w0man29
12.02.09, 23:16
Mimo bessy na giełdzie Grad chce prywatyzować .. A wszystko z powodu dziury w
budżecie której nie załatano ! Nie dość że z 19 mld oszczędności wyszło ok 9
mld realnych (reszta to przesuwanie wydatków poza budżet) to rząd stara się
ratować sytuację po cichu .. Rząd nie potwierdził ale i nie zaprzeczył że
poprosi o pożyczkę 5 mld euro z MFW. Nieodszacowanie budżetu oblicza się na ok
15 mld zł.
Dlaczego rząd nie poluzuje dyscypliny budżetowej ? Z prostego powodu ... Tusk
nadal chce forsować wejście do strefy Euro w 2012 roku i to mimo rozchwianego
rynku walut .. Co więcej wiceminister finansów twierdzi że właśnie teraz
trzeba wchodzić do ERM2 bo to ustabilizuje złotówkę ! Podobnie mówi Grad
twierdząc że sprzedaż pakietów kontrolnych ENE-i, PKO BP, Giełdy PW, Lot-u
podniesie kurs notowań na giełdzie .. Absurdalne twierdzenia ! zważywszy że to
właśnie strefa Euro jest w najgłębszym kryzysie .. a stabilizować złotego
możemy teraz .. choć na szczęście nie musimy (a musielibyśmy będąc w
eurozamrażarce). Litwa i Łotwa od 2 lat wchodzą do strefy euro .. Bez skutku
.. Sytuacja na Łotwie jest katastrofalna ..
Debiuty w okresie bessy są równie bezsensowne .. Nie dość że mocno przeceniają
przedsiębiorstwa to sama wartość debiutów w stosunku do całości kapitału
giełdowego jest znikoma .. To jakby lotnik który utknął na pustyni gasił pożar
silnika swojego samolotu kubkiem życiodajnej wody .. Bez sensu ..
Czy wejście do strefy Euro w 2012 jest warte rabunkowej prywatyzacji ?
Odpowiedzcie sobie sami ...