a.adas
12.02.09, 13:37
W swoim stylu:
"- Zawsze, jak Jan Rokita pojawiał się na lotnisku, to był popłoch, bo jest
trudnym człowiekiem i nie chciał przechodzić przez bramki. Wykluczam, żeby
pobił stewardessę - tak poseł PiS skomentował incydent z udziałem małżeństwa
Rokitów w samolocie Lufthansy."
Urocze;)
Prezes nie lepszy:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6264664,Kaczynski__Polskie_wladze_musza_zainterweniowac.html