homosovieticus
22.04.09, 15:17
Wygląda,że "dziennikarka" ta naśladuje męża i swoje gwiazdorstwo uważa za
wynik rzetelnej pracy nad sobą, ogólnej eurudycji i zniewalającej urodzie
popartej megawdziękiem osobistym.
Na nasze szczęscie, na wszystkie wdzięki tej głupiutkiej telewizyjnej
gwiazdki Jej kolejny szef okazał się całkowicie nieczułym.
www.rp.pl/artykul/2,294309_Czy_to_koniec_Hanny_Lis_w_TVP___.html