Dodaj do ulubionych

Wyścig :)

20.11.03, 20:19
Fragment zeznań Wagnera (uwaga, odstawić szklanki z płynami). Rokita pyta o
powody dla których premier ujawnił list Rywina do prezydenta, Wagner kluczy a
potem leci taki dialog:


Rokita: Ale pan mówi, że premier chciał na pewno pomóc komisji, ale w
następnym zdaniu pan mówi, że prezydent też chciał pomóc komisji, no więc
przestaję to rozumieć, o to mi chodzi.

Wagner: I był wyścig.

Rokita: Był wyścig, kto pierwszy pomoże komisji.

Wagner: Kto pierwszy pomoże komisji.

Rokita: Rozumiem. Jeszcze dodajmy do tego, że pan minister chce, żebyśmy w to
uwierzyli, tak?

Wagner: Nie, wcale nie chcę, żebyście państwo w to uwierzyli, bo dla mnie w
ogóle to było wszystko niewiarygodne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian Re: Wyścig :) bo nawzajem się podejrzewali o IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 20:29
      o chęć skompromitowania przed komisją i publiką.
      Tak mi się zdaje i tak mi sie śniło.
      • kataryna.kataryna Re: Wyścig :) bo nawzajem się podejrzewali o 20.11.03, 20:31
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > o chęć skompromitowania przed komisją i publiką.
        > Tak mi się zdaje i tak mi sie śniło.



        Tak też pewnie myśli Wagner, mówiąc o tym, że wszystko było niewiarygodne.
    • iza.bella.iza Re: Od KM do Kataryny! 20.11.03, 20:31
      Uprasza się śledczą Katarynę o zaprzestanie zakładania nowych wątków,
      podszywania się pod Dynastię i jej najbliższe oteczenie , tudzież pod
      miłościwie prezusującego nam Roberta oraz udawanie paprotki i natchmiastowy
      powrót do prac w Forumowej Konisji Śledczej, zwanej Komisją Mariana. Inaczej
      Agora przestanie nam płacić!!! Miej litość - my tam bez Ciebie jak te dzieci we
      mgle.
      • kataryna.kataryna Re: Od KM do Kataryny! 20.11.03, 20:33
        iza.bella.iza napisała:

        > Uprasza się śledczą Katarynę o zaprzestanie zakładania nowych wątków,
        > podszywania się pod Dynastię i jej najbliższe oteczenie , tudzież pod
        > miłościwie prezusującego nam Roberta oraz udawanie paprotki i natchmiastowy
        > powrót do prac w Forumowej Konisji Śledczej, zwanej Komisją Mariana. Inaczej
        > Agora przestanie nam płacić!!! Miej litość - my tam bez Ciebie jak te dzieci
        we
        >
        > mgle.



        Wrócę, wrócę, tylko ostatnio mi siadła podejrzliwość :)
        Słucham przesłuchań tylko w radio a do tego bardzo nieuważnie i już chyba nie
        ogarniam. Ale w KM siedzę, tylko cicho, jak Szczepańczyk, czytam wszystko,
        tylko coś nie mam nic do powiedzenia.
      • Gość: Marian Re: Od prze do Izabell IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 21:45
        a mówiłas mi żes dorosła i wiesz co i jak.
        figlarkaś
    • douglasmclloyd Re: Wyścig :) 20.11.03, 20:33
      kataryna.kataryna napisała:

      > Fragment zeznań Wagnera (uwaga, odstawić szklanki z płynami). Rokita pyta o
      > powody dla których premier ujawnił list Rywina do prezydenta, Wagner kluczy a
      > potem leci taki dialog:
      >
      >
      > Rokita: Ale pan mówi, że premier chciał na pewno pomóc komisji, ale w
      > następnym zdaniu pan mówi, że prezydent też chciał pomóc komisji, no więc
      > przestaję to rozumieć, o to mi chodzi.
      >
      > Wagner: I był wyścig.
      >
      > Rokita: Był wyścig, kto pierwszy pomoże komisji.
      >
      > Wagner: Kto pierwszy pomoże komisji.
      >
      > Rokita: Rozumiem. Jeszcze dodajmy do tego, że pan minister chce, żebyśmy w to
      > uwierzyli, tak?
      >
      > Wagner: Nie, wcale nie chcę, żebyście państwo w to uwierzyli, bo dla mnie w
      > ogóle to było wszystko niewiarygodne.

      Szkoda, że Miller nie jest taki szybki w ujawnieniu swoich billingów.
      • kataryna.kataryna Re: Wyścig :) 20.11.03, 20:44
        douglasmclloyd napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Fragment zeznań Wagnera (uwaga, odstawić szklanki z płynami). Rokita pyta
        > o
        > > powody dla których premier ujawnił list Rywina do prezydenta, Wagner klucz
        > y a
        > > potem leci taki dialog:
        > >
        > >
        > > Rokita: Ale pan mówi, że premier chciał na pewno pomóc komisji, ale w
        > > następnym zdaniu pan mówi, że prezydent też chciał pomóc komisji, no więc
        > > przestaję to rozumieć, o to mi chodzi.
        > >
        > > Wagner: I był wyścig.
        > >
        > > Rokita: Był wyścig, kto pierwszy pomoże komisji.
        > >
        > > Wagner: Kto pierwszy pomoże komisji.
        > >
        > > Rokita: Rozumiem. Jeszcze dodajmy do tego, że pan minister chce, żebyśmy w
        > to
        > > uwierzyli, tak?
        > >
        > > Wagner: Nie, wcale nie chcę, żebyście państwo w to uwierzyli, bo dla mnie
        > w
        > > ogóle to było wszystko niewiarygodne.
        >
        > Szkoda, że Miller nie jest taki szybki w ujawnieniu swoich billingów.


        Widać potrzebuje pacemakera, jak maratończycy. A tu - nikt się z nim nie ściga
        to mu się nie chce wysilać.
        • douglasmclloyd Re: Wyścig :) 20.11.03, 20:57
          kataryna.kataryna napisała:

          > douglasmclloyd napisał:
          >
          > > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > > Fragment zeznań Wagnera (uwaga, odstawić szklanki z płynami). Rokita
          > pyta
          > > o
          > > > powody dla których premier ujawnił list Rywina do prezydenta, Wagner
          > klucz
          > > y a
          > > > potem leci taki dialog:
          > > >
          > > >
          > > > Rokita: Ale pan mówi, że premier chciał na pewno pomóc komisji, ale w
          >
          > > > następnym zdaniu pan mówi, że prezydent też chciał pomóc komisji, no
          > więc
          > > > przestaję to rozumieć, o to mi chodzi.
          > > >
          > > > Wagner: I był wyścig.
          > > >
          > > > Rokita: Był wyścig, kto pierwszy pomoże komisji.
          > > >
          > > > Wagner: Kto pierwszy pomoże komisji.
          > > >
          > > > Rokita: Rozumiem. Jeszcze dodajmy do tego, że pan minister chce, żeby
          > śmy w
          > > to
          > > > uwierzyli, tak?
          > > >
          > > > Wagner: Nie, wcale nie chcę, żebyście państwo w to uwierzyli, bo dla
          > mnie
          > > w
          > > > ogóle to było wszystko niewiarygodne.
          > >
          > > Szkoda, że Miller nie jest taki szybki w ujawnieniu swoich billingów.

          > Widać potrzebuje pacemakera, jak maratończycy. A tu - nikt się z nim nie ściga
          > to mu się nie chce wysilać.

          Powinna mu wystarczyć niegasnąca chęć pomocy komisji śledczej.
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Wyścig :) IP: *.clean4all.com 20.11.03, 20:34
      No cóż, Wagner sam celowo rzucił się w żywioł przesłuchań, żeby własną piersią
      bronić Millera. To był niezły ubaw dla Wagnera te zeznania dzisiejsze. Tak to
      przynajmniej wyglądało. Nawet się facet z tym nie krył. Chociaż dobrze, że nie
      powiedział, że na przykład bał się, że Kwaśniewski się upije i zapomni o liście.
      • Gość: Marian Re: Wyścig :)Czekałem az Wagner powie że Majestat IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 20:41
        wstał nagle od stołu, wyszedł i pochwili wrócił z jakąs kartką, której tak
        naprawde nikt nie mógł przeczytać bo byli nawaleni jak Rywin
    • Gość: t1s Re: Wyścig :) IP: *.acn.waw.pl 20.11.03, 23:13
      kataryna.kataryna napisała:

      > Fragment zeznań Wagnera (uwaga, odstawić szklanki z płynami). Rokita pyta o
      > powody dla których premier ujawnił list Rywina do prezydenta, Wagner kluczy a
      > potem leci taki dialog:
      >
      >
      > Rokita: Ale pan mówi, że premier chciał na pewno pomóc komisji, ale w
      > następnym zdaniu pan mówi, że prezydent też chciał pomóc komisji, no więc
      > przestaję to rozumieć, o to mi chodzi.
      >
      > Wagner: I był wyścig.
      >
      > Rokita: Był wyścig, kto pierwszy pomoże komisji.
      >
      > Wagner: Kto pierwszy pomoże komisji.
      >
      > Rokita: Rozumiem. Jeszcze dodajmy do tego, że pan minister chce, żebyśmy w to
      > uwierzyli, tak?
      >
      > Wagner: Nie, wcale nie chcę, żebyście państwo w to uwierzyli, bo dla mnie w
      > ogóle to było wszystko niewiarygodne.


      Poezja!
      Szklanki z płynami to się powinno odstawiać na długo przez przeczytaniem tego
      fragmentu:).
      • bush_w_wodzie jaka epoka taka sztuka 20.11.03, 23:26
        w dwudziestoleciu mieli witkacego hemara i mostowicza po wojnie mrozek swiecil
        triumfy a dzisiaj jakos te piora nieskore albo marnej proby i samorodne talenty
        musza nas zabawiac. i czemu ten kutz sie czepia ze zredukowane produkcje
        spektali teatru tv. przeciez zaden nie wytrzyma konkurencji. szewcy zycie
        wewnetrzne colombo aniolki charliego sami swoi kiepscy ally mcbeal czterej
        pancerni mis i rejs w jednym.

        najzabawniejsze jest to ze wagner wydaje sie mowic prawde. nie ma nic w tym
        dziwnego ze dwaj zawodowcy we frakcyjnych rozgrywkach przezywaja w zwiazku ze
        sprawa klasyczny dylemat wieznia.

        napitki nalezy spozyc w malych ilosciach i najwyzej kwadrans przed przeczytaniem
        tej relacji ze wzgledu na niebezpieczenstwo opoznionego zachlysniecia.
        • bush_w_wodzie zalecenia wm napitkow - sprostowanie 20.11.03, 23:28
          nie najwyzej kwadrans a conajmniej kwadrans niestety
        • kataryna.kataryna Re: jaka epoka taka sztuka 20.11.03, 23:32
          bush_w_wodzie napisał:

          > w dwudziestoleciu mieli witkacego hemara i mostowicza po wojnie mrozek swiecil
          > triumfy a dzisiaj jakos te piora nieskore albo marnej proby i samorodne
          talenty
          > musza nas zabawiac. i czemu ten kutz sie czepia ze zredukowane produkcje
          > spektali teatru tv. przeciez zaden nie wytrzyma konkurencji. szewcy zycie
          > wewnetrzne colombo aniolki charliego sami swoi kiepscy ally mcbeal czterej
          > pancerni mis i rejs w jednym.
          >
          > najzabawniejsze jest to ze wagner wydaje sie mowic prawde. nie ma nic w tym
          > dziwnego ze dwaj zawodowcy we frakcyjnych rozgrywkach przezywaja w zwiazku ze
          > sprawa klasyczny dylemat wieznia.



          To prawda, dylemat więźnia :) I nawet intuicyjnie wybierają najlepszą
          strategię - zaczynaj od wspólpracy a potem powielaj ruchy przeciwnika.
          • bush_w_wodzie jak to bylo 20.11.03, 23:46
            ppr-owiec z serialu dom - intuicja jest wypadkowa zgromadzonych doswiadczen czy
            cos takiego.

            tyle tylko ze ich sytuacja nie jest symetryczna. olek jest kochany a leszek nie.
            olek ma lepszy urzad. olek nie ma odpowiedzialnosci. olek byl dalej od afery.
            olek jest duzo sprytniejszy i ma lepszych doradcow. nie wiem czy zawoalowane
            pogrozki wagnera nie zemszcza sie na leszku.
            • kataryna.kataryna Re: jak to bylo 20.11.03, 23:51
              bush_w_wodzie napisał:

              > ppr-owiec z serialu dom - intuicja jest wypadkowa zgromadzonych doswiadczen
              czy
              > cos takiego.
              >
              > tyle tylko ze ich sytuacja nie jest symetryczna. olek jest kochany a leszek
              nie
              > .
              > olek ma lepszy urzad. olek nie ma odpowiedzialnosci. olek byl dalej od afery.
              > olek jest duzo sprytniejszy i ma lepszych doradcow. nie wiem czy zawoalowane
              > pogrozki wagnera nie zemszcza sie na leszku.



              Bo trzeba umieć atakować ze słabej pozycji. A w Millerze może wziąć górę panika
              i chęć utrzymania przy sobie betonu. No i ambicja, że on co nie zrobi to na
              dupka wychodzi a Kwasowi nawet najgorsze rzeczy są wybaczane i ma tylu
              zwolenników co Lesio wrogów.

              • bush_w_wodzie ostatni argument 21.11.03, 00:00
                zostal lesiowi. albo mnie wyciagniesz albo razem na dno.

                i pomyslec tylko ze rutynowa procedura "chesz ubic problem utworz komisje" dala
                takie skutki. szkoda ze nie ma tu gini. z punktu widzenia teorii prowadzenia
                walki atak michnika przyszedl w najbardziej niebezpiecznym dla millera momencie
                - odprezenia po drogo okupionym sukcesie. diaboliczny machiavellizm czy
                prostoduszna naiwnosc?
                • basia.basia Re: ostatni argument 21.11.03, 00:34
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > zostal lesiowi. albo mnie wyciagniesz albo razem na dno.
                  >
                  > i pomyslec tylko ze rutynowa procedura "chesz ubic problem utworz komisje"
                  dal
                  > a
                  > takie skutki. szkoda ze nie ma tu gini. z punktu widzenia teorii prowadzenia
                  > walki atak michnika przyszedl w najbardziej niebezpiecznym dla millera
                  momencie
                  > - odprezenia po drogo okupionym sukcesie. diaboliczny machiavellizm czy
                  > prostoduszna naiwnosc?

                  moment ataku uzgodniony z atakowanym
                  rykoszet trafił atakującego
                  atakujący i atakowany nie mogą się pozbierać
                  • bush_w_wodzie Re: ostatni argument 21.11.03, 00:52
                    basia.basia napisała:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    > > zostal lesiowi. albo mnie wyciagniesz albo razem na dno.
                    > >
                    > > i pomyslec tylko ze rutynowa procedura "chesz ubic problem utworz komisje"
                    >
                    > dal
                    > > a
                    > > takie skutki. szkoda ze nie ma tu gini. z punktu widzenia teorii prowadze
                    > nia
                    > > walki atak michnika przyszedl w najbardziej niebezpiecznym dla millera
                    > momencie
                    > > - odprezenia po drogo okupionym sukcesie. diaboliczny machiavellizm czy
                    > > prostoduszna naiwnosc?
                    >
                    > moment ataku uzgodniony z atakowanym

                    mozliwe tylko po co ten atak w ogole. moze machiavellizm do kwadratu? przekonac
                    atakowanego ze sie go zaatakuje w najgorszym dla niego momencie. raczki czyste
                    zemsty brak a skutecznosc mordercza.

                    > rykoszet trafił atakującego

                    zakladasz naiwnosc (mozliwe) albo to ze nie docenili wezlowej roli klocka ktory
                    zostal poruszony (tez mozliwe). ewentualnie wygrywaja tyle ze te drobne
                    rykoszety nie maja znaczenia.

                    > atakujący i atakowany nie mogą się pozbierać

                    jednak straty strony atakowanej sa bez porownania wieksze i konca nie widac.
                    • basia.basia Re: ostatni argument 21.11.03, 02:28
                      bush_w_wodzie napisał:

                      >
                      > jednak straty strony atakowanej sa bez porownania wieksze i konca nie widac.

                      Z tym, że atakujący jest winien temu, że atakowany znalazł się na pozycji
                      tego, którego trzeba zwalczać wszystkimi sposobami. Wolałabym, żeby nie
                      chodował żmiji na własnym łonie po to byśmy wszyscy musieli doświadczać
                      jadu. Jeżeli nawet jest tak ( w co nie wierzę), że Michnik stara się naprawić
                      swoje błędy to metoda jest poniżej krytyki. Niechby przyznał się do błędu
                      publicnzie, kiedy sobie go uświadomił - to by wystarczyło. A ja nie wierzę
                      w jego dobre intencje.

                      Czas pokaże czy atakujący nie poniesie straty większej niż atakowany.
                      Bo któż to jest Miller? To jest zero!
                      A Michnik?!

                      pzdr
    • bush_w_wodzie musisz poprosic tatusia 21.11.03, 01:15
      zeby ci wiecej na noc nie czytal tej legendy o popielu
      • Gość: helo Popiela zjadly myszy a nie szczurzyce IP: *.pl / 81.210.124.* 21.11.03, 01:26
        Widzisz do czego to katarynowanie doprowadza?
        • bush_w_wodzie no widzisz 21.11.03, 01:27
          zaczynasz wyolbrzymiac te myszy w koszmarach i stad te szczurzyce. odpocznij
          • Gość: helo katarynowy wielonicku, nie wywijaj sie Popielem IP: *.pl / 213.17.244.* 21.11.03, 01:32
            • basia.basia Helo, nudny jesteś jak flaki z olejem! 21.11.03, 02:12
              Namówię wszystkich, żeby Cię o..li.
              Na nic więcej nie zsługujesz.

              Robimy Ci zaszczyt, że czasem odpowiadamy na Twoje posty.

              DOŚĆ TEGO!!!
              • Gość: helo Co za stanowczość u pani botki.botki IP: *.pl / 81.210.124.* 21.11.03, 02:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka