanawiam sie tylko jak wygladalaby sprawa gdyby Michnik utworzyl trust na
              syna,wtedy pieniadze nie bylyby jego.
              Ale to tylko takie gdybanie,bo nie bede ukrywal
              ze uwielbiam twoje rozumowanie.

              Niepokoi mnie troche dlaczego Adas,jako "golodupiec" (bardzo przepraszam
              Pania,Pani Kataryno za uzycie tego slowa w tak powaznej dyskusji) ma takie
              dojscia do premiera tudziez prezydenta,powiedzialbym nawet,ze wieksze niz
              ministrowie.
              Dlaczego Kolenda lub Olejnik nie moze sobie zadzwonic do Leszka czy Olka i
              popytlowac troszeczke w wolnej chwili,bo raczylbym zauwazyc,ze babki ladne i
              zgrabne,nie dosc ze sie nie jakaja,to jeszcze nie obsliniaja przy rozmowie.
              Jaki powod ma Leszek z Olkiem by sie kumplowac z Adasiem,a nie z Gwiazda czy
              Walentynowicz?


              • Gość: marcee no oczywiscie ze tak-trust na syna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 23:23
                chociazby
              • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 06.11.03, 23:28
                maksimum napisał:

                > Niestety nie mozna sie nie zgodzic z twoim rozumowaniem,bo jest logiczne do
                > bolu.
                > Zastanawiam sie tylko jak wygladalaby sprawa gdyby Michnik utworzyl trust na
                > syna,wtedy pieniadze nie bylyby jego.
                > Ale to tylko takie gdybanie,bo nie bede ukrywal
                > ze uwielbiam twoje rozumowanie.



                A jak sobie wyobrażasz utworzenie trustu na syna bez uprzedniego przyjęcia
                akcji imiennych?
                • Gość: marcee Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 23:48
                  od razu te akcje na syna
                  imienne

                  po co akcje Michnikowi?
                  • Gość: EUROMIR Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.03, 01:19
                    Mili Panstwo,

                    pomieszanie z poplataniem !
                    Ktore wlasnie - zdaje sie - teraz mialo miejsce.

                    Otoz teoretycznie rzecz biorac, kazdy posiadacz kapitalu, wolny czlowiek, w
                    wolnym kraju, posiada mozliwosc stworzenia funduszu - Fundacji (na statutowo
                    okreslony cel).
                    Rzecz to dla wielu osob, z wielu powodow super interesujaca - gdyz Fundacja
                    prawnie wystepuje zawsze jako samodzielna osoba fizyczna, pozostaje wiec z
                    definicji uzalezniona w swoich dzialaniach i WYPLATACH od Fundatora, z regoly
                    poprzez odpowiednie zapisy w Statucie.

                    W zaawansowanym kapitalowo swiecie jest najczesciej przemyslna forma zmyslnego
                    przechowywania kapitalu, ktorego wlasciciel nie chce - tylko z sobie znanych
                    powodow - poddac go obrobce podatkowej.
                    Szyldem z regoly bywa dzialalnosc, naukowa, charytatywna itd.

                    Co z powiedzianego powyzej wynika praktycznie dla zarzadcow Fundacji?
                    Otoz Zarzad moze, w sytuacji powyzej, decydowac o wyplatach, dysponowac
                    kapitalem i odsetkami, najczesciej uwolnionymi od podatkow, zgodnie ze swoja
                    wolna wola.
                    A Zarzad powoluje Fundator.

                    I to tyle. (Wnioski wolne).

                    Na list Pani - Katarzyno, odpowiem nieco pozniej. Teraz niestety brak mi czasu
                    na wyczerpujaca odpowiedz.

                    Pzdr:

                    Euromir
                    • maksimum Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 01:34
                      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                      > Mili Panstwo,
                      >
                      > pomieszanie z poplataniem !
                      > Ktore wlasnie - zdaje sie - teraz mialo miejsce.
                      >
                      > Otoz teoretycznie rzecz biorac, kazdy posiadacz kapitalu, wolny czlowiek, w
                      > wolnym kraju, posiada mozliwosc stworzenia funduszu - Fundacji (na statutowo
                      > okreslony cel).
                      > Rzecz to dla wielu osob, z wielu powodow super interesujaca - gdyz Fundacja
                      > prawnie wystepuje zawsze jako samodzielna osoba fizyczna, pozostaje wiec z
                      > definicji uzalezniona w swoich dzialaniach i WYPLATACH od Fundatora, z regoly
                      > poprzez odpowiednie zapisy w Statucie.
                      >
                      > W zaawansowanym kapitalowo swiecie jest najczesciej przemyslna forma
                      zmyslnego
                      > przechowywania kapitalu, ktorego wlasciciel nie chce - tylko z sobie znanych
                      > powodow - poddac go obrobce podatkowej.
                      > Szyldem z regoly bywa dzialalnosc, naukowa, charytatywna itd.
                      >
                      > Co z powiedzianego powyzej wynika praktycznie dla zarzadcow Fundacji?
                      > Otoz Zarzad moze, w sytuacji powyzej, decydowac o wyplatach, dysponowac
                      > kapitalem i odsetkami,

                      Kapitalem zarzad moze dysponowac w bardzo ograniczony i scisle okreslony sposob.


                      > najczesciej uwolnionymi od podatkow, zgodnie ze swoja
                      > wolna wola.
                      > A Zarzad powoluje Fundator.
                      >
                      > I to tyle. (Wnioski wolne).
                      >
                      > Na list Pani - Katarzyno, odpowiem nieco pozniej. Teraz niestety brak mi
                      czasu na wyczerpujaca odpowiedz.

                      Bardzo czekamy na wyczerpujaca odpowiedz,bo od tego uzaleznione sa migreny
                      Kataryny.

                      > Pzdr:
                      >
                      > Euromir
                    • Gość: Scan Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 09:57
                      Pan EUROMIR był napisał:

                      (...)
                      > Rzecz to dla wielu osob, z wielu powodow super interesujaca - gdyz Fundacja
                      > prawnie wystepuje zawsze jako samodzielna osoba
                      fizyczna, pozostaje wiec z
                      > definicji uzalezniona w swoich dzialaniach i
                      WYPLATACH od Fundatora, z regoly
                      > poprzez odpowiednie zapisy w Statucie.
                      >
                      > W zaawansowanym kapitalowo swiecie jest
                      najczesciej przemyslna forma
                      zmyslnego
                      > przechowywania kapitalu, ktorego wlasciciel nie
                      chce - tylko z sobie znanych
                      > powodow - poddac go obrobce podatkowej.
                      > Szyldem z regoly bywa dzialalnosc, naukowa,
                      charytatywna itd.
                      (...)

                      O ile mogę wybaczyć Euromirowi Panu niestosowanie w po polsku pisanych przecież
                      tekstach polskich liter, to już z trudem przychodzi mi akceptowanie zwykłych
                      błędów ortograficznych.
                      Proszę napisać sobie 100 x wyraz 'reguła' i zapamiętać.
                      Pisząc z błędami stajsz się Euromirze Panie mniej (aby nie napisać całkiem)
                      niewiarygodny.

                      Wyrazy etc...
                  • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 10:20
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > od razu te akcje na syna
                    > imienne



                    Akcje o których mowa przysługiwały wyłącznie zasłużonym twórcom Gazety, a to
                    ile komu akcji przysługuje było wyliczane według skomplikowanego wzoru. Syn
                    Michnika twórcą Gazety nie był i prawa do tych akcji nie miał.

                    Nie chce mi się ciągnąć na sucho tego tematu, proponuję pogrzebać w dokumentach
                    Agory i znaleźć jakieś poszlaki, ślad czegokolwiek. Można zacząć od znalezienia
                    pełnej listy osób, które dostały te osławione akcje imienne.


                    > po co akcje Michnikowi?
                    • basia.basia Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 10:33
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Można zacząć od znalezienia pełnej listy osób, które dostały te osławione
                      > akcje imienne.

                      Przypominam sobie, że w wywiadzie udzielonym Przekrojowi parę miesięcy temu
                      Najsztub zapytał Michnika czy nie lepiej by było gdyby zamiast zrzekać się
                      tych akcji przyjął je jednak i przeznaczył na jakiś szlachetny cel.
                      Argumentował tym, że przechwalanie się tym nieprzyjmowaniem akcji jest
                      humorystyczne, ponieważ w ten sposób zwiększyła się pula akcji do podziału
                      pomiędzy resztę beneficjentów - i gest z założenia wielkoduszny okazał się
                      wcale takim nie być. Michnik na takie dictum odpowiedział, że rzeczywiście
                      popełnił błąd ( to nie jego okreslenie ale na to wyszło).

                      Nie chce mi się wierzyć, żeby on kłamał Najsztubowi. Przecież to jest
                      sprawdzalne! Dopiero byłby ciężki wstyd!
                      • Gość: EUROMIR Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.03, 14:47
                        Droga Pani Kataryno,

                        (ze jest Pani mi droga widac lacno. Gdyz sprawnie przecie Pania dopuscilem do
                        mego nazwiska ... i tak jakby tem sposobem ... przysposobilem.)

                        ***
                        Po piewsze.
                        Wzialem sobie do serca Pani apel - aby "nie gadac na sucho" - i kilka minut
                        temu, na FA, rozpoczalem poszukiwania informacji, ktore byc moze beda mogly - w
                        naszej tu rozmowie - stanowic rodzaj miesa na..., na razie, na sucho przez nas
                        obgryzanej kosci.

                        ***
                        Po drugie.
                        Podstawowe dla mnie, w naszej rozmowie, pytanie - o etycznosc metody spekulacji
                        (pojecie zdefiniowalem wczesniej), jako formy rozmowy o zachowaniach politykow,
                        Autorytetow i Innych Osob Publicznych; w Pani poscie zeszlo tak jakby na drugi
                        plan.
                        Gdyz widze, iz praktycznie problemu Pani nie dotknela. W moim poscie
                        rozpoczynajacym watek juz na wstepie umotywowalem zasadnosc postawienia na
                        Forum tej kwestii. Jak rozumiem, nie sprzeciwila sie Pani wadze argumentow.
                        Natomiast w odpowiedzi swojej uniknela Pani (chyba) zajecia zdecydowanego
                        stanowiska.
                        Dlatego pytanie ponawiam.

                        ***

                        Bardzo spodobalo mi sie konczace Pani post zdanie :

                        "Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie, że to co sobie wymyślę
                        wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na racjonalnych przesłankach.
                        Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie sprzecznych z tymi, które
                        sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie prawdopodobne jak moje własne."

                        Ciekaw jestem jak odnosi sie ono - w Pani wypadku - do zaproponowanej przeze
                        mnie pod dyskusje kwestii etycznej. Czy dzis, generalnie uwaza Pani, ze odnosi
                        sie rowniez do poszukiwania "zaginionych" akcji Michnika i nawiazujacych do
                        nich moich postow ?

                        Pozdrawiam Pania serdecznie :

                        Euromir

                        • zbychooo Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 15:23
                          Kością w gardle niektórym stoją te niedoszłe akcje Michnika he,he...
                          "Pogardzenie" taką kasą zupełnie nie pasuje do obrazu interesownego cwaniaczka,
                          jaki wiele osób próbuje lansować... Ku rozczarownaiu wielu, muszę powiedzieć,
                          że: niejedni mieli już zlecenie na wywęszenie czegokolwiek i niestety nic nie
                          wywęszyli, a dlaczego? bo nic nie ma...
                          • Gość: EUROMIR Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.03, 17:10
                            Drogi Panie Zbyyychu,

                            Panska teza jest wysoce prawdopodobna i niewykluczona w naszych tu rozwazaniach.
                            Nie zauwazyl Pan jednak - niestety - iz glowne pytanie przeze mnie zadane (w
                            poscie inaugurujacym watek) brzmialo inaczej...

                            Pzdr:

                            Euromir
                        • kataryna.kataryna Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 18:28
                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                          > Droga Pani Kataryno,
                          >
                          > (ze jest Pani mi droga widac lacno. Gdyz sprawnie przecie Pania dopuscilem do
                          > mego nazwiska ... i tak jakby tem sposobem ... przysposobilem.)
                          >
                          > ***
                          > Po piewsze.
                          > Wzialem sobie do serca Pani apel - aby "nie gadac na sucho" - i kilka minut
                          > temu, na FA, rozpoczalem poszukiwania informacji, ktore byc moze beda mogly -
                          w
                          >
                          > naszej tu rozmowie - stanowic rodzaj miesa na..., na razie, na sucho przez
                          nas
                          > obgryzanej kosci.
                          >
                          > ***
                          > Po drugie.
                          > Podstawowe dla mnie, w naszej rozmowie, pytanie - o etycznosc metody
                          spekulacji
                          >
                          > (pojecie zdefiniowalem wczesniej), jako formy rozmowy o zachowaniach
                          politykow,
                          >
                          > Autorytetow i Innych Osob Publicznych; w Pani poscie zeszlo tak jakby na
                          drugi
                          > plan.
                          > Gdyz widze, iz praktycznie problemu Pani nie dotknela. W moim poscie
                          > rozpoczynajacym watek juz na wstepie umotywowalem zasadnosc postawienia na
                          > Forum tej kwestii. Jak rozumiem, nie sprzeciwila sie Pani wadze argumentow.
                          > Natomiast w odpowiedzi swojej uniknela Pani (chyba) zajecia zdecydowanego
                          > stanowiska.
                          > Dlatego pytanie ponawiam.
                          >
                          > ***
                          >
                          > Bardzo spodobalo mi sie konczace Pani post zdanie :
                          >
                          > "Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie, że to co sobie wymyślę
                          > wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na racjonalnych przesłankach.
                          > Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie sprzecznych z tymi, które
                          > sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie prawdopodobne jak moje własne."
                          >
                          > Ciekaw jestem jak odnosi sie ono - w Pani wypadku - do zaproponowanej przeze
                          > mnie pod dyskusje kwestii etycznej. Czy dzis, generalnie uwaza Pani, ze
                          odnosi
                          > sie rowniez do poszukiwania "zaginionych" akcji Michnika i nawiazujacych do
                          > nich moich postow ?




                          Właśnie w tym fragmencie zawarłam pośrednio odpowiedź na Pańskie pytanie. Nie
                          ma nic złego w spekulowaniu na temat osób publicznych, pod warunkiem, że to
                          spekulowanie jest oparte na jakichś sensownych przesłankach, cały problem
                          polega na subiektywności sensowności owych przesłanek, dlatego własne
                          rozważania zawsze będą nam się wydawać całkowicie uzasadnione i na miejscu, a
                          cudze - jeśli oparte na założeniach niezgodnych z naszymi - będą podejrzane. To
                          mniej więcej miałam na myśli. Nie zamierzam się wypierać tego, że inaczej
                          traktuję swoje własne domysły niż cudze, pewnie, że to co sami wymyślimy jest
                          nam najbliższe, a granica między tym co jest uzasadnioną konkluzją a tym co
                          ledwie spekulacją, łatwo się zaciera bo niewiele osób ma równie krytyczny
                          stosunek do swoich co i cudzych pomysłów. Spekulacje zawsze są jakoś
                          zakotwiczone w tym co sami o świecie i ludziach wiemy, myslimy, nasze własne
                          zawsze pasują do naszego światopoglądu, bo z niego wyrastają, spekulacje cudze
                          zaś, jeśli do naszego rozumienia świata nie pasują i nie pozwalają się w nim
                          umieścić, zawsze będą pachniały bzdurą. Pańskie rozważania o akcjach Michnika
                          nie pasowały mi ani do tego co wiem o akcjach, ani do tego co myslę o Michniku,
                          uznałam je więc za całkowicie pozbawione podstaw. Jeśli będzie mi Pan w stanie
                          pokazać w jaki sposób taka operacja była technicznie możliwa, nadal pozostanie
                          przeszkoda w postaci mojej opinii o Michniku. Będę co prawda wiedziała, że coś
                          było możliwe, ale i przekonana, że Michnik z tej możliwości nie skorzystał.
                          Znowu mam poczucie, ze nie odpowiadam na Pańskie pytanie, ale to dlatego, że
                          wydaje mi się, że już poprzednio na nie odpowiedziałam, najszczerzej jak mogłam
                          i teraz już tylko kręcę się w kółko.

                          Pozdrawiam

                          k

                          • maksimum Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 18:51
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                            > > "Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie, że to co sobie wymyślę
                            >
                            > > wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na racjonalnych przesłankach.
                            >
                            > > Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie sprzecznych z tymi, któr
                            > e
                            > > sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie prawdopodobne jak moje włas
                            > ne."
                            > >
                            > > Ciekaw jestem jak odnosi sie ono - w Pani wypadku - do zaproponowanej prze
                            > ze
                            > > mnie pod dyskusje kwestii etycznej. Czy dzis, generalnie uwaza Pani, ze
                            > odnosi
                            > > sie rowniez do poszukiwania "zaginionych" akcji Michnika i nawiazujacych d
                            > o
                            > > nich moich postow ?
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > Właśnie w tym fragmencie zawarłam pośrednio odpowiedź na Pańskie pytanie. Nie
                            > ma nic złego w spekulowaniu na temat osób publicznych, pod warunkiem, że to
                            > spekulowanie jest oparte na jakichś sensownych przesłankach, cały problem
                            > polega na subiektywności sensowności owych przesłanek, dlatego własne
                            > rozważania zawsze będą nam się wydawać całkowicie uzasadnione i na miejscu, a
                            > cudze - jeśli oparte na założeniach niezgodnych z naszymi - będą podejrzane.
                            To
                            >
                            > mniej więcej miałam na myśli. Nie zamierzam się wypierać tego, że inaczej
                            > traktuję swoje własne domysły niż cudze, pewnie, że to co sami wymyślimy jest
                            > nam najbliższe, a granica między tym co jest uzasadnioną konkluzją a tym co
                            > ledwie spekulacją, łatwo się zaciera bo niewiele osób ma równie krytyczny
                            > stosunek do swoich co i cudzych pomysłów. Spekulacje zawsze są jakoś
                            > zakotwiczone w tym co sami o świecie i ludziach wiemy, myslimy, nasze własne
                            > zawsze pasują do naszego światopoglądu, bo z niego wyrastają, spekulacje
                            cudze
                            > zaś, jeśli do naszego rozumienia świata nie pasują i nie pozwalają się w nim
                            > umieścić, zawsze będą pachniały bzdurą. Pańskie rozważania o akcjach Michnika
                            > nie pasowały mi ani do tego co wiem o akcjach, ani do tego co myslę o
                            Michniku,
                            >
                            > uznałam je więc za całkowicie pozbawione podstaw. Jeśli będzie mi Pan w
                            stanie
                            > pokazać w jaki sposób taka operacja była technicznie możliwa, nadal
                            pozostanie
                            > przeszkoda w postaci mojej opinii o Michniku. Będę co prawda wiedziała, że
                            coś
                            > było możliwe, ale i przekonana, że Michnik z tej możliwości nie skorzystał.
                            > Znowu mam poczucie, ze nie odpowiadam na Pańskie pytanie, ale to dlatego, że
                            > wydaje mi się, że już poprzednio na nie odpowiedziałam, najszczerzej jak
                            mogłam
                            >
                            > i teraz już tylko kręcę się w kółko.
                            >
                            > Pozdrawiam
                            >
                            > k

                            Dociekanie prawdy przez Pania,Pani Kataryno jest bardzo szlachetnym zajeciem i
                            podziwiam Pania bardzo,ze probujac dotrzec do sedna sprawy chce Pani zobaczyc
                            niezbite dowody,ze prawda wyglada tak lub inaczej.
                            Niestety Pani Kataryno wiekszosc z nas,nie moze w zaden sposob dojsc do danych
                            zrodlowych,wiec czesto nasze rozumowanie oparte jest na domniemaniach,stosujac
                            pararele do sytuacji ktore rzeczywiscie mialy miejsce.
                            Przychodzi mnie tutaj na mysl Moja Droga Pani Kataryno decyzja prokuratora w
                            sprawie slawnego "zera" premiera,ze tak niefortunnie w tym miejscu zarymuje.
                            No wiec pan prokurator zadecydowal,ze zero premiera bylo ocena jakosc zadawania
                            pytan przez szanownego czlonka komisji pana Ziobro.
                            Jak Pani wiem Droga Pani Kataryno osoba przesluchiwana przez komisje nie ma
                            prawa udzielac opinii o tejze,tak publicznie jak i prywatnie.
                            Zechcialaby Pani,Droga Kataryno zauwazyc wykladnie prawa przez prokuratora w
                            Polsce i na tej podstawie wyciagnac wnioski,ze jak taki riot odbywa sie na
                            oczach publicznych,to co jest mozliwe,za zaslonieta kurtyna Droga Pani Kataryno?
                            Zdaje sobie sprawe Droga Pani Kataryno,ze Pani logika i inteligecja sa na
                            najwyzszym swiatowym poziomie,ale zechcialaby Pani przy okazji zwrocic uwage na
                            fakt,ze zyje Pani w kraju bazprawia.

                            Nieutulony w bolu i szacunku
                            Wielbiciel
                            • marcepanna a Katarynka nieutulona w bolu po Witku Bis 07.11.03, 19:34
                              cytuje jego dlugi list na innym poscie
                              widac dzisiaj nikt dobrze nie napisal i nie zadowolil naszej katarynki
                              ja zaczynam lubic kataryne
                              ona kolekcjonuje listy Witka Bis ja dawne Macieja z Gospodarki
                              no i Tuluz-Lotrek brzydko do niej sie odezwal dzisiaj, ze nudzi juz z ta
                              Komisja a juz myslalm ze ten Lotrek to kolejny kataryniarz
                              oj zeby tylko te dwa glupki tu nie pzrylazly czyli trabant z kwiatkiem
                              • kataryna.kataryna Re: a Katarynka nieutulona w bolu po Witku Bis 07.11.03, 19:41
                                marcepanna napisała:

                                > cytuje jego dlugi list na innym poscie
                                > widac dzisiaj nikt dobrze nie napisal i nie zadowolil naszej katarynki
                                > ja zaczynam lubic kataryne
                                > ona kolekcjonuje listy Witka Bis ja dawne Macieja z Gospodarki
                                > no i Tuluz-Lotrek brzydko do niej sie odezwal dzisiaj, ze nudzi juz z ta
                                > Komisja a juz myslalm ze ten Lotrek to kolejny kataryniarz
                                > oj zeby tylko te dwa glupki tu nie pzrylazly czyli trabant z kwiatkiem


                                Może zechcesz gromadzić swoje uwagi na mój temat w jednym wątku zamiast
                                rozwalać wszystkie jak leci? Zapewniam Cię, że rozważania na mój temat niewiele
                                osób interesują i niepotrzebnie je wszędzie wtykasz. Maciej i tak je zauważy,
                                nie musisz chodzić ani za nim, ani za mną. A ci, którzy chętnie z Tobą o mnie
                                porozmawiają (i to w sposób jaki Ci niewątpliwie sprawi dużo radości) raczej do
                                takich wątków nie zaglądają.

                                • marcepanna ja chodze za najlepszymi wiec i za Toba 07.11.03, 19:49
                                  I daj Ty mnie spokoj z jakims MAciejem
                                  Ja mam swoje obowiazki w zyciu a ten obcy chlop swoje.

                                  Pan Euromir mnie nie wyrzuca na razie.
                                  pozdr
                                  • marcepanna moze Camrut sie zjawi i cos skomentuje np... 07.11.03, 19:55
                                    • camrut ____no i sie zjawiam :O)__________________________ 10.11.03, 02:23
                                      Z tym,ze jednak w nastroju nieco przygnebionym raczej...
                                      Nic a nic nie zadowala mnie ni ciut tez uskrzydla poziom kataryny:O(

                                      Przyznac tu zaraz musze, ze nigdy nie uchodzilam za nadgorliwa jej
                                      czytelniczke ani podazac jej sladami ochoty nie mialam, a i checi mi braklo -
                                      wszystko to zapewne wynikalo z prostej przyczyny,ze kataryna swym 'polotem'
                                      skusic mnie nie mogla – a co tlumaczy prosta prawidlowosc - po prostu nie
                                      bylo czym :))

                                      Jednak ostanio, z racji wdepniecia kataryny w moje watki kilka razy dyskusje
                                      przyszlo nam - na tematy fundamentalne stoczyc i...wielkie moje rozczarowanie
                                      osoba kataryny jak powstalo, tak nie tyle utrzymuje sie nadal, co rosnie w
                                      tempie wykladniczym - w zaleznosci od liczby przeczytanych przeze mnie a
                                      popelnionych przez ta forumowa Wielce Szanowna ‘ciocie’ wypowiedzi :).

                                      To jak ktos gdzies ujal 'efekciarstwo kataryny' wyrazajace sie w liczbie
                                      zwolennikow - ani oszalamiajacym nie jest, ani nawet w chwilowa zadume
                                      wprawiajacym.
                                      Na miejscu kataryny, bylabym w prawdziwym klopocie, majac za soba poplecznikow
                                      tego co ona pokroju. Nic jak placz i zgrzytanie zebow stalo sie moim
                                      udzialem :O).


                                      Wszak nie liczba a jakosc w tej materii jest wazna, a nic tak nie oddaje
                                      wartosci slowa jak ‘grono’ – do ktorego ono trafia, nieprawdaz :O)?!

                                      pozdrowienia!
                                      • Gość: marcee slodka i mila _______________________CAMRUT____ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 02:40
                                        Dzieki za mile slowa otuchy)

                                        Efekciarstwem to ja nazwalam Jej pisanine i jak najbardziej zgadzam sie z Toba
                                        a dodatkowo jeszcze powiem ze jej popleczniki to zwykle pinczerki (z wyjatkiem
                                        Basi ktora lubie)
                                        Poziom Bratka-Kwiatka jest zenujaco niski i jego wypowiedz na temat literatury
                                        polskiej ogranizcajaca sie do Sienkiewicza i Gombrowicza zupelnie mnie
                                        pzrerazila.
                                        Nie zdolalam porozmawiac jeszcze z innymi jej rozmowcami ale podobniez pisze
                                        Wartburg kreujacy sie na Boheme Literacka

                                        Sama Kataryna jest tez niezwykle falszywa uwazam z ludzkiego punktu widzenia
                                        czym niezwykle mnie zaskoczyla ale nie chce sie szerzej nad tym rozwodzic
                                        tutaj.

                                        A gdzie ty piszesz? Ja ciebie nigdzie nie widze a chetnie przeczytalabym

                                        serdecznie pozdrawiam )))
                                        • Gość: marcee Re: slodka i mila _______________________CAMRUT__ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 02:43
                                          Tutaj Ona ma merytorycznie racje co do Kodeksu Rodzinnego z tym ze bladzi jesli
                                          chodzi o cala reszte bo pan Michnik golodupcem nie jest i ja nie wierze ze on
                                          pozbyl sie udzialow w Agorze i jest tam szarym wyrobnikiem. a Ty jak myslisz?

                                          pozdr
                                          • camrut Re: slodka i mila _______________________macree__ 10.11.03, 03:22
                                            Kochana macree!

                                            Czas temu jakis produkowalam sie jak ten wyrobnik :))) uzerajac sie z ta cala
                                            masa luda o prawa dla kobiet, zwiazki parnerskie i wytykajac przewiny KK. To
                                            zreszta sprawilo, ze bardzo blisko, co by nie rzec, ze po drodze bylo nam ze
                                            soba do niejakiego Krzysia 52, znanego tutaj z psucia niejednemu i niejednej
                                            krwi :O)
                                            ....
                                            Szczegolnie latem mnostwo bylo tu moich wypisow – co niejeden przyplacil
                                            zmaceniem spokoju i wywroceniem z rownowagi, teraz czasu mam mniej – pracuje
                                            nad swoim projektem badawczym, cholernie pracochlonnym, lecz jak sadze rownie
                                            waznym:)) – dlatego ograniczam sie raczej do ‘krotkich spacerkow’ nizli do
                                            dalekich wycieczek :))
                                            A spotkac mnie mozesz...coz...najpewniej na watkach Krzysia, z racji naszej
                                            sympatii wzajemnej i serdecznej przyjazni, a od tej pory pewnie i na swoich,
                                            jesli takowe zalozysz :))
                                            .....
                                            Co do Michnika...trudna sprawa, bo rzecz naprawde schodzi do poziomu
                                            spekulacji i poki co nikt z nas wiarygodnych i roztrzygajacych informacji na
                                            ten temat nie ma (jesli chodzi o akcje sensu stricto). Dla mnie zreszta sprawa
                                            ma charakter naprawde drugorzedny, czy nawet trzeciarzedna waznosc, z tej
                                            prostej racji, ze z cala pewnoscia zaswiadczyc moge, i z reka na sercu
                                            przysiac, ze o majetnosc Michnika sie nie obawiam, gdyz dalece ona
                                            zabezpieczona jest – czy to w postaci takiej czy innej – a i zapewnic moge, ze
                                            po dopelnieniu swej funkcji naczelnego zostanie on pierwszorzednym za to
                                            beneficjentem :O)
                                            Czy wiec uposazy sie Michnik w kwote powyzsza teraz, czy chwile po, doprawdy
                                            wiekszego znaczenia dla mnie nie ma, gdyz zakladam, ze obca jest mu postawa
                                            sredniowiecznego meczennika, dziala rozsadnie i wyjdzie na tym bez strat :))

                                            O wiele bardziej zastanawia mnie i frapuje wlklad samego Michnika w sprawy
                                            polityki, jako, ze tu zapewne ‘wyrobnikiem’ nie jest, gdyz tylko Jemu przypada
                                            owo zaszczytne wprawianie mysli nastepujacej w czyn, przechodzac pod oknami
                                            najwiekszych dostojnikow panstwa : ’Pali sie to wejde’ :)))

                                            pozdrawiam!
                                            K.R.
                                            • camrut errata________slodka i mila mercee____________ :O) 10.11.03, 03:33
                                              uff...co za dzien:O))
                                  • maksimum ja chodze za najlepszymi wiec i za Toba.ODEPCHLAS 08.11.03, 02:12
                                    marcepanna napisała:

                                    > I daj Ty mnie spokoj z jakims MAciejem
                                    > Ja mam swoje obowiazki w zyciu a ten obcy chlop swoje.

                                    ODEPCHLAS MNIE PROSTO W RAMIONA......

                                    > Pan Euromir mnie nie wyrzuca na razie.
                                    > pozdr
                                • maksimum "NIEUTULONY PIERWSZY ZAL" A PERFECT MATCH 08.11.03, 02:09
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > marcepanna napisała:
                                  >
                                  > > cytuje jego dlugi list na innym poscie
                                  > > widac dzisiaj nikt dobrze nie napisal i nie zadowolil naszej katarynki
                                  > > ja zaczynam lubic kataryne
                                  > > ona kolekcjonuje listy Witka Bis ja dawne Macieja z Gospodarki
                                  > > no i Tuluz-Lotrek brzydko do niej sie odezwal dzisiaj, ze nudzi juz z ta
                                  > > Komisja a juz myslalm ze ten Lotrek to kolejny kataryniarz
                                  > > oj zeby tylko te dwa glupki tu nie pzrylazly czyli trabant z kwiatkiem
                                  >
                                  >
                                  > Może zechcesz gromadzić swoje uwagi na mój temat w jednym wątku zamiast
                                  > rozwalać wszystkie jak leci? Zapewniam Cię, że rozważania na mój temat
                                  niewiele
                                  > osób interesują i niepotrzebnie je wszędzie wtykasz. Maciej i tak je zauważy,

                                  Dopiero teraz zauwazylem ten "nieutulony pierwszy zal" a za pierwszym zalem
                                  idzie drugi zal.
                                  Nie spoczniemy,
                                  nim znajdziemy
                                  perfect match.

                                  > nie musisz chodzić ani za nim, ani za mną. A ci, którzy chętnie z Tobą o mnie
                                  > porozmawiają (i to w sposób jaki Ci niewątpliwie sprawi dużo radości) raczej
                                  do takich wątków nie zaglądają.

    • Gość: fan? Re: DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 19:16
      Pozwole sobie wtrącic swoje trzy grosze bo temat ciekawy.
      Oczywiscie uwierzyłem Michnikowi w jego oswiadczenie o nieprzyjeciu akcji.Nie
      powiem zaimponował mi.Ja bym takich pieniedzy nie odrzucił.Publicznie wsród
      znajomych wychwalałem go z ataka postawę rzucajac ja w twarz tym którzy
      twierdzili ze to cwaniak,spryciaz i wogule jeden z tych co maja władze i kasę a
      ideologia jest tylko narzedziem.Ale ,podobnie chyba jak Euromira zaczeło
      dręczyć mnie pytanie.Czemu nie przyjał akcji? (Nie powiem pożywny grunt pod to
      pytanie zrobiła postawa Redaktora podczas przesłuchan i pare innych dziwnych
      zachowan).Gdyby przekazał akcje na rzecz jakiejs fundacji dobroczynnej czy
      naukowej to rozumiem,motyw jasny.Ale tłumaczenie ze chciał pozostac niezalezny
      jest dla mnie niezrozumiałe.Pieniadze,zwłaszcza te duze raczej daja
      niezależnośc .Nie na odwrót.
      Oczywiscie nie liczyłem ze Redaktor znizy sie do odpowiedzi byle kmiotkowi na
      chamskie pytanie co z tymi akcjami.Zjechał by pewnie duzo gorzej niz Koledę za
      duzo mniej niewinne pytania.Ale pytanie takie postawiła bodajze Trybuna.(Nie
      czytam-dla zainteresowanych co wyskocza z komunizmem)Postawiła je w formie:Czy
      nie istnieje jakaś tajna umowa miedzy panem Michnikiem a reszta głównych
      akcjonariuszy dotyczaca podziału akcji badz ewentualnego zysku po ich sprzedazy.
      Takiej Trybunie to juz redakcja powina dac popalić.Takie obrazliwe pytanie do
      Redaktora nie powinno chyba ujśc płazem.Jaki byłby piekny artykuł np:Ludzie
      mali i podli nie moga uwierzyc w czyjąs bezinteresowności itd itd.Nic takiego
      nie zauwazyłem.Lepiej nie odpowiadac???
      Nie wiem oczywiscie czy taka umowa miała miejsce.Nie moge tego jednak wykluczyc.
      A jaka wspaniała manipulacja na duszach tych wierzących Michnikowi.Argument na
      uczciwośc Redaktora nie do odparcia-On nie przyjął akcji.
      Coś coraz mniej w to wierzę.
    • cs137 Drogi Panie Euromirze, 07.11.03, 21:09
      Well,....

      Panskie wypowiedzi w tym watku wyraznie sugeruje nastepujaca interpretacje.
      Obraz Zyda, ktory Pan ma zakodowany w glowie, zawiera m. in. taki element --
      mianowice: "each Jew has an infinitely strong affinity for money". Innymi slowy,
      nie jest w stanie pomiescic sie Panu w glowie, ze Michnik zrezygnowal z tych
      kilku magabucksow.Uwaza wiec Pan za pewnik, ze wzial, tylko w sposob niejawny,
      metoda jakiegos przekretu.

      Ja sie tam nie chce wypowadac na temat czy on wzial, czy nie, bo do tego trzeba
      miec wglad w ksiegi, etc., a skad ja moge taki wglad miec? Wiec pozostawiam te
      sprawe na boku.

      Natomiast celem, dla ktorego to pisze, jest, by Panu jedno przekazac, jako
      czlowiek zawodowo uprawiajacy badania naukowe. Mianowicie, Panskie podejscie
      wyraznie znamionuje kogos, kto NIE zajmowal sie nigdy w zyciu jakakolwiek nauka
      w sposob profesjonalny. Profesjonalny naukowiec po prostu nigdy nie formuluje
      swoich przypuszczen w postaci pewnikow. Albowiem "errare humanum est", nawet
      geniuszom zdarza sie popelniac omylki. Wiec zawsze istnieje szansa, ze nasz
      pewnik jest bledny
      • maksimum DO PANI KATARYNY EUROMIRSKIEJ- DROOLING 07.11.03, 21:31
        maksimum napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > > "Tak już jesteśmy skonstruowani, ja w każdym razie, że to co sobie wy
        > myślę
        > >
        > > > wydaje mi się logiczne, uzasadnione i oparte na racjonalnych przesłan
        > kach.
        > >
        > > > Natomiast hipotezy oparte na założeniach wyraźnie sprzecznych z tymi,
        > któr
        > > e
        > > > sama przyjęłam trudno mi traktować jako równie prawdopodobne jak moje
        > włas
        > > ne."
        > > >
        > > > Ciekaw jestem jak odnosi sie ono - w Pani wypadku - do zaproponowanej
        > prze
        > > ze
        > > > mnie pod dyskusje kwestii etycznej. Czy dzis, generalnie uwaza Pani,
        > ze
        > > odnosi
        > > > sie rowniez do poszukiwania "zaginionych" akcji Michnika i nawiazujac
        > ych d
        > > o
        > > > nich moich postow ?
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Właśnie w tym fragmencie zawarłam pośrednio odpowiedź na Pańskie pytanie.
        > Nie
        > > ma nic złego w spekulowaniu na temat osób publicznych, pod warunkiem, że t
        > o
        > > spekulowanie jest oparte na jakichś sensownych przesłankach, cały problem
        > > polega na subiektywności sensowności owych przesłanek, dlatego własne
        > > rozważania zawsze będą nam się wydawać całkowicie uzasadnione i na miejscu
        > , a
        > > cudze - jeśli oparte na założeniach niezgodnych z naszymi - będą podejrzan
        > e.
        > To
        > >
        > > mniej więcej miałam na myśli. Nie zamierzam się wypierać tego, że inaczej
        > > traktuję swoje własne domysły niż cudze, pewnie, że to co sami wymyślimy j
        > est
        > > nam najbliższe, a granica między tym co jest uzasadnioną konkluzją a tym c
        > o
        > > ledwie spekulacją, łatwo się zaciera bo niewiele osób ma równie krytyczny
        > > stosunek do swoich co i cudzych pomysłów. Spekulacje zawsze są jakoś
        > > zakotwiczone w tym co sami o świecie i ludziach wiemy, myslimy, nasze włas
        > ne
        > > zawsze pasują do naszego światopoglądu, bo z niego wyrastają, spekulacje
        > cudze
        > > zaś, jeśli do naszego rozumienia świata nie pasują i nie pozwalają się w n
        > im
        > > umieścić, zawsze będą pachniały bzdurą. Pańskie rozważania o akcjach Michn
        > ika
        > > nie pasowały mi ani do tego co wiem o akcjach, ani do tego co myslę o
        > Michniku,
        > >
        > > uznałam je więc za całkowicie pozbawione podstaw. Jeśli będzie mi Pan w
        > stanie
        > > pokazać w jaki sposób taka operacja była technicznie możliwa, nadal
        > pozostanie
        > > przeszkoda w postaci mojej opinii o Michniku. Będę co prawda wiedziała, że
        >
        > coś
        > > było możliwe, ale i przekonana, że Michnik z tej możliwości nie skorzystał
        > .
        > > Znowu mam poczucie, ze nie odpowiadam na Pańskie pytanie, ale to dlatego,
        > że
        > > wydaje mi się, że już poprzednio na nie odpowiedziałam, najszczerzej jak
        > mogłam
        > >
        > > i teraz już tylko kręcę się w kółko.
        > >
        > > Pozdrawiam
        > >
        > > k
        >
        > Dociekanie prawdy przez Pania,Pani Kataryno jest bardzo szlachetnym zajeciem
        i podziwiam Pania bardzo,ze probujac dotrzec do sedna sprawy chce Pani zobaczyc
        > niezbite dowody,ze prawda wyglada tak lub inaczej.
        > Niestety Pani Kataryno wiekszosc z nas,nie moze w zaden sposob dojsc do
        danych zrodlowych,wiec czesto nasze rozumowanie oparte jest na
        domniemaniach,stosujac
        > pararele do sytuacji ktore rzeczywiscie mialy miejsce.
        > Przychodzi mnie tutaj na mysl Moja Droga Pani Kataryno decyzja prokuratora w
        > sprawie slawnego "zera" premiera,ze tak niefortunnie w tym miejscu zarymuje.
        > No wiec pan prokurator zadecydowal,ze zero premiera bylo ocena jakosc
        zadawania pytan przez szanownego czlonka komisji pana Ziobro.
        > Jak Pani wiem Droga Pani Kataryno osoba przesluchiwana przez komisje nie ma
        > prawa udzielac opinii o tejze,tak publicznie jak i prywatnie.
        > Zechcialaby Pani,Droga Kataryno zauwazyc wykladnie prawa przez prokuratora w
        > Polsce i na tej podstawie wyciagnac wnioski,ze jak taki riot odbywa sie na
        > oczach publicznych,to co jest mozliwe,za zaslonieta kurtyna Droga Pani
        Kataryno ?
        > Zdaje sobie sprawe Droga Pani Kataryno,ze Pani logika i inteligecja sa na
        > najwyzszym swiatowym poziomie,ale zechcialaby Pani przy okazji zwrocic uwage
        na fakt,ze zyje Pani w kraju bazprawia.


        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Ponizej przytaczam fragmenty wyjasnien z polskiej prasy,gdzie wypowiadaja
        > sie polscy dowodcy:
        > >
        > > "Podobny incydent zdarzył się w tym samym miejscu tydzień temu. Przebieg
        > > zdarzeń był identyczny, z tym że wtedy napastnicy chybili."
        > >
        > > I pewno nasi zolnierze podobnie jak za drugim razem zdolali umknac z miejs
        > ca walki.
        > > I te "incydenty" beda sie powtarzaly tak dlugo jak nasi bohaterscy zolnier
        > ze beda uciakali z pola walki.
        >
        > A to jest art o ktorym mowilem:
        > www1.gazeta.pl/swiat/1,34180,1762580.html
        >

        PROBOWALE SWEGO CZASU PRZEKONAC PANIA KATARYNE,KTORA JAK WSZYSCY WIEDZA
        ODZNACZA SIE NIEBYWALA INTELIGENCJA I CECHUJA JA ROWNIEZ NIEZROWNANA LOGIKA
        WYPOWIEDZI,ZE NIENAPRAWIANIE SWOICH WLASNYCH BLEDOW,PROWADZI DO POPELNIANIA
        TYCH SAMYCH BLEDOW Z CZESTO DUZO WIEKSZYMI KONSEKWENCJAMI.
        MUSI TO BYC CECHA CZYSTO POLSKA I DOTYCZYC POZA PANIA KATARYNA ROWNIEZ
        ESZELONOW POLSKIEJ KADRY OFICERSKIEJ,BO SKORO POLSKI KONWOJ BYL JUZ W TYM SAMYM
        MIEJSCU ZAATAKOWANY WCZESNIEJ I "UDALO" MU SIE UNIKNAC OFIAR,TO WCALE NIE
        ZNACZY,ZE TAK BEDZIE NASTEPNYM RAZEM.
        POLSKI ZOLNIERZ ZGINAL,BO REAKCJA NA PIERWSZY ATAK BYLA NIEODPOWIEDNIA.
      • Gość: EUROMIR DROGI , ZAGUBIONY PANIE CEESIE... IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.03, 21:55
        Drogi Panie Ceesie,

        bardzo ciesze sie ,iz Pan sie odezwal. Gdyz nudno bez Pana...
        A musze Panu z radoscia sie przyznac, iz za kazdym razem, z co najmniej takim
        samym zainteresowaniem, jak i rozbawieniem czytywalem Panskie przepyszne
        filipki...

        A propos Panskiego opuszczenia FA.

        Wie Pan zapewne, iz jestem decyzji tej zdecydowanym przeciwnikiem. Rozumiem
        Panskie rozgoryczenie, ale go (rowniez z naturalnych, zdroworazsadkowych
        powodow) nie podzielam.
        Nie tylko nie podzielam! Uwazam tez, iz Pan jako czlowiek "bywaly"
        i "szlifowany" przez naukowe metodologie nigdy tak drastycznej decyzji
        (abstrachujac od formy) podejmowc nie powinienien.
        Z najrozmaitszych zreszta powodow, nad ktorymi teraz rozwodzic sie nie bede. (A
        moze powinienem napisac Panu o tym na privie?)

        Co do watku, w ktorym przyszlo nam sie teraz wspolnie znalezc.

        Zly jestem. Gdyz jak zwykle szybciej Pan czyta, anizeli rozumie. Napisal Pan
        przecie fajny post, ale zupelnie nie na temat. Jednoczesnie... gdyby zadal Pan
        sobie trud, aby zapoznac sie z zamieszczonymi w nim tresciami - nieporozumienie
        nie mialoby w ogole miejsca. Byloby wyeliminowane.

        Serdecznie zapraszam wiec do lektury.

        Zegnam Pana milo zadowolony, iz moglem Go odnalezc w calkiem niezlej formie.
        Pelnego wigoru i radosci zycia.

        Pozdrawiam Pana naprawde serdecznie. Licze (zupelnie powaznie) na kontynuacje
        owocnej wymiany z Panem mysli:

        Euromir
      • gini Re:Cesiek znalazles sie !!!! 08.11.03, 14:06
        Jak milo, juz mi sie smutno robilo bez Ciebie.
        Pozdrawiam z nadzieja, ze sie choc na chwile wylogujesz by to przeczytac.
    • wojcd do P. Euromira w sprawie akcji Michnika 08.11.03, 06:21
      Drogi Panie Euromirze
      kiedys pisalem na prywatnym forum o absurdalnosci idei,
      jak Pan to nazywa, "parkowania" akcji przez Michnika.
      Kazdy insider czyli czlonek zarzadu, wlasciciel,... jest
      monitorowany na gieldzie, tzn. ze jesli sprzeda chocby 1
      sztuke, to jest to podawane do publicznej wiadomosci.
      Pomysl, ze akcje sa u innych i on moze po cichu z tego
      skorzystac, przy powazniejszym kapitale, tez jest
      absurdalny. Wtedy sprawa interesuje sie prokurator. Tak
      wiec Pana stwierdzenie nie jest prawdziwe. I tu maja
      racje rozmowcy atakujac Pana. Jednak mozna zadac pytanie
      ogolniejsze - czy myli sie Pan, jakby to ujac, w
      retoryce? W moim przekonaniu MA PAN RACJE. Przytocze tu
      powtorzona mi rozmowe mojego kolegi z pewnym
      dziennikarzem (niestey nie moge zdradzic jego
      personaliow), ktory twierdzil, ze nieprawda jest to co
      Adas glosi na temat posiadania akcji. Zanim mi to
      wyluszczyl, ja powiedzialem mu, ze to sa naiwne plotki.
      Kolega zna sie na gieldzie, wiec sprawa mnie
      zaintrygowala, bo chyba wie co mowi. Dalej, twierdzil on,
      ze jest ZAPIS w papierach Agory, ze Adas nabywa
      AUTOMATYCZNIE prawa do akcji w PRZYSZLEJ emisji gdy
      ustanie z nim stosunek pracy.
      Czyli krotko mowiac. Adas zwalnia sie z Agory na jeden
      dzien i AUTOMATYCZNIE jest wlascicielem ilus tam milionow
      akcji Agory. Natomiast dzisiaj ma ich ZERO. By bylo
      ciekawiej, jesli Adas bedzie pracowal w Agorze i firma
      zbankrutuje, to bedzie biedny jak swiety turecki.
      Tyle wiem na temat tej sprawy.

      Pozdrawiam serdecznie Wojciech

      PS. W przytaczanej rozmowie byl jeszcze inny watek,
      znacznie dla mnie ciekawszy, ale moze do tego wroce przy
      nadarzajacej sie okazji.
      • maksimum DO PANI KATARYNY O LOGICZNYM MYSLENIU 08.11.03, 06:58
        kataryna.kataryna napisała:

        > maksimum napisał:
        >
        > > Niestety nie mozna sie nie zgodzic z twoim rozumowaniem,bo jest logiczne d
        > o bolu.
        > > Zastanawiam sie tylko jak wygladalaby sprawa gdyby Michnik utworzyl trust
        > na syna,wtedy pieniadze nie bylyby jego.
        > > Ale to tylko takie gdybanie,bo nie bede ukrywal
        > > ze uwielbiam twoje rozumowanie.
        >
        >
        >
        > A jak sobie wyobrażasz utworzenie trustu na syna bez uprzedniego przyjęcia
        > akcji imiennych?

        To jest Moja Droga Kataryno proste jak r..ozmnazanie.
        Ja wiem Kataryno,ze Ty jestes expertem w sprawach akcji i obligacji i jak
        zwykle mnie zlekcewazysz,ale moja reputacja jest juz i tak w Twoich pieknych
        oczach ponizej jakiegokolwiek poziomu,wiec nic nie ryzykuje.
        Nie wychylalbym sie w tym temacie,bo masz tu wielu expertow ktorych cenisz duzo
        bardziej ode mnie,a ja jestem zwyklym szkodnikiem amerykanskim,ktory jest tu
        tylko po to zeby cie denerwowac.
        Obdarowywany lub tez spadkobierca nie ma zadnego obowiazku odbierania darowizny,
        to jest pierwsze primo.
        Jak to sie robi?
        Oczywiscie nie na pysk,a na pismie i to jeszcze potwierdzonym notarialnie.
        No wiec jak juz ktoregos pieknego dnia bedziesz grzebala w dokumentach Agory,to
        pismo o zrzeczeniu sie akcji potwierdzone notarialnie ma tam byc.
        Identycznie jest ze spadkami,ale o tym mozesz nie wiedziec,bo dziadus mimo
        pelnej stowy dobrym zdrowiem sie cieszy i uciech ziemskich zazywa nie gorzej
        jak za mlodu.
        Nastepstwem zrzeczenia sie akcji przez jednego z akcjonariuszy jest zwiekszenie
        ilosci akcji przypadajacych na pozostalych akcjonariuszy.
        Zalozmy ze oryginalnie bylo 180 akcji na 10 osob,to po rownakowo,kazdemu na
        twarz wypadalo 18 sztuk.
        Teraz Adas przynosi pisemko o zrzeczeniu i 180:9=20.
        CZYLI KAZDY Z AKCJONARIUSZY ODCZULBY OSOBISCIE ZRZECZENIE SIE ADASIA Z AKCJI.
        Nie musisz wiec grzebac po archiwach,bo wystarczy pierwszego lepszego
        akcjonariusza spytac jak sie rzecz macala.
        Jesli zaden z akcjonariuszy pary z geby nie puszcza,to najprawdopodobniej Adas
        zrzekl sie swoich akcji na rzecz osoby trzeciej spoza Agory.
        Moze to byc osoba fizyczna ,jak i osoba prawna,czyli kryja sie tu wszelkie
        fundacje,trusty i inny horseshit jaki mozesz sobie wyobrazic.
        Bardzo przepraszam Pania,Pani Kataryno,za moj niewyszukany jezyk,ale dla tak
        prostego czlowieka jak ja ,tresc jest duzo istotniejsza od formy.
        Mam nadzieje ,ze nie obrazilem Pani inteligencji tymi swoimi wypocinami,Pani
        Kataryno.

        Serdecznie pozdrawiam

      • maksimum Re: do P. Euromira w sprawie akcji Michnika 08.11.03, 07:19
        wojcd napisał:

        > Drogi Panie Euromirze
        > kiedys pisalem na prywatnym forum o absurdalnosci idei,
        > jak Pan to nazywa, "parkowania" akcji przez Michnika.
        > Kazdy insider czyli czlonek zarzadu, wlasciciel,... jest
        > monitorowany na gieldzie, tzn. ze jesli sprzeda chocby 1
        > sztuke, to jest to podawane do publicznej wiadomosci.

        To sie zgadza,ale tylko w wypadku,gdy Michnik jest wlascicielem akcji.
        Jesli sa one wlasnoscia trustu,Michnik nie jest ich wlascicielem.

        > Pomysl, ze akcje sa u innych i on moze po cichu z tego
        > skorzystac, przy powazniejszym kapitale, tez jest
        > absurdalny.

        Zgadza sie i ja zwrocilem EUROMIROWI na to uwage,ze zalozyciel trustu nie moze
        korzystac z kapitalu trustu,co EUROMIR blednie napisal.


        > Wtedy sprawa interesuje sie prokurator. Tak
        > wiec Pana stwierdzenie nie jest prawdziwe. I tu maja
        > racje rozmowcy atakujac Pana. Jednak mozna zadac pytanie
        > ogolniejsze - czy myli sie Pan, jakby to ujac, w
        > retoryce? W moim przekonaniu MA PAN RACJE. Przytocze tu
        > powtorzona mi rozmowe mojego kolegi z pewnym
        > dziennikarzem (niestey nie moge zdradzic jego
        > personaliow), ktory twierdzil, ze nieprawda jest to co
        > Adas glosi na temat posiadania akcji. Zanim mi to
        > wyluszczyl, ja powiedzialem mu, ze to sa naiwne plotki.
        > Kolega zna sie na gieldzie, wiec sprawa mnie
        > zaintrygowala, bo chyba wie co mowi. Dalej, twierdzil on,
        > ze jest ZAPIS w papierach Agory, ze Adas nabywa
        > AUTOMATYCZNIE prawa do akcji w PRZYSZLEJ emisji gdy
        > ustanie z nim stosunek pracy.
        > Czyli krotko mowiac. Adas zwalnia sie z Agory na jeden
        > dzien i AUTOMATYCZNIE jest wlascicielem ilus tam milionow
        > akcji Agory. Natomiast dzisiaj ma ich ZERO.

        Tu niestety zupelnie go nie zrozumiales.
        Automatyczne prawo do akcji w przyszlej emisji,ma kazdy akcjonariusz zalozyciel
        firmy,ktory w dalszym ciagu posiada akcje.
        To o czym piszesz,ze Adas dostaje akcje w momencie zwalniania sie z Agory,to
        jest calkiem inny uklad,ale tak rzeczywiscie jest,ze trzeba odejsc w dobrym
        momencie,bo mozna wyjsc na zero.


        > By bylo
        > ciekawiej, jesli Adas bedzie pracowal w Agorze i firma
        > zbankrutuje, to bedzie biedny jak swiety turecki.
        > Tyle wiem na temat tej sprawy.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie Wojciech
        >
        > PS. W przytaczanej rozmowie byl jeszcze inny watek,
        > znacznie dla mnie ciekawszy, ale moze do tego wroce przy
        > nadarzajacej sie okazji.
        • wojcd Re: do P. Euromira w sprawie akcji Michnika 08.11.03, 08:06
          Widzisz Maksimum
          nie mialem nigdy potrzeby zapoznania sie z obrotem
          papierami wartosciowymi od strony zlozycieli. Stad moze z
          mojej strony pewna naiwnosc. Nie wiadomo takze na ile
          dziennikarz dobrze powtarzal to czego sie dowiedzial. To
          co on twierdzil, to tyle ze istnieje instrument prawny,
          zapisany w papierach Agory, pozwalajacy mu na wejscie w
          posiadanie akcji w momencie gdy przestaje pracowac w firmie.

          Pozdrawiam Wojciech
          • wojcd errata 08.11.03, 08:11
            Zamiast
            "To co on twierdzil, to tyle ze istnieje instrument
            prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalajacy mu na
            wejscie w posiadanie akcji w momencie gdy przestaje
            pracowac w firmie."

            powinno byc:

            "To co on twierdzil, to tyle ze istnieje instrument
            prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalajacy
            MICHNIKOWI na wejscie w posiadanie akcji w momencie gdy
            przestaje pracowac w firmie."

            Wojciech
            • maksimum Re: errata 08.11.03, 08:18
              wojcd napisał:

              > Zamiast
              > "To co on twierdzil, to tyle ze istnieje instrument
              > prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalajacy mu na
              > wejscie w posiadanie akcji w momencie gdy przestaje
              > pracowac w firmie."
              >
              > powinno byc:
              >
              > "To co on twierdzil, to tyle ze istnieje instrument
              > prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalajacy
              > MICHNIKOWI na wejscie w posiadanie akcji w momencie gdy
              > przestaje pracowac w firmie."
              >
              > Wojciech

              Masz 100% racje,a reszty sie juz domyslam.
              MACIEJ
              • maksimum DO PANI KATARYNY O LOGICZNYM MYSLENIU 08.11.03, 08:35
                Jeszcze raz wielce unizony sluga,do niezwykle inteligentnej i nieprzecietnie
                logicznej uroczej Kataryny.

                Z tego co Wojciech doniosl sprawa sie tak macala.

                Adas nie przyjal akcji w momencie wreczania ich pozostalym akcjonariuszom,ale i
                nie zrezygmowal z nich,tylko umowa wyglada w ten sposob,ze odbierze nalezne mu
                akcje w momencie odejscia od Agory,a do tego czasu ma zaklepana prezesure.

                Jak Pani slusznie zauwazyla,Pani Kataryno,Adas troche na komedianta wyszedl
                przed swietlana komisja sledcza i gdyby ukladu nie mial zaklepanego o prezesurze
                to pozostali akcjonariusze,ze sie tak wyraze,przepraszam za uzycie tego slowa w
                tak powaznej dyskusji,kopneliby Adasia w d... ,bo nie mialby on zadnej voting
                power.
                I tu powraca moje twierdzenie sprzed kilku postow,ze Leszek i Olek
                z "golodupcem" by nie gadali-to takie moje wolnorynkowe spostrzezenie na
                marginesie rozwazan inteligencko-logicznych.
                No wiec Adas nie podjal tego co mu sie nalezy wtedy kiedy wszyscy brali,co
                wcale nie znaczy ,ze mu przepadlo,bo se to wezmie pozniej a w miedzyczasie
                poprezesuje,ze sie tak za przeproszeniem wyraze do usr.... smierci.

                Kadencje Olka i Leszka niedlugo uplywaja i oni nie maja zamiaru sie
                z "golodupcem" na kielicha wybierac,tylko tez czekaja na propozycje jakichs
                ciekawych ,niezbyt wymagajacych umyslowo prac.
                Adas chwyci kaske i pojedzie na Mazury ryby z Lowka lowic,a Leszek wskoczy na
                prezesa.
                • Gość: IjonTichy Do pana maximum o logicznym mysleniu IP: *.net.autocom.pl 08.11.03, 12:42

                  Przeprowadzenie dowodu na nie jest, jak wiadomo, możliwe jedynie poprzez reductio ad absurdum. Twierdzenie, że Michnik w jakiś sposób mógłby kiedyś wejść w posiadanie akcji Agory nie jest zapewne twierdzeniem absurdalnym. Jednakże ciężar dowodu, że taka możliwość jest w wysoce prawdopodobna spoczywa na wypowiadających takie sądy.
                  Dotychczasowe konstrukcje myślowe wcale nie wskazują by to prawdopodobieństwo było znacząco różne od zera.
                  Wypowiedź wojcd, cytat:
                  "To, co on twierdził, to tyle ze istnieje instrument
                  prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalający mu na
                  wejście w posiadanie akcji w momencie, gdy przestaje
                  pracować w firmie.?
                  zawiera informacje, które zapewne można sprawdzić, jeśli komuś na tym zależy.
                  Do dzieła panowie.
                  W przeciwnym razie ciągle będziecie twierdzić, że krasnoludki sikają do mleka, ale nie da się ich złapać.


                  • wojcd Re: Do pana maximum o logicznym mysleniu 09.11.03, 17:45
                    Przeprowadzenie dowodu na nie jest, jak wiadomo, możliwe
                    jedynie poprzez reductio ad absurdum. Twierdzenie, że
                    Michnik w jakiś sposób mógłby kiedyś wejść w posiadanie
                    akcji Agory nie jest zapewne twierdzeniem absurdalnym.
                    Jednakże ciężar dowodu, że taka możliwość jest w wysoce
                    prawdopodobna spoczywa na wypowiadających takie sądy.
                    Dotychczasowe konstrukcje myślowe wcale nie wskazują by
                    to prawdopodobieństwo było znacząco różne od zera.
                    Wypowiedź wojcd, cytat:
                    "To, co on twierdził, to tyle ze istnieje instrument
                    prawny, zapisany w papierach Agory, pozwalający mu na
                    wejście w posiadanie akcji w momencie, gdy przestaje
                    pracować w firmie.?
                    zawiera informacje, które zapewne można sprawdzić, jeśli
                    komuś na tym zależy.
                    Do dzieła panowie.
                    W przeciwnym razie ciągle będziecie twierdzić, że
                    krasnoludki sikają do mleka, ale nie da się ich złapać.
                    ------------------------------------------------------
                    Ijonie
                    milo spotkac kogos znajacego narzedzia metodologiczne
                    uzywane w argumentacji. Pozwole sobie dodac tu kilka uwag
                    bys byl swiadom sily przeprowadzanego tu dyskursu. Wiec
                    do rzeczy. Mamy tu do czynienia nie z DOWODEM lecz z
                    UZASADNIANIEM. Role kryterium prawdy pelnia kryteria
                    intersubiektywnosci... . Zdania nie dziela sie tu
                    ontycznie na 2 kupki (prawdziwe i falszywe), lecz
                    epistemicznie na 3 (wiedza na TAK, wiedza na NIE, BRAK
                    wiedzy). I tak na marginesie co do dowodow niewprost.
                    Redukcja do absurdu nie jest JEDYNYM jak piszesz srodkiem
                    uzyskiwania twierdzen negatywnych. Zwroc uwage na
                    technike uznawania takich zdan za prawdziwe w jezykach
                    programowania stosowanych w tzwn. logic programming.

                    Pozwole sobie zaprzestac dalszych dywagacji na ten temat.
                    Wiec teraz krotko o cytowanym przez Ciebie moim
                    stwierdzeniu. W przywolywanej przeze mnie rozmowie, to
                    byl malo interesujacy pikantny epizod. Przywolalem go,
                    gdyz szedl w mariazu z innymi bardzo POWAZNYMI
                    argumentami oskarzajacymi Agore o niecne praktyki. Na
                    szczescie te POWAZNE argumenty sa weryfikowalne i jak
                    bedzie stosowny klimat to je tutaj podam.

                    Pozdrawiam Wojciech

                    PS. Nie wykluczam, ze dziennikarz zostal wprowadzony w
                    blad. Ja jednak w to watpie by sie on mylil.
            • Gość: AndrzejG bezsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 13:37
              Nie sądzisz Wojciechu ,że to jest śmieszne podejście prywatnej firmy?
              Rozdaje akcję pracownikom wychodzącym z jej szeregów.Jaką maiłaby z tego
              Agora korzyść, bo jest sprawą pewną ,że kieruje nimi chęć zysku.
              Czy nie normalniejszym jest dawanie akcji w zamian za pozostawanie
              w strukturach firmy?Przecież to jest tak logiczne i proste przywiązanie
              pracownika do firmy, a dawanie akcji po wyjściu tegoż z zakładu jest
              destrukcyjne.Nie wierzę w bezsensowne działanie włascicieli Agory.


              A.
              • gini Re: bezsens 08.11.03, 13:44
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Nie sądzisz Wojciechu ,że to jest śmieszne podejście prywatnej firmy?
                > Rozdaje akcję pracownikom wychodzącym z jej szeregów.Jaką maiłaby z tego
                > Agora korzyść, bo jest sprawą pewną ,że kieruje nimi chęć zysku.
                > Czy nie normalniejszym jest dawanie akcji w zamian za pozostawanie
                > w strukturach firmy?Przecież to jest tak logiczne i proste przywiązanie
                > pracownika do firmy, a dawanie akcji po wyjściu tegoż z zakładu jest
                > destrukcyjne.Nie wierzę w bezsensowne działanie włascicieli Agory.
                >
                >
                > A.
                Poza jednym przypadkiem Andrzeju.Jezeli ktos sie tych akcji zrzeka na poczatku,
                w jakims tam celu, wiec zawiera sie z nim umowe, ze to mu sie odda na przyklad
                gdy odejdzie na zasluzona emeryture.
                Po prostu odda mu sie to co jego pod warunkiem, ze bedzie dobrze firmie sluzyl.
                Ale sia na biznesie nie znam.
                Tak sobie tylko glosno mysle.
                • Gość: AndrzejG Re: bezsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 13:57
                  > Poza jednym przypadkiem Andrzeju.Jezeli ktos sie tych akcji zrzeka na
                  poczatku,
                  >
                  > w jakims tam celu, wiec zawiera sie z nim umowe, ze to mu sie odda na
                  przyklad gdy odejdzie na zasluzona emeryture.
                  > Po prostu odda mu sie to co jego pod warunkiem, ze bedzie dobrze firmie
                  sluzyl.
                  > Ale sia na biznesie nie znam.
                  > Tak sobie tylko glosno mysle.


                  Też bezsensowne.

                  Oczywiście możliwa jest umowa pomiedzy włascicielami firmy , a konkretnym
                  człowiekiem o jego wynagrodzeniu w jakichś tam warunkach ,ale nie po odejściu
                  z firmy.Jeżeli odszedł to po co go wynagradzać?Taką umowę mógłbym spisać
                  sobie z synem,albo prędzej syn ze mną , abym na emeryturce korzystał
                  z dorobku firmy , do którego zreszta się przyczyniłem, ale nie widzę powodu
                  wynagradzania osób obcych.

                  Sytuacja może wyglądac całkiem inaczej.Pracownicy Agory mogli otrzymac akcje
                  pod warunkiem ich niezbywania osobom trzecim.Mogła być wymuszona w umowie
                  odsprzedaż tych akcji firmie w przypadku wyjscia takiego pracownika.
                  To jest logiczniejsze.Firma zabezpiecza się przed wykupem jej akcji przez
                  konkurencję , a pracownicy są docenieni finasowo.W takim przypadku Michnik
                  nie mógł przekazać akcji synowi ,czy innym osobom , a jak ich nie chciał
                  to musiał z nich zrezygnować.

                  A.
                  • gini Re: bezsens 08.11.03, 14:02
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > > Poza jednym przypadkiem Andrzeju.Jezeli ktos sie tych akcji zrzeka na
                    > poczatku,
                    > >
                    > > w jakims tam celu, wiec zawiera sie z nim umowe, ze to mu sie odda na
                    > przyklad gdy odejdzie na zasluzona emeryture.
                    > > Po prostu odda mu sie to co jego pod warunkiem, ze bedzie dobrze firmie
                    > sluzyl.
                    > > Ale sia na biznesie nie znam.
                    > > Tak sobie tylko glosno mysle.
                    >
                    >
                    > Też bezsensowne.
                    >
                    > Oczywiście możliwa jest umowa pomiedzy włascicielami firmy , a konkretnym
                    > człowiekiem o jego wynagrodzeniu w jakichś tam warunkach ,ale nie po odejściu
                    > z firmy.Jeżeli odszedł to po co go wynagradzać?Taką umowę mógłbym spisać
                    > sobie z synem,albo prędzej syn ze mną , abym na emeryturce korzystał
                    > z dorobku firmy , do którego zreszta się przyczyniłem, ale nie widzę powodu
                    > wynagradzania osób obcych.
                    >
                    > Sytuacja może wyglądac całkiem inaczej.Pracownicy Agory mogli otrzymac akcje
                    > pod warunkiem ich niezbywania osobom trzecim.Mogła być wymuszona w umowie
                    > odsprzedaż tych akcji firmie w przypadku wyjscia takiego pracownika.
                    > To jest logiczniejsze.Firma zabezpiecza się przed wykupem jej akcji przez
                    > konkurencję , a pracownicy są docenieni finasowo.W takim przypadku Michnik
                    > nie mógł przekazać akcji synowi ,czy innym osobom , a jak ich nie chciał
                    > to musiał z nich zrezygnować.
                    >
                    > A.
                    Andrzeju, tyle, ze my tu rozpatrujemy konkretny przypadek, i nie jakiegos tam
                    szeregowego dziennikarza z Agory, tylko wlasnie jej naczelnego, ktory
                    jednoczesnie ma wielkie wplywy w swiecie polityki, i korzysta z tych wplywow by
                    pomoc Agorze zdobyc jak najwiekszy rynek, zyskac jak najwiekszy kawalek tortu z
                    podzialu reklam.
                    Moze tyra za darmo, moze tylko z pensji naczelnego, ja nie wiem, moze po prostu
                    lubi pracowac spolecznie, a moze od dziecka marzyl by zostac listonoszem, i
                    teraz nareszcie robi to co lubi.
    • kataryna.kataryna Drodzy dyskutanci 08.11.03, 17:34
      Zanim się zapędzicie za daleko, zajrzyjcie do statutu Agory i poczytajcie
      trochę o tych akcjach co to je Michnik cichcem wziął.

      § 7 - komu przysługiwały

      Akcje przysługiwały wspólnikom spółki z o.o., syn Michnika z pewnością
      wspólnikiem nie był, nie mógł takich akcji dostać.


      § 10 - warunki zamiany na akcje na okaziciela
      § 11 - warunki zbywania


      Te z kolei paragrafy mówią o zamianie akcji imiennych na akcje na okaziciela,
      lub zbyciu akcji imiennych, przez akcjonariusza - ich posiadacza, chyba jasne
      jest więc, że Michnik mógł przekazać synowi swoje akcje tylko jeśli wcześniej
      sam je wziął.


      A jak Was ta sprawa tak męczy, można przeczesać dokumenty Agory, jawne
      przecież, i przyjrzeć się dokładnie co się działo z akcjami imiennymi serii A,
      B i C, bo o nie chodzi.

      www.agora.pl/agora_pl/1,47816,1647298.html?menu=2
      • Gość: MACIEJ WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO IP: *.ny325.east.verizon.net 08.11.03, 19:00
        Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
        Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golodupcem,ze sie tak
        brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uczucia do niego.
        Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz uwaza za stosowne.

        Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
        Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac jak Pani twierdzi
        zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do glosowania.

        Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,

        1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
        2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja sledcza
        3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
        4-Naklad GW spada

        A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu kopa z tej funkcji.
        • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO 08.11.03, 19:03
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
          > Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golodupcem,ze sie tak
          > brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uczucia do niego.
          > Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz uwaza za stosowne.


          To było beznadziejne.


          > Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
          > Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac jak Pani twierdzi
          > zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do glosowania.
          >
          > Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,
          >
          > 1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
          > 2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja sledcza
          > 3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
          > 4-Naklad GW spada
          >
          > A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu kopa z tej
          funkcji.



          Michnik nigdy nie był i nie jest prezesem Agory.
          • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO 08.11.03, 19:10
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
            > > Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golodupcem,ze sie ta
            > k
            > > brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uczucia do niego.
            > > Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz uwaza za stosown
            > e.
            >
            >
            > To było beznadziejne.
            >
            >
            > > Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
            > > Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac jak Pani twierdzi
            >
            > > zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do glosowania.
            > >
            > > Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,
            > >
            > > 1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
            > > 2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja sledcza
            > > 3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
            > > 4-Naklad GW spada
            > >
            > > A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu kopa z tej
            > funkcji.
            >
            >
            >
            > Michnik nigdy nie był i nie jest prezesem Agory.

            To w jakim celu przyszedl do niego Rywin,kiedy go Adas nagral?
            Lowka przyszedl do zwyklego dziennikarzyny z propozycja 17 mln lapowki?
            • Gość: bratek Michnik Adam, taki jeden IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:12
              Nie, Łowka nie przyszedł do zwykłego dziennikarza. Przyszedł do Adama Michnika -
              popytaj sąsiadów, ktoś w Ameryce na pewno o nim słyszał.
              • maksimum Re: Michnik Adam, taki jeden 08.11.03, 19:17
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > Nie, Łowka nie przyszedł do zwykłego dziennikarza. Przyszedł do Adama
                Michnika
                > -
                > popytaj sąsiadów, ktoś w Ameryce na pewno o nim słyszał.

                Ponoc ci komunisci z ktorymi teraz trzyma,wsadzili go kiedys do pierdla?
                Smieszne ,co?
            • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO 08.11.03, 19:39
              maksimum napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > > Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
              > > > Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golodupcem,ze s
              > ie ta
              > > k
              > > > brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uczucia do n
              > iego.
              > > > Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz uwaza za st
              > osown
              > > e.
              > >
              > >
              > > To było beznadziejne.
              > >
              > >
              > > > Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
              > > > Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac jak Pani twi
              > erdzi
              > >
              > > > zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do glosowania.
              > > >
              > > > Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,
              > > >
              > > > 1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
              > > > 2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja sledc
              > za
              > > > 3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
              > > > 4-Naklad GW spada
              > > >
              > > > A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu kopa z te
              > j
              > > funkcji.
              > >
              > >
              > >
              > > Michnik nigdy nie był i nie jest prezesem Agory.
              >
              > To w jakim celu przyszedl do niego Rywin,kiedy go Adas nagral?
              > Lowka przyszedl do zwyklego dziennikarzyny z propozycja 17 mln lapowki?

              Kiedys juz pisalem,ze mieszkam we wloskiej dzielnicy i uczciwie musze stwierdzic
              zatrwazajacy brak znajomosci Amerykanow na temat ich wielkiego sojusznika w
              NATO z kraju nad Wisla.
              Wiekszosc ludzi wie jednak,ze stolica jest Warszawa.
              • gini Re: Kto jest prezesem w Agorze? 08.11.03, 21:09
                Poseł Anita Błochowiak:

                Aha. Pani prezes, w piśmie - także datowanym na 18 lipca - do pani minister
                Jakubowskiej pani informuje ją w ostatnim akapicie: "W imieniu Adama..."
                Cytuję: "W imieniu Adama chciałabym poprosić, aby była pani łaskawa przesłać mu
                egzemplarz autopoprawki, która stanie we wtorek na rządzie. Najchętniej w
                piątek, jeśli będzie już gotowa, a jeśli nie, to w poniedziałek rano".

                .
                Po co mu autopoprawka, jak on sie na tym nie zna jak twierdzi?
                Dlaczego nie prosila dla siebie skoro jest prezesem?
                Ja juz sie gubie w tych zawilosciach.
                Kto on skromny listonosz czy prezes, czy naczelny, czy polityk.





























                • marcepanna Re: Kto jest prezesem w Agorze? 08.11.03, 21:19
                  No widzisz Kataryna?

                  Ze zacytuje Twoje wlasne slowa : jestes glupia jak but Millera
                  Tylko niestety Ty
                  • kataryna.kataryna Re: Kto jest prezesem w Agorze? 08.11.03, 21:57
                    marcepanna napisała:

                    > No widzisz Kataryna?
                    >
                    > Ze zacytuje Twoje wlasne slowa : jestes glupia jak but Millera
                    > Tylko niestety Ty



                    Po pierwsze to nie są moje słowa a po drugie odpierdol się ode mnie!
                    • marcepanna Re: Kto jest prezesem w Agorze? 08.11.03, 22:02
                      zaczynam podejzrewac ze ktos inny tak mnie nazwal w prywatnej korespondencji z
                      toba , tylko kto?
                      a niech tam
                      tropic nie bede
              • maksimum WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO."PRZYKRO MI" 08.11.03, 21:47
                maksimum napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > >
                > > > > Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
                > > > > Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golodupcem
                > ,ze s
                > > ie ta
                > > > k
                > > > > brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uczucia
                > do n
                > > iego.
                > > > > Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz uwaza
                > za st
                > > osown
                > > > e.
                > > >
                > > >
                > > > To było beznadziejne.

                JESLI JEST TO DLA PANI BEZNADZIEJNE,TO MUSZE STWIERDZIC ZE "PRZYKRO MI" PANI
                KATARYNO.


                > > > > Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
                > > > > Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac jak Pan
                > i twi
                > > erdzi
                > > >
                > > > > zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do glosowania
                > .
                > > > >
                > > > > Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,
                > > > >
                > > > > 1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
                > > > > 2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja
                > sledc
                > > za
                > > > > 3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
                > > > > 4-Naklad GW spada
                > > > >
                > > > > A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu kopa
                > z te
                > > j
                > > > funkcji.
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Michnik nigdy nie był i nie jest prezesem Agory.
                > >
                > > To w jakim celu przyszedl do niego Rywin,kiedy go Adas nagral?
                > > Lowka przyszedl do zwyklego dziennikarzyny z propozycja 17 mln lapowki?
                >
                > Kiedys juz pisalem,ze mieszkam we wloskiej dzielnicy i uczciwie musze
                stwierdzi
                > c
                > zatrwazajacy brak znajomosci Amerykanow na temat ich wielkiego sojusznika w
                > NATO z kraju nad Wisla.
                > Wiekszosc ludzi wie jednak,ze stolica jest Warszawa.
                • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO."PRZYKRO MI" 08.11.03, 22:46

                  > > > kataryna.kataryna napisała:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Ze Pani milosc do Adasia moze nie zostac odwzajemniona.
                  > > > > > Zapewniam Pania,ze Adas nie byl,nie jest i nie bedzie golod
                  > upcem
                  > > ,ze sie tak
                  > > > > > brzydko wyraze i w odpowiednim czasie zrekompensuje Pani uc
                  > zucia do niego.
                  > > > > > Szutnik z niego taki,ze nie da z siebie wyssac wiecej niz u
                  > waza za stosowne.

                  > > > > To było beznadziejne.
                  >
                  > JESLI JEST TO DLA PANI BEZNADZIEJNE,TO MUSZE STWIERDZIC ZE "PRZYKRO MI" PANI
                  > KATARYNO.
                  >
                  >
                  > > > > > Przy okazji chcialbym ponowic pytanie Pani Kataryno:
                  > > > > > Na jakich zasadach Michnik jest prezesem Agory,nie majac ja
                  > k Pan i twierdzi
                  > > > > > zadnych akcji uprzywilejowanych ,uprawniajacych go do gloso
                  > wania
                  > > > > > Stwierdzila Pani nie raz,ze Adas kompromituje sie dosc czesto,

                  > > > > > 1-A to poprzez oplucie Kolendy w wywiadzie sam na sam
                  > > > > > 2-A to przed wielce logiczna i niezmiernie inteligencka komisja
                  sledcza
                  > > > > > 3-Caly narod mu nie wierzy,bo kryje Leszka i Olka
                  > > > > > 4-Naklad GW spada
                  > > > > >
                  > > > > > A Adas byl i jest prezesem i nikt nie wazy sie nawet dac mu
                  > kopa z tej funkcji.
                  > > > > Michnik nigdy nie był i nie jest prezesem Agory.
                  > > >
                  > > > To w jakim celu przyszedl do niego Rywin,kiedy go Adas nagral?
                  > > > Lowka przyszedl do zwyklego dziennikarzyny z propozycja 17 mln lapowk
                  > i?
                  > >
                  > > Kiedys juz pisalem,ze mieszkam we wloskiej dzielnicy i uczciwie musze
                  > stwierdzi
                  > > c
                  > > zatrwazajacy brak znajomosci Amerykanow na temat ich wielkiego sojusznika
                  > w
                  > > NATO z kraju nad Wisla.
                  > > Wiekszosc ludzi wie jednak,ze stolica jest Warszawa.

                  Bardzo to sensowne,ze zechciala Pani przytoczyc statut Agory,ktory rzeczywiscie
                  jest standartowy.
                  Za to zachowanie Michnika z odmowa przyjecia akcji nie bylo standartowe i
                  dlatego tez Droga Pani Kataryno rozwiazania tej zagadki w statucie Agory nie
                  znajdziemy.
                  Na samym zakonczeniu statutu jest napisane,ze sytuacje , o ktorych statut nie
                  traktuje sa rozwiazywane zgodnie z obowiazujacym prawem.
                  No wiec rezygnacja Michnika z akcji Agory jest traktowana przez polskie prawo
                  cywilne i prawo to glosi,ze taka rezygnacja musi odbyc sie na pismie
                  potwierdzonym notarialnie.
                  Jak juz Pani wspomnialem,Michnik mogl zrezygnowac ze swoich akcji na rzecz
                  pozostalych akcjonariuszy Agory,lub tez na rzecz kogos spoza Agory.
                  Jesliby Michnik zrezygnowal ze swoich akcji na rzecz pozostalych akcjonariuszy
                  Agory,bylaby to sprawa glosna i wszystkim akcjonariuszom Agory wiadoma,czyli
                  stalaby sie sprawa publiczna i nie byloby w czym grzebac.

                  Lacze wyrazy szacunku
                  MACIEJ

                  • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 08.11.03, 23:00
                    maksimum napisał:

                    > Bardzo to sensowne,ze zechciala Pani przytoczyc statut Agory,ktory
                    rzeczywiscie
                    >
                    > jest standartowy.
                    > Za to zachowanie Michnika z odmowa przyjecia akcji nie bylo standartowe i
                    > dlatego tez Droga Pani Kataryno rozwiazania tej zagadki w statucie Agory nie
                    > znajdziemy.
                    > Na samym zakonczeniu statutu jest napisane,ze sytuacje , o ktorych statut nie
                    > traktuje sa rozwiazywane zgodnie z obowiazujacym prawem.
                    > No wiec rezygnacja Michnika z akcji Agory jest traktowana przez polskie prawo
                    > cywilne i prawo to glosi,ze taka rezygnacja musi odbyc sie na pismie
                    > potwierdzonym notarialnie.
                    > Jak juz Pani wspomnialem,Michnik mogl zrezygnowac ze swoich akcji na rzecz
                    > pozostalych akcjonariuszy Agory,lub tez na rzecz kogos spoza Agory.
                    > Jesliby Michnik zrezygnowal ze swoich akcji na rzecz pozostalych
                    akcjonariuszy
                    > Agory,bylaby to sprawa glosna i wszystkim akcjonariuszom Agory wiadoma,czyli
                    > stalaby sie sprawa publiczna i nie byloby w czym grzebac.
                    >
                    > Lacze wyrazy szacunku
                    > MACIEJ
                    >



                    Obawiam się, że się mylisz. Prawo cywilne nie reguluje takich spraw jak
                    zrzekanie się jeszcze nie wypuszczonych akcji imiennych. Przypuszczam, że
                    zrzeczenie się akcji przez Michnika wyglądało po prostu tak, że w momencie
                    przekształcania spółki z o.o. Agora-Gazeta w spółkę akcyjną Agora, kiedy 25
                    wspólników tej pierwszej tworzyło algorytm do wyliczenia ile komu akcji
                    przysługuje Michnik po prostu powiedział, żeby jego nie brać pod uwagę. I tak
                    się to odbyło. Jeśli chciał się zrzec to na pewno nie czekał aż obliczą ile
                    każdemu - jemu także - przysługuje, po to, żeby potem musieli przeliczać
                    jeszcze raz, już bez niego.
                    • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 08.11.03, 23:12
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > maksimum napisał:
                      >
                      > > Bardzo to sensowne,ze zechciala Pani przytoczyc statut Agory,ktory
                      > rzeczywiscie
                      > >
                      > > jest standartowy.
                      > > Za to zachowanie Michnika z odmowa przyjecia akcji nie bylo standartowe i
                      > > dlatego tez Droga Pani Kataryno rozwiazania tej zagadki w statucie Agory
                      > nie
                      > > znajdziemy.
                      > > Na samym zakonczeniu statutu jest napisane,ze sytuacje , o ktorych statut
                      > nie
                      > > traktuje sa rozwiazywane zgodnie z obowiazujacym prawem.
                      > > No wiec rezygnacja Michnika z akcji Agory jest traktowana przez polskie pr
                      > awo
                      > > cywilne i prawo to glosi,ze taka rezygnacja musi odbyc sie na pismie
                      > > potwierdzonym notarialnie.
                      > > Jak juz Pani wspomnialem,Michnik mogl zrezygnowac ze swoich akcji na rzecz
                      >
                      > > pozostalych akcjonariuszy Agory,lub tez na rzecz kogos spoza Agory.
                      > > Jesliby Michnik zrezygnowal ze swoich akcji na rzecz pozostalych
                      > akcjonariuszy
                      > > Agory,bylaby to sprawa glosna i wszystkim akcjonariuszom Agory wiadoma,czy
                      > li
                      > > stalaby sie sprawa publiczna i nie byloby w czym grzebac.
                      > >
                      > > Lacze wyrazy szacunku
                      > > MACIEJ
                      > >
                      >
                      >
                      >
                      > Obawiam się, że się mylisz. Prawo cywilne nie reguluje takich spraw jak
                      > zrzekanie się jeszcze nie wypuszczonych akcji imiennych. Przypuszczam, że
                      > zrzeczenie się akcji przez Michnika wyglądało po prostu tak, że w momencie
                      > przekształcania spółki z o.o. Agora-Gazeta w spółkę akcyjną Agora, kiedy 25
                      > wspólników tej pierwszej tworzyło algorytm do wyliczenia ile komu akcji
                      > przysługuje Michnik po prostu powiedział, żeby jego nie brać pod uwagę. I tak
                      > się to odbyło. Jeśli chciał się zrzec to na pewno nie czekał aż obliczą ile
                      > każdemu - jemu także - przysługuje, po to, żeby potem musieli przeliczać
                      > jeszcze raz, już bez niego.

                      Absolutnie nie masz racji.
                      To nie moze sie odbyc na gebe.
                      Jesli byl w pierwszej spolce z o.o i to jak nazwalas najpowazniejszym
                      udzialowcem,to musi byc slad tego,ze sie zrzeka.
                      Gdy tego sladu nie ma,to on w kazdej chwili moze dochodzic,ze jemu sie te akcje
                      w obecnej Agorze naleza i wygra sprawe z palcem w uchu w kazdym sadzie.
                      I wszyscy pozostali udzialowcy musza miec swiadectwo na to,ze on sie zrzekl.

                      • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 08.11.03, 23:17
                        maksimum napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > maksimum napisał:
                        > >
                        > > > Bardzo to sensowne,ze zechciala Pani przytoczyc statut Agory,ktory
                        > > rzeczywiscie
                        > > >
                        > > > jest standartowy.
                        > > > Za to zachowanie Michnika z odmowa przyjecia akcji nie bylo standarto
                        > we i
                        > > > dlatego tez Droga Pani Kataryno rozwiazania tej zagadki w statucie A
                        > gory
                        > > nie
                        > > > znajdziemy.
                        > > > Na samym zakonczeniu statutu jest napisane,ze sytuacje , o ktorych st
                        > atut
                        > > nie
                        > > > traktuje sa rozwiazywane zgodnie z obowiazujacym prawem.
                        > > > No wiec rezygnacja Michnika z akcji Agory jest traktowana przez polsk
                        > ie pr
                        > > awo
                        > > > cywilne i prawo to glosi,ze taka rezygnacja musi odbyc sie na pismie
                        > > > potwierdzonym notarialnie.
                        > > > Jak juz Pani wspomnialem,Michnik mogl zrezygnowac ze swoich akcji na
                        > rzecz
                        > >
                        > > > pozostalych akcjonariuszy Agory,lub tez na rzecz kogos spoza Agory.
                        > > > Jesliby Michnik zrezygnowal ze swoich akcji na rzecz pozostalych
                        > > akcjonariuszy
                        > > > Agory,bylaby to sprawa glosna i wszystkim akcjonariuszom Agory wiadom
                        > a,czy
                        > > li
                        > > > stalaby sie sprawa publiczna i nie byloby w czym grzebac.
                        > > >
                        > > > Lacze wyrazy szacunku
                        > > > MACIEJ
                        > > >
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > Obawiam się, że się mylisz. Prawo cywilne nie reguluje takich spraw jak
                        > > zrzekanie się jeszcze nie wypuszczonych akcji imiennych. Przypuszczam, że
                        > > zrzeczenie się akcji przez Michnika wyglądało po prostu tak, że w momencie
                        >
                        > > przekształcania spółki z o.o. Agora-Gazeta w spółkę akcyjną Agora, kiedy 2
                        > 5
                        > > wspólników tej pierwszej tworzyło algorytm do wyliczenia ile komu akcji
                        > > przysługuje Michnik po prostu powiedział, żeby jego nie brać pod uwagę. I
                        > tak
                        > > się to odbyło. Jeśli chciał się zrzec to na pewno nie czekał aż obliczą il
                        > e
                        > > każdemu - jemu także - przysługuje, po to, żeby potem musieli przeliczać
                        > > jeszcze raz, już bez niego.
                        >
                        > Absolutnie nie masz racji.
                        > To nie moze sie odbyc na gebe.
                        > Jesli byl w pierwszej spolce z o.o i to jak nazwalas najpowazniejszym
                        > udzialowcem,to musi byc slad tego,ze sie zrzeka.
                        > Gdy tego sladu nie ma,to on w kazdej chwili moze dochodzic,ze jemu sie te
                        akcje
                        >
                        > w obecnej Agorze naleza i wygra sprawe z palcem w uchu w kazdym sadzie.
                        > I wszyscy pozostali udzialowcy musza miec swiadectwo na to,ze on sie zrzekl.



                        Nie chce mi się tego ciągnąć, skoro nikt nie ma ochoty podeprzeć się
                        jakimikolwiek dokumentami, ja zresztą też nie ale to nie ja ten wątek zaczęłam
                        i nie zamierzam szukać dowodów na to, że sie mylicie.

                        Jeśli wszyscy wspólnicy - a więc także Michnik - brali udział w decydowaniu o
                        tym kto i ile akcji dostanie to nie robili tego na gębę tylko zapewne uchwałą
                        zgromadzenia wspólników, jeśli wszyscy, z Michnikiem włącznie, się pod taką
                        uchwałą podpisali to to wystarcza. Równie dobrze te 25 osób mogło uchwalić, że
                        wszystkie akcje bierze Niemczycki bo najładniejszy i też nikomu nic do tego.
                        • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 08.11.03, 23:47
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > maksimum napisał:
                          >
                          > > kataryna.kataryna napisała:
                          > >
                          > > > maksimum napisał:
                          > > >
                          > > > > Bardzo to sensowne,ze zechciala Pani przytoczyc statut Agory,kto
                          > ry
                          > > > rzeczywiscie
                          > > > >
                          > > > > jest standartowy.
                          > > > > Za to zachowanie Michnika z odmowa przyjecia akcji nie bylo stan
                          > darto
                          > > we i
                          > > > > dlatego tez Droga Pani Kataryno rozwiazania tej zagadki w statu
                          > cie A
                          > > gory
                          > > > nie
                          > > > > znajdziemy.
                          > > > > Na samym zakonczeniu statutu jest napisane,ze sytuacje , o ktory
                          > ch st
                          > > atut
                          > > > nie
                          > > > > traktuje sa rozwiazywane zgodnie z obowiazujacym prawem.
                          > > > > No wiec rezygnacja Michnika z akcji Agory jest traktowana przez
                          > polsk
                          > > ie pr
                          > > > awo
                          > > > > cywilne i prawo to glosi,ze taka rezygnacja musi odbyc sie na pi
                          > smie
                          > > > > potwierdzonym notarialnie.
                          > > > > Jak juz Pani wspomnialem,Michnik mogl zrezygnowac ze swoich akcj
                          > i na
                          > > rzecz
                          > > >
                          > > > > pozostalych akcjonariuszy Agory,lub tez na rzecz kogos spoza Ago
                          > ry.
                          > > > > Jesliby Michnik zrezygnowal ze swoich akcji na rzecz pozostalych
                          >
                          > > > akcjonariuszy
                          > > > > Agory,bylaby to sprawa glosna i wszystkim akcjonariuszom Agory w
                          > iadom
                          > > a,czy
                          > > > li
                          > > > > stalaby sie sprawa publiczna i nie byloby w czym grzebac.
                          > > > >
                          > > > > Lacze wyrazy szacunku
                          > > > > MACIEJ
                          > > > >
                          > > >
                          > > >
                          > > >
                          > > > Obawiam się, że się mylisz. Prawo cywilne nie reguluje takich spraw j
                          > ak
                          > > > zrzekanie się jeszcze nie wypuszczonych akcji imiennych. Przypuszczam
                          > , że
                          > > > zrzeczenie się akcji przez Michnika wyglądało po prostu tak, że w mom
                          > encie
                          > >
                          > > > przekształcania spółki z o.o. Agora-Gazeta w spółkę akcyjną Agora, ki
                          > edy 2
                          > > 5
                          > > > wspólników tej pierwszej tworzyło algorytm do wyliczenia ile komu akc
                          > ji
                          > > > przysługuje Michnik po prostu powiedział, żeby jego nie brać pod uwag
                          > ę. I
                          > > tak
                          > > > się to odbyło. Jeśli chciał się zrzec to na pewno nie czekał aż oblic
                          > zą il
                          > > e
                          > > > każdemu - jemu także - przysługuje, po to, żeby potem musieli przelic
                          > zać
                          > > > jeszcze raz, już bez niego.
                          > >
                          > > Absolutnie nie masz racji.
                          > > To nie moze sie odbyc na gebe.
                          > > Jesli byl w pierwszej spolce z o.o i to jak nazwalas najpowazniejszym
                          > > udzialowcem,to musi byc slad tego,ze sie zrzeka.
                          > > Gdy tego sladu nie ma,to on w kazdej chwili moze dochodzic,ze jemu sie te
                          > akcje
                          > >
                          > > w obecnej Agorze naleza i wygra sprawe z palcem w uchu w kazdym sadzie.
                          > > I wszyscy pozostali udzialowcy musza miec swiadectwo na to,ze on sie zrzek
                          > l.
                          >
                          >
                          >
                          > Nie chce mi się tego ciągnąć, skoro nikt nie ma ochoty podeprzeć się
                          > jakimikolwiek dokumentami, ja zresztą też nie ale to nie ja ten wątek
                          zaczęłam
                          > i nie zamierzam szukać dowodów na to, że sie mylicie.
                          >
                          > Jeśli wszyscy wspólnicy - a więc także Michnik - brali udział w decydowaniu o
                          > tym kto i ile akcji dostanie to nie robili tego na gębę tylko zapewne uchwałą
                          > zgromadzenia wspólników, jeśli wszyscy, z Michnikiem włącznie, się pod taką
                          > uchwałą podpisali to to wystarcza. Równie dobrze te 25 osób mogło uchwalić,
                          że
                          > wszystkie akcje bierze Niemczycki bo najładniejszy i też nikomu nic do tego.

                          Tu juz sobie dworujesz.
                          Najpierw napisalas ,ze byl specjalny klucz przydzielania akcji-co jest jak
                          najbardziej normalne,kazdemu wg zaslug.
                          I jesli jedna osoba i to najwazniejsza jest pominieta przy podziale,to nie moze
                          odbyc sie to bez BARDZO POWAZNEGO WYTLUMACZENIA NA PISMIE.
                          Inaczej,za rok czy za dwa,Adas moglby sie zgolsic do Agory i powiedziec,ze
                          wlasnie wtedy dzialal pod wplywem jakichs tak lekow,lub byl we wielkim stresie
                          i mogl domagac sie,zeby dali mu to co mu sie nalezalo.
                          Polskie prawo nie traktuje takich spraw na gebe.
                          W USA mogloby to sie odbyc,jesli bylaby wystarczajaca ilosc swiadkow takiej
                          wypowiedzi publicznej najwiekszego udzialowca i tez nie obylo by sie bez badan
                          psychiatrycznych,czy facet w danym momencie mial po kolei w glowie.
                          • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 00:05
                            maksimum napisał:

                            > > > > Obawiam się, że się mylisz. Prawo cywilne nie reguluje takich sp
                            > raw j
                            > > ak
                            > > > > zrzekanie się jeszcze nie wypuszczonych akcji imiennych. Przypus
                            > zczam
                            > > , że
                            > > > > zrzeczenie się akcji przez Michnika wyglądało po prostu tak, że
                            > w mom
                            > > encie
                            > > >
                            > > > > przekształcania spółki z o.o. Agora-Gazeta w spółkę akcyjną Agor
                            > a, ki
                            > > edy 2
                            > > > 5
                            > > > > wspólników tej pierwszej tworzyło algorytm do wyliczenia ile kom
                            > u akc
                            > > ji
                            > > > > przysługuje Michnik po prostu powiedział, żeby jego nie brać pod
                            > uwag
                            > > ę. I
                            > > > tak
                            > > > > się to odbyło. Jeśli chciał się zrzec to na pewno nie czekał aż
                            > oblic
                            > > zą il
                            > > > e
                            > > > > każdemu - jemu także - przysługuje, po to, żeby potem musieli pr
                            > zelic
                            > > zać
                            > > > > jeszcze raz, już bez niego.
                            > > >
                            > > > Absolutnie nie masz racji.
                            > > > To nie moze sie odbyc na gebe.
                            > > > Jesli byl w pierwszej spolce z o.o i to jak nazwalas najpowazniejszym
                            >
                            > > > udzialowcem,to musi byc slad tego,ze sie zrzeka.
                            > > > Gdy tego sladu nie ma,to on w kazdej chwili moze dochodzic,ze jemu si
                            > e te
                            > > akcje
                            > > >
                            > > > w obecnej Agorze naleza i wygra sprawe z palcem w uchu w kazdym sadzi
                            > e.
                            > > > I wszyscy pozostali udzialowcy musza miec swiadectwo na to,ze on sie
                            > zrzek
                            > > l.
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > Nie chce mi się tego ciągnąć, skoro nikt nie ma ochoty podeprzeć się
                            > > jakimikolwiek dokumentami, ja zresztą też nie ale to nie ja ten wątek
                            > zaczęłam
                            > > i nie zamierzam szukać dowodów na to, że sie mylicie.
                            > >
                            > > Jeśli wszyscy wspólnicy - a więc także Michnik - brali udział w decydowani
                            > u o
                            > > tym kto i ile akcji dostanie to nie robili tego na gębę tylko zapewne uchw
                            > ałą
                            > > zgromadzenia wspólników, jeśli wszyscy, z Michnikiem włącznie, się pod tak
                            > ą
                            > > uchwałą podpisali to to wystarcza. Równie dobrze te 25 osób mogło uchwalić
                            > ,
                            > że
                            > > wszystkie akcje bierze Niemczycki bo najładniejszy i też nikomu nic do teg
                            > o.
                            >
                            > Tu juz sobie dworujesz.
                            > Najpierw napisalas ,ze byl specjalny klucz przydzielania akcji-co jest jak
                            > najbardziej normalne,kazdemu wg zaslug.
                            > I jesli jedna osoba i to najwazniejsza jest pominieta przy podziale,to nie
                            moze
                            >
                            > odbyc sie to bez BARDZO POWAZNEGO WYTLUMACZENIA NA PISMIE.
                            > Inaczej,za rok czy za dwa,Adas moglby sie zgolsic do Agory i powiedziec,ze
                            > wlasnie wtedy dzialal pod wplywem jakichs tak lekow,lub byl we wielkim
                            stresie
                            > i mogl domagac sie,zeby dali mu to co mu sie nalezalo.
                            > Polskie prawo nie traktuje takich spraw na gebe.
                            > W USA mogloby to sie odbyc,jesli bylaby wystarczajaca ilosc swiadkow takiej
                            > wypowiedzi publicznej najwiekszego udzialowca i tez nie obylo by sie bez
                            badan
                            > psychiatrycznych,czy facet w danym momencie mial po kolei w glowie.



                            Uchwała zgromadzenia wspólników (na piśmie przecież, nie na gębę) wystarcza,
                            nie muszą się przed nikim tłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej zdecydowali.
                            Wspólników było 25, w tym Michnik, on nie został pominięty, jeśli już to przez
                            samego siebie.
                            • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 00:20
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Uchwała zgromadzenia wspólników (na piśmie przecież, nie na gębę) wystarcza,
                              > nie muszą się przed nikim tłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej zdecydowali.
                              > Wspólników było 25, w tym Michnik, on nie został pominięty, jeśli już to
                              przez samego siebie.
                              ________________________________________________________________________________

                              Statut Agory Spółki Akcyjnej


                              I. POSTANOWIENIA OGÓLNE

                              § 1

                              Firma spółki brzmi: "AGORA Spółka Akcyjna", dalej zwana "Spółką".

                              § 2

                              Spółka powstała w wyniku przekształcenia spółki pod firmą "Agora - Gazeta?,
                              Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie, wpisanej do
                              rejestru handlowego pod Nr RHB 25478, prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st.
                              Warszawy, XVI Wydział Gospodarczy.
                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Wlasnie o tym mowie,ze porownojac sklad osobowy obu spolek widzisz ze wypadl z
                              niej najwazniejszy udzialowiec i to nie moze miec miejsca bez indywidualnego i
                              to na pismie zrzeczenia sie Michnika w uczestnictwie w nowej spolce.

                              Nikt sie do tego zrzeczenia nie dogrzebal,a jedynie mowi sie o tym.
                              Gdyby mialo to miejsce,to pozostali akcjonariusze wynosiliby Michnika pod niebo
                              na rekach,bo pozostaloby im wiecej akcji do podzialu.
                              Czy slyszales,zeby ktos z pozostalych 24 udzialowcow publicznie chwalil Michnika
                              za ta wielka bezinteresownosc?
                              Chodzi chyba o miliony zlotych jesli sie nie myle?
                              Na razie,tylko Michnik mowi o tym polgebkiem.
                              • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 00:35
                                maksimum napisał:


                                > -
                                > Wlasnie o tym mowie,ze porownojac sklad osobowy obu spolek widzisz ze wypadl
                                z
                                > niej najwazniejszy udzialowiec i to nie moze miec miejsca bez indywidualnego
                                i
                                > to na pismie zrzeczenia sie Michnika w uczestnictwie w nowej spolce.



                                Poproszę o podstawę prawną. Ja twierdzę, że to wszystko mogło być załatwione
                                uchwałą zgromadzenia wspólników, tak jak uchwałą został wprowadzony algorytm.



                                > Nikt sie do tego zrzeczenia nie dogrzebal,a jedynie mowi sie o tym.



                                Nikt? A ile znasz osób, które grzebały? Zresztą ja cały czas uważam, że nic
                                takiego nie musiał pisać więc grzebać za czym nie było.


                                > Gdyby mialo to miejsce,to pozostali akcjonariusze wynosiliby Michnika pod
                                niebo
                                >
                                > na rekach,bo pozostaloby im wiecej akcji do podzialu.
                                > Czy slyszales,zeby ktos z pozostalych 24 udzialowcow publicznie chwalil
                                Michnik
                                > a
                                > za ta wielka bezinteresownosc?



                                Nie słyszałam i bardzo bym się zdziwiła gdybym kiedyś usłyszała. Publiczne
                                mówienie o swoich pieniądzach, a zwłaszcza o niedoszłych pieniądzach osoby
                                trzeciej byłoby niesmaczne i niestosowne. Cudzych decyzji finansowych się w
                                taki sposób nie komentuje, a na tym poziomie o własnych pieniądzach się
                                publicznie nie rozmawia. Zresztą jak to sobie wyobrażasz, że ni z gruszki ni z
                                pietruszki Niemczycki zamieszcza ogłoszenie w rubryce "Serdeczności" o
                                treści "Adaś super gość, dzięki niemu jestem o kilka baniek bogatszy"?


                                > Chodzi chyba o miliony zlotych jesli sie nie myle?


                                O miliony. I co z tego? To nie jest powód, żeby o tym trąbić.


                                > Na razie,tylko Michnik mowi o tym polgebkiem.



                                Michnik akurat mówi głośno. Od czasu do czasu ktoś inny też - np. Najsztub w
                                rozmowie z nim.
                                • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 00:55
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > maksimum napisał:
                                  > > -
                                  > > Wlasnie o tym mowie,ze porownojac sklad osobowy obu spolek widzisz ze wypa
                                  > dl z niej najwazniejszy udzialowiec i to nie moze miec miejsca bez
                                  indywidualnego
                                  > i to na pismie zrzeczenia sie Michnika w uczestnictwie w nowej spolce.
                                  >
                                  > Poproszę o podstawę prawną. Ja twierdzę, że to wszystko mogło być załatwione
                                  > uchwałą zgromadzenia wspólników, tak jak uchwałą został wprowadzony algorytm.

                                  Absolutnie nie masz racji.
                                  Algorytm jest wprowadzany uchwala zgromadzenia,natomiast wyzbycie sie akcji
                                  przez jednego z akcjonariuszy MUSI byc aktem indywidualnym tego wlasnie
                                  akcjonariusza.

                                  > > Nikt sie do tego zrzeczenia nie dogrzebal,a jedynie mowi sie o tym.
                                  >
                                  > Nikt? A ile znasz osób, które grzebały? Zresztą ja cały czas uważam, że nic
                                  > takiego nie musiał pisać więc grzebać za czym nie było.

                                  Czy ty nie rozumiesz,ze to jest zwykle przeniesienie watosci z jednej spolki do
                                  drugiej?
                                  Zaczynam sie domyslac,chcesz mnie zdenerwowac?

                                  > > Gdyby mialo to miejsce,to pozostali akcjonariusze wynosiliby Michnika pod
                                  > niebo na rekach,bo pozostaloby im wiecej akcji do podzialu.
                                  > > Czy slyszales,zeby ktos z pozostalych 24 udzialowcow publicznie chwalil
                                  > Michnika za ta wielka bezinteresownosc?
                                  >
                                  > Nie słyszałam i bardzo bym się zdziwiła gdybym kiedyś usłyszała. Publiczne
                                  > mówienie o swoich pieniądzach, a zwłaszcza o niedoszłych pieniądzach osoby
                                  > trzeciej byłoby niesmaczne i niestosowne. Cudzych decyzji finansowych się w
                                  > taki sposób nie komentuje, a na tym poziomie o własnych pieniądzach się
                                  > publicznie nie rozmawia. Zresztą jak to sobie wyobrażasz, że ni z gruszki ni
                                  z pietruszki Niemczycki zamieszcza ogłoszenie w rubryce "Serdeczności" o
                                  > treści "Adaś super gość, dzięki niemu jestem o kilka baniek bogatszy"?

                                  Moze zalozymy oddzielny watek na temat rubryki"Serdecznosci" ale nie widze
                                  powodu ,zeby ktokolwiek lub kazdy z pozostalych akcjonariuszy wspomnial o
                                  bezinteresownosci Michnika.

                                  > > Chodzi chyba o miliony zlotych jesli sie nie myle?
                                  >
                                  > O miliony. I co z tego? To nie jest powód, żeby o tym trąbić.
                                  >
                                  A jaki powod,zeby to ukrywac?
                                  W Stanach na pierwszych stronach gazet podaje sie,ze jakas tam osoba
                                  przeznaczyla iles tam pieniedzy bezinteresownie na cos tam.

                                  > > Na razie,tylko Michnik mowi o tym polgebkiem.
                                  >
                                  > Michnik akurat mówi głośno. Od czasu do czasu ktoś inny też - np. Najsztub w
                                  > rozmowie z nim.

                                  Z tego co czytalem,to Najsztub go pytal,poddajac w watpliwosc,ze tak sie
                                  rzeczywiscie stalo.
                                  • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 00:58
                                    Poddaję się.
                                    • maksimum Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 01:06
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      > Poddaję się.

                                      Poddaje sie,tzn :boli mnie glowa,czy moze,ze ja mam racje?
                                      Dobrze by bylo zebym to jakos wykorzystal.

                                      • kataryna.kataryna Re: WIDZE PANI OBAWY PANI KATARYNO.'PRZYKRO MI' 09.11.03, 01:10
                                        maksimum napisał:

                                        > kataryna.kataryna napisała:
                                        >
                                        > > Poddaję się.
                                        >
                                        > Poddaje sie,tzn :boli mnie glowa,czy moze,ze ja mam racje?



                                        Ani jedno, ani drugie. Powtarzamy w kółko te same argumenty, szkoda czasu na
                                        ich wklepywanie w nieskończoność.


                                        PS. Najsztub nie powątpiewał, wręcz przeciwnie.



                                        >
                                  • bush_w_wodzie spekulacje, spekulacje i fantazje 09.11.03, 01:13
                                    jesli juz sobie panstwo spekulujecie o diabolicznym adasiu to wyobrazcie sobie
                                    taka wersje:

                                    -adas zrzeka sie swoich udzialow przed przeksztalceniem spolki na pismie i
                                    notarialnie - dlaczego to robi? bo bardziej ceni dziennikarska niezaleznosc niz
                                    akcje spolki niemadry ideowiec (w koncu zawsze byl nieprzystosowany)
                                    -adas prosi kolegow zeby o tym nie mowic bo czlowiek to skromny i nie szuka
                                    rozglosu a koledzy sa lojalni
                                    -jego kapitalem jest legendarne nazwisko i kilka numerow telefonow dlatego ma
                                    nadal w agorze bardzo silna pozycje
                                    -w przypadku spolki akcyjnej nie powinno nastreczac trudnosci uzyskanie listy
                                    posiadaczy akcji imiennych, wiec nie powinno byc trudnym zdemaskowanie
                                    diabolicznego adasia

                                    Poniewaz nie dysponujemy dokumentami mozecie panstwo jedynie bazowac na wierze w
                                    pewien scenariusz i powtarzanie w kolko tych samych sentencyj do niczego was nie
                                    doprowadzi

                                    a jesli nawet sie adas zabezpieczyl takze finansowo w sobie znany perfidny
                                    sposob ktorego na pewno nie zdemaskujecie to co? pewnie mialby powody tak zrobic
                                    bo przy tego rodzaju zajeciu ma wszelkie powody do obawiania sie atakow z
                                    najwyzszych pieter wladzy. dlatego na pewno teraz nie zdradzi tej slodkiej
                                    finansowej tajemnicy panu maksiowi
                                    • maksimum Re: spekulacje, spekulacje i fantazje 09.11.03, 04:28
                                      bush_w_wodzie napisał:

                                      > jesli juz sobie panstwo spekulujecie o diabolicznym adasiu to wyobrazcie sobie
                                      > taka wersje:
                                      >
                                      > -adas zrzeka sie swoich udzialow przed przeksztalceniem spolki na pismie i
                                      > notarialnie - dlaczego to robi? bo bardziej ceni dziennikarska niezaleznosc
                                      niz
                                      > akcje spolki niemadry ideowiec (w koncu zawsze byl nieprzystosowany)
                                      > -adas prosi kolegow zeby o tym nie mowic bo czlowiek to skromny i nie szuka
                                      > rozglosu a koledzy sa lojalni
                                      > -jego kapitalem jest legendarne nazwisko i kilka numerow telefonow dlatego ma
                                      > nadal w agorze bardzo silna pozycje
                                      > -w przypadku spolki akcyjnej nie powinno nastreczac trudnosci uzyskanie listy
                                      > posiadaczy akcji imiennych, wiec nie powinno byc trudnym zdemaskowanie
                                      > diabolicznego adasia
                                      >
                                      > Poniewaz nie dysponujemy dokumentami mozecie panstwo jedynie bazowac na
                                      wierze w
                                      > pewien scenariusz i powtarzanie w kolko tych samych sentencyj do niczego was
                                      nie doprowadzi
                                      > a jesli nawet sie adas zabezpieczyl takze finansowo w sobie znany perfidny
                                      > sposob ktorego na pewno nie zdemaskujecie to co? pewnie mialby powody tak
                                      zrobic
                                      > bo przy tego rodzaju zajeciu ma wszelkie powody do obawiania sie atakow z
                                      > najwyzszych pieter wladzy. dlatego na pewno teraz nie zdradzi tej slodkiej
                                      > finansowej tajemnicy panu maksiowi

                                      On mnie nie musi zdradzac tajemnicy,bo ja sie na tych sprawach znam.
                                      Bardzo trudno pozbyc sie praw wlasnosci na osoby ktore nie naleza do
                                      najblizszej rodziny.
                                      Zaden sad nie ma problemu z przelaniem wlasnosci na najblizsza
                                      rodzine,natomiast juz na dalsza rodzine,gdy blizsza rodzina istnieje jest to
                                      niemal niemozliwe,nie mowiac o osobach obcych,o czym mowimy w przypadku
                                      Michnika.
                                      On ma jakiegos syna,a ten syn musi miec jakas matke i te wlasnie osoby podajac
                                      decyzje Adasia o pozbyciu sie akcji na rzecz osob obcych,do sadu ,wygrywaja
                                      sprawe bez zmruzenia oka.
                                      On moze przeznaczyc 10% swojego majatku na jakies fanaberie,ale nie moze rozdac
                                      pieniedzy swojego zycia zubazajac w ten sposob rodzine.
                                      Spekulujecie to wy,bo nie bardzo wiecie jak zycie wyglada,a prawo wlasnosci
                                      jest podstawa systemu kapitalistycznego.
                                      Gdybym ja rozdal 90% swojego majatku osobom spoza najblizszej rodziny,to byla
                                      zona odebralaby mnie prawa rodzicielskie do dzieci i wsadzila do domu wariatow
                                      i zaden psychiatra by mnie stamtad nie wyciagnal.
                                      Tak wyglada zycie,choc milo sie slucha tych waszych dyskusji na bardzo wysokim
                                      stopniu abstrakcji.
                                      • marcepanna pinczerek Bushujacy W Wodzie 09.11.03, 10:52
                                        ty czlowieku zatoniesz w zyciu kiedys o ile juz martwy do gory brzuchem nie
                                        plywasz, Twoja Pani Kataryna nie glaszcze po nim juz prawda?

                                        Michnik o ile "zrzekl sie" udzialow to bynajmniej nie zrobil tego z przyczyn
                                        ideologicznych bo o silnej pozycji w biznesie decyduje MAJATEK
                                        koniec i kropka

                                        i w druga strone -chcac miec WLADZE (a on ja ma w spolce) musi sie miec majatek

                                        natomiast wierze ze pozornie Michnik nic nie ma tylko z innych przyczyn
                                        kto sie obraca w srodowisku dziennikarskim to wie ze zcesto-gesto maja oni
                                        sprawy w sadach wytaczane przez osoby o ktorych pisza
                                        banalne jak w amerykanskim filmie ale prawdziwe

                                        Michnik dlatego sie zabezpieczyl tak, ze jak sie mu wytoczy sprawe to sie
                                        ewentualnie male odszkodowanie zaplaci albo nic, no bo jego sytuacja majatkowa
                                        nie pozwala aby je zasadzic a za 1000 zl grzywny nikt go do pierdla nie wsadzi

                                        z tym ze gdzies kasiora musi byc bo bez tego nie mialby pozycji jaka ma w
                                        swiecie

                                        i tyle katarynowe pinczerki


                                        • bush_w_wodzie co to za brednie 09.11.03, 20:07
                                          marcepanna napisała:

                                          > ty czlowieku zatoniesz w zyciu kiedys o ile juz martwy do gory brzuchem nie
                                          > plywasz, Twoja Pani Kataryna nie glaszcze po nim juz prawda?

                                          o co ci chodzi wyjasnij o co ci chodzi i co masz do mnie. maksio miedli to samo
                                          w kolko do znudzenia. albo zdaje mu sie ze moze po raz pierwszy miec racje w
                                          rzyciu albo usiluje w ten sposob zwrocic na siebie uwage cos jak pociaganie za
                                          warkocze. nudne to i bezplodne


                                          > Michnik o ile "zrzekl sie" udzialow to bynajmniej nie zrobil tego z przyczyn
                                          > ideologicznych bo o silnej pozycji w biznesie decyduje MAJATEK
                                          > koniec i kropka

                                          w drobnych geszeftach to na pewno


                                          > i w druga strone -chcac miec WLADZE (a on ja ma w spolce) musi sie miec
                                          majatek

                                          mozna tez miec mozliwosc zniszczenia spolki

                                          > natomiast wierze ze pozornie Michnik nic nie ma tylko z innych przyczyn
                                          > kto sie obraca w srodowisku dziennikarskim to wie ze zcesto-gesto maja oni
                                          > sprawy w sadach wytaczane przez osoby o ktorych pisza
                                          > banalne jak w amerykanskim filmie ale prawdziwe

                                          chyba zartujesz w polsce odszkodowania nie starczaja na dobry obiad za duzo ally
                                          mcbeal

                                          > z tym ze gdzies kasiora musi byc bo bez tego nie mialby pozycji jaka ma w
                                          swiecie

                                          kasiora jest wtorna w stosunku do pozycji i umiejetnosci kotku

                                          > i tyle katarynowe pinczerki

                                          nie prychaj na mnie ty dzika kotko

    • cs137 Ijonie Tichy! Zdecydowanie najlepsza wypowiedź... 09.11.03, 06:11
      ...w wątku! Gratulujemy! Widac dobrą szkołę myślenia!

      Cała reszta wypowiedzi tutaj, to jakby dyskutować, czy to Paciorkici
      Poklepcytom ukradli śwaję, czy może właśnie na odwrót, Poklepcyci Paciorkitom?

      Tarantoga, Trurl, Klapaucjusz, Erg Samowzbudnik, Pirx, no i Lymphater (ten
      od "regÓły Lymphatera", jak by ktos tu zapewne powiedział).
      • cs137 Dla wyjaśnienia: Paciorkici i Poklepcyci to dwa... 09.11.03, 06:16
        ...ludy żyjące w bardzo bardzo odłegłej galaktyce. Tak odległej, że nie
        wiadomo nawet dokładnie, gdzie ta galaktyka jest. Wiadomo tylko na 100%, że
        Paciorkici i Poklepcyci od niepamniętnych czasów wojują ze sobą o śwaję.
      • wojcd Re: Ijonie Tichy! Zdecydowanie najlepsza wypowied 09.11.03, 18:05
        cs137 napisała:
        .w wątku! Gratulujemy! Widac dobrą szkołę myślenia!

        Cała reszta wypowiedzi tutaj, to jakby dyskutować, czy to
        Paciorkici Poklepcytom ukradli śwaję, czy może właśnie na
        odwrót, Poklepcyci Paciorkitom?

        Tarantoga, Trurl, Klapaucjusz, Erg Samowzbudnik, Pirx, no
        i Lymphater (ten od "regÓły Lymphatera", jak by ktos tu
        zapewne powiedział).
        =======================================================
        Poczekaj Ceesie, to dopiero poczatek zabawy. Moze
        podejmiesz nastepujacy problem. Adas po kilku miesiacach
        idzie do prokuratora. Wyjasnij mi prosze jakim prawem
        ktos SMIE mowic, ze porzadek POLITYCZNY jest bardziej
        pierwotny niz porzadek PRAWNY. Czy Adas jest Jasnie Nam
        Panujacym Krolem Polski, ktory ma prawo stanowic w tej
        sprawie. Przeciez gdyby to zrobil SZARY obywatel to
        poszedlby siedziec do wiezienia.
        Ale nie Adas!!!!!

        Pozdrawiam Wojciech
    • marcepanna o udzialach w Agorze 09.11.03, 10:21
      Kodeks Spolek Handlowych w art 199 pisze o umorzeniach udzialow
      to nie to samo co zbycie-tu Maciej ma racje bo taka operacja musi byc dokonana
      aktem w formie pisemnej i u notariusza przy czym Zarzad musi sie zgodzic na
      zbycie udzialu wspolnika

      jak sie przeczyta art 199 to widac ze Michnik mogl umorzyc swoj udzial o ile
      wczesniej taka ewentualnosc pzrewidziano w umowie spolki i wystarcza do tego
      wtedy uchwala zgromadzenia wspoolnikow o czym pisze Kibolka wlasnie
      i nawet mogl umorzyc udzial bez wynagrodzenia !!! o ile tak chcial

      a w art 200 KSH pisze ze spolka nie moze nabywac udzialow wlasnych

      TO OZNACZA ZE jak wspolnik umarza swoj udzial to sie zwyzcajnie POMNIEJSZA
      KAPITAL ZAKLADOWY SPOLKI i tyle
      koniec
      kasiora odparowala i byla zona moze sobie isc do sadu ale chyba w Ameryce i
      pokazac swe dzieciatka - tam by moze wsadzili Michnika do Zakladu Dla Bardzo
      Bardzo Nerwowo Chorych ale u nas w polsce nie !

      ale to wszystko jest niewazne bo istota sprawy jest to co napisal Maciej -
      Rywin przyszedl do Michnika a nie do Rapaczynskiej czyli Michnik tam rzadzi a
      druga sprawa to jest taka ze Wawka stoi na stanowisku ze Agora w tym wszystkim
      swieta nie jest i tez ma racje

      i co najlepsze Michnik uzywa nieprecyzyjnego stwierdzenia ze "zrzekl sie" czyli
      dokladnie co zrobil?

      jak sie siegnie do KSH to niby on mowi o umorzeniu udzialow ale skoro Rywin
      przyszedl do niego to te udzialy nie odparowaly i gdzies sa bo w biznesie tak
      jest wlasnie jak pisze MAciej - z golodupcem sie nie gada - to jest sedno tej
      sprawy

      oczywiscie to wszystko jest do sprawdzenia tyle ze nie kazdy ma wglad w ksiegi
      Agory i jej zapisy w Sadzie rejestrowym -i to tez jest istotne bo wiedza to
      kapital
      widac z tego ze ci co maja wglad w dokumenty Agory wiedza o co bryka bo inaczej
      Rywin by Rapaczynska do tanga zapraszal


      ps.
      w koncu ja nie moge sie polapac czy Euromir wielbi Kibolke czy ja
      krytykuje ...hmm oj cos czuje ze zraaz mnie obszczekaja pinczerki Kataryny
      czyli Kwiatek z Trabantem

      • gini Re: o udzialach w Agorze 09.11.03, 10:37
        Ja rozumuję tak. "Gazeta Wyborcza" to jest nazwa tytułu prasowego. Jako taka
        nie posiada np. środków, prawda, bo tytuł prasowy nie jest spółką handlową. Nie
        posiada środków, więc środków wypłacić nie może, prawda. Tytuł to jest marka,
        no, po prostu. W tym sensie oczywiście było to skierowane do Agory żądanie
        wypłaty pieniędzy, ale były też żądania skierowane do "Gazety" to znaczy
        konkretnie do redakcji "Gazety".


        ********Polecam ten fragment
        Poseł Stanisław Rydzoń:

        Dlaczego to pytanie zadałem? Bo zarząd Agory de facto podjął i de jure podjął
        decyzję o niezgłaszaniu sprawy do prokuratury i skłonił się, jak to pani
        powiedziała wcześniej w zeznaniach, do alternatywnej ścieżki, czyli śledztwa
        dziennikarskiego. A jednocześnie we wcześniejszych zeznaniach pani stwierdziła
        tak: „o rzeczach związanych z publikacją »Gazety Wyborczej «, o tym, co się
        publikuje, kiedy się publikuje, z wyjątkiem ogłoszeń, oczywiście decyduje
        wyłącznie redaktor naczelny, a zarząd nie ma w tej sprawie prawa do głosu”. I w
        tej sprawie jednak zarząd Agory przesądził o czymś, co miała robić „Gazeta
        Wyborcza”. Myślę tutaj...


        ******Czy zarzad przesadzil czy Michnik zdecydowal
        Pani Wanda Rapaczyńska:

        Nie bardzo rozumiem, o co panu posłowi chodzi tutaj. Czy o jakieś formalności
        proceduralne, kto co decydował? Przecież tyle żeśmy wszyscy na ten temat
        zeznawali, że to chyba powinno być jasne.

        Poseł Stanisław Rydzoń:

        Nie, pani prezes, nie, tylko myślę tutaj również o murze chińskim i myślę o
        tym, że zarząd Agory zdecydował o czymś, o czym powinna decydować "Gazeta
        Wyborcza", bo pani mówi, że: do "Gazety Wyborczej" my się nie wtrącamy,
        absolutnie, to jest autonomiczna jednostka w ramach naszej grupy.

        Pani Wanda Rapaczyńska:

        Ja tu, panie pośle, nie widzę żadnej sprzeczności.

        Zarząd nie mógł decydować o publikacji. Zarząd decydował wyłącznie o tym, czy
        zgłosić do prokuratury. W tym wypadku, ja wielokrotnie o tym mówiłam, sprawa
        miała dla mnie naturę polityczną, kontaktowaliśmy się z redaktorem naczelnym.
        Redaktor naczelny zadecydował i redakcja o publikacji i myśmy zrezygnowali ze
        złożenia tego do prokuratury. No, że tak powiem, nasze organizacyjne sprawy
        w "Gazecie", w Agorze, kwestia zależności, kto jest czyim przełożonym, kto komu
        o czym może... jakie instrukcje i polecenia wydawać, niewiele ma wspólnego z
        taką ofertą korupcyjną, prawda. Tutaj muszą się spotkać obie strony.

        **********
        No i jasno widac kto zdecydowal.
        • Gość: marcee Re: o udzialach w Agorze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 11:23
          i tak i nie

          marka sie pzreklada na pieniadz jak najbardziej
          Zarzad Agory jest powiernikiem majatku akcjonariuszy spolki i nie jest bez
          znazcenia co sie publikuje w tytule prasowym ktory jest wlasnascia jakiejs
          grupy osob

          bo publikacje nieprzemyslane moga zawazyc na zyskach spolki i to sie moze nie
          spodobac akcjonariuszom

          ja widze ze Zarzad spolki kontaktowal sie z Michnikiem i jasne ze jakies
          dokumenty na to musza byc bo to jest dupochron dla ZArzadu-inazcej wlasciciele
          moga zdenerwowac sie na Zarzad ze zle zarzadza ich majatkiem i naraza ich na
          straty a to juz sad jak najbardziej i sprawa jasna jak z ta Byla Zona i jej
          dziecmi w Ameryce-wyrok bedzie jasny i klarowny

          no i widze ze zdanie Michnika w tej calej sprawie nie bylo decydujace i nie
          wiem dalej czy aby tylko decydowal jako redaktor naczelny gazety
          • Gość: marcee tzn bylo decydujace zdanie michnika IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 11:28
            albo przynajmniej bardzo wazne
      • maksimum Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 16:23
        marcepanna napisała:

        > Kodeks Spolek Handlowych w art 199 pisze o umorzeniach udzialow
        > to nie to samo co zbycie-tu Maciej ma racje bo taka operacja musi byc
        dokonana
        > aktem w formie pisemnej i u notariusza przy czym Zarzad musi sie zgodzic na
        > zbycie udzialu wspolnika

        Nareszcie wypowiedzial sie ktos,kto sie zna na rzeczy.

        > jak sie przeczyta art 199 to widac ze Michnik mogl umorzyc swoj udzial o
        ile
        > wczesniej taka ewentualnosc pzrewidziano w umowie spolki i wystarcza do tego
        > wtedy uchwala zgromadzenia wspoolnikow o czym pisze Kibolka wlasnie
        > i nawet mogl umorzyc udzial bez wynagrodzenia !!! o ile tak chcial
        >
        > a w art 200 KSH pisze ze spolka nie moze nabywac udzialow wlasnych
        >
        > TO OZNACZA ZE jak wspolnik umarza swoj udzial to sie zwyzcajnie POMNIEJSZA
        > KAPITAL ZAKLADOWY SPOLKI i tyle
        > koniec

        Niekoniecznie koniec.
        Wtedy odbywa sie tzw parkowanie akcji,o czym wpominal Wojciech.
        On ten caly majatek dostaje w momencie odejscia z Agory.

        > kasiora odparowala i byla zona moze sobie isc do sadu ale chyba w Ameryce i
        > pokazac swe dzieciatka - tam by moze wsadzili Michnika do Zakladu Dla Bardzo
        > Bardzo Nerwowo Chorych ale u nas w polsce nie !
        >
        > ale to wszystko jest niewazne bo istota sprawy jest to co napisal Maciej -
        > Rywin przyszedl do Michnika a nie do Rapaczynskiej czyli Michnik tam rzadzi a
        > druga sprawa to jest taka ze Wawka stoi na stanowisku ze Agora w tym
        wszystkim swieta nie jest i tez ma racje
        > i co najlepsze Michnik uzywa nieprecyzyjnego stwierdzenia ze "zrzekl sie"
        czyli dokladnie co zrobil?

        Bardzo dobrze,ze zwrocilas na to uwage,bo sam chcialem o tym napisac,a rzuca
        sie to w oczy tylko ludziom po studiach ekonomicznych.
        Baaaardzo nieprecyzyjne jest stwierdzenie"zrzeczenia sie" uzywane przez
        Michnika.

        > jak sie siegnie do KSH to niby on mowi o umorzeniu udzialow ale skoro Rywin
        > przyszedl do niego to te udzialy nie odparowaly i gdzies sa bo w biznesie tak
        > jest wlasnie jak pisze MAciej - z golodupcem sie nie gada - to jest sedno tej
        > sprawy

        U nas sie wrecz mowi:"Bullshit walks,money talks" a na razie jak wszyscy
        doskonale widza,Michnik gada a cala Polska go slucha jak rozdziawy jakies.

        > oczywiscie to wszystko jest do sprawdzenia tyle ze nie kazdy ma wglad w
        ksiegi
        > Agory i jej zapisy w Sadzie rejestrowym -i to tez jest istotne bo wiedza to
        > kapital
        > widac z tego ze ci co maja wglad w dokumenty Agory wiedza o co bryka bo
        inaczej Rywin by Rapaczynska do tanga zapraszal

        I to wlasnie nazywam logicznym mysleniem.

        > ps.
        > w koncu ja nie moge sie polapac czy Euromir wielbi Kibolke czy ja
        > krytykuje ...hmm oj cos czuje ze zraaz mnie obszczekaja pinczerki Kataryny
        > czyli Kwiatek z Trabantem

        Po tym Twoim wystapieniu beda czuli do Ciebie respekt.
        • kataryna.kataryna Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 17:04
          maksimum napisał:

          > marcepanna napisała:
          >
          > > Kodeks Spolek Handlowych w art 199 pisze o umorzeniach udzialow
          > > to nie to samo co zbycie-tu Maciej ma racje bo taka operacja musi byc
          > dokonana
          > > aktem w formie pisemnej i u notariusza przy czym Zarzad musi sie zgodzic n
          > a
          > > zbycie udzialu wspolnika
          >
          > Nareszcie wypowiedzial sie ktos,kto sie zna na rzeczy.



          Jejku! Umorzyć można tylko udziały, które się ma a Michnik nigdy nie miał
          udziałów w spółce akcyjnej Agora, jak miał je więc umorzyć lub zbyć? Mam
          wrażenie, że czytacie nie te artykuły KSH, bo to co się działo z Michnikiem
          reguluje część Kodesku mówiąca o przekształcaniu spółek.


          Według mnie scenariusz był taki:

          Michnik był wspólnikiem spółki z o.o. Agora-Gazeta i zgodnie z Art. 553. § 3
          KSH w momencie przekształcenia jej w Agora SA powinien stać się wspólnikiem
          nowej spółki. Zgromadzenie wspólników sp.z o.o. musiało opracować i uchwalić
          plan przekształcenia, zawierający m.in. określenie wartości akcji wspólników.
          Wtedy własnie został opracowany algorytm do wyliczania ile komu akcji
          przysługuje, jako część planu przekształcenia. W ciągu miesiąca od podjęcia
          uchwały o przekształceniu Agora-Gazeta sp. z o.o. każdy z jej wspólników musiał
          złożyć pisemne oświadczenie o uczestnictwie w nowej spółce - Agora SA. I
          najwyraźniej Michnik po prostu takiego oświadczenia nie złożył. Mylicie się
          pisząc, że on się musiał pisemnie zrzec udziałów, według KSH wystarczyło, że
          nie złożył oświadczenia o uczestnictwie w nowej spółce. W takiej sytuacji
          Michnikowi przysługiwało roszczenie o wypłatę kwoty odpowiadającej wysokości
          przysługujących mu udziałów w nowej spółce, które zresztą jest już dawno
          przedawnione, bo przedawnia sę po dwóch latach od przekształcenia.

          Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej i wystarczyło
          do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółce. Szukacie
          dziury w całym.


          • maksimum Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 18:34
            kataryna.kataryna napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > marcepanna napisała:
            > >
            > > > Kodeks Spolek Handlowych w art 199 pisze o umorzeniach udzialow
            > > > to nie to samo co zbycie-tu Maciej ma racje bo taka operacja musi byc
            >
            > > dokonana
            > > > aktem w formie pisemnej i u notariusza przy czym Zarzad musi sie zgod
            > zic n
            > > a
            > > > zbycie udzialu wspolnika
            > >
            > > Nareszcie wypowiedzial sie ktos,kto sie zna na rzeczy.
            >
            >
            >
            > Jejku! Umorzyć można tylko udziały, które się ma a Michnik nigdy nie miał
            > udziałów w spółce akcyjnej Agora, jak miał je więc umorzyć lub zbyć? Mam
            > wrażenie, że czytacie nie te artykuły KSH, bo to co się działo z Michnikiem
            > reguluje część Kodesku mówiąca o przekształcaniu spółek.
            >
            >
            > Według mnie scenariusz był taki:
            >
            > Michnik był wspólnikiem spółki z o.o. Agora-Gazeta i zgodnie z Art. 553. § 3
            > KSH w momencie przekształcenia jej w Agora SA powinien stać się wspólnikiem
            > nowej spółki. Zgromadzenie wspólników sp.z o.o. musiało opracować i uchwalić
            > plan przekształcenia, zawierający m.in. określenie wartości akcji wspólników.
            > Wtedy własnie został opracowany algorytm do wyliczania ile komu akcji
            > przysługuje, jako część planu przekształcenia. W ciągu miesiąca od podjęcia
            > uchwały o przekształceniu Agora-Gazeta sp. z o.o. każdy z jej wspólników
            musiał
            >
            > złożyć pisemne oświadczenie o uczestnictwie w nowej spółce - Agora SA. I
            > najwyraźniej Michnik po prostu takiego oświadczenia nie złożył. Mylicie się
            > pisząc, że on się musiał pisemnie zrzec udziałów, według KSH wystarczyło, że
            > nie złożył oświadczenia o uczestnictwie w nowej spółce.

            On chyba sam powiedzial,ze sie zrzekl,co wcale nie znaczy,ze tych akcji nigdy
            nie dostanie.

            > W takiej sytuacji
            > Michnikowi przysługiwało roszczenie o wypłatę kwoty odpowiadającej wysokości
            > przysługujących mu udziałów w nowej spółce, które zresztą jest już dawno
            > przedawnione, bo przedawnia sę po dwóch latach od przekształcenia.

            Ja mimo wszystko mam wiecej respektu do Michnika.
            Adas mogl zrobic to o czym wspomnial Wojciech,zwykla umowa,ze jemu nalezne
            akcje on pobiera w momencie odejscia z Agory.
            I wtedy ma sens to umorzenie o ktorym wspomniala Marcee na poczatku.

            > Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej i wystarczyło
            > do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółce. Szukacie
            > dziury w całym.

            Ja mialem podobna sytuacje,ze zapomnialem o akcjach,ktore gdzies tam mialem.
            Przez pare lat chodzili za mna,zeby mnie je wreczyc.
            Wiem o czym piszesz,o przedawnieniu w roszczeniach finansowych,ale to nie
            odnosi sie do sytuacji gdy juz cos posiadasz,a Adas byl udzialowcem w spolce z
            o.o.
            • Gość: franek Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 18:39
              Matko, facet, ile można o takich pierdołach, to naprawdę nie jest
              skomplikowane... Adaś miał dostać akcje, zrezygnował, podzielili je między
              innych i cześć. I nie ma tak, że coś mu przysługuje jak będzie odchodził czy
              inne bzdury, po prostu z tych akcji zrezygnował no!
            • kataryna.kataryna Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 18:55
              maksimum napisał:


              Dziad swoje, baba swoje.



              > > Jejku! Umorzyć można tylko udziały, które się ma a Michnik nigdy nie miał
              > > udziałów w spółce akcyjnej Agora, jak miał je więc umorzyć lub zbyć? Mam
              > > wrażenie, że czytacie nie te artykuły KSH, bo to co się działo z Michnikie
              > m
              > > reguluje część Kodesku mówiąca o przekształcaniu spółek.
              > >
              > >
              > > Według mnie scenariusz był taki:
              > >
              > > Michnik był wspólnikiem spółki z o.o. Agora-Gazeta i zgodnie z Art. 553. §
              > 3
              > > KSH w momencie przekształcenia jej w Agora SA powinien stać się wspólnikie
              > m
              > > nowej spółki. Zgromadzenie wspólników sp.z o.o. musiało opracować i uchwal
              > ić
              > > plan przekształcenia, zawierający m.in. określenie wartości akcji wspólnik
              > ów.
              > > Wtedy własnie został opracowany algorytm do wyliczania ile komu akcji
              > > przysługuje, jako część planu przekształcenia. W ciągu miesiąca od podjęci
              > a
              > > uchwały o przekształceniu Agora-Gazeta sp. z o.o. każdy z jej wspólników
              > musiał
              > >
              > > złożyć pisemne oświadczenie o uczestnictwie w nowej spółce - Agora SA. I
              > > najwyraźniej Michnik po prostu takiego oświadczenia nie złożył. Mylicie si
              > ę
              > > pisząc, że on się musiał pisemnie zrzec udziałów, według KSH wystarczyło,
              > że
              > > nie złożył oświadczenia o uczestnictwie w nowej spółce.
              >
              > On chyba sam powiedzial,ze sie zrzekl,co wcale nie znaczy,ze tych akcji nigdy
              > nie dostanie.



              A jak miał mówić? Językiem kodeksu spółek handlowych? Kurcze, Maciek, nie
              załamuj mnie.



              > > W takiej sytuacji
              > > Michnikowi przysługiwało roszczenie o wypłatę kwoty odpowiadającej wysokoś
              > ci
              > > przysługujących mu udziałów w nowej spółce, które zresztą jest już dawno
              > > przedawnione, bo przedawnia sę po dwóch latach od przekształcenia.
              >
              > Ja mimo wszystko mam wiecej respektu do Michnika.
              > Adas mogl zrobic to o czym wspomnial Wojciech,zwykla umowa,ze jemu nalezne
              > akcje on pobiera w momencie odejscia z Agory.
              > I wtedy ma sens to umorzenie o ktorym wspomniala Marcee na poczatku.



              Jakie jemu należne akcje? Akcje przysługujące wspólnikom spółki z o.o. to była
              ściśle okreslona ilość akcji imiennych konkretnej serii. Wytłumaczę Ci
              łopatologicznie, upraszczając, więc nie zwracaj uwagi na liczby.

              Było 3 wspólników spółki z o.o. Przy przekształceniu zdecydowali, że 120 akcji
              nowej spółki akcyjnej podzielą równo między siebie, w ten sposób wszyscy
              udziałowcy starej spółki stawaliby się udziałowcami nowej, z taką samą liczbą
              akcji. Taki zapis znalazł się w uchwale o przekształceniu. W ciągu miesiąca
              dwóch złożyło oświadczenie o przystąpieniu do nowej spółki a trzeci nie. W ten
              sposób tylko tych dwóch zostaje udziałowcami nowej spółki, więc 120 akcji
              dzielą między siebie, każdy więc ma po 60. Proste?

              Przeczytaj statut Agory, w którym jest wyraźnie mowa o tym, że akcje imienne
              uprzywilejowanej serii przysługują wspólnikom spółki z o.o. Nie ma mowy o
              jakimś odroczeniu przejęcia. Maciek, to są akcje imienne, tego się nie załatwia
              papierkiem mówiącym o tym, że teraz Michnik nie bierze ale weźmie jak mu się
              odwidzi. Czy Ty w ogóle przeczytałeś ten statut i kodeks spółek handlowych?

              Żeby Michnik mógł się z kimś umówić, że należne mu akcje imienne odbierze
              później, te akcje musiałyby być dla niego odłożone. A jak sobie wyobrażasz
              podzielenie akcji imiennych między resztę i odłożenie części bez imienia
              akcjonariusza na później. No kurcze, głupoty takie opowiadacie, że ręce
              opadają. To jest spółka akcyjna a nie umowa między kumplami o to jak się
              podzielą wygraną u bukmachera.

              Umorzenie o którym pisze Marcee jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy jeśli
              Michnik jakieś akcje miał. Jak można umorzyć coś czego się nie ma?




              > > Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej i wystarcz
              > yło
              > > do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółce. Szukaci
              > e
              > > dziury w całym.
              >
              > Ja mialem podobna sytuacje,ze zapomnialem o akcjach,ktore gdzies tam mialem.
              > Przez pare lat chodzili za mna,zeby mnie je wreczyc.
              > Wiem o czym piszesz,o przedawnieniu w roszczeniach finansowych,ale to nie
              > odnosi sie do sytuacji gdy juz cos posiadasz,a Adas byl udzialowcem w spolce
              z
              > o.o.



              No i co z tego? To nie jest tak, że przy przekształcaniu spółki udziały
              przenoszą się automatycznie, w takich samych proporcjach a każdy wspólnik
              przekształcanej staje się od razu wspólnikiem przekształconej. Musi być plan
              przekształcenia przyjęty uchwałą zgromadzenia wspólników, a następnie
              oświadczenie każdego ze wspólników starej o przystąpieniu do nowej spółki.


              • maksimum Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 19:23
                kataryna.kataryna napisała:

                > maksimum napisał:
                >
                >
                > Dziad swoje, baba swoje.

                OK babo,ciagnij dalej.

                > > > Jejku! Umorzyć można tylko udziały, które się ma a Michnik nigdy nie
                > miał
                > > > udziałów w spółce akcyjnej Agora, jak miał je więc umorzyć lub zbyć?
                > Mam
                > > > wrażenie, że czytacie nie te artykuły KSH, bo to co się działo z Mich
                > nikie
                > > m
                > > > reguluje część Kodesku mówiąca o przekształcaniu spółek.
                > > >
                > > >
                > > > Według mnie scenariusz był taki:
                > > >
                > > > Michnik był wspólnikiem spółki z o.o. Agora-Gazeta i zgodnie z Art. 5
                > 53. §
                > > 3
                > > > KSH w momencie przekształcenia jej w Agora SA powinien stać się wspól
                > nikie
                > > m
                > > > nowej spółki. Zgromadzenie wspólników sp.z o.o. musiało opracować i u
                > chwal
                > > ić
                > > > plan przekształcenia, zawierający m.in. określenie wartości akcji wsp
                > ólnik
                > > ów.
                > > > Wtedy własnie został opracowany algorytm do wyliczania ile komu akcji
                >
                > > > przysługuje, jako część planu przekształcenia. W ciągu miesiąca od po
                > djęci
                > > a
                > > > uchwały o przekształceniu Agora-Gazeta sp. z o.o. każdy z jej wspólni
                > ków
                > > musiał
                > > >
                > > > złożyć pisemne oświadczenie o uczestnictwie w nowej spółce - Agora SA
                > . I
                > > > najwyraźniej Michnik po prostu takiego oświadczenia nie złożył. Mylic
                > ie si
                > > ę
                > > > pisząc, że on się musiał pisemnie zrzec udziałów, według KSH wystarcz
                > yło,
                > > że
                > > > nie złożył oświadczenia o uczestnictwie w nowej spółce.
                > >
                > > On chyba sam powiedzial,ze sie zrzekl,co wcale nie znaczy,ze tych akcji ni
                > gdy
                > > nie dostanie.
                >
                >
                >
                > A jak miał mówić? Językiem kodeksu spółek handlowych? Kurcze, Maciek, nie
                > załamuj mnie.
                >
                >
                >
                > > > W takiej sytuacji
                > > > Michnikowi przysługiwało roszczenie o wypłatę kwoty odpowiadającej wy
                > sokoś
                > > ci
                > > > przysługujących mu udziałów w nowej spółce, które zresztą jest już da
                > wno
                > > > przedawnione, bo przedawnia sę po dwóch latach od przekształcenia.
                > >
                > > Ja mimo wszystko mam wiecej respektu do Michnika.
                > > Adas mogl zrobic to o czym wspomnial Wojciech,zwykla umowa,ze jemu nalezne
                >
                > > akcje on pobiera w momencie odejscia z Agory.
                > > I wtedy ma sens to umorzenie o ktorym wspomniala Marcee na poczatku.
                >
                >
                >
                > Jakie jemu należne akcje? Akcje przysługujące wspólnikom spółki z o.o. to
                była
                > ściśle okreslona ilość akcji imiennych konkretnej serii. Wytłumaczę Ci
                > łopatologicznie, upraszczając, więc nie zwracaj uwagi na liczby.
                >
                > Było 3 wspólników spółki z o.o. Przy przekształceniu zdecydowali, że 120
                akcji
                > nowej spółki akcyjnej podzielą równo między siebie, w ten sposób wszyscy
                > udziałowcy starej spółki stawaliby się udziałowcami nowej, z taką samą liczbą
                > akcji. Taki zapis znalazł się w uchwale o przekształceniu. W ciągu miesiąca
                > dwóch złożyło oświadczenie o przystąpieniu do nowej spółki a trzeci nie. W
                ten
                > sposób tylko tych dwóch zostaje udziałowcami nowej spółki, więc 120 akcji
                > dzielą między siebie, każdy więc ma po 60. Proste?
                >
                > Przeczytaj statut Agory, w którym jest wyraźnie mowa o tym, że akcje imienne
                > uprzywilejowanej serii przysługują wspólnikom spółki z o.o. Nie ma mowy o
                > jakimś odroczeniu przejęcia. Maciek, to są akcje imienne, tego się nie
                załatwia
                > papierkiem mówiącym o tym, że teraz Michnik nie bierze ale weźmie jak mu się
                > odwidzi. Czy Ty w ogóle przeczytałeś ten statut i kodeks spółek handlowych?
                >
                > Żeby Michnik mógł się z kimś umówić, że należne mu akcje imienne odbierze
                > później, te akcje musiałyby być dla niego odłożone. A jak sobie wyobrażasz
                > podzielenie akcji imiennych między resztę i odłożenie części bez imienia
                > akcjonariusza na później. No kurcze, głupoty takie opowiadacie, że ręce
                > opadają. To jest spółka akcyjna a nie umowa między kumplami o to jak się
                > podzielą wygraną u bukmachera.

                Zapomnialea dodac,ze akcje imienne mozna zamieniac na akcje zwykle i wtedy
                zrzekasz imiennego posiadania Agory.

                > Umorzenie o którym pisze Marcee jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy jeśli
                > Michnik jakieś akcje miał. Jak można umorzyć coś czego się nie ma?
                >
                > > > Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej i wys
                > tarczyło
                > > > do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółce. Sz
                > ukacie dziury w całym.

                Wrecz przeciwnie.Sytuacja jest cala od poczatku do konca,GDY MICHNIK MA KASKE.
                Bo gdy Michnik nie ma KASKI ,to sytuacja jest bardzo smierdzaca.

                > > Ja mialem podobna sytuacje,ze zapomnialem o akcjach,ktore gdzies tam miale
                > m.
                > > Przez pare lat chodzili za mna,zeby mnie je wreczyc.
                > > Wiem o czym piszesz,o przedawnieniu w roszczeniach finansowych,ale to nie
                > > odnosi sie do sytuacji gdy juz cos posiadasz,a Adas byl udzialowcem w spol
                > ce
                > z
                > > o.o.
                >
                >
                >
                > No i co z tego? To nie jest tak, że przy przekształcaniu spółki udziały
                > przenoszą się automatycznie, w takich samych proporcjach a każdy wspólnik
                > przekształcanej staje się od razu wspólnikiem przekształconej. Musi być plan
                > przekształcenia przyjęty uchwałą zgromadzenia wspólników, a następnie
                > oświadczenie każdego ze wspólników starej o przystąpieniu do nowej spółki.

                Piszesz tutaj o zrzeczeniu sie mienia przez Michnika,praktycznie nie wiadomo na
                kogo,bo obecni akcjonariusze Agory nie puszczaja pary z geby ,ze im sie dzwiglo
                jak im Adas szmalec podarowal.
                No wiec wg Ciebie szmalec przepadl,a wg mnie nie ma czegos takiego w
                kapitalizmie jak przepadek mienia.
                O przepadnieciu mienia moze zadecydowac sad,a nie nierozwazny obywatel,ktorego
                ludzie posadzaja o glupie pomysly.
                Zaden prawnik w Agorze by sie na to nie zgodzil.
                • kataryna.kataryna Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 09.11.03, 19:35
                  maksimum napisał:

                  > > Żeby Michnik mógł się z kimś umówić, że należne mu akcje imienne odbierze
                  > > później, te akcje musiałyby być dla niego odłożone. A jak sobie wyobrażasz
                  >
                  > > podzielenie akcji imiennych między resztę i odłożenie części bez imienia
                  > > akcjonariusza na później. No kurcze, głupoty takie opowiadacie, że ręce
                  > > opadają. To jest spółka akcyjna a nie umowa między kumplami o to jak się
                  > > podzielą wygraną u bukmachera.
                  >
                  > Zapomnialea dodac,ze akcje imienne mozna zamieniac na akcje zwykle i wtedy
                  > zrzekasz imiennego posiadania Agory.



                  Żeby zamienić akcje imienne na akcje na okaziciela trzeba przede wszystkim te
                  akcje imienne najpierw przyjąć. I po przyjęciu, i po zamianie zostaje ślad w
                  papierach. Poczytaj też jak wygląda procedura zamiany akcji uprzywilejowanych
                  Agory na imienne.


                  > > Umorzenie o którym pisze Marcee jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy jeśli
                  >
                  > > Michnik jakieś akcje miał. Jak można umorzyć coś czego się nie ma?
                  > >
                  > > > > Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej
                  > i wys
                  > > tarczyło
                  > > > > do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółc
                  > e. Sz
                  > > ukacie dziury w całym.
                  >
                  > Wrecz przeciwnie.Sytuacja jest cala od poczatku do konca,GDY MICHNIK MA KASKE.
                  > Bo gdy Michnik nie ma KASKI ,to sytuacja jest bardzo smierdzaca.



                  Nie rozumiem co chciałeś powiedzieć.


                  > > > Ja mialem podobna sytuacje,ze zapomnialem o akcjach,ktore gdzies tam
                  > miale
                  > > m.
                  > > > Przez pare lat chodzili za mna,zeby mnie je wreczyc.
                  > > > Wiem o czym piszesz,o przedawnieniu w roszczeniach finansowych,ale to
                  > nie
                  > > > odnosi sie do sytuacji gdy juz cos posiadasz,a Adas byl udzialowcem w
                  > spol
                  > > ce
                  > > z
                  > > > o.o.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > No i co z tego? To nie jest tak, że przy przekształcaniu spółki udziały
                  > > przenoszą się automatycznie, w takich samych proporcjach a każdy wspólnik
                  > > przekształcanej staje się od razu wspólnikiem przekształconej. Musi być pl
                  > an
                  > > przekształcenia przyjęty uchwałą zgromadzenia wspólników, a następnie
                  > > oświadczenie każdego ze wspólników starej o przystąpieniu do nowej spółki.


                  > Piszesz tutaj o zrzeczeniu sie mienia przez Michnika,praktycznie nie wiadomo
                  na
                  >
                  > kogo,bo obecni akcjonariusze Agory nie puszczaja pary z geby ,ze im sie
                  dzwiglo
                  > jak im Adas szmalec podarowal.
                  > No wiec wg Ciebie szmalec przepadl,a wg mnie nie ma czegos takiego w
                  > kapitalizmie jak przepadek mienia.
                  > O przepadnieciu mienia moze zadecydowac sad,a nie nierozwazny
                  obywatel,ktorego
                  > ludzie posadzaja o glupie pomysly.
                  > Zaden prawnik w Agorze by sie na to nie zgodzil.



                  Nie wiem jak mam pisać, żebyś zrozumiał o co mi chodzi więc chyba sobie
                  odpuszczę. Taka rozmowa jest bez sensu.
          • wojcd do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 18:55
            Posluchaj Kataryno
            Maksimum moze mylic sie w detalach, ale on dobrze "maca".
            Wyobraz sobie, ze jest tak istotnie jak mowi Adas. Idzmy
            dalej. Wczesniej czy pozniej Adas dokonuje zywota. Jego
            rodzina (syn w szczegolnosci) stwierdza, ze konto Adasia
            jest ZEROWE. I mamy pelna analogie do sytuacji znanych w
            bogatym swiecie. Senior rodziny wlsciciel badz
            wspolwlasciciel poteznej firmy "zglupial" i zostawil
            rodzine na lodzie z pustym kontem.

            Co sie wtedy dzieje???
            Wiemy!!!
            Jest sprawa i syn dostaje co MU SIE NALEZY.

            Prawnicy chodzacy wokol spraw Agory MUSZA byc tego
            swiadomi i nie moga dopuscic do potencjalnej mozliwosci
            takiego ruchu. Zatem sprawa musi byc regulowana KWITAMI.

            Pozdrawiam Wojciech
            • kataryna.kataryna Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:21
              wojcd napisał:

              > Posluchaj Kataryno
              > Maksimum moze mylic sie w detalach, ale on dobrze "maca".
              > Wyobraz sobie, ze jest tak istotnie jak mowi Adas. Idzmy
              > dalej. Wczesniej czy pozniej Adas dokonuje zywota. Jego
              > rodzina (syn w szczegolnosci) stwierdza, ze konto Adasia
              > jest ZEROWE. I mamy pelna analogie do sytuacji znanych w
              > bogatym swiecie. Senior rodziny wlsciciel badz
              > wspolwlasciciel poteznej firmy "zglupial" i zostawil
              > rodzine na lodzie z pustym kontem.
              >
              > Co sie wtedy dzieje???
              > Wiemy!!!
              > Jest sprawa i syn dostaje co MU SIE NALEZY.
              >
              > Prawnicy chodzacy wokol spraw Agory MUSZA byc tego
              > swiadomi i nie moga dopuscic do potencjalnej mozliwosci
              > takiego ruchu. Zatem sprawa musi byc regulowana KWITAMI.
              >
              > Pozdrawiam Wojciech



              A możesz podać podstawę prawną?
              Bo według mnie wystarczającym kwitem jest uchwała zgromadzenia wspólników. Nikt
              się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś czyimś
              spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma żadnych praw do
              czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał. A roszczenie Michnika przedawniło
              się dwa lata po zarejstrowaniu Agora SA.
              • maksimum Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:25
                kataryna.kataryna napisała:

                > wojcd napisał:
                >
                > > Posluchaj Kataryno
                > > Maksimum moze mylic sie w detalach, ale on dobrze "maca".
                > > Wyobraz sobie, ze jest tak istotnie jak mowi Adas. Idzmy
                > > dalej. Wczesniej czy pozniej Adas dokonuje zywota. Jego
                > > rodzina (syn w szczegolnosci) stwierdza, ze konto Adasia
                > > jest ZEROWE. I mamy pelna analogie do sytuacji znanych w
                > > bogatym swiecie. Senior rodziny wlsciciel badz
                > > wspolwlasciciel poteznej firmy "zglupial" i zostawil
                > > rodzine na lodzie z pustym kontem.
                > >
                > > Co sie wtedy dzieje???
                > > Wiemy!!!
                > > Jest sprawa i syn dostaje co MU SIE NALEZY.
                > >
                > > Prawnicy chodzacy wokol spraw Agory MUSZA byc tego
                > > swiadomi i nie moga dopuscic do potencjalnej mozliwosci
                > > takiego ruchu. Zatem sprawa musi byc regulowana KWITAMI.
                > >
                > > Pozdrawiam Wojciech
                >
                >
                >
                > A możesz podać podstawę prawną?
                > Bo według mnie wystarczającym kwitem jest uchwała zgromadzenia wspólników.
                Nikt
                >
                > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś czyimś
                > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma żadnych praw
                do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.

                Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.

                > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstrowaniu Agora SA.

                Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.
                • kataryna.kataryna Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:29
                  maksimum napisał:

                  > Nikt
                  > >
                  > > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś czyimś
                  > > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma żadnych pr
                  > aw
                  > do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.
                  >
                  > Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.



                  Nie pisałam, że głównym. Już Ci pisałam o zależności między udziałami w jednej
                  i drugiej i nie będę się powtarzać skoro najwyraźniej i tak nie czytasz skoro
                  się ani słowem nie odnosisz.


                  > > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstrowaniu Agora SA
                  > .
                  >
                  > Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.



                  Odsyłam do Kodeksu spółek handlowych.
                  • maksimum Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:48
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > > Nikt
                    > > >
                    > > > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś czyi
                    > mś
                    > > > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma żadny
                    > ch pr
                    > > aw
                    > > do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.
                    > >
                    > > Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.
                    >
                    >
                    >
                    > Nie pisałam, że głównym. Już Ci pisałam o zależności między udziałami w
                    jednej
                    > i drugiej i nie będę się powtarzać skoro najwyraźniej i tak nie czytasz skoro
                    > się ani słowem nie odnosisz.
                    >
                    >
                    > > > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstrowaniu Ago
                    > ra SA
                    > > .
                    > >
                    > > Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.
                    >
                    > Odsyłam do Kodeksu spółek handlowych.

                    To jest tylko KSH ,a jesli masz jakiekolwiek problemy z jakakolwiek spolka,ze
                    postapila nie tak jak powinna,to uzywasz do egzekucji swoich roszczen prawa
                    cywilnego.


                    • kataryna.kataryna Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:51
                      maksimum napisał:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > maksimum napisał:
                      > >
                      > > > Nikt
                      > > > >
                      > > > > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby kiedyś
                      > czyi
                      > > mś
                      > > > > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik nie ma
                      > żadny
                      > > ch pr
                      > > > aw
                      > > > do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.
                      > > >
                      > > > Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.
                      > >
                      > >
                      > >
                      > > Nie pisałam, że głównym. Już Ci pisałam o zależności między udziałami w
                      > jednej
                      > > i drugiej i nie będę się powtarzać skoro najwyraźniej i tak nie czytasz sk
                      > oro
                      > > się ani słowem nie odnosisz.
                      > >
                      > >
                      > > > > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstrowani
                      > u Ago
                      > > ra SA
                      > > > .
                      > > >
                      > > > Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.
                      > >
                      > > Odsyłam do Kodeksu spółek handlowych.
                      >
                      > To jest tylko KSH ,a jesli masz jakiekolwiek problemy z jakakolwiek spolka,ze
                      > postapila nie tak jak powinna,to uzywasz do egzekucji swoich roszczen prawa
                      > cywilnego.



                      Tak, kodeks cywilny ma szczególne zastosowanie przy zaskarżaniu uchwał w
                      podejmowaniu których się uczestniczyło i je podpisało.
                      • maksimum Re: do Kataryny o argumentacji Maksimum 09.11.03, 19:58
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > maksimum napisał:
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > >
                        > > > maksimum napisał:
                        > > >
                        > > > > Nikt
                        > > > > >
                        > > > > > się nie zabezpiecza dodatkowymi kwitami na wypadek, gdyby k
                        > iedyś
                        > > czyi
                        > > > mś
                        > > > > > spadkobiercom się coś odwidziało. Poza tym młody Michnik ni
                        > e ma
                        > > żadny
                        > > > ch pr
                        > > > > aw
                        > > > > do czegoś czego jego ojciec nigdy nie posiadał.
                        > > > >
                        > > > > Pisalas chyba,ze byl glownym udzialowcem w sp z o.o.
                        > > >
                        > > >
                        > > >
                        > > > Nie pisałam, że głównym. Już Ci pisałam o zależności między udziałami
                        > w
                        > > jednej
                        > > > i drugiej i nie będę się powtarzać skoro najwyraźniej i tak nie czyta
                        > sz sk
                        > > oro
                        > > > się ani słowem nie odnosisz.
                        > > >
                        > > >
                        > > > > > A roszczenie Michnika przedawniło się dwa lata po zarejstr
                        > owani
                        > > u Ago
                        > > > ra SA
                        > > > > .
                        > > > >
                        > > > > Mylisz statut Agory z prawem cywilnym.
                        > > >
                        > > > Odsyłam do Kodeksu spółek handlowych.
                        > >
                        > > To jest tylko KSH ,a jesli masz jakiekolwiek problemy z jakakolwiek spolka
                        > ,ze
                        > > postapila nie tak jak powinna,to uzywasz do egzekucji swoich roszczen praw
                        > a
                        > > cywilnego.
                        >
                        >
                        >
                        > Tak, kodeks cywilny ma szczególne zastosowanie przy zaskarżaniu uchwał w
                        > podejmowaniu których się uczestniczyło i je podpisało.

                        Szczegolnie chodzi o to,ze kodeks cywilny jest ponad KSH i w zwiazku z tym nie
                        mozna nieodpowiedzialnych przekretow wyczyniac w spolkach i chowac sie sprytnie
                        za KSH.
                        Jesli sie w czyms uczestniczylo i podpisalo a bylo to z gruntu nieodpowiedzialne
                        lub wrecz glupie,to dochodzi sie sprawiedliwosci w prawie cywilnym.
                        Zmusza to prawnikow spolek do zachowania sie zgodnie ze zdrowym rozsadkiem,bo
                        pozniej zbyt wiele osob moze za to beknac.
              • wojcd malutkie pytanie 09.11.03, 19:40
                Kataryno
                malutkie pytanie, ktore moze troszeczke wyostrzyc
                dyskusje. Powiedz mi:
                Czy majatek (do wziecia), ktorego ZRZEKL sie Michnik jest
                jego majatkiem czy jego RODZINY (+ zony + syna)?

                Wojciech
                • maksimum Re: malutkie pytanie 09.11.03, 19:51
                  wojcd napisał:

                  > Kataryno
                  > malutkie pytanie, ktore moze troszeczke wyostrzyc
                  > dyskusje. Powiedz mi:
                  > Czy majatek (do wziecia), ktorego ZRZEKL sie Michnik jest
                  > jego majatkiem czy jego RODZINY (+ zony + syna)?
                  >
                  > Wojciech

                  Nie tylko chodzi o to,ze jesli placi podatki wspolnie z zona i synem ,to i caly
                  ich majatek jest wspolny,chodzi rowniez o to,czy zrzekanie sie 90% swojego
                  majatku nie czyni go osoba niezdolna do czynnosci prawnych.

                  MACIEJ
                  • wojcd a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 19:56
                    maksimum napisał:
                    chodzi rowniez o to,czy zrzekanie sie 90% swojego majatku
                    nie czyni go osoba niezdolna do czynnosci prawnych.
                    ------------------------------------------------------
                    Bez komentarza.

                    Wojciech
                    • maksimum Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 19:59
                      wojcd napisał:

                      > maksimum napisał:
                      > chodzi rowniez o to,czy zrzekanie sie 90% swojego majatku
                      > nie czyni go osoba niezdolna do czynnosci prawnych.
                      > ------------------------------------------------------
                      > Bez komentarza.
                      >
                      > Wojciech

                      Ja rozumiem ,ze gra szla o czapke sliwek i Adas po pijaku beknal:westa sobie.


                    • kataryna.kataryna Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:05
                      wojcd napisał:

                      > maksimum napisał:
                      > chodzi rowniez o to,czy zrzekanie sie 90% swojego majatku
                      > nie czyni go osoba niezdolna do czynnosci prawnych.
                      > ------------------------------------------------------
                      > Bez komentarza.
                      >
                      > Wojciech



                      Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do ubezwłasnowolnienia nie
                      wystarcza.

                      • wojcd Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:12
                        kataryna.kataryna napisała:
                        Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do
                        ubezwłasnowolnienia nie wystarcza.
                        ==================================================
                        Mam wrazenie, ze sie mylisz. Nie znam sie na prawie, ale
                        "na oko" widac, ze syn Michnika wygra w cuglach sprawe o
                        ubezwłasnowolnienie ojca. Albo jest DRUGA mozliwosc, o
                        ktorej tu mowa, ze sa KWITY ktore reguluja aspiracje
                        RODZINY!!!

                        Wojciech
                        • kataryna.kataryna Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:16
                          wojcd napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          > Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do
                          > ubezwłasnowolnienia nie wystarcza.
                          > ==================================================
                          > Mam wrazenie, ze sie mylisz. Nie znam sie na prawie, ale
                          > "na oko" widac, ze syn Michnika wygra w cuglach sprawe o
                          > ubezwłasnowolnienie ojca. Albo jest DRUGA mozliwosc, o
                          > ktorej tu mowa, ze sa KWITY ktore reguluja aspiracje
                          > RODZINY!!!
                          >
                          > Wojciech



                          No to Ci powiem, że do ubezwłasnowolnienia nie wystarczy to, że nam się czyjeś
                          decyzje nie podobają. Musi być choroba psychiczna, niedorozwój umysłowy,
                          zaburzenia psychiczne. Żaden sąd nie ubezwłasnowolniłby Michnika za jego
                          decyzje w sprawie akcji.
                          • maksimum Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:20
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > wojcd napisał:
                            >
                            > > kataryna.kataryna napisała:
                            > > Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do
                            > > ubezwłasnowolnienia nie wystarcza.
                            > > ==================================================
                            > > Mam wrazenie, ze sie mylisz. Nie znam sie na prawie, ale
                            > > "na oko" widac, ze syn Michnika wygra w cuglach sprawe o
                            > > ubezwłasnowolnienie ojca. Albo jest DRUGA mozliwosc, o
                            > > ktorej tu mowa, ze sa KWITY ktore reguluja aspiracje
                            > > RODZINY!!!
                            > >
                            > > Wojciech
                            >
                            >
                            >
                            > No to Ci powiem, że do ubezwłasnowolnienia nie wystarczy to, że nam się
                            czyjeś
                            > decyzje nie podobają. Musi być choroba psychiczna, niedorozwój umysłowy,
                            > zaburzenia psychiczne. Żaden sąd nie ubezwłasnowolniłby Michnika za jego
                            > decyzje w sprawie akcji.

                            Juz ci wspomnialem,gdyby bylo to 10% jego majatku,nikt by sie nawet nad tym nie
                            zastanawial.
                            Jesli on rozdaje 90% swojego majatku,uszczuplajac w tym zasoby rodziny,to kazdy
                            sad odwroci jego decyzje o zrzeczeniu sie akcji i wtedy Adas bedzie mogl te
                            pieniadze wydawac TYLKO pod nadzorem.
                            • kataryna.kataryna Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:24
                              maksimum napisał:

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > wojcd napisał:
                              > >
                              > > > kataryna.kataryna napisała:
                              > > > Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do
                              > > > ubezwłasnowolnienia nie wystarcza.
                              > > > ==================================================
                              > > > Mam wrazenie, ze sie mylisz. Nie znam sie na prawie, ale
                              > > > "na oko" widac, ze syn Michnika wygra w cuglach sprawe o
                              > > > ubezwłasnowolnienie ojca. Albo jest DRUGA mozliwosc, o
                              > > > ktorej tu mowa, ze sa KWITY ktore reguluja aspiracje
                              > > > RODZINY!!!
                              > > >
                              > > > Wojciech
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > No to Ci powiem, że do ubezwłasnowolnienia nie wystarczy to, że nam się
                              > czyjeś
                              > > decyzje nie podobają. Musi być choroba psychiczna, niedorozwój umysłowy,
                              > > zaburzenia psychiczne. Żaden sąd nie ubezwłasnowolniłby Michnika za jego
                              > > decyzje w sprawie akcji.
                              >
                              > Juz ci wspomnialem,gdyby bylo to 10% jego majatku,nikt by sie nawet nad tym
                              nie
                              >
                              > zastanawial.
                              > Jesli on rozdaje 90% swojego majatku,uszczuplajac w tym zasoby rodziny,to
                              kazdy
                              >
                              > sad odwroci jego decyzje o zrzeczeniu sie akcji i wtedy Adas bedzie mogl te
                              > pieniadze wydawac TYLKO pod nadzorem.



                              Bzdury opowiadasz. Sąd nie będzie rozważał czy Michnik zrobił źle czy dobrze bo
                              do ubezwłasnowolnienia musi mieć jednoznaczną opinię psychiatrów o chorobie
                              psychicznej. A głupie dysponowanie swoim majątkiem jeszcze o chorobie
                              psychicznej nie świadczy. Tu jest na szczęście Polska i pewne rzeczy są jeszcze
                              normalne. U nas nie przyznaje się milionowego odszkodowania kobiecie, która
                              wsadziła sobie między kolana kubek z wrzącą kawą w McDonaldzie i ruszyła z
                              kopyta a potem pozwała McDonalda, że się poparzyła. I dostała kasę.
                      • maksimum Re: a to dobre- brawo Maciek 09.11.03, 20:16
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > wojcd napisał:
                        >
                        > > maksimum napisał:
                        > > chodzi rowniez o to,czy zrzekanie sie 90% swojego majatku
                        > > nie czyni go osoba niezdolna do czynnosci prawnych.
                        > > ------------------------------------------------------
                        > > Bez komentarza.
                        > >
                        > > Wojciech
                        >
                        >
                        >
                        > Ale się rozpędzacie. Podjęcie takiej decyzji jeszcze do ubezwłasnowolnienia
                        nie wystarcza.

                        Ja nie widze przepychu po ubiorze Adasia,moglby tez zaczac leczyc te
                        przypadlosci wymowy.
                        Ja rozumiem ze wszystko kosztuje,ale powinno go byc na to stac.
                        Nie wiem czy syn Adasia jest na jakims UG czy moze powinien byc na Harvardzie.
                        Jakies godne zamieszkanie w czasie studiow,z oddzielnym pokojem na
                        bibioteke,komputer romm,study room,jadalnia,bawialnia,dwie lazienki.
                        Wcale nie chodzi o caly dom,ale porzadny apartament dla studenta z bogatego domu
                        w porzadnej dzielnicy,kierowca,jakas kuchta itd.
                        Zona tez z gawiedzia nie bedzie kupowala w Domach Centrum,tylko musi samolotem
                        do Paryzewa raz w miesiacu poleciec.

                        Rodzina powinna wziac takie drobne uniedogodnienia w zyciu codziennym pod uwage,
                        jak Adas szmalcem w obcych ciska.
                        MACIEJ

                        • wojcd Maciek alez Ty wredny jestes 09.11.03, 20:21
                          maksimum napisał:
                          Rodzina powinna wziac takie drobne uniedogodnienia w
                          zyciu codziennym pod uwage, jak Adas szmalcem w obcych ciska.
                          MACIEJ
                          ====================================================
                          Przeciez tu Ci trabia, ze on swiety Franciszek. A Ty tak
                          brzydko o nim.

                          Wojciech
                          • bush_w_wodzie chyba zadrosci katarynie nicka 09.11.03, 20:25
                            i mieli w kolko to samo tylko ze nie wystarczy krecic korbka zeby powstala jakas
                            sensowna melodia.

                            adas przekonal zone i tez sie zrzekla a wspolnicy ich splacili. adas kupil
                            sobie akcje na okaziciela i ma a poza tym jest tak mocny ze kumple go nie rusza
                            z gazety. udowodnijcie ze nie cha cha.
                            • maksimum Re: chyba zadrosci katarynie nicka 09.11.03, 20:27
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > i mieli w kolko to samo tylko ze nie wystarczy krecic korbka zeby powstala
                              jaka
                              > s
                              > sensowna melodia.
                              >
                              > adas przekonal zone i tez sie zrzekla a wspolnicy ich splacili. adas kupil
                              > sobie akcje na okaziciela i ma a poza tym jest tak mocny ze kumple go nie
                              rusza
                              > z gazety. udowodnijcie ze nie cha cha.

                              Z tym,ze ja juz to wczesniej napisalem.
                              MACIEJ
                              • bush_w_wodzie to jedna z pietnastu mozliwych wersji 09.11.03, 20:30
                                adas ma wplywy w agorze i szlus.
                          • maksimum Re: Maciek alez Ty wredny jestes 09.11.03, 20:26
                            wojcd napisał:

                            > maksimum napisał:
                            > Rodzina powinna wziac takie drobne uniedogodnienia w
                            > zyciu codziennym pod uwage, jak Adas szmalcem w obcych ciska.
                            > MACIEJ
                            > ====================================================
                            > Przeciez tu Ci trabia, ze on swiety Franciszek. A Ty tak
                            > brzydko o nim.
                            >
                            > Wojciech

                            Ja Ci powiem.
                            Kataryna na Judymach sie wychowala i pieniadze nie maja dla niej wiekszego
                            znaczenia,bo je po prostu ma.

                • bush_w_wodzie prosta odpowiedz 09.11.03, 20:17
                  jesli ma wspolnote majatkowa z zona to zona musiala rowniez podpisac akt
                  notarialny. michnik mogl takze sprzedac udzialy nie przyszlo wam to do glowy?
                  dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana pokrzywdzone przez brak
                  spadku ale nie w przypadku normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                  wladz umyslowych.
                  • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:19
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > jesli ma wspolnote majatkowa z zona to zona musiala rowniez podpisac akt
                    > notarialny. michnik mogl takze sprzedac udzialy nie przyszlo wam to do glowy?
                    > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana pokrzywdzone przez
                    bra
                    > k
                    > spadku ale nie w przypadku normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w
                    peln
                    > i
                    > wladz umyslowych.



                    Dzięki za wsparcie, ja już zwątpiłam :)
                    • maksimum Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:23
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      >
                      > > jesli ma wspolnote majatkowa z zona to zona musiala rowniez podpisac akt
                      > > notarialny. michnik mogl takze sprzedac udzialy nie przyszlo wam to do glo
                      > wy?
                      > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana pokrzywdzone prze
                      > z brak
                      > > spadku ale nie w przypadku normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w
                      >
                      > pelni wladz umyslowych.
                      >
                      >
                      >
                      > Dzięki za wsparcie, ja już zwątpiłam :)

                      To nie jest zadne wsparcie,bo pozbycie sie 90% majatku swiadczy o braku pelni
                      wladz umyslowych oraz pozbawia rodzine tzw zachowku.
                      • bush_w_wodzie rockefeller center nobel foundation przyszlosc 09.11.03, 20:26
                        microsoft - mam dalej wymieniac?
                      • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:28
                        maksimum napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > bush_w_wodzie napisał:
                        > >
                        > > > jesli ma wspolnote majatkowa z zona to zona musiala rowniez podpisac
                        > akt
                        > > > notarialny. michnik mogl takze sprzedac udzialy nie przyszlo wam to d
                        > o glo
                        > > wy?
                        > > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana pokrzywdzone
                        > prze
                        > > z brak
                        > > > spadku ale nie w przypadku normalnej decyzji biznesowej rodzica bedac
                        > ego w
                        > >
                        > > pelni wladz umyslowych.
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > Dzięki za wsparcie, ja już zwątpiłam :)
                        >
                        > To nie jest zadne wsparcie,bo pozbycie sie 90% majatku swiadczy o braku pelni
                        > wladz umyslowych oraz pozbawia rodzine tzw zachowku.



                        Bzdury, chyba tylko w Ameryce decyzje finansowe mogą być jedynym kryterium
                        orzekania o czyjejś poczytalności. Na dodatek mylisz pojęcia. Wiesz w ogóle co
                        to jest zachowek?

                  • wojcd Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:26
                    bush_w_wodzie napisał:
                    dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                    pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                    normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                    wladz umyslowych.
                    ===================================================
                    No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                    w KWITACH tego fenomenu.

                    Wojciech
                    • bush_w_wodzie cha cha 09.11.03, 20:29
                      facet jest przez 10 lat po decyzji naczelnym najwiekszego dziennika i jest
                      nienormalny? nie ma w polsce tak zidiocialych sadow.
                      • maksimum Re: cha cha 09.11.03, 20:35
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > facet jest przez 10 lat po decyzji naczelnym najwiekszego dziennika i jest
                        > nienormalny? nie ma w polsce tak zidiocialych sadow.

                        Niech sobie przypomne,jak to Kataryna rozpaczala nad jego wystapieniami przed
                        komisja sledcza.
                        Caly narod myslal,ze on ma nierowno pod sufitem.

                        MACIEJ
                        • bush_w_wodzie nie on jeden 09.11.03, 20:39
                          sie zdenerwowal bo sytuacja w komisji mila nie jest. myller obraza czarzasty z
                          kwiatkowskim robia wrazenie chorych na autyzm jakubowska ma amnezje wsteczna i
                          postepujaca prezydent holubce zapowiada blochowiak widzi pionowe korytarze
                          begerowa ma o oczach dzikie zadze - moze by raczej caly ten kraj do
                          psychiatryka?
                    • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:29
                      wojcd napisał:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                      > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                      > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                      > wladz umyslowych.
                      > ===================================================
                      > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                      > w KWITACH tego fenomenu.
                      >
                      > Wojciech



                      "Obsługa w kwitach" pełni władz umysłowych Michnika?
                      • wojcd Tertium non datur 09.11.03, 20:34
                        kataryna.kataryna napisała:
                        "Obsługa w kwitach" pełni władz umysłowych Michnika?
                        ====================================================
                        Jesli te kwity ISTNIEJA dzisiaj to Michnik jest normalny
                        i delikatnie mowiac glosi prawde INACZEJ. Jesli nie
                        ISTNIEJA, to beda weryfikowane jego wladze umyslowe.
                        Tertium non datur.

                        Wojciech
                        • bush_w_wodzie no to zostana zweryfikowane pozytywnie 09.11.03, 20:36
                          nieprawdaz?
                        • kataryna.kataryna Re: Tertium non datur 09.11.03, 20:36
                          wojcd napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          > "Obsługa w kwitach" pełni władz umysłowych Michnika?
                          > ====================================================
                          > Jesli te kwity ISTNIEJA dzisiaj to Michnik jest normalny
                          > i delikatnie mowiac glosi prawde INACZEJ. Jesli nie
                          > ISTNIEJA, to beda weryfikowane jego wladze umyslowe.
                          > Tertium non datur.



                          Hehehe, przez kogo i dlaczego będą weryfikowane?
                    • maksimum Re: prosta odpowiedz. KWITY NA "PELNIE" 09.11.03, 20:31
                      wojcd napisał:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                      > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                      > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                      > wladz umyslowych.
                      > ===================================================
                      > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                      > w KWITACH tego fenomenu.
                      >
                      > Wojciech

                      Ja sobie tak mysle,ze nie mozna byc w "pelni" rozdajac 90% swojego majatku i na
                      dodatek nie miec na to kwitow.
                      MACIEJ
                      • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 20:33
                        maksimum napisał:

                        > wojcd napisał:
                        >
                        > > bush_w_wodzie napisał:
                        > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                        > > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                        > > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                        > > wladz umyslowych.
                        > > ===================================================
                        > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                        > > w KWITACH tego fenomenu.
                        > >
                        > > Wojciech
                        >
                        > Ja sobie tak mysle,ze nie mozna byc w "pelni" rozdajac 90% swojego majatku i
                        na
                        >
                        > dodatek nie miec na to kwitow.
                        > MACIEJ



                        Twoja opinia nie ma żadnego znaczenia, dla sądu liczy się wyłącznie opinia
                        psychiatry a Twoje amatorskie rozważania o zależności między decyzjami
                        finansowaymi a poczytalnością.
                        • maksimum Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 20:39
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > maksimum napisał:
                          >
                          > > wojcd napisał:
                          > >
                          > > > bush_w_wodzie napisał:
                          > > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                          > > > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                          > > > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                          > > > wladz umyslowych.
                          > > > ===================================================
                          > > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                          > > > w KWITACH tego fenomenu.
                          > > >
                          > > > Wojciech
                          > >
                          > > Ja sobie tak mysle,ze nie mozna byc w "pelni" rozdajac 90% swojego majatku
                          > i
                          > na
                          > >
                          > > dodatek nie miec na to kwitow.
                          > > MACIEJ
                          >
                          >
                          >
                          > Twoja opinia nie ma żadnego znaczenia, dla sądu liczy się wyłącznie opinia
                          > psychiatry a Twoje amatorskie rozważania o zależności między decyzjami
                          > finansowaymi a poczytalnością.

                          Tu sie grubo mylisz.
                          Psychiatra ma do czynienia z klientem,wtedy gdy klient nie potrafi siedziec
                          twarza do sadu.
                          Liczy sie wylacznie odpowiedzialnosc finansowa i zabezpieczenie finansowe
                          rodziny i do takiej oceny lekarz nie jest potrzebny,a nawet bym dodal ,ze
                          moglby przeszkadzac.
                          • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 20:40
                            maksimum napisał:

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > maksimum napisał:
                            > >
                            > > > wojcd napisał:
                            > > >
                            > > > > bush_w_wodzie napisał:
                            > > > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                            > > > > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                            > > > > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                            > > > > wladz umyslowych.
                            > > > > ===================================================
                            > > > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                            > > > > w KWITACH tego fenomenu.
                            > > > >
                            > > > > Wojciech
                            > > >
                            > > > Ja sobie tak mysle,ze nie mozna byc w "pelni" rozdajac 90% swojego ma
                            > jatku
                            > > i
                            > > na
                            > > >
                            > > > dodatek nie miec na to kwitow.
                            > > > MACIEJ
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > Twoja opinia nie ma żadnego znaczenia, dla sądu liczy się wyłącznie opinia
                            >
                            > > psychiatry a Twoje amatorskie rozważania o zależności między decyzjami
                            > > finansowaymi a poczytalnością.
                            >
                            > Tu sie grubo mylisz.
                            > Psychiatra ma do czynienia z klientem,wtedy gdy klient nie potrafi siedziec
                            > twarza do sadu.
                            > Liczy sie wylacznie odpowiedzialnosc finansowa i zabezpieczenie finansowe
                            > rodziny i do takiej oceny lekarz nie jest potrzebny,a nawet bym dodal ,ze
                            > moglby przeszkadzac.



                            Może w Ameryce. U nas na szczęście Kodeks cywilny to bardziej precyzuje i do
                            ubezwłasnowolnienia trzeba psychiatry i tyle.

                            • maksimum Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 20:47
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > maksimum napisał:
                              >
                              > > kataryna.kataryna napisała:
                              > >
                              > > > maksimum napisał:
                              > > >
                              > > > > wojcd napisał:
                              > > > >
                              > > > > > bush_w_wodzie napisał:
                              > > > > > dzieci moga dochodzic tak zwanego zachowku jesli zostana
                              > > > > > pokrzywdzone przez brak spadku ale nie w przypadku
                              > > > > > normalnej decyzji biznesowej rodzica bedacego w pelni
                              > > > > > wladz umyslowych.
                              > > > > > ===================================================
                              > > > > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                              > > > > > w KWITACH tego fenomenu.
                              > > > > >
                              > > > > > Wojciech
                              > > > >
                              > > > > Ja sobie tak mysle,ze nie mozna byc w "pelni" rozdajac 90% swoje
                              > go ma
                              > > jatku
                              > > > i
                              > > > na
                              > > > >
                              > > > > dodatek nie miec na to kwitow.
                              > > > > MACIEJ
                              > > >
                              > > >
                              > > >
                              > > > Twoja opinia nie ma żadnego znaczenia, dla sądu liczy się wyłącznie o
                              > pinia
                              > >
                              > > > psychiatry a Twoje amatorskie rozważania o zależności między decyzjam
                              > i
                              > > > finansowaymi a poczytalnością.
                              > >
                              > > Tu sie grubo mylisz.
                              > > Psychiatra ma do czynienia z klientem,wtedy gdy klient nie potrafi siedzie
                              > c
                              > > twarza do sadu.
                              > > Liczy sie wylacznie odpowiedzialnosc finansowa i zabezpieczenie finansowe
                              > > rodziny i do takiej oceny lekarz nie jest potrzebny,a nawet bym dodal ,ze
                              > > moglby przeszkadzac.
                              >
                              >
                              >
                              > Może w Ameryce. U nas na szczęście Kodeks cywilny to bardziej precyzuje i do
                              > ubezwłasnowolnienia trzeba psychiatry i tyle.

                              Ja nie mowie o ubezwlasnowolnieniu,lecz o rozsadnej decyzji biznesowej,ktora ma
                              zabezpieczyc dobro tegoz biznesmena i jego rodziny.
                              Rodzina nie mialaby najmniejszego problemu z udowodnieniem,ze decyzja Adasia o
                              zrzeczeniu sie majatku byla szkodliwa dla rodziny i w zwiazku z tym rodzina
                              moze domagac sie przed sadem odwrocenia tej decyzji.
                              • bush_w_wodzie o ile... 09.11.03, 20:50
                                - sama sie pod tym nie podpisala, a musiala jesli ma miec prawo do wspolnego
                                majatku, a jesli nie ma to dala adasiowi zgode in blancko
                                - nie uplynelo 10 lat od momentu decyzji
                              • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 20:53
                                maksimum napisał:

                                > Ja nie mowie o ubezwlasnowolnieniu,lecz o rozsadnej decyzji biznesowej,ktora
                                ma
                                >
                                > zabezpieczyc dobro tegoz biznesmena i jego rodziny.
                                > Rodzina nie mialaby najmniejszego problemu z udowodnieniem,ze decyzja Adasia
                                o
                                > zrzeczeniu sie majatku byla szkodliwa dla rodziny i w zwiazku z tym rodzina
                                > moze domagac sie przed sadem odwrocenia tej decyzji.



                                Na jakiej podstawie rodzina może się domagać cofnięcia podjętej zgodnie z
                                prawem decyzji? Znasz jakąś podstawę prawną czy piszesz to co Ci się wydaje?
                                • maksimum prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:00
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > maksimum napisał:
                                  >
                                  > > Ja nie mowie o ubezwlasnowolnieniu,lecz o rozsadnej decyzji biznesowej,kto
                                  > ra
                                  > ma
                                  > >
                                  > > zabezpieczyc dobro tegoz biznesmena i jego rodziny.
                                  > > Rodzina nie mialaby najmniejszego problemu z udowodnieniem,ze decyzja Adas
                                  > ia
                                  > o
                                  > > zrzeczeniu sie majatku byla szkodliwa dla rodziny i w zwiazku z tym rodzin
                                  > a
                                  > > moze domagac sie przed sadem odwrocenia tej decyzji.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Na jakiej podstawie rodzina może się domagać cofnięcia podjętej zgodnie z
                                  > prawem decyzji? Znasz jakąś podstawę prawną czy piszesz to co Ci się wydaje?

                                  Z jakim prawem Kataryno?
                                  Piszesz o prawie KSH ?

                                  Rodzina w kazdej chwili moze domagac sie zmiany decyzji o rozdawaniu majatku
                                  przez zywiciela rodziny,jesli to rozdawalnictwo uszczupli poziom zycia rodziny.

                                  • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:02
                                    maksimum napisał:

                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                    >
                                    > > maksimum napisał:
                                    > >
                                    > > > Ja nie mowie o ubezwlasnowolnieniu,lecz o rozsadnej decyzji biznesowe
                                    > j,kto
                                    > > ra
                                    > > ma
                                    > > >
                                    > > > zabezpieczyc dobro tegoz biznesmena i jego rodziny.
                                    > > > Rodzina nie mialaby najmniejszego problemu z udowodnieniem,ze decyzja
                                    > Adas
                                    > > ia
                                    > > o
                                    > > > zrzeczeniu sie majatku byla szkodliwa dla rodziny i w zwiazku z tym r
                                    > odzin
                                    > > a
                                    > > > moze domagac sie przed sadem odwrocenia tej decyzji.
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Na jakiej podstawie rodzina może się domagać cofnięcia podjętej zgodnie z
                                    > > prawem decyzji? Znasz jakąś podstawę prawną czy piszesz to co Ci się wydaj
                                    > e?
                                    >
                                    > Z jakim prawem Kataryno?
                                    > Piszesz o prawie KSH ?
                                    >
                                    > Rodzina w kazdej chwili moze domagac sie zmiany decyzji o rozdawaniu majatku
                                    > przez zywiciela rodziny,jesli to rozdawalnictwo uszczupli poziom zycia
                                    rodziny.



                                    Podstawa prawna? Ale konkretnie, bo nie chce mi się w nieskończoność dyskutować
                                    z tym co się Tobie wydaje.
                                    • maksimum Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:16
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      > maksimum napisał:

                                      > > Z jakim prawem Kataryno?
                                      > > Piszesz o prawie KSH ?
                                      > >
                                      > > Rodzina w kazdej chwili moze domagac sie zmiany decyzji o rozdawaniu majat
                                      > ku
                                      > > przez zywiciela rodziny,jesli to rozdawalnictwo uszczupli poziom zycia
                                      > rodziny.
                                      >
                                      > Podstawa prawna? Ale konkretnie, bo nie chce mi się w nieskończoność
                                      dyskutować z tym co się Tobie wydaje.

                                      Szkoda,ze taka nerwowa jestes,ale mimo wszystko sprobuje.
                                      Facet pije lub rozdaje kumplom wyplate w drodze z pracy do domu i zona
                                      wystepuje do sadu o wyplacanie jej poborow meza w czesci lub calosci,bo maz
                                      rozdaje lub przepija pieniadze na :czynsz,ubranie,jedzenie,wakacje itd.
                                      Dostaje decyzje sadu bez zadnego problemu.
                                      Oczywiscie z tym alkoholizmem ci napisalem,bo to lepiej trafia do Polakow.

                                      Osoba przepijajaca,czy rozdajaca pieniadze moze byc jak najbardziej w pelni
                                      wladz umyslowych,ale nie moze uszczuplac zasobow finansowych rodziny.
                                      • bush_w_wodzie refleks na lodzie 09.11.03, 21:23
                                        spoko z adasiowych poborow i zaskorniakow rodzinka zyje sobie dobrze. zrozum
                                        mnichu buddyjski z mlynkiem ze albo zona byla z adasiem u notariusza albo mieli
                                        rodzielnosc majatkowa co wymagalo jej wczesniejszej zgody na to ze on dysponuje
                                        majatkiem jak chce. dotarlo na tarlo? juz widze te staske ktora zada zwrotu
                                        przepitej przej macka wyplaty dziesiec lat po tym. nawet w twoim przykladzie
                                        sprawa dotyczy przyszlych poborow
                                        • kataryna.kataryna Re: refleks na lodzie 09.11.03, 21:24
                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > spoko z adasiowych poborow i zaskorniakow rodzinka zyje sobie dobrze. zrozum
                                          > mnichu buddyjski z mlynkiem ze albo zona byla z adasiem u notariusza albo
                                          mieli
                                          > rodzielnosc majatkowa co wymagalo jej wczesniejszej zgody na to ze on
                                          dysponuje
                                          > majatkiem jak chce. dotarlo na tarlo? juz widze te staske ktora zada zwrotu
                                          > przepitej przej macka wyplaty dziesiec lat po tym. nawet w twoim przykladzie
                                          > sprawa dotyczy przyszlych poborow



                                          Przy okazji, czy ktoś wie kiedy Michnik się ożenił? I czy w ogóle się ożenił?
                                          • bush_w_wodzie niezla partia 09.11.03, 21:29
                                            jakby go wziac w karby i nie rozrzucal majatku na boki

                                            nie mam pojecia czy sie ozenil ale jesli ma wspolnote majatkowa to zona musi
                                            zatwierdzic kazda jego wazna decyzje majatkowa. oczywiscie mozna sobie
                                            spekulowac ze on falszywie oswiadczyl u notariusza ze jest stanu wolnego to
                                            dawaloby hypotetycznej malzonce te upragnione kwity tylko ze to jest bardzo malo
                                            subtelne rozwiazanie ktore by sie zbyt dlugo nie uchowalo ale co mi tam niech
                                            sie chlopaki ciesza
                                      • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:23
                                        maksimum napisał:

                                        > kataryna.kataryna napisała:
                                        >
                                        > > maksimum napisał:
                                        >
                                        > > > Z jakim prawem Kataryno?
                                        > > > Piszesz o prawie KSH ?
                                        > > >
                                        > > > Rodzina w kazdej chwili moze domagac sie zmiany decyzji o rozdawaniu
                                        > majat
                                        > > ku
                                        > > > przez zywiciela rodziny,jesli to rozdawalnictwo uszczupli poziom zyci
                                        > a
                                        > > rodziny.
                                        > >
                                        > > Podstawa prawna? Ale konkretnie, bo nie chce mi się w nieskończoność
                                        > dyskutować z tym co się Tobie wydaje.
                                        >
                                        > Szkoda,ze taka nerwowa jestes,ale mimo wszystko sprobuje.
                                        > Facet pije lub rozdaje kumplom wyplate w drodze z pracy do domu i zona
                                        > wystepuje do sadu o wyplacanie jej poborow meza w czesci lub calosci,bo maz
                                        > rozdaje lub przepija pieniadze na :czynsz,ubranie,jedzenie,wakacje itd.
                                        > Dostaje decyzje sadu bez zadnego problemu.
                                        > Oczywiscie z tym alkoholizmem ci napisalem,bo to lepiej trafia do Polakow.
                                        >
                                        > Osoba przepijajaca,czy rozdajaca pieniadze moze byc jak najbardziej w pelni
                                        > wladz umyslowych,ale nie moze uszczuplac zasobow finansowych rodziny.



                                        Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje przekazywanie wynagrodzenia jednego z
                                        małżonków drugiemu jeśli ten pierwszy "nie spełnia ciążącego na nim obowiązku
                                        przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny". Żona Michnika musiałaby
                                        więc wykazać, że to co Michnik do domu przynosi nie wystarcza do zaspokajania
                                        potrzeb rodziny, wtedy miałaby może szansę dostawać wynagrodzenie Michnik do
                                        ręki. Ale to ciągle nie ten przypadek, bo o ile pamiętam mówiliśmy o
                                        unieważnieniu biznesowej decyzji Michnika sprzed kilku lat.
                                        • maksimum Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:27
                                          kataryna.kataryna napisała:

                                          > maksimum napisał:
                                          >
                                          > > kataryna.kataryna napisała:
                                          > >
                                          > > > maksimum napisał:
                                          > >
                                          > > > > Z jakim prawem Kataryno?
                                          > > > > Piszesz o prawie KSH ?
                                          > > > >
                                          > > > > Rodzina w kazdej chwili moze domagac sie zmiany decyzji o rozdaw
                                          > aniu
                                          > > majat
                                          > > > ku
                                          > > > > przez zywiciela rodziny,jesli to rozdawalnictwo uszczupli poziom
                                          > zyci
                                          > > a
                                          > > > rodziny.
                                          > > >
                                          > > > Podstawa prawna? Ale konkretnie, bo nie chce mi się w nieskończoność
                                          > > dyskutować z tym co się Tobie wydaje.
                                          > >
                                          > > Szkoda,ze taka nerwowa jestes,ale mimo wszystko sprobuje.
                                          > > Facet pije lub rozdaje kumplom wyplate w drodze z pracy do domu i zona
                                          > > wystepuje do sadu o wyplacanie jej poborow meza w czesci lub calosci,bo ma
                                          > z
                                          > > rozdaje lub przepija pieniadze na :czynsz,ubranie,jedzenie,wakacje itd.
                                          > > Dostaje decyzje sadu bez zadnego problemu.
                                          > > Oczywiscie z tym alkoholizmem ci napisalem,bo to lepiej trafia do Polakow.
                                          > >
                                          > > Osoba przepijajaca,czy rozdajaca pieniadze moze byc jak najbardziej w peln
                                          > i
                                          > > wladz umyslowych,ale nie moze uszczuplac zasobow finansowych rodziny.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje przekazywanie wynagrodzenia jednego z
                                          > małżonków drugiemu jeśli ten pierwszy "nie spełnia ciążącego na nim obowiązku
                                          > przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny". Żona Michnika musiałaby
                                          > więc wykazać, że to co Michnik do domu przynosi nie wystarcza do zaspokajania
                                          > potrzeb rodziny, wtedy miałaby może szansę dostawać wynagrodzenie Michnik do
                                          > ręki. Ale to ciągle nie ten przypadek, bo o ile pamiętam mówiliśmy o
                                          > unieważnieniu biznesowej decyzji Michnika sprzed kilku lat.

                                          MOWIMY O OBNIZENIU POZIOMU ZYCIA RODZINY Z POWODU WYRZECZENIA SIE MAJATKU PRZEZ
                                          ZYWICIELA RODZINY.
                                          • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz. KWITY NA 'PELNIE' 09.11.03, 21:28
                                            maksimum napisał:

                                            > MOWIMY O OBNIZENIU POZIOMU ZYCIA RODZINY Z POWODU WYRZECZENIA SIE MAJATKU
                                            PRZEZ
                                            >
                                            > ZYWICIELA RODZINY.



                                            To szukaj paragrafu na obniżanie poziomu życia rodziny.
                                            • maksimum KWITY NA 'PELNIE'- PANI KATARYNA PARAGRAF 09.11.03, 21:42
                                              kataryna.kataryna napisała:

                                              > maksimum napisał:
                                              >
                                              > > MOWIMY O OBNIZENIU POZIOMU ZYCIA RODZINY Z POWODU WYRZECZENIA SIE MAJATKU
                                              > PRZEZ
                                              > >
                                              > > ZYWICIELA RODZINY.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > To szukaj paragrafu na obniżanie poziomu życia rodziny.

                                              Czy moge Cie tez od dzisiaj nazywac Pani Kataryna Paragraf?
                                  • bush_w_wodzie o ile... 09.11.03, 21:05
                                    sama sie nie podpisala albo nie maja rodzielnosci majtkowej oraz nie obudzila
                                    sie po dziesieciu latach letargu. to bylaby parodia prawa jesliby prawo rodziny
                                    do lepszego zycia moglo byc egzekwowane po dziesieciu latach jak sie okaze ze
                                    akcje wzrosly zamiast spasc nieprawdaz?

                                    proponuje nie szerzyc juz nonsensu tylko skorzystac z lexa na sieci i stwierdzic
                                    ze nie ma takiego paragrafu jesli uderzajacy brak logiki tego rozwiazania ("w
                                    kazdej chwili") nie wystarczy

                                    • maksimum Re: o ile...NIE CHODZI O PARAGRAFY 09.11.03, 21:25
                                      bush_w_wodzie napisał:

                                      > sama sie nie podpisala albo nie maja rodzielnosci majtkowej oraz nie obudzila
                                      > sie po dziesieciu latach letargu. to bylaby parodia prawa jesliby prawo
                                      rodziny
                                      > do lepszego zycia moglo byc egzekwowane po dziesieciu latach jak sie okaze ze
                                      > akcje wzrosly zamiast spasc nieprawdaz?
                                      >
                                      > proponuje nie szerzyc juz nonsensu tylko skorzystac z lexa na sieci i
                                      stwierdzic
                                      > ze nie ma takiego paragrafu jesli uderzajacy brak logiki tego rozwiazania ("w
                                      > kazdej chwili") nie wystarczy

                                      CHODZI O PRZEKONANIE SADU,ZE DECYZJA O POZBYCIU SIE MAJATKU USZCZUPLILA POZIOM
                                      ZYCIA RODZINY.


                                      • kataryna.kataryna Re: o ile...NIE CHODZI O PARAGRAFY 09.11.03, 21:27
                                        maksimum napisał:

                                        > bush_w_wodzie napisał:
                                        >
                                        > > sama sie nie podpisala albo nie maja rodzielnosci majtkowej oraz nie obudz
                                        > ila
                                        > > sie po dziesieciu latach letargu. to bylaby parodia prawa jesliby prawo
                                        > rodziny
                                        > > do lepszego zycia moglo byc egzekwowane po dziesieciu latach jak sie okaze
                                        > ze
                                        > > akcje wzrosly zamiast spasc nieprawdaz?
                                        > >
                                        > > proponuje nie szerzyc juz nonsensu tylko skorzystac z lexa na sieci i
                                        > stwierdzic
                                        > > ze nie ma takiego paragrafu jesli uderzajacy brak logiki tego rozwiazania
                                        > ("w
                                        > > kazdej chwili") nie wystarczy
                                        >
                                        > CHODZI O PRZEKONANIE SADU,ZE DECYZJA O POZBYCIU SIE MAJATKU USZCZUPLILA
                                        POZIOM
                                        > ZYCIA RODZINY.



                                        Nie chodzi o przekonanie sądu o czymkolwiek tylko podstawę prawną, żeby mógł to
                                        przekonanie wyrazić konkretną decyzją. Przekonany sobie może być do czego chce
                                        ale jeśli nie ma paragrafu to sobie może to przykonanie w kieszeń wsadzić.
                                        • maksimum Re: o ile...NIE CHODZI O PARAGRAFY 09.11.03, 21:40
                                          kataryna.kataryna napisała:

                                          > maksimum napisał:
                                          >
                                          > > bush_w_wodzie napisał:
                                          > >
                                          > > > sama sie nie podpisala albo nie maja rodzielnosci majtkowej oraz nie
                                          > obudz
                                          > > ila
                                          > > > sie po dziesieciu latach letargu. to bylaby parodia prawa jesliby pra
                                          > wo
                                          > > rodziny
                                          > > > do lepszego zycia moglo byc egzekwowane po dziesieciu latach jak sie
                                          > okaze
                                          > > ze
                                          > > > akcje wzrosly zamiast spasc nieprawdaz?
                                          > > >
                                          > > > proponuje nie szerzyc juz nonsensu tylko skorzystac z lexa na sieci i
                                          >
                                          > > stwierdzic
                                          > > > ze nie ma takiego paragrafu jesli uderzajacy brak logiki tego rozwiaz
                                          > ania
                                          > > ("w
                                          > > > kazdej chwili") nie wystarczy
                                          > >
                                          > > CHODZI O PRZEKONANIE SADU,ZE DECYZJA O POZBYCIU SIE MAJATKU USZCZUPLILA
                                          > POZIOM
                                          > > ZYCIA RODZINY.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Nie chodzi o przekonanie sądu o czymkolwiek tylko podstawę prawną, żeby mógł
                                          to
                                          >
                                          > przekonanie wyrazić konkretną decyzją. Przekonany sobie może być do czego
                                          chce ale jeśli nie ma paragrafu to sobie może to przykonanie w kieszeń wsadzić.

                                          Ja sie nawet domyslalem,ze uwas sa lepsze sady i dzieki temu lepiej sie zyje.
                                          Jak zrozumialas,ze zona moze otrzymywac pobory meza,to nie powinno ci sprawic
                                          trudnosci dlaczego tak sie dzieje.
                                          Dzieje sie tak dlatego,by maz swoim nierozwaznym zachowaniem nie powodowal
                                          obnizenia standartu zycia rodziny.
                                          No wiec zona nie dostaje pobory meza,bo maz pije,lecz dlatego,ze OBNIZA
                                          STANDART ZYCIA RODZINY.

                                          Ja rozumiem ,ze z Ciebie jest dzielna prawniczka,ale jak by byly paragrafy na
                                          wszystko,to sady nie bylyby potrzebne.
                                          Czy moze nie mam racji?


                                          • bush_w_wodzie kawa na lawe 09.11.03, 21:46
                                            zona sie zgodzila na transakcje czy mieli odrebnosc majatkowa czy adas wcale nie
                                            ma zony

                                            jednym zdaniem prosze
                                            • kataryna.kataryna Re: kawa na lawe 09.11.03, 21:50
                                              bush_w_wodzie napisał:

                                              > zona sie zgodzila na transakcje czy mieli odrebnosc majatkowa czy adas wcale
                                              ni
                                              > e
                                              > ma zony
                                              >
                                              > jednym zdaniem prosze



                                              Nie wiem.
                                            • bush_w_wodzie a moze... wanda lub helenka? 09.11.03, 22:28
                                              a moze jego luba jest wsrod tych dwudziestu pieciu wybrancow?

                                              biedny ten adas nikt nawet nie wie czy ma rodzine ale juz wiadomo ze
                                              hypotetyczna rodzina bedzie go po sadach ciagac i robic zen wariata
                                              • bush_w_wodzie chyba jednak nie! 09.11.03, 23:32
                                                znalazlem wzmianke z roku 1995 o zonie pana michnika i synu obecnie
                                                okolo15-letnim
                                          • kataryna.kataryna Re: o ile...NIE CHODZI O PARAGRAFY 09.11.03, 21:50
                                            maksimum napisał:

                                            > Ja sie nawet domyslalem,ze uwas sa lepsze sady i dzieki temu lepiej sie zyje.
                                            > Jak zrozumialas,ze zona moze otrzymywac pobory meza,to nie powinno ci sprawic
                                            > trudnosci dlaczego tak sie dzieje.
                                            > Dzieje sie tak dlatego,by maz swoim nierozwaznym zachowaniem nie powodowal
                                            > obnizenia standartu zycia rodziny.
                                            > No wiec zona nie dostaje pobory meza,bo maz pije,lecz dlatego,ze OBNIZA
                                            > STANDART ZYCIA RODZINY.



                                            Nie dlatego, że obniża standard życia, tylko dlatego, że nie zaspokaja potrzeb
                                            rodziny, to duża różnica. Gdyby Kulczyk zechciał przepijać połowę pensji to
                                            pani Kulczykowej by to nie wystarczyło do domagania się wypłacania jej pensji
                                            męża, bo trudno byłoby dowieść, że potrzeby rodziny są niezaspokojone, chociaż
                                            niewątpliwie standard by się obniżył gdyby zamiast jeżdzić limuzyną musiała się
                                            przesiąść do mercedesa.


                                            > Ja rozumiem ,ze z Ciebie jest dzielna prawniczka,ale jak by byly paragrafy na
                                            > wszystko,to sady nie bylyby potrzebne.


                                            To jest bardzo nielogiczne.


                                            > Czy moze nie mam racji?


                                            Tylko nie rozumiem po co ta dyskusja skoro sam przyznajesz, że tego co sobie
                                            wyobrażasz nie da się wyegzekwować prawnie.
                                            • maksimum o ile...NIE CHODZI O PARAGRAFY P KATARYNO 09.11.03, 23:31
                                              kataryna.kataryna napisała:

                                              > maksimum napisał:
                                              >
                                              > > Ja sie nawet domyslalem,ze uwas sa lepsze sady i dzieki temu lepiej sie zy
                                              > je.
                                              > > Jak zrozumialas,ze zona moze otrzymywac pobory meza,to nie powinno ci spra
                                              > wic
                                              > > trudnosci dlaczego tak sie dzieje.
                                              > > Dzieje sie tak dlatego,by maz swoim nierozwaznym zachowaniem nie powodowal
                                              >
                                              > > obnizenia standartu zycia rodziny.
                                              > > No wiec zona nie dostaje pobory meza,bo maz pije,lecz dlatego,ze OBNIZA
                                              > > STANDART ZYCIA RODZINY.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > Nie dlatego, że obniża standard życia, tylko dlatego, że nie zaspokaja
                                              potrzeb rodziny, to duża różnica.

                                              Roznica polega na tym,ze rozni ludzie maja rozne potrzeby,bo gdyby rozumowac
                                              tak jak Ty proponujesz,to we wszystkich sprawach rozwodowych bylyby takie same
                                              alimenty.
                                              Z grubsza wiadomo,ze tak nie jest,a to dlatego,ze ludzie zyja na roznych
                                              poziomach i alimenty maja gwarantowac NIEOBNIZANIE standartu zycia.


                                              > Gdyby Kulczyk zechciał przepijać połowę pensji to
                                              > pani Kulczykowej by to nie wystarczyło do domagania się wypłacania jej pensji
                                              > męża, bo trudno byłoby dowieść, że potrzeby rodziny są niezaspokojone,
                                              chociaż
                                              > niewątpliwie standard by się obniżył gdyby zamiast jeżdzić limuzyną musiała
                                              się przesiąść do mercedesa.

                                              Troche widze rozumiesz,ze nie chodzi o zycie,lecz o standart zycia.
                                              Jesli utrzymywala dom we Wiedniu i jezdzila naokolo niego limuzyna,a
                                              przepijanie szmalcu przez Kulczyka spowodowalo obnizenie jej standartu zycia,to
                                              ma powody do domagania sie by sad zmusil Kulczyka do przywrocenia poprzedniego
                                              standartu zycia.
                                              Tak to wyglada w Ameryce.
                                              Domyslam sie ,ze u was prawo jest bardziej doskonale.

                                              > > Ja rozumiem ,ze z Ciebie jest dzielna prawniczka,ale jak by byly paragrafy
                                              > na wszystko,to sady nie bylyby potrzebne.
                                              >
                                              > To jest bardzo nielogiczne.

                                              To jest czysta logika.
                                              Gdyby byly na wszystko paragrafy,sady moznaby zlikwidowac i kazda otrzymywalaby
                                              takie same alimenty.
                                              KAZDA SYTUACJA JEST ROZNA I PO TO IDZIESZ DO SADU,BY TE SYTUACJE WLASCIWIE
                                              ROZWAZYL,A NIE IDENTYCZNIE TAK SAMO JAK PODOBNA SPRAWE DO TWOJEJ ,KTORA JUZ
                                              BYLA ROZWAZONA.
                                              Lepiej teraz?

                                              > > Czy moze nie mam racji?
                                              >
                                              >
                                              > Tylko nie rozumiem po co ta dyskusja skoro sam przyznajesz, że tego co sobie
                                              > wyobrażasz nie da się wyegzekwować prawnie.

                                              Oczywiscie ,ze sie da i takie sprawy sa czeste w USA.
                                              • bush_w_wodzie mlynek w ruchu 09.11.03, 23:34
                                                a pytanie stoi jak stalo. rodzielnosc majatkowa czy zgoda zony na umorzenie
                                                udzialow. jak dasz rade to mozna nawet sprobowac przeanalizowac obydwa warianty
                                                rownolegle. dasz rade?
                                                • maksimum Re: mlynek w ruchu 09.11.03, 23:38
                                                  bush_w_wodzie napisał:

                                                  > a pytanie stoi jak stalo. rodzielnosc majatkowa czy zgoda zony na umorzenie
                                                  > udzialow. jak dasz rade to mozna nawet sprobowac przeanalizowac obydwa
                                                  warianty rownolegle. dasz rade?

                                                  Pogadac sobie mozna,ale wyglada na to,ze Adas KASKE mial i ma,bo Olek z Leszkiem
                                                  by z golodupcem nie gadali.
                                                  • bush_w_wodzie mlynek w ruchu 09.11.03, 23:44
                                                    wariant pierwszy rodzielnosc majatkowa. zona michnika dobrowolnie zrzekla sie
                                                    roszczen do jego majatku i michnik ma wolna reke.

                                                    wariant drugi brak rodzielnosci. zona michnika nie musiala podpisac ten akt bo
                                                    inaczej nie moglby obowiazywac. kpw musiala dopilnowac zeby wszystko bylo ok.

                                                    czyli ten trop to kula w plot i prosze juz nie mielic o zachowaniu poziomu zycia
                                                    pani michnik tylko wymyslic cos lepszego.

                                                    adas ma wladze w agorze to jasne. czy opiera sie to na kasce jest sprawa do
                                                    udowodnienia. adas moze rozwalic agore jak bedzie chcial to chyba wystarczy.
                                                  • maksimum Re: mlynek w ruchu 09.11.03, 23:56
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > wariant pierwszy rodzielnosc majatkowa. zona michnika dobrowolnie zrzekla sie
                                                    > roszczen do jego majatku i michnik ma wolna reke.
                                                    >
                                                    > wariant drugi brak rodzielnosci. zona michnika nie musiala podpisac ten akt bo
                                                    > inaczej nie moglby obowiazywac. kpw musiala dopilnowac zeby wszystko bylo ok.
                                                    >
                                                    > czyli ten trop to kula w plot i prosze juz nie mielic o zachowaniu poziomu
                                                    zyci
                                                    > a
                                                    > pani michnik tylko wymyslic cos lepszego.
                                                    >
                                                    > adas ma wladze w agorze to jasne. czy opiera sie to na kasce jest sprawa do
                                                    > udowodnienia. adas moze rozwalic agore jak bedzie chcial to chyba wystarczy.

                                                    Czy ty musisz ta pusta glowa walic w sciane przed zasnieciem?
                                                    Mnie Adas ani ziebi ani grzeje.
                                                    Wnioskuje,ze jak ma wladze,tzn ze ma kase i juz zupelnie nie wiem jak ci sie
                                                    udalo do takich samych wnioskow dojsc.
                                                    Musisz mnie sporo czytac,widze.
                                                  • bush_w_wodzie widze ze nie pojmujesz 10.11.03, 00:01
                                                    te piecdziesiat postow na temat rzekomego prawa rzekomej rodziny do
                                                    uniewaznienia rezygnacji adasia to sa zwykle smieci. musisz wysilic wyobraznie i
                                                    wymyslic cos lepszego. twoje przekonanie o zwiazku kaski z wladza nie jest
                                                    zupelnie glupie ale zupelnie glupio je uwazasz za regule bez wyjatkow. cos ci
                                                    sie wydaje i nie potrafisz tego udowodnic. w tym miejscu stoisz czyz nie?
                                                  • maksimum Re: widze ze nie pojmujesz 10.11.03, 00:11
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > te piecdziesiat postow na temat rzekomego prawa rzekomej rodziny do
                                                    > uniewaznienia rezygnacji adasia to sa zwykle smieci.

                                                    W amerykanskich warunkach,jest to najnormalniejsze prawo do zycia w godnych
                                                    warunkach.
                                                    A ze dobrze znam sytuacje w Polsce,to wiem ,ze nie z takich rzeczy potraficie
                                                    smieci zrobic.

                                                    > musisz wysilic wyobraznie i
                                                    > wymyslic cos lepszego. twoje przekonanie o zwiazku kaski z wladza nie jest
                                                    > zupelnie glupie ale zupelnie glupio je uwazasz za regule bez wyjatkow.

                                                    Wymyslec cos lepszego.Zwiazki kaski z wladza sa oczywiste,a wyjatki maja
                                                    miejsce tam,gdzie kombinatorzy i cwaniacy dochodza do wladzy.
                                                    Czesciej sie to zdarza w nieustabilizowanych gospodarkach 3-ciego swiata.

                                                    > cos ci
                                                    > sie wydaje i nie potrafisz tego udowodnic. w tym miejscu stoisz czyz nie?

                                                    Zupelnie nie.
                                                    Ja nie wracam do Polski.
                                                    Pozegnalem sie z tym sposobem myslenia na zawsze.
                                                  • bush_w_wodzie Re: widze ze nie pojmujesz 10.11.03, 00:22
                                                    maksimum napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > te piecdziesiat postow na temat rzekomego prawa rzekomej rodziny do
                                                    > > uniewaznienia rezygnacji adasia to sa zwykle smieci.
                                                    >
                                                    > W amerykanskich warunkach,jest to najnormalniejsze prawo do zycia w godnych
                                                    > warunkach.

                                                    znasz choc jeden precedens uniewaznienia transakcji po 10 latach wskutek
                                                    przyplywu zlego humoru Sally lub Molly, choc one sie wczesniej na te transakcje
                                                    zgodzily? nadal sie wykrecasz od odpowiedzi czy byla rozdzilenosc czy nie i
                                                    analizy konsewencji o ile wogole byla jakas zona


                                                    > Wymyslec cos lepszego.Zwiazki kaski z wladza sa oczywiste,a wyjatki maja
                                                    > miejsce tam,gdzie kombinatorzy i cwaniacy dochodza do wladzy.
                                                    > Czesciej sie to zdarza w nieustabilizowanych gospodarkach 3-ciego swiata.

                                                    chcesz pewnie powiedziec ze w polsce moze byc inaczej i dyplomatycznie
                                                    przychylic sie do mojej opinii?



                                                    > > cos ci sie wydaje i nie potrafisz tego udowodnic. w tym miejscu stoisz czyz
                                                    nie?
                                                    >
                                                    > Zupelnie nie.
                                                    > Ja nie wracam do Polski.
                                                    > Pozegnalem sie z tym sposobem myslenia na zawsze.

                                                    tu chodzi o tak prosta sprawe jak logika a nie o swiatopoglad religie czy adres
                                                  • wojcd do Busha i Maksima 09.11.03, 23:58
                                                    Panowie
                                                    a moze trzeba tupac tam gdzie wskazuje przywolywany tu
                                                    dziennikarz, w kwitach mowiacych o przejsciu Adasia na
                                                    emeryture???

                                                    Wojciech
                                                  • bush_w_wodzie tak powiem 10.11.03, 00:12
                                                    ile procent wszystkich akcji moglby najwyzej miec adas niewazne teraz czy w
                                                    przyszlosci? na 10 procentow glosow? i co? to mu niby daje taka wladze nad
                                                    agora? nie, nie, nie. zrodla jego wladzy sa inne i te 10 procent i tak nie
                                                    tlumaczyloby jego pozycji. jego wladza wynika z intereresu calej spolki i
                                                    szczegolnej pozycji oraz kontaktow adasia.
                                                  • maksimum Re: tak powiem Z SENSEM 10.11.03, 00:21
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > ile procent wszystkich akcji moglby najwyzej miec adas niewazne teraz czy w
                                                    > przyszlosci? na 10 procentow glosow? i co? to mu niby daje taka wladze nad
                                                    > agora? nie, nie, nie. zrodla jego wladzy sa inne i te 10 procent i tak nie
                                                    > tlumaczyloby jego pozycji. jego wladza wynika z intereresu calej spolki i
                                                    > szczegolnej pozycji oraz kontaktow adasia.

                                                    Przeciez on to budowal z kumplami od poczatku i w dalszym ciagu z nimi trzyma.
                                                    Watpie,zeby ktokolwiek z tych 24 czy 25 osob pozbyl sie akcji.
                                                  • bush_w_wodzie cieplo cieplo 10.11.03, 00:23
                                                    wnioski?
                                                  • wojcd Re: tak powiem 10.11.03, 00:29
                                                    bush_w_wodzie napisał:
                                                    ile procent wszystkich akcji moglby najwyzej miec adas
                                                    niewazne teraz czy w przyszlosci?
                                                    =======================================================
                                                    Pamietam, ze nr 2 w Agorze (przy chyba 1-szym podziale)
                                                    mial 1 mln. akcji. Przy dzisiejszej cenie to jest 46 mln
                                                    zl = 11.5 mln $. Adas moglby liczyc na grubo wiecej.

                                                    Wojciech
                                                  • bush_w_wodzie ile to procent? 10.11.03, 00:32
                                                    25 wspolnikow pracownicy publiczna emisja amerykanski inwestor strategiczny.
                                                    oczywiscie sa akcje uprzywilejowane z wieksza iloscia glosow. nie wyglada mi na
                                                    to ze moglby miec wiecej niz 10 procent glosow. oni poluja razem a on jest ich
                                                    wodzem choc nie wiadomo czy dlugo nim pozostanie.
                                                • kataryna.kataryna Zła wiadomość 09.11.03, 23:55
                                                  bush_w_wodzie napisał:

                                                  > a pytanie stoi jak stalo. rodzielnosc majatkowa czy zgoda zony na umorzenie
                                                  > udzialow. jak dasz rade to mozna nawet sprobowac przeanalizowac obydwa
                                                  warianty
                                                  > rownolegle. dasz rade?



                                                  Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                  • wojcd Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:00
                                                    kataryna.kataryna napisała:
                                                    > Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                    ==================================================
                                                    Wiem, ze ona byla rozwodka i to byla kanoniczna
                                                    przeszkoda by sie on mogl ochrzcic.

                                                    Wojciech
                                                  • kataryna.kataryna Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:13
                                                    wojcd napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                    > ==================================================
                                                    > Wiem, ze ona byla rozwodka i to byla kanoniczna
                                                    > przeszkoda by sie on mogl ochrzcic.
                                                    >
                                                    > Wojciech



                                                    A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w ochrzczeniu się męża?
                                                    Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest przezabawny. Ja w to nie
                                                    wierzę.
                                                  • wojcd Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:21
                                                    kataryna.kataryna napisała:
                                                    A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w
                                                    ochrzczeniu się męża?
                                                    ===================================================
                                                    No a jak ochrzcic duszyczke ktora tkwi nieugiecie w
                                                    trwalym grzechu?
                                                    ===================================================
                                                    Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest
                                                    przezabawny. Ja w to nie wierzę.
                                                    ====================================================
                                                    No i widzisz jaki swiat jest smieszny???

                                                    Wojciech
                                                  • kataryna.kataryna Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:25
                                                    wojcd napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w
                                                    > ochrzczeniu się męża?
                                                    > ===================================================
                                                    > No a jak ochrzcic duszyczke ktora tkwi nieugiecie w
                                                    > trwalym grzechu?



                                                    Normalnie. Chrzest jest przystąpieniem do Kościoła i symbolicznym zmyciem
                                                    grzechu pierworodnego, a nie grzechów, że tak powiem, właściwych.


                                                    > ===================================================
                                                    > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest
                                                    > przezabawny. Ja w to nie wierzę.
                                                    > ====================================================
                                                    > No i widzisz jaki swiat jest smieszny???



                                                    Nie widzę bo Ci nie wierzę z tym chrztem Michnika.
                                                  • maksimum Zła wiadomość.KATARYNA CHCE OCHRZCIC MICHNIKA 10.11.03, 00:31
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w
                                                    > > ochrzczeniu się męża?
                                                    > > ===================================================
                                                    > > No a jak ochrzcic duszyczke ktora tkwi nieugiecie w
                                                    > > trwalym grzechu?
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Normalnie. Chrzest jest przystąpieniem do Kościoła i symbolicznym zmyciem
                                                    > grzechu pierworodnego, a nie grzechów, że tak powiem, właściwych.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > ===================================================
                                                    > > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest
                                                    > > przezabawny. Ja w to nie wierzę.
                                                    > > ====================================================
                                                    > > No i widzisz jaki swiat jest smieszny???
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie widzę bo Ci nie wierzę z tym chrztem Michnika.

                                                    JAK TAKI TYTUL SIE W JUTRZEJSZEJ PRASIE PORANNEJ UKAZE,TO JA DAJE CALY MAJATEK
                                                    NA KOSCIOL.
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość.KATARYNA CHCE OCHRZCIC MICHNIKA 10.11.03, 00:50
                                                    maksimum napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > wojcd napisał:
                                                    > >
                                                    > > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w
                                                    > > > ochrzczeniu się męża?
                                                    > > > ===================================================
                                                    > > > No a jak ochrzcic duszyczke ktora tkwi nieugiecie w
                                                    > > > trwalym grzechu?
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Normalnie. Chrzest jest przystąpieniem do Kościoła i symbolicznym zmyciem
                                                    > > grzechu pierworodnego, a nie grzechów, że tak powiem, właściwych.

                                                    Tak i nie ma problemu z ochrzczeniem dzieci,wlasnie dlatego,ze nie maja jeszcze
                                                    grzechow.
                                                    Wiekszy problem jest z osobami doroslymi i tutaj lokalny ksiadz tego nie zrobi.

                                                    > > > ===================================================
                                                    > > > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest
                                                    > > > przezabawny. Ja w to nie wierzę.
                                                    > > > ====================================================
                                                    > > > No i widzisz jaki swiat jest smieszny???
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Nie widzę bo Ci nie wierzę z tym chrztem Michnika.
                                                    >
                                                    > JAK TAKI TYTUL SIE W JUTRZEJSZEJ PRASIE PORANNEJ UKAZE,TO JA DAJE CALY
                                                    MAJATEK
                                                    > NA KOSCIOL.
                                                  • wojcd Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:32
                                                    kataryna.kataryna napisała:
                                                    Normalnie. Chrzest jest przystąpieniem do Kościoła i
                                                    symbolicznym zmyciem grzechu pierworodnego, a nie
                                                    grzechów, że tak powiem, właściwych.
                                                    ===================================================
                                                    Ale nie mozna ochrzcic kogos grzesznego. Na moment musi
                                                    byc "czysciutki"
                                                    ===================================================
                                                    Nie widzę bo Ci nie wierzę z tym chrztem Michnika.
                                                    ===================================================
                                                    TO SPRAWDZ!!!
                                                    Ja to wiem.

                                                    Wojciech
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość 10.11.03, 00:27
                                                    wojcd napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w
                                                    > ochrzczeniu się męża?
                                                    > ===================================================
                                                    > No a jak ochrzcic duszyczke ktora tkwi nieugiecie w
                                                    > trwalym grzechu?
                                                    > ===================================================
                                                    > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest
                                                    > przezabawny. Ja w to nie wierzę.
                                                    > ====================================================
                                                    > No i widzisz jaki swiat jest smieszny???
                                                    >
                                                    > Wojciech

                                                    Kataryna mnie dzis rozsmieszyla z tym OCHRZCZENIEM Michnika.
                                                    Takiego dowcipu o tak poznej porze nie spodziewalem sie.
                                                    Choc pamietam,Baska mnie ostrzegala.
                                                    MACIEJ
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:25
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > > Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                    > > ==================================================
                                                    > > Wiem, ze ona byla rozwodka i to byla kanoniczna
                                                    > > przeszkoda by sie on mogl ochrzcic.
                                                    > >
                                                    > > Wojciech
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w ochrzczeniu się męża?
                                                    > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest przezabawny. Ja w to nie
                                                    > wierzę.

                                                    To chyba o syna chodzilo ,a nie o meza?
                                                  • kataryna.kataryna Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:28
                                                    maksimum napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > wojcd napisał:
                                                    > >
                                                    > > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > > > Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                    > > > ==================================================
                                                    > > > Wiem, ze ona byla rozwodka i to byla kanoniczna
                                                    > > > przeszkoda by sie on mogl ochrzcic.
                                                    > > >
                                                    > > > Wojciech
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w ochrzczeniu się męża?
                                                    > > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest przezabawny. Ja w to nie
                                                    > > wierzę.
                                                    >
                                                    > To chyba o syna chodzilo ,a nie o meza?



                                                    Wszystko jedno, rozwódka może ochrzcić swoje dziecko. Nie może być matką
                                                    chrzestną ale dziecko można ochrzcić nawet ateiście czy innowiercy.
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:33
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > >
                                                    > > > wojcd napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > > > > Michnik nie miał i nie ma żony. Na 95%.
                                                    > > > > ==================================================
                                                    > > > > Wiem, ze ona byla rozwodka i to byla kanoniczna
                                                    > > > > przeszkoda by sie on mogl ochrzcic.
                                                    > > > >
                                                    > > > > Wojciech
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > A od kiedy to stan cywilny żony jest przeszkodą w ochrzczeniu się męż
                                                    > a?
                                                    > > > Zresztą sam pomysł ochrzczenia się Michnika jest przezabawny. Ja w to
                                                    > nie
                                                    > > > wierzę.
                                                    > >
                                                    > > To chyba o syna chodzilo ,a nie o meza?
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wszystko jedno, rozwódka może ochrzcić swoje dziecko. Nie może być matką
                                                    > chrzestną ale dziecko można ochrzcić nawet ateiście czy innowiercy.

                                                    Zapomnialas dodac,ze rodzicami chrzestnymi musza byc chrzescijanie.
                                                  • wojcd Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:35
                                                    maksimum napisał:
                                                    > To chyba o syna chodzilo ,a nie o meza?
                                                    =============================================
                                                    Chodzilo o ADASIA!!!!
                                                    Fakt kiedys chyba w latach osiemdziesiatych (ale moge sie
                                                    w datach mylic).

                                                    Wojciech
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:47
                                                    wojcd napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    > > To chyba o syna chodzilo ,a nie o meza?
                                                    > =============================================
                                                    > Chodzilo o ADASIA!!!!
                                                    > Fakt kiedys chyba w latach osiemdziesiatych (ale moge sie
                                                    > w datach mylic).
                                                    >
                                                    > Wojciech

                                                    Z tego co ja wiem,to ochrzczenie osoby doroslej,ktora nie byla chrzescijaninem
                                                    nie jest takie proste i musi sie chyba na biskupie oprzec.
                                                  • wojcd Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:51
                                                    maksimum napisał:
                                                    Z tego co ja wiem,to ochrzczenie osoby doroslej,ktora nie
                                                    byla chrzescijaninem nie jest takie proste i musi sie
                                                    chyba na biskupie oprzec.
                                                    =========================================================
                                                    Zgadza sie. I tam mu powiedziano o kanonicznej
                                                    przeszkodzie - zycie w konkubinacie z rozwodka..... .

                                                    Wojciech
                                                  • maksimum Re: Zła wiadomość.OCHRZCIC SYNA ??? 10.11.03, 00:58
                                                    wojcd napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    > Z tego co ja wiem,to ochrzczenie osoby doroslej,ktora nie
                                                    > byla chrzescijaninem nie jest takie proste i musi sie
                                                    > chyba na biskupie oprzec.
                                                    > =========================================================
                                                    > Zgadza sie. I tam mu powiedziano o kanonicznej
                                                    > przeszkodzie - zycie w konkubinacie z rozwodka..... .
                                                    >
                                                    > Wojciech

                                                    Gratuluje wiedzy.
                                                    Ciekawe,ze dopiero tam Adas sie dowiedzial,ze zycie w konkubinacie z rozwodka
                                                    jest be...
                                                    Ale biorac pod uwage jego urode,niezbyt gladka wymowe,to i tak jest odwazny ze
                                                    ma syna.
                                                  • bush_w_wodzie to znaczy 10.11.03, 00:05
                                                    ze to jest pewnie zwiazek serdeczny i/lub on uzyl ladnej figury w tekscie ktory
                                                    czytalem. to komplikuje sprawy bo hypotetyczny konkubinat jest prawnie zlozona
                                                    sprawa. ale chyba nie tedy droga.
                                      • bush_w_wodzie to absurd 09.11.03, 21:31
                                        jesli rodzina sie zgodzila na uszczuplenie lub dala adasiowi wolna reke to nie
                                        ma szans

                                        jest tez malo przekonujace ze uszczuplenie zauwazyla po latach dziesieciu.
                                        falszywy trop dalem wam lepszy na pozarcie. na moj gust adas jesli oszukuje to o
                                        wiele subtelniej
                      • bush_w_wodzie sobie mysle 09.11.03, 20:34
                        a prawo wymaga bezwzglednego wykazania ze nie byl w pelni wladz w dniu decyzji i
                        przez nastepne dziesiec lat. to wielka roznica jest. mogl sadzic ze agora
                        zbankrutuje cha cha. albo stwierdzic ze mu szkodzi na imidz i niezaleznosc.
                        wolny czlowiek
                    • Gość: AndrzejG Re: prosta odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 20:34
                      > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                      > w KWITACH tego fenomenu.
                      >
                      > Wojciech


                      Nie rozumiem tej niewiary w taki postępek Michnika.
                      Czy ludzie zapisujący swój majątek na Kościół też tak ocenisz?
                      Tu mamy zresztą inną sytuację - nie wziął i koniec.
                      Czy uwierzysz ,że taka obsługa w kwitach nie wyszłaby na jaw,
                      że Agora jest tak jednolita i nie znalazłby się ktoś chcący zaszkodzić
                      Michnikowi?

                      A.
                      • maksimum Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:43
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                        > > w KWITACH tego fenomenu.
                        > >
                        > > Wojciech
                        >
                        >
                        > Nie rozumiem tej niewiary w taki postępek Michnika.
                        > Czy ludzie zapisujący swój majątek na Kościół też tak ocenisz?

                        Czynia to osoby samotne,bez znanych spadkobiercow i kosciol ten majatek
                        EWENTUALNIE dostanie po smierci ofiarodawcy.

                        > Tu mamy zresztą inną sytuację - nie wziął i koniec.
                        > Czy uwierzysz ,że taka obsługa w kwitach nie wyszłaby na jaw,
                        > że Agora jest tak jednolita i nie znalazłby się ktoś chcący zaszkodzić
                        > Michnikowi?
                        >
                        > A.

                        Nie chodzi o zaszkodzenie,ale o powiedzenie prawdy.
                        Gdyby Michnik sie zrzekl tych akcji na rzecz pozostalych akcjonariuszy,to
                        odczuliby to oni finansowo i nie mieliby zadnego powodu by ten fakt przed
                        kimkolwiek ukrywac.
                        • bush_w_wodzie Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:47
                          maksimum napisał:

                          > > Nie rozumiem tej niewiary w taki postępek Michnika.
                          > > Czy ludzie zapisujący swój majątek na Kościół też tak ocenisz?
                          >
                          > Czynia to osoby samotne,bez znanych spadkobiercow i kosciol ten majatek
                          > EWENTUALNIE dostanie po smierci ofiarodawcy.

                          polskie gazety sa pelne opisow spraw ludzi starszych ktorzy oddali caly majatek
                          oszustom matrymonialnym i innym oszustom za zycia i zostaiwli dorosle dzieci na
                          lodzie


                          > Nie chodzi o zaszkodzenie,ale o powiedzenie prawdy.
                          > Gdyby Michnik sie zrzekl tych akcji na rzecz pozostalych akcjonariuszy,to
                          > odczuliby to oni finansowo i nie mieliby zadnego powodu by ten fakt przed
                          > kimkolwiek ukrywac.

                          cha cha ludzie bogaci uwielbiaja publicznie opowiadac o intymnych szczegolach
                          transakcji idacych w setki milionow. wieli biznes zwlaszcza taki czuly
                          politycnzie uwielbia dawac wywiady miesiecznikom dla nastolatek

                          • maksimum Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:55
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > maksimum napisał:
                            >
                            > > > Nie rozumiem tej niewiary w taki postępek Michnika.
                            > > > Czy ludzie zapisujący swój majątek na Kościół też tak ocenisz?
                            > >
                            > > Czynia to osoby samotne,bez znanych spadkobiercow i kosciol ten majatek
                            > > EWENTUALNIE dostanie po smierci ofiarodawcy.
                            >
                            > polskie gazety sa pelne opisow spraw ludzi starszych ktorzy oddali caly
                            majatek
                            > oszustom matrymonialnym i innym oszustom za zycia i zostaiwli dorosle dzieci
                            na lodzie

                            Tak i to tylko dlatego,ze ty i inni lubia to czytac.
                            Jest to jak wiesz dopiero poczatek sprawy i oszusci zostaja zlapani i majatek
                            trafia do prawowitych wlascicieli.

                            > > Nie chodzi o zaszkodzenie,ale o powiedzenie prawdy.
                            > > Gdyby Michnik sie zrzekl tych akcji na rzecz pozostalych akcjonariuszy,to
                            > > odczuliby to oni finansowo i nie mieliby zadnego powodu by ten fakt przed
                            > > kimkolwiek ukrywac.
                            >
                            > cha cha ludzie bogaci uwielbiaja publicznie opowiadac o intymnych szczegolach
                            > transakcji idacych w setki milionow. wieli biznes zwlaszcza taki czuly
                            > politycnzie uwielbia dawac wywiady miesiecznikom dla nastolatek
                            >
                            • bush_w_wodzie wrecz przeciwnie 09.11.03, 20:56
                              sady nie moga nic zrobic i to tez jest w gazetach
                        • andrzejg Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:53
                          maksimum napisał:

                          >
                          > Nie chodzi o zaszkodzenie,ale o powiedzenie prawdy.
                          > Gdyby Michnik sie zrzekl tych akcji na rzecz pozostalych akcjonariuszy,to
                          > odczuliby to oni finansowo i nie mieliby zadnego powodu by ten fakt przed
                          > kimkolwiek ukrywac.

                          To o co chodzi w tej dyskusji?
                          Czy w ogóle się zrzekł,czy o to w jaki sposób się zrzekł?

                          Dla mnie problemem byłoby ,gdyby faktycznie nie zrzekł się tego
                          majątku, mówiąc jednocześnie o jego zrzeknieciu się ,a to w celu
                          budowania swojego mitu niezależności dziennikarskiej.Jednak wszelkie
                          spekulacje idące w tym kierunku nie są dla mnie wiarygodne.

                          Jeżeli faktycznie się zrzekł , to co za różnica gdzie te pieniądze
                          trafiły?Czy do jego kolegów , czy przepadły zmniejszając kapitał
                          zakładowy,choć to drugie też wydaje mi się małoprawdopodobne,bo
                          firma prywatna nie lubi gubic pieniędzy bez powodu.

                          A.
                          • bush_w_wodzie slusznie ale 09.11.03, 20:55
                            uwaga firma nie zgubila zadnych pieniedzy po prostu zmniejszono ilosc udzialow.
                            zysk i wartosc sie nie zmienily a wycena i tak szla przez gielde
                      • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 20:52
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > > No wlasnie. Mowimy tu o tej "pelni" i ze istnieje obsluga
                        > > w KWITACH tego fenomenu.
                        > >
                        > > Wojciech
                        >
                        >
                        > Nie rozumiem tej niewiary w taki postępek Michnika.
                        > Czy ludzie zapisujący swój majątek na Kościół też tak ocenisz?
                        > Tu mamy zresztą inną sytuację - nie wziął i koniec.
                        > Czy uwierzysz ,że taka obsługa w kwitach nie wyszłaby na jaw,
                        > że Agora jest tak jednolita i nie znalazłby się ktoś chcący zaszkodzić
                        > Michnikowi?



                        No niech sobie wątpią, jeśli jeszcze potrafią znaleźć choćby cień dowodu na
                        matactwa z akcjami. Bo na razie jedyny argument to taki, że normalny człowiek
                        by te akcje wziął. Nad lub pod stołem. Zgadzam się z Tobą, że gdyby Michnik
                        kłamał w sprawie akcji już dawno ktoś by o tym publicznie napomknął, bo
                        Michnikowi akurat wrogów nie brakuje. A Agora jako spółka akcyjna musi mieć
                        czysto w papierach.
                        • andrzejg Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 21:03
                          kataryna.kataryna napisała:

                          że gdyby Michnik
                          > kłamał w sprawie akcji już dawno ktoś by o tym publicznie napomknął, bo
                          > Michnikowi akurat wrogów nie brakuje. A Agora jako spółka akcyjna musi mieć
                          > czysto w papierach.

                          to jest tak oczywiste jak 2 plus 2 jest cztery.
                          Wszelkie matactwa mają miejsce poza obiegiem papierów.
                          Papier to jest ślad i nie wystarczy jeden papier , bo
                          są dwie strony umowy i każda z nich chce mieć ten dokument.
                          Takie matactwa najłatwiej przeprowadzić w wąskim gronie,
                          najlepiej gdy właściciel firmy jest jeden,czy dwóch,
                          a Agora jako spółka akcyjna taka nie jest i wątpię w
                          możliwość przeprowadzenia takich operacji ze śladem na papierze,
                          z pójściem na układy z Michnikiem ,że on będzie mógł sobie
                          dalej robić reklamę , a oni będą siedzieć cicho.W dłuższym
                          terminie taka tajemnica jest nie do utrzymania i każdy rozsądny,
                          patrzący w przyszłość firmy powinien zdawać sobie z tego sprawę.

                          Wątpię też w możliwośc przeprowadzenia takiej operacji poza
                          obiegiem papierów.


                          A.
                          • kataryna.kataryna Re: prosta odpowiedz 09.11.03, 21:09
                            andrzejg napisał:

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > że gdyby Michnik
                            > > kłamał w sprawie akcji już dawno ktoś by o tym publicznie napomknął, bo
                            > > Michnikowi akurat wrogów nie brakuje. A Agora jako spółka akcyjna musi mie
                            > ć
                            > > czysto w papierach.
                            >
                            > to jest tak oczywiste jak 2 plus 2 jest cztery.
                            > Wszelkie matactwa mają miejsce poza obiegiem papierów.
                            > Papier to jest ślad i nie wystarczy jeden papier , bo
                            > są dwie strony umowy i każda z nich chce mieć ten dokument.
                            > Takie matactwa najłatwiej przeprowadzić w wąskim gronie,
                            > najlepiej gdy właściciel firmy jest jeden,czy dwóch,
                            > a Agora jako spółka akcyjna taka nie jest i wątpię w
                            > możliwość przeprowadzenia takich operacji ze śladem na papierze,
                            > z pójściem na układy z Michnikiem ,że on będzie mógł sobie
                            > dalej robić reklamę , a oni będą siedzieć cicho.W dłuższym
                            > terminie taka tajemnica jest nie do utrzymania i każdy rozsądny,
                            > patrzący w przyszłość firmy powinien zdawać sobie z tego sprawę.
                            >
                            > Wątpię też w możliwośc przeprowadzenia takiej operacji poza
                            > obiegiem papierów.



                            Jeśli Michnik wziął akcje imienne z pierwszej uprzywilejowanej serii to jego
                            nazwisko jest w papierach. Gdyby tak było już dawno zostałoby to rozdmuchane.
                            Jeśli nie wziął z tej pierwszej serii przysługującej wspólnikom, to mógł dostać
                            akcje w ramach planu motywacyjnego dla pracowników lub kupić (ale żeby kupić
                            musiałby zapłacić więc o żadnym "wzięciu" nie ma mowy, co najwyżej "kupieniu").
                            • bush_w_wodzie ww www wwwwy bierzecie s ss sssp spppolke 09.11.03, 21:14
                              i d ddd dddajcie m m mnnnie wolna rrreeeke w g ggg ggazecie o o ooo key?
          • ko_bie_ta Re: o udzialach w Agorze. MONEY TALKS 10.11.03, 15:10
            kataryna.kataryna napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > marcepanna napisała:
            > >
            > > > Kodeks Spolek Handlowych w art 199 pisze o umorzeniach udzialow
            > > > to nie to samo co zbycie-tu Maciej ma racje bo taka operacja musi byc
            >
            > > dokonana
            > > > aktem w formie pisemnej i u notariusza przy czym Zarzad musi sie zgod
            > zic n
            > > a
            > > > zbycie udzialu wspolnika
            > >
            > > Nareszcie wypowiedzial sie ktos,kto sie zna na rzeczy.
            >
            >
            >
            > Jejku! Umorzyć można tylko udziały, które się ma a Michnik nigdy nie miał
            > udziałów w spółce akcyjnej Agora, jak miał je więc umorzyć lub zbyć? Mam
            > wrażenie, że czytacie nie te artykuły KSH, bo to co się działo z Michnikiem
            > reguluje część Kodesku mówiąca o przekształcaniu spółek.
            >
            >
            > Według mnie scenariusz był taki:
            >
            > Michnik był wspólnikiem spółki z o.o. Agora-Gazeta i zgodnie z Art. 553. § 3
            > KSH w momencie przekształcenia jej w Agora SA powinien stać się wspólnikiem
            > nowej spółki. Zgromadzenie wspólników sp.z o.o. musiało opracować i uchwalić
            > plan przekształcenia, zawierający m.in. określenie wartości akcji wspólników.
            > Wtedy własnie został opracowany algorytm do wyliczania ile komu akcji
            > przysługuje, jako część planu przekształcenia. W ciągu miesiąca od podjęcia
            > uchwały o przekształceniu Agora-Gazeta sp. z o.o. każdy z jej wspólników
            musiał
            >
            > złożyć pisemne oświadczenie o uczestnictwie w nowej spółce - Agora SA. I
            > najwyraźniej Michnik po prostu takiego oświadczenia nie złożył. Mylicie się
            > pisząc, że on się musiał pisemnie zrzec udziałów, według KSH wystarczyło, że
            > nie złożył oświadczenia o uczestnictwie w nowej spółce. W takiej sytuacji
            > Michnikowi przysługiwało roszczenie o wypłatę kwoty odpowiadającej wysokości
            > przysługujących mu udziałów w nowej spółce, które zresztą jest już dawno
            > przedawnione, bo przedawnia sę po dwóch latach od przekształcenia.
            >
            > Michnik udziałowiec spółki z o.o. nie wszedł do spółki akcyjnej i wystarczyło
            > do tego jedynie niezłożenie oświadczenia o udziale w nowej spółce. Szukacie
            > dziury w całym.
            >
            >

            Dokładnie taka jest proceduta, w mojej redakcji też tak było, nie każdy musiał
            zapisywac się na akcje pracownicze, jedynie ci co chcieli (oczywiście nie było
            takich naiwnych jak Michnik, którzy "pogardzili" swoją działką), tylko pech
            chciał, że po przekształceniu spółka nie weszła na giełdę, ale to już inna
            bajka....

            P.S. Zwolennicy teorii spiskowej dziejów, Macieje i inni zawsze znajdą dziurę w
            całym nawet gdyby okazało się, że u notariusza Michnik zrzekł się akcjii, to
            zawsze znajdą furtkę by poddać w wątpliwość uczciwość działań Michnika...
            typowe polskie piekiełko... płakać? czy się śmiać?
    • cs137 Kumie Wojtusiu G., 09.11.03, 23:16
      Wojciech napisał:

      >cs137 napisała:
      >>.w wątku! Gratulujemy! Widac dobrą szkołę myślenia!

      >>Cała reszta wypowiedzi tutaj, to jakby dyskutować, czy to
      >>Paciorkici Poklepcytom ukradli śwaję, czy może właśnie na
      >>odwrót, Poklepcyci Paciorkitom?

      >>Tarantoga, Trurl, Klapaucjusz, Erg Samowzbudnik, Pirx, no
      >>i Lymphater (ten od "regÓły Lymphatera", jak by ktos tu
      >>zapewne powiedział).
      =======================================================
      >Poczekaj Ceesie, to dopiero poczatek zabawy. Moze
      >podejmiesz nastepujacy problem. Adas po kilku miesiacach
      >idzie do prokuratora. Wyjasnij mi prosze jakim prawem
      >ktos SMIE mowic, ze porzadek POLITYCZNY jest bardziej
      >pierwotny niz porzadek PRAWNY. Czy Adas jest Jasnie Nam
      >Panujacym Krolem Polski, ktory ma prawo stanowic w tej
      >sprawie. Przeciez gdyby to zrobil SZARY obywatel to
      >poszedlby siedziec do wiezienia.
      >Ale nie Adas!!!!!

      >Pozdrawiam Wojciech


      Kumie Wojciechu,
      Ja nie dyskutolem o tym, co byńdzie, ino o tym, co JEZD.

      Dyskutolenie o tym, co dopiru byńdzie, to siem nazywa spykulancja.

      Jak se chcecie Kumie Wojciechu spykulować, to se spykulujcie sami. A ja
      spykulował co w przysłości byndzie nie bedem, ino zobacem, jak cas przyńdzie.

      Poniał Kum?


      PS.
      • wojcd do Ceesa - dwa w jednym 09.11.03, 23:51
        cs137 napisała:

        Kumie Wojciechu,
        Ja nie dyskutolem o tym, co byńdzie, ino o tym, co JEZD.

        Dyskutolenie o tym, co dopiru byńdzie, to siem nazywa
        spykulancja.

        Jak se chcecie Kumie Wojciechu spykulować, to se
        spykulujcie sami. A ja
        spykulował co w przysłości byndzie nie bedem, ino
        zobacem, jak cas przyńdzie.

        Poniał Kum?


        PS.
      • Gość: Stary Maciascyk Re: Kumie Wojtusiu G., IP: *.ny325.east.verizon.net 10.11.03, 00:03



        Kumie Wojciechu,
        Ja nie dyskutolem o tym, co byńdzie, ino o tym, co JEZD.

        Dyskutolenie o tym, co dopiru byńdzie, to siem nazywa spykulancja.

        Jak se chcecie Kumie Wojciechu spykulować, to se spykulujcie sami. A ja
        spykulował co w przysłości byndzie nie bedem, ino zobacem, jak cas przyńdzie.

        Poniał Kum?

        COS MI SIE ZDAJE BACO,ZES ZAPOMNIAL OWIECEM PSED WIECOREM WYDOIC I OGROMNIE
        PRZASNO CI SIE PSES TO GODO.
        WZIUN BYS POD UWAGE,ZE OSCYPKI DIABLI WEZMOM A DO CEPRA GOGOC TAK NIE PRZYSTOI.

        PS.
        • gini Re Adas mowi o sobie tak 10.11.03, 00:09
          Właśnie - kierując się tym ostatnim zdaniem pana redaktora - z zeznań świadków
          wynika, że Agorze zostały złożone jeszcze dwie inne propozycje korupcyjne. Czy
          mógłby pan bliżej wskazać, jakie to były propozycje?

          Pan Adam Michnik:

          To musi pan przewodniczący na ten temat już pytać ludzi z zarządu Agory,
          dlatego że ja nie jestem w zarządzie Agory. Jestem tylko skromnym wyrobnikiem
          pióra, wynajętym przez tę spółkę, żeby prowadzić "Gazetę Wyborczą".

          .Ot i wszystko skromny wyrobnik piora, zwykly listonosz.
          • maksimum Re Adas mowi o sobie tak.SILA LISTONOSZA W POLSCE 10.11.03, 00:14
            gini napisała:

            > Właśnie - kierując się tym ostatnim zdaniem pana redaktora - z zeznań
            świadków
            > wynika, że Agorze zostały złożone jeszcze dwie inne propozycje korupcyjne.
            Czy
            > mógłby pan bliżej wskazać, jakie to były propozycje?
            >
            > Pan Adam Michnik:
            >
            > To musi pan przewodniczący na ten temat już pytać ludzi z zarządu Agory,
            > dlatego że ja nie jestem w zarządzie Agory. Jestem tylko skromnym wyrobnikiem
            > pióra, wynajętym przez tę spółkę, żeby prowadzić "Gazetę Wyborczą".
            >
            > .Ot i wszystko skromny wyrobnik piora, zwykly listonosz.

            To do mnie przemawia.
            Listonosz ma telefon do premiera i prezydenta-lubie taka demokracje.
            Kompromituje sie w Sejmie a nikt nawet nie pomysli,zeby go wykopac z tej
            szmatlawej GW.
    • wojcd do Kataryny o rozumieniu kulis afery 10.11.03, 01:09
      Kataryno
      odpowiedz mi na nastepujace pytanie.

      Czy jest prawda, ze w cywilizowanym swiecie BLOKUJE sie
      sytuacje w ktorej dziennik moze posiadac stacje radiowa
      badz telewizyjna?

      Jesli tak jest, a ja slyszalem, ze JEST - by zapewnic
      niezaleznosc massmediow, to Adas nie powinien MYSLEC o
      posiadaniu stacji telewizyjnej (Polsatu, czy tez TVP2).
      Skoro zaczal tupac wokol sprawy, to to oznacza, ze on
      pojmuje rynek medialny na wzor bialoruski.

      Wojciech
      • maksimum Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery 10.11.03, 01:22
        wojcd napisał:

        > Kataryno
        > odpowiedz mi na nastepujace pytanie.

        Na pewno ci odpowie i to tylko dlatego,zeby mnie na zlosc zrobic.

        > Czy jest prawda, ze w cywilizowanym swiecie BLOKUJE sie
        > sytuacje w ktorej dziennik moze posiadac stacje radiowa
        > badz telewizyjna?

        Blokuje sie koncentracje mediow w jednym reku.
        Ale to juz jest stara bajka,bo w takim NYC(8mln ludzi) masz praktycznie 3
        gazety.NYTimes.NYPost,Daily News i jedna z nich najczesciej NYPost jest niemal
        zawsze na wylocie.
        Ze stacjami TV to wyglada tak,ze tez jest tylko kilka powaznych:NBC,CBS,ABC,FOX.

        Ale kablowki pomieszaly wszystkim szyki,bo kablowki sa wszedzie i
        najpopularniejsze sa:

        1-msnbc
        2-cnbc
        3-cnn
        4-fox

        > Jesli tak jest, a ja slyszalem, ze JEST - by zapewnic
        > niezaleznosc massmediow, to Adas nie powinien MYSLEC o
        > posiadaniu stacji telewizyjnej (Polsatu, czy tez TVP2).
        > Skoro zaczal tupac wokol sprawy, to to oznacza, ze on
        > pojmuje rynek medialny na wzor bialoruski.
        >
        > Wojciech

        System myslenia nie nadaza za zmianami w TV.
        Ja ogladam TYLKO i wylacznie kablowki
        Z wiadomosci:msnbc i cnbc .CNN i FOX sa slabszej jakosci.

        A teraz porownaj to,do tego ,co kolega Kataryny,Hausner zrobil na rynku kabli.
        POZWOLIL CUPIALOWI NA KRAJOWY MONOPOL I KATARYNA GO W DALSZYM CIAGU LUBI.


        • Gość: ????????????? Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery IP: *.015.popsite.net 10.11.03, 06:36
          A ja slyszalem,ze to FOX ma najwieksza ogladalnosc od kilku miesiecy????????
          • Gość: MACIEJ Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery IP: *.ny325.east.verizon.net 10.11.03, 07:28
            FOX jest najpopularniejszy,co wcale nie znaczy,ze dla mnie najlepszy jest msnbc.
            • Gość: ????????????? Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery IP: *.015.popsite.net 10.11.03, 07:52
              Jak to mam rozumiec?To znaczy,ze pmsnbc wcale nie jest najlepszy?
              Ciekawa logike stosujesz...musisz w tym Kraju dlugo przebywac...
              • maksimum Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery 10.11.03, 08:00
                Gość portalu: ????????????? napisał(a):

                > Jak to mam rozumiec?To znaczy,ze pmsnbc wcale nie jest najlepszy?
                > Ciekawa logike stosujesz...musisz w tym Kraju dlugo przebywac...

                Dla mnie najlepszy jest msnbc,bo jest najlepszy pod wzgledem biznesu.
                Jesli ktos interesuje sie polityka a nie biznesem,wtedy wybierze FOX.
                FOX jest najpopularniejszy,bo jest najlatwiejszy do zrozumienia.
                Jolanta Kwasniewska jest najpopularniejsza,co wcale nie znaczy,ze jest
                najmadrzejsza w Polsce.
                Nie wiem czy to zrozumiesz,ale probuj.
                Najpopularniejszym samochodem moze byc maly Fiat,natomiast najlepszym Mercedes.
                Najpopularniejsze nie znaczy najlepsze,if You know what I mean.
                • Gość: ????????????? Re: do Kataryny o rozumieniu kulis afery IP: *.015.popsite.net 10.11.03, 08:25
                  Obiecuje,ze sprobuje...
    • rnaniekxxx Do Kuma Wojtusia G. spode Gronia 10.11.03, 02:22
      Kumosicku, beskurcyjo, krucafuksie, "spykulowac" znacy "rozmyslac, domyslac sie,
      zgadywac".
      To wicie pirwotne znacenie. Psecytojcie se:

      www.slownik-online.pl/kopalinski/75d47adc25cc2d37c1256593006e8dca.php
      Jak wicie na gieldzie grace zgadujom, jakie akcje pujdom w gore, a jakie w dul i
      jednych akcji kupujom, a drugich akcji wyprzedajom, to to si tys nazywa
      spykulancja, "spykulancja gieldowa" wicie bo oni zgadujo tryndy. Jak dobrze
      taki zgadnie to si zbogaci, ni?

      Od tego poslo slowo "spykulant" we w PRL-u, jak kto wykupowal towar zesklepu
      spode wicie lady i sprzydawal z zyskiem to bel spykulant. Ale to bylo
      niewlasciwe uzycie slowa spykulant we wicie komunistycznej nowomowie wicie.

      Spykulacje mogo tys byc intelektualne i naukowe. Zgadywanie psyslosci we w
      polityce to tys moze byc spykulancja, tak samo jakl zgadywanie psyslych tryndow
      na gieldzie wicie.

      Tera justa zrozumieli?

      Pozdrowienia dla starego Maciaszczyka.
      • wojcd odszczekuje!!!! 10.11.03, 02:37
        Rzeczywiscie jest tez takie znaczenie jak u Ceesa.
        ODSZCZEKUJE WIEC. Nie mialem racji.

        Wojciech
      • cs137 Maniek, łachu, co się podszywasz? 10.11.03, 02:49
        Wojtusiowy kum to moja kreacja, paskudo! Wynocha mi zaraz! Akysz, debilu z
        Toronto!
      • Gość: Stary Maciascyk Re: Do Kuma Wojtusia G. spode Gronia IP: *.ny325.east.verizon.net 10.11.03, 06:14


        Do Kuma Wojtusia G. spode Gronia
        Autor: rnaniekxxx
        Data: 10.11.2003 02:22 + dodaj do ulubionych wątków

        --------------------------------------------------------------------------------
        Kumosicku, beskurcyjo, krucafuksie, "spykulowac" znacy "rozmyslac, domyslac sie,
        zgadywac".

        ZNACYLOBY TO BACO,ZE JAK JO WEDLE PLOTA DYSLUJE MARYCHE NA WESELISKU BACHLEDOW
        TO IDZIE MI SPEKULOWAC,CO ONA ZA 9 MIESIECY BENDZIE MIALA BENKARTA?

        To wicie pirwotne znacenie. Psecytojcie se:

        www.slownik-online.pl/kopalinski/75d47adc25cc2d37c1256593006e8dca.php

        A SKUND ONI WEW SLOWNIKU OBCYCH POWIEDZONEK WIEDZOM O SPEKULANCJI?
        TOC TO NASE GORALSKIE SLOWO CEPROM NIEZNANE.

        Jak wicie na gieldzie grace zgadujom, jakie akcje pujdom w gore, a jakie w dul i
        jednych akcji kupujom, a drugich akcji wyprzedajom, to to si tys nazywa
        spykulancja,

        SPEKULANCJA BACO,TO JE TYCKO WTEDY JAK ONE DUPY NA TYCH AKCYJACH DADZOM I CHCOM
        JE UPCHNONC JAKIMSZE CEPROM NAJCHETNIEJ W ZAGADNIENIU NIEKUMATYM.
        BO JAK AKCYJE W GORE IDOM WEDLE MAJEGO POMYSLUNKU,TO ZADEN CEPR GROSICKA Z TEGO
        NIE UWIDZI.


        "spykulancja gieldowa" wicie bo oni zgadujo tryndy. Jak dobrze
        taki zgadnie to si zbogaci, ni?

        AJUSCI BACO RACYJE MACIE WEDLE TYCH TRYNDOW,BO Z TRYNDAMI U NAS BACO,TO JAK U
        WOS Z POGODOM NA GRANI.
        CEKALIM WIOSNOM NA SLONECKO A BIELUTKIM PUCHEM NAS PSYSYPALO.


        Od tego poslo slowo "spykulant" we w PRL-u, jak kto wykupowal towar zesklepu
        spode wicie lady i sprzydawal z zyskiem to bel spykulant. Ale to bylo
        niewlasciwe uzycie slowa spykulant we wicie komunistycznej nowomowie wicie.

        TO JA POJOL BACO JUS PO PSEKSTALCENIACH,JAK DO MAGAZYNOW POPSYJMOWALI TE
        DZIEWKI CO ONEGDAJ PSY RURACH TANCOWALY.
        JAK SIE TAKA CHCIAL DOBZE OBKUPIC,TO JOM SPEKULANT W ROBOCIE DYSZLOWAL,A ONA MU
        Z RADOSCI JESCE NA FUJARECCE PSYGRYWALA.

        Spykulacje mogo tys byc intelektualne i naukowe. Zgadywanie psyslosci we w
        polityce to tys moze byc spykulancja, tak samo jakl zgadywanie psyslych tryndow
        na gieldzie wicie.

        A JUS NAJPRZEDNIEJ BACO ,TO ZA MLODEGO SYNKA ZGADNAC GDZIE SIE LEPIEJ
        ZYJE,USCISKAC GRANIE I DO HICAGO WYJEHAC.

        Tera justa zrozumieli?

        NIE WSZYSTO OD RAZU ,ALE BEDE PRZEMYSLIWAL.

        Pozdrowienia dla starego Maciaszczyka.

        ODKLONIOM WAM SIE NIZUSIENKO



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka