porannakawa20
30.05.09, 18:01
Mechanizm myślenia Kaczyńskiego Lecha jest prosty jak on sam.
W ostatnim czasie ci, którzy byli na tym spotkaniu mieli swoje krytyczne trzy
grosze na temat polityki gospodarczej obecnego Rządu.
W gospodarce jest tak, że zawsze można podjąć inne decyzje, a tego, że można
coś zrobić nie da się zweryfikować.
Ciekawe, czy gdyby ci zaproszeni wcześniej chwalili by Rząd, to czy doszłoby
do tego spotkania?
Dlatego Prezydent utajnił tę naradę.
A tak, niezależnie od tego co by tam nie mówiono, to scenariusz zakładał, że
do mediów relację przekaże Glapiński.
Przesłanki działania Lecha Kaczyńskiego są aż nadto widoczne - Tworzyć wśród
Polaków atmosferę zagrożenia ekonomicznego w stylu -POLAKU - nawet jeśli tego
dzisiaj nie odczuwasz, to w przyszłym roku grozi nam załamanie.
Jakie skutki może wywołać taka propaganda?
Ano właściciel firmy może wstrzymać się przed inwestowaniem, robotnik Kowalski
zmniejszy wydatki i zwiększy pulę na oszczędzanie itd.
Przecież wzrost gospodarczy oparty jest m.in. poziomie skłonności ludzi do
wydawania pieniędzy.
Działania Kaczyńskich są niczym innym, niż osłabianiem popytu wewnętrznego.
Sądzę, że robią to z niskich egoistycznych pobudek - im gorzej dla Polski tym
lepiej dla Kaczyńskich?
Radzić o kryzysie bez tych, którzy mogą podjąć - jako jedyni - decyzje -
jeżeli wspólnie ustalone i mądre?
Staruszkowie sobie pogadali, podjedli, popili i nic z tego dobrego dla Polski
nie wynikło.
Jaki to więc to miało cel oprócz tego co wyżej opisałam?
Oprócz szkodzenia Polsce?