Gość: EUROMIR
IP: *.cm-upc.chello.se
05.11.03, 01:20
Droga Pani,
w swietle ostatnich Pani spekulacji - bo przeciez nie mozna inaczej nazwac
tego co Pani pozwala sobie ostatnio o Panu Michniku wypisywac - prosze
serdecznie o chwile refleksji nad ponizszym - kiedys mnie poswieconym postem.
"O Panu Euromirze słów kilka
Autor: kataryna.kataryna
Data: 25.03.2003 16:04 zarchiwizowany
------------------------------------------------------------------------------
--
Mimo niezwykłej urody stylu w jakim Pan Euromir pisze posty, to co pisze i
jak argumentuje stawia go w - w moim przekonaniu - w nieciekawym świetle.
Posługuje się pomówieniami i nawet nie próbuje znaleźć na nie czegokolwiek co
miałoby chociaż pozory argumentów. A najśmieszniejsze jest to, że liczy na
to, że Adam Michnik wda się tu z nim w dyskusję na temat swoich akcji
(przypuszczam, że brak reakcji pana Michnika zostanie przez pana Euromira
odczytany jako przyznanie się do stawianych mu zarzutów).
Pan Euromir pisze, w odpowiedzi na moją wątpliwość co do zasadności liczenia
na reakcję pana Michnika: "gdybym sam byl wlascicielem portalu GW, zadalbym
co najmniej, od podleglych mi pracownikow nadzorujacych dzialalnosc portalu,
aby informowali mnie o wszystkim, co moze miec wplyw na portalu i wlascicieli
wiarygodnosc.". Zdanie to zawiera dwa założenia, moim skromnym zdaniem
całkowicie błędne. Pierwsze to to, że pan Michnik rozumuje i działa w taki
sam sposób jak pan Euromir. Drugie zaś, że ktokolwiek (poza samym panem
Euromirem i gronem jego wielbicieli) może uznać jego anonimową wypowiedź na
tym forum za "mającą wpływ na portalu i właścicieli wiarygodność".
Pan Euromir pisze, w odpowiedzi na moją sugestię, że swoje wątpliwości
powinien wyjaśniać bezpośrednio u źródła, np. w bezpośredniej korespondencji
z panem Michnikiem "Ja natomiast - sadze, iz lepiej w sprawach tak duzego
kalibru rozmawiac publicznie, pod nadzorem - takiej jaka ona jest - opinii
publicznej.". Znowu błędne założenia, tym razem trzy. Po pierwsze, pomówienie
przez anonimową osobę tylko dla tej osoby jest "sprawą tak dużego kalibru",
dla większości pozostałych jest po prostu pomówieniem, w dodatku anonimowym.
Po drugie, to co ma miejsce jest - pozostanie - obmawianiem a nie
rozmawianiem, bo - tego jestem pewna - strona wezwana do tablicy albo o tym
wezwaniu nie wie albo je zignoruje. Po trzecie zaś, nawet jeśli uznać, że
sprawa jest rzeczywiście dużego kalibru, pozostaje pytanie czy sam pan
Euromira zostanie uznany za osobę wystarczająco dużego formatu, żeby z nim tę
sprawę dużego kalibru omawiać.
Pan Euromir pisze "Jak pisalem juz wielokroc, to w interesie Pana Michnika
lezy wyjasnienie wszelkich watpliwosci dotyczacych nieprzyjecia przez niego
akcji Agory.", no i na coś takiego mogę się tylko usmiechnąć z politowaniem
nad megalomanią pana Euromira. Pan Euromir, osoba anonimowa, rzucił sobie
luźnym oszczerstwem i teraz dowodzi, że w interesie pana Michnika jest
otrząsanie się z tego oszczerstwa. Doprawdy, mozna tylko pogratulować panu
Euromirowi dobrego samopoczucia.
A to co pan Euromir pisze na temat samych akcji niestety trudno komentować bo
pozbawione jest jakichkolwiek konkretów. Nie wiem jak innym, mnie nie
wystarcza informacja, że przekazanie akcji było technicznie możliwe bez
pozostawienia śladu (pomijam już to, że się z tym nie zgadzam) do założenia,
że jest to dowód, że pan Michnik to zrobił. Nie wiem jak pan Euromir, ja sama
nie robię w zyciu wszystkiego co zyskowne i technicznie mozliwe, nie mogę
więc przyjąć, że te akurat kryteria są jedynymi jakimi kieruje się pan
Michnik. Nie mogę go oceniać gorzej niż oceniam siebie, nie mam powodu.
I to by było na tyle w temacie pana Euromira."
Pozdrawiam Pania Milo Kataryno, Kataryno - namawiajac Ja jednak jednoczesnie
do zbadania "zaparkowanych" gdzies akcji Pana Michnika:
Euromir
PS
Jak Pani widzi jakiekolwiek spekulowanie (obracanie sie w temacie, gdy nie
mamy wszystkich, i nade wszystko potwierdzonych danych) ...osmiesza autora...
ale jednoczesnie... zamyka wszelkie mozliwosci poznania prawdy...
Niedopuszczalene w demokracji... nieprawdaz ?... Czy ?
...Szczegolnie wowczas, gdy dysponujemy - w zaden sposob nie potwierdzonymi,
jedynie kojarzonymi logicznie okruchami nedznych podejrzen...