iza.bella.iza
11.03.09, 12:18
Czyżby Jaruś pomachał jej przed nosem teczką? Bo jak inaczej wytłumaczyć sobie
to, że osoba, która wycofała się z życia politycznego nagle zabiera głos w
obronie kaczego rządu i to w chwili, gdy wszystkie wieszczenia prezesa
wszystkich konusów na temat obecnego kryzysu okazały się p(i)su na budę?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,6368395,Gilowska_sie_myli___nadmierny_deficyt__nie_ma_nic.html