Dodaj do ulubionych

Jakie partie powinny być w Polsce?

03.06.09, 08:15
Zastanówmy się nad dobrym modelem sceny politycznej.
Ja uważam, że w Polsce dominować powinny 2 partie. Jakaś centrolewica i
centroprawica. Nie mam oczywiście na myśli obecnie działających partii.
Ja mam poglądy raczej liberalne. Są sprawy, które może dla mnie zrealizować
centroprawica, czyli wolny rynek i tym podobne. Ale często nie zgadzam się ze
sprawami światopoglądowymi, np nadmierna rola KK. Pod tym względem
centrolewica proponuje rozwiązania mi bliższe, ale podpada mi z nadmierną
opiekuńczością państwa. Takie dwie silne partie rządząc na przemian pilnowały
by się nawzajem i jakaś równowaga byłaby zachowana. Twarde elektoraty
głosowałyby na swoje partie tradycyjnie, a po środku byłaby grupa wyborców
głosująca przemiennie i chyba ja bym w niej był. Jak np centroprawica zbyt
dużo da KK, to ten środek przeważyłby w kierunku centrolewicy i sprawy
osiągnęłyby jakieś optimum. Partie w takim układzie będąc u władzy nie starały
by się rzucić ustawodawstwem na kolana opozycji, bo przeciwnik po powrocie do
steru natychmiast by to odkręciły. Może powstał by wtedy sztuka kompromisu?
Zwróćcie uwagę, że ustawy powstałe w efekcie kompromisu są trudne do zmiany.
Po prostu nie warto w nich grzebać,
Rządzący, którzy nie uwzględniają postulatów opozycji narażają kraj na
dreptanie w miejscu.
Podkreślam, że żadna z działających w kraju partii nie spełnia moich wymagań,
a na PO będę głosował z braku lepszego wyboru.
No i oczywiście JOW. Lepiej by było, gdyby partia rządząca miała większość w
parlamencie i związaną z tym wyłączną odpowiedzialność. Głosowanie na listy to
pewność koryta dla posłów za zasługi dla partii, a nie dla wyborców.
M.
Obserwuj wątek
    • ajr-on Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 08:21
      Nie bądż taki Amerykan, historia Polski jest w tak skomplikowana, że
      jeszcze nie dorośliśmy do podziału sceny na dwie dominujące partie.
      Choć byłoby to możliwe szybciej gdyby przeprowadzono lustrację i
      dekomunizację odsuwając od możliwości uczestniczenia w rządzeniu
      komuchów, agentów i funkcjonariuszy służb. Wtedy być może łatwiej
      byłoby podzielić się na dwa bieguny.
      • mariner4 Nie jestem Amerykaninem 03.06.09, 08:27
        Ale mam dosyć mordobicia. Jednak myślę, że w końcu do tego dojdzie.
        M.
    • dupetek Porządne!!! 03.06.09, 08:30
      Porządne, uczciwe i solidne!! Z autentycznymi programami, które partie
      konsekwentnie reprezentują! A, czy będą dwie, czy więcej jest mi obojętne.

      mariner4 napisał:
      • ajr-on Re: Porządne!!! 03.06.09, 08:37
        dupetek napisał:
        Porządne, uczciwe i solidne!! Z autentycznymi programami, które
        partie konsekwentnie reprezentują!

        Takie rzeczy to tylko w Erze. Polityka jest brudna, niestety, ale na
        pewno warto by było eliminować z niej ludzi nieuczciwych, oczywiście
        w wyborach.
    • xenocide Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 08:34

      Twoje zalozenia sa sluszne i moglbym sie pod nimi podpisac, jednak pod malym ale..
      Bez JOW nie ma zgody, tylko one pozwola rozliczyc posla z jego dzialalnosci.
      • mariner4 Ależ ja to napisałem! 03.06.09, 08:45
        JOW ma zalety i wady, ale w tym bałaganie pozwoliłby na uporządkowanie sceny
        politycznej. Każdy z nas pamiętałby na kogo głosował i kogo ma obserwować w
        trakcie kadencji. Żaden poseł nie miałby pewności reelekcji. Ale tu jest
        problem. Politykom jest dobrze w tym bałaganie.
        Ale pomarzyć sobie można! Wyobrażasz sobie spektakl wyborczy z J.Kaczyńskim i
        D.Tuskiem w jednym JOW? I tylko jeden wchodzi!
        Wpisanie polityka na listę, tylko za np zasługi wobec wodza, to 100% strata mandatu.
        Fatalnie, że do konstytucji wpisano ordynację.
        Ja bym zrobił tak. W Konstytucji tylko zapis o wolnych wyborach i jedno
        ograniczenie: "Każda zmiana w ordynacji nie może obowiązywać w najbliższych
        wyborach. To uniemożliwiło by rządzącym majstrować przy ordynacji.
        M.
    • goldenwoomen Polskie z Polakami 03.06.09, 08:41
      POLSKIE!
      • mariner4 Slogan. 03.06.09, 08:48
        Ja całkiem o czymś innym. Jedność moralno polityczna Polaków, to późny Gierek.
        M.
        • goldenwoomen [...] 03.06.09, 08:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mariner4 Ja chcę ale pisałem o czymś innym. 03.06.09, 09:10
            O systemie politycznym. Zakładam, że w Polsce żyją Polacy o różnych poglądach.
            Nie ma nie nie będzie partii "Polska". Ludzie mają rozmaite poglądy i interesy.
            Ludzi można zmusić jak np KRLD, ale to zawsze pąka.
            M.
          • goldenwoomen giwi-polskie i z Polakami :) 03.06.09, 10:05
            giwi Ty tego nie chcesz?
            • hummer Podaj definicję więc Polaka 03.06.09, 12:44
              goldenwoomen napisała:

              > giwi Ty tego nie chcesz?

              Bo chyba nasze się różnią? Dla mnie Polakiem jest każdy posiadający Polskie
              Obywatelstwo. KAŻDY.
              • mariner4 Dla niej Polacy to my! 03.06.09, 21:14
                Nie Polacy to oni! I dalej. Demokracja jak my ich. Totalitaryzm, jak oni nas.
                Ot cała tajemnica tego ptasiego móżdżku.
                M.
    • a-siek Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 08:43
      mariner4 napisał:

      > Zastanówmy się nad dobrym modelem sceny politycznej.
      > Ja uważam, że w Polsce dominować powinny 2 partie. Jakaś
      centrolewica i
      > centroprawica.

      Czyli jedynie słuszne poglądy i pseudoopozycja :)
    • who.is.who Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 08:48
      Trzy, ale prawdziwe, nie "niby" - prawica, lewica i liberalowie po środku ;-)
      • mariner4 Być może 03.06.09, 08:54
        Każda partia powinna mieć naturalną bazę polityczną. Inaczej głosują zwykle
        pracobiorcy, inaczej pracodawcy i inaczej klasa średnia.
        PO i PiS w istocie walczą o ten sam elektorat. Ta wrogość z tego wynika. Wiadomo
        że PIS nie ma szansy zawalczyć o lewicę społeczną, więc mniej się nimi zajmuje.
        Wróg to ten, co może mi wyborcę odebrać.
        Klasa średnia jeszcze jest słaba, ale urośnie i wtedy będzie znaczącą siłą
        polityczną.
        Widzę pewną analogię w XVIII wieku. Słabe mieszczaństwo i silna szlachta, która
        byłą wrogiem wszelkich reform.
        M.
        • who.is.who Re: Być może 03.06.09, 09:24
          Zbliżony model jest w UK, nie licząc "odprysków", plus duża odpowiedzialność
          posłów przed wyborcami ;-)
    • zelazny.karzel.wasyl Takie, bym wreszcie mógł glosować NA kogoś a nie 03.06.09, 09:04
      wiecznie tylko PRZECIW komuś. Od 1989 r chodze na wybory i wiecznie
      oddaję mój głos po to, "żeby zmniejszyć szanse zwycięstwa" różnych
      nawiedzeńców. Mam dość blokowania różnych SzamboObron i glosowania
      na przeciętniaków w imię tego, by zatrzymywać oszołomstwo i by móc
      sobie spojrzeć w twarz i powiedzieć, że zrobiłem wszystko co mogłem,
      by Lepperstwo i inne typy tego pokroju nie rządziło..
      Chciałbym wreszcie zaglosowac na kogoś, kto zaprezentuje pozytywny
      program dla kraju i bedzie miał jakąś dalekosiężną wizję, czym ta
      Polska ma w przyszlości być, a zarazem przedstawi realny plan
      dochodzenia do tego, a nie tylko oglosi się bohaterem, bo udalo mu
      się zamknąć tegoroczny budżet.
      Na razie taka namiastka planu z grubsza była w latach 90-tych: Do
      NATO i do UE.
      I w końcu jesteśmy i w NATO i w UE i tak naprawdę nikt nie wie, jaka
      ma być nasza rola w tych instytucjach i czego w nich chcemy. To
      wszystko robi wrażenie "członkostwa z dykty". Jesteśmy bo jesteśmy.
      Do tego sami skazujemy się na totalny prowincjonalizm i jedyne, co
      dla nas ważne to to, że Putra zgoliła (zapuściła) wąsy, Senyszyn
      pocalowała się z Szymonem Niemcem, że Kaczor palnął 1398 głupstwo,
      a Donald złożył 266 obietnicę bez pokrycia.
      Chciałbym partii, ktora wyjdzie poza wewnętrzne bicie piany.
    • humbak Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 09:16
      Jak na mój gust, przydałoby się ograniczenie roli partii do minimum. Indywidualna rola i odpowiedzialność posła to coś do czego należałoby dążyć.
      • who.is.who Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 09:22
        Witam zwolennika JOW! (chyba się nie mylę?) :-)
        • humbak Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 09:23
          To też. :)
          • who.is.who Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 10:14
            N/t - eurowybory.onet.pl/0,6,0,sondaze.html
    • haen1950 Dear sailor, 03.06.09, 09:27
      Systemy ewoluują z opóźnieniem. Zauważ, jak z każdym rokiem maleje
      wpływ ambon na personalia i politykę. Polska już straciła swego
      monarchę duchowego i szuka innych rozwiązań.

      Nadreprezentacja KK i ich potęga finansowa musi doprowadzić do
      powstania partii antyklerykalnej i wolnomyślicielskiej, zwróconej ku
      Europie. Partii, która wyłączy kościół ze świętopietrza. To
      ansurdalny i ograniczający rozwój podatek.

      Szukaj raczej przyszłości pomiędzy nurtem konserwatywnym platformy i
      taką właśnie partią liberarystów, ekonomika raczej przestanie być
      centrum sporu, każda następna władza musi zarządzać wolą większości.
      • mariner4 Partie są takie, jakie jest 03.06.09, 09:32
        społeczeństwo i dlatego te procesy idą powoli.
        Ja jednak wolałbym aby nie było partii "anty". Lepiej jak by Polacy głosowali za
        czymś, a nie przeciwko czemuś.
        Odczuwam dyskomfort idąc do wyborów, w których będę głosował przeciwko PiS.
        M.
        • haen1950 Re: Partie są takie, jakie jest 03.06.09, 09:49
          mariner4 napisał:

          > społeczeństwo i dlatego te procesy idą powoli.
          > Ja jednak wolałbym aby nie było partii "anty". Lepiej jak by
          Polacy głosowali z
          > a
          > czymś, a nie przeciwko czemuś.
          > Odczuwam dyskomfort idąc do wyborów, w których będę głosował
          przeciwko PiS.

          Oczywiście. Dlatego uważam, że przyszłość polityczną definiują tacy
          ludzie jak Janusz Palikot. Inteligencja, niezależność i związana z
          tym możliwość mówienia nawet bolesnej prawdy o ludziach i ich
          ułomnościach. Tusk też dobrze czuje przemiany i powiew czasów.

          Pomiędzy takimi ludźmi szukaj przyszłej osi podziału.
    • haen1950 JOW to nie panaceum 03.06.09, 09:37
      Raczej należy naśladować Niemców, jak kiedyś prawo meklemburskie.

      Duże landy, samorządne, nawet wypaczone przez ostatnią reformę
      województwa, delegujące swoich przedstawicieli do sejmu państwowego.
      Wybory nie JOW, ale wyłaniające najlepszą reprezentację polityczną
      województwa.

      Rząd kanclerski, prezydent wybierany przez wszystkich radnych w
      Polsce, od gminy do sejmiku na czytelnych zasadach. Autorytet,
      dbający o samorządność i przeciwny wszelkim dążeniom do
      centralizacji władzy i uprawnień. To jest coś na miarę czasów.
      • ukos Nie panaceum, ale lekarstwo na część wad systemu 03.06.09, 20:45
        Bez JOW niektóre, najbardziej dolegliwe wady obecnego systemu
        partyjnego, takie jak wodzostwo i związana z nim bylejakość kadr,
        oligarchizacja partii, wyobcowanie od społeczeństwa, niemożność
        rozliczenia parlamentarzysty przez wyborców oraz idące za tym
        zepsucie wszystkich partii, są NIEUSUWALNE, są trwałym, naturalnym
        elementem krajobrazu politycznego.
        • mariner4 Zgadzam si e z Tobą, to nie panaceum, ale 03.06.09, 21:21
          gdyby tak dla uporządkowania sceny politycznej zrobić zapis, że ta ordynacja
          dotyczy np 3 procesów wyborczych?
          M.
    • republika.republika PO i SdPl n/t 03.06.09, 10:31

    • zamurowany Bezcelowy post 03.06.09, 10:40
      Jeśli dobrze zrozumiałem, to całość ma być według ciebie zanurzona w demokracji.
      Więc skoro ma być demokracja, to cała ta twoja dyskusja jest bez sensu, bo w
      demokracji nie TY i nie FK wymyślacie sobie jakieś podziały i snujecie projekty
      dotyczące liczby, kształtu i zasad działania patrii. Robi to naiwny lud siedzący
      przed telewizorem. Jeśli lud chce mordobicia między Kaczyńskim a Tuskiem, to
      jest mordobicie między Kaczyńskim a Tuskiem. Jeśli lud chce bezsensownej
      ogólnonarodowej dyskusji o liczbie godzin WF-u w szkołach, to jest bezsensowna
      ogólnonarodowa dyskusja o liczbie godzin WF-u w szkołach.

      Tak więc, jeśli dobrze rozumiem, to twój post należy potraktować co najwyżej
      jako prywatne opowieści o marzeniach (jeśli tak, to w dziwnej dziedzinie masz
      marzenia...), bo chyba propozycji zmian prawnych idących w twoim kierunku
      gotowych nie masz, prawda?
      • haen1950 Re: Bezcelowy post 03.06.09, 11:19
        Ten post trafia w sedno. Ja np uważam, że liczba godzin wf w
        szkołach powinna podlegać narodowej dyskusji. Albo mamy zdrowych,
        albo pokręconych w przyszłych pokoleniach.
        Podobnie jak liczba godzin religii i ich likwidacja. Sprawa
        światopoglądu nie jest sprawą państwa - religia to prywatna i ściśle
        osobista sprawa każdego obywatela.
        • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 11:23
          Żartujesz z tym wułefem, tak?
        • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 11:48
          haen1950 napisał:

          > Ten post trafia w sedno.

          Tak, w sedno mądralizmu tych, którzy o wszystkim chcą decydować, którzy wszystko
          chcą regulować. Demokratycznie, socjalistycznie i kolektywnie.

          > Ja np uważam, że liczba godzin wf w
          > szkołach powinna podlegać narodowej dyskusji. Albo mamy zdrowych,
          > albo pokręconych w przyszłych pokoleniach.

          Prosty kręgosłup i odpowiednia waga Jasia Kowalskiego to sprawa Jasia i jego
          rodziców. Lepiej żebyś się Jasiem zanadto nie interesował. Zajmij się swoimi
          dziećmi.

          > Podobnie jak liczba godzin religii i ich likwidacja.

          A na pomysł, aby takie decyzje zostawić szkołom i rodzicom to nawet nie wpadłeś.
          Musi być ogólnonarodowa dyskusja, bo chore na władzę głupki muszą wszystko
          uregulować wszystkim tak samo, według swoich wizji. No i muszą trochę pogdakać w
          telewizji, a durne rozmowy o WF-ie czy religii są prostsze od rozmowy o wolności.

          > Sprawa
          > światopoglądu nie jest sprawą państwa - religia to prywatna i
          > ściśle osobista sprawa każdego obywatela.

          Sprawa prostego kręgosłupa też jest ściśle osobista. A ciebie aż korci, aby się
          tym zająć.

          Ponadto, ogólnonarodowa dyskusja na temat religii raczej nie jest ściśle osobista.
          • zelazny.karzel.wasyl To niezupełnie takie proste.... 03.06.09, 12:07
            zamurowany napisał:
            > Prosty kręgosłup i odpowiednia waga Jasia Kowalskiego to sprawa
            Jasia i jego
            > rodziców. Lepiej żebyś się Jasiem zanadto nie interesował.

            Gdyby ludzie byli odpowiedzialni, sprawa byłaby rzeczywiście taka
            prosta. Jaś nie powinien mieć krzywego kręgoslupa dlatego, że ma np.
            rodziców alkoholików - to nie jego wina, bo rodziców się nie wybiera.
            Twoje podejście skazuje Go na inwalidztwo.
            • zamurowany To bardzo proste 03.06.09, 12:33
              zelazny.karzel.wasyl napisał:

              > Gdyby ludzie byli odpowiedzialni, sprawa byłaby rzeczywiście taka
              > prosta.

              Ludzie są odpowiedzialni, jeśli ponoszą odpowiedzialność. Jeśli nie ponoszą odpowiedzielności (bo opiekuńczy rząd zabiera im dzieci i sam prostuje im kręgosłupy), to po co być odpowiedzialnym? To ciężka robota...

              > Jaś nie powinien mieć krzywego kręgoslupa dlatego, że ma np.
              > rodziców alkoholików - to nie jego wina, bo rodziców się nie wybiera.

              Jaś nie powinien mieć też mniej zabawek niż Paris Hilton w dzieciństwie. To nie jego wina, bo rodziców się nie wybiera.

              > Twoje podejście skazuje Go na inwalidztwo.

              Histeryzujesz jak baba pod maglem:

              1. Krzywy kręgosłup/nadwagę nazywasz inwalidztwem. Tani, demagogiczny chwyt retoryczny.
              2. Niby dlaczego odpowiedzialność oznaczałaby inwalidztwo? Ty swoje dzieci skazałbyś na inwalidztwo?

              Podsumowując: tak już niestety jest na tym parszywym świecie, że jedni się rodzą w Somalii, a inni w Monako. Jedni mają rodziców wspaniałych, a inni alkoholików. Jedni mają rodziców lewaków, a inni prawaków. I z tym musisz się pogodzić. Albo - konsekwentnie - adoptować dziecko z Somalii i polepszyć jego los. W końcu jego los to nie jego wina, prawda?

              Więc godzisz się z tym, czy adoptujesz? A jeśli adoptujesz, to kiedy?
          • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 12:41
            > > Sprawa
            > > światopoglądu nie jest sprawą państwa - religia to prywatna i
            > > ściśle osobista sprawa każdego obywatela.
            >
            >Sprawa prostego kręgosłupa też jest ściśle osobista. A ciebie aż
            > korci, aby się tym zająć.

            Stare bredzenie korwinistów. Jak mowa o WF-ie, to oni zaczynają
            opowiadać bajeczki o socjalistach, którzy chcą wszystko regulować.
            Jak mowa o religii w szkołach, to oczywiście rodzice powinni
            decydować. Mogą sobie decydować, posłając dziecko do salki
            parafialnej, bo szkoła to nie miejsce na religię.
            • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 12:50
              antyprawak napisał:

              > Jak mowa o WF-ie, to oni zaczynają
              > opowiadać bajeczki o socjalistach, którzy chcą wszystko regulować.

              No a czyż nie jest tak? Popatrz, nawet znalazł się w tym wątku jeden okaz, który chce dyskutować (i regulować) o liczbie godzin WF-u w szkole dla twoich i moich dzieci. Pytam: socjalista, wariat czy pedofil?

              > Jak mowa o religii w szkołach, to oczywiście rodzice powinni
              > decydować.

              Powinny decydować szkoły, a rodzice powinni wybierać szkoły.

              > Mogą sobie decydować, posłając dziecko do salki
              > parafialnej, bo szkoła to nie miejsce na religię.

              No popatrz, jak sam narzucasz swoją wolę innym: "szkoła to nie miejsce na religię". Regulować, decydować, kraść - to właśnie "zasady" takich lewaków jak ty.
              • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 13:10
                Mogą sobie dycydować, ale prywatne szkoły. Publiczna szkoła to nie
                miejsce dla religii.
                Jak na razie to właśnie konserwatyści-korwiniści, decydowali o tym
                aby religia katolicka była w szkołach publicznych a wszyscy
                podatnicy musieli na nią łożyć. Oni regulują, czy kobieta ma prawo
                decydować o swoim brzuchu, czy mają to za nią robić konserwatyści.

                Przez dalszą część posta trudno przebrnąć, poziom umysłowy
                korwinistów jest dla normalnego człowieka tematem około-szambowym.
                • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 13:20
                  antyprawak napisał:

                  > Mogą sobie dycydować, ale prywatne szkoły.

                  Zapewne o tym nie wiesz, ale prywatne szkoły też podlegają pod socjalistyczny MEN.

                  > Publiczna szkoła to nie
                  > miejsce dla religii.

                  No i znowu narzucasz swoje zdanie. Nawet nie przyszło ci do głowy, że szkoła mogłaby sama o tym zadecydować, a rodzice mogliby wybrać szkołę, która im odpowiada.

                  > Jak na razie to właśnie konserwatyści-korwiniści, decydowali o tym

                  Wskaż link to konkretnego głosowania, gdzie "korwiniści" o tym zadecydowali. Albo chociaż wzmiankę w programie UPR narzucającą religię w szkole.

                  Nie znajdziesz tego, więc bądź łaskaw nie kłamać.

                  > Oni regulują, czy kobieta ma prawo
                  > decydować o swoim brzuchu, czy mają to za nią robić konserwatyści.

                  Ze swoim brzuchem może sobie robić co chce. Chyba nikt tego nie neguje. Co innego jego zawartość (gdy jest w ciąży) - to już nie jest część kobiety, ale osobny organizm.
                  • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 13:48
                    > No i znowu narzucasz swoje zdanie. Nawet nie przyszło ci do głowy,
                    > że szkoła mogłaby sama o tym zadecydować, a rodzice mogliby wybrać
                    > szkołę, która im odpowiada.

                    Droga wolna, jest tysiące prywatnych szkół z różnymi religiami. Póki
                    co w konstytucji jest zapis o nautralności światopoglądowej pańtwa a
                    religia w szkołach przeczy temi zapisowi.

                    > Ze swoim brzuchem może sobie robić co chce. Chyba nikt tego nie
                    > neguje. Co innego jego zawartość (gdy jest w ciąży) - to już nie
                    > jest część kobiety, ale osobny organizm.

                    Owszem to jest część kobiety, organizmem można go nazwać wtedy, gdy
                    wykształci się mózg (po kilku tygodniach ciąży)
                    • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:01
                      Czyli żywy organizm nie jest organizmem, póki nie ma mózgu? Łał, powalające:)
                      • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:10
                        Człowiek to zazwyczaj żywa osoba posiadająca mózg. Jak posłuchać
                        konserwatystów, to wychodzi, że komórka wielkości mikronów ludzkiego
                        włosa albo płód z jeszcze nie wykształconym mózgiem to człowiek.
                        • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:12
                          Jak już się urodzi to mózg zazwyczaj ma, owszem. Ale po pierwsze, nie napisałeś człowiek, tylko organizm, a po drugie stwierdzenie że człowiekiem nie jest zarodek dopóki nie wykształci mu się mózg jest... lekko dyskusyjne. Bo dlaczego akurat ten moment niby?
                          • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:28
                            Zarodek to zarodek (komórka wielkości tysięcznych ludzkiego włosa).
                            Czowiek - to według wykładni - osoba z wykszałconym mózgiem, zdolna
                            do przeżycia.
                            • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:30
                              Niemowlak też nie jest zdolny do przeżycia co nie oznacza że nie jest człowiekiem. Jak dla mnie nowe życie to nowe życie i należy mu się ochrona od samego początku. A wykładnie to można sobie dobierać jak się chce.
                              • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:36
                                > Niemowlak też nie jest zdolny do przeżycia co nie oznacza że nie
                                > jest człowiekiem.

                                Demagogią można wszystko zbić. Człowiek umiera gdy przestaje mu
                                funkcjonować mózg. To jest jedyny narząd, bez, którego przeżycie
                                jest niemożliwe.
                                • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:46
                                  No właśnie... demagogia. Przecżycie nie jest możliwe bez wielu organów. To że mózg jest najciężej skopiować ze względu na złożoność nie oznacza jeszcze że człowiek przed jego wykształceniem nie jest człowiekiem. Masz zarodek, płód, niemowle, dziecko, człowieka dorosłego. Różne stadia rozwoju tego samego organizmu. Gdy powstaje jego własny materiał genetyczny, zaczyna się kształtować, zmieniać. Nie widzę w tym żadnej szczególnej filozofii.
                                  • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:58
                                    Człowieka od nie-człowieka różni to, że ten pierwszy posiada rozum.
                                    A żeby posiadać rozum potrzebny jest mózg - Homo sapiens gatunek
                                    z rodziny człowiekowatych, łac. nazwa człowieka rozumnego, →
                                    człowiek.
                                    . Zarodek, podobnie jak płód - do mementu, kiedy nie
                                    wykształci się mózg - trudno nazwać "homo sapiens".
                                    encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3912512
                                    • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 15:08
                                      antyprawak napisał:

                                      > Człowieka od nie-człowieka różni to, że ten pierwszy posiada rozum.

                                      Noworodka trudno posądzać o posiadanie ROZUMU. Wobec tego noworodek też nie jest człowiekiem? Wobec tego popierasz również aborcję u noworodków, tak?

                                      > A żeby posiadać rozum potrzebny jest mózg

                                      Kręgosłup, serce, płuca - też się przydają, bez nich ciężko cokolwiek wymyślić.

                                      > Zarodek, podobnie jak płód - do mementu, kiedy nie
                                      > wykształci się mózg - trudno nazwać "homo sapiens".

                                      DNA ma już takie samo jak w wieku 20 lat, kiedy ów homo sapiens może kandydować na prezydenta. Więc nie wiem na czym ta trudność dla ciebie polega.
                                      • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 15:10
                                        Miało być 35 a nie 20, ale to detal.
                                    • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 15:28
                                      Zdefiniuj rozum:)
                                      • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 15:30
                                        humbak napisał:

                                        > Zdefiniuj rozum:)

                                        Piękny wist... :-)
                        • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:41
                          Nie mam pojęcia, czym może być według ciebie "mikron ludzkiego włosa" - założę się że ty też nie wiesz, tylko coś palnąłeś aby spłycić sprawę.

                          Tak tylko sobie sprawdziłem, że wielkość komórki jajowej to około 0,25mm. Średnica włosa to około 0,07mm czyli jednak jakby mniej. A mikron to 0,001mm...

                          Zauważam też, że człowiek to również osoba żywa, która ma np. dwie nerki, śledzionę i żołądek. Czy te organy też trafią do twojej definicji? Czy wiewiórka posiadająca mózg jest lepsza od człowieka, u którego mózg się jeszcze nie wykształcił? (cokolwiek to wykształcenie znaczy)
                    • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:07
                      Powtórzę, bo najwyraźniej nie zauważyłeś:

                      1. Szkoły prywatne też podlegają pod twój lewacki MEN. Idiotyczna ogólnonarodowa dyskusja Haena o WF-ie i religii w szkołach dotyczy też szkół prywatnych.
                      2. Dlaczego lewak nie potrafi przyjąć możliwości, aby szkoły same decydowały o religii/wf-ie/plastyce? Chodzi o to, że pasibrzuchy nie miałyby o czym pitolić w telewizji?
                      3. Miałeś wskazać, gdzie "korwiniści" narzucają religię w szkołach albo grzecznie przeprosić za pomyłkę.

                      [ o brzuchu ]
                      > Owszem to jest część kobiety, organizmem można go nazwać wtedy, gdy
                      > wykształci się mózg (po kilku tygodniach ciąży)

                      A dlaczego niby mózg, a nie łańcuch DNA i dlaczego ma być ów mózg wykształcony? Co znaczy wykształcony? Jak to sprawdzasz? Statystyką medyczną? Czy starość i uszkodzenia mózgu sprawią, że 90-letnia babcia przestaje być organizmem dla lewaka?

                      Skleciłeś na kolanie jakieś durne kryterium, to je teraz obroń...
                      • antyprawak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 14:24
                        > 2. Dlaczego lewak nie potrafi przyjąć możliwości, aby szkoły same
                        > decydowały o religii/wf-ie/plastyce?

                        Nie wiem co to "lewak", natomiast wiem do czego służy szkoła. Szkoła
                        jest od nauki a od religi jest kościół. A ludzie już zdecydowali,
                        głosując na posłów, który uchwalali konstytucję z zapisem o
                        neutralności światopoglądowej państwa.

                        > 3. Miałeś wskazać, gdzie "korwiniści" narzucają religię w szkołach
                        > albo grzecznie przeprosić za pomyłkę.

                        Prosze bardzo - Zawisza, Jurek, Górski - wyznawcy
                        korwinizmu/monarchizmu.

                        > A dlaczego niby mózg, a nie łańcuch DNA i dlaczego ma być ów mózg
                        > wykształcony?

                        Człowiek to osoba z wykształconym mózgiem. Jeśli masz problemy z
                        określeniem kim jest człowiek a czym jest DNA zajrzyj do
                        encyklopedii.

                        Homo sapiens [łac.], gatunek z rodziny człowiekowatych, łac.
                        nazwa człowieka rozumnego, → człowiek.


                        encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3912512
                        • zamurowany Re: Bezcelowy post 03.06.09, 15:03
                          antyprawak napisał: (gubiąc punkt pierwszy)

                          > wiem do czego służy szkoła.

                          Do nauki. Być może według niektórych również do nauki religii. Ale nie, tego do wiadomości przyjąć nie potrafisz, prawda? Wolność wyboru w tej materii nie jest dla lewaka możliwa. Trzeba usunąć i koniec.

                          > > 3. Miałeś wskazać, gdzie "korwiniści" narzucają religię w szkołach
                          > > albo grzecznie przeprosić za pomyłkę.
                          >
                          > Prosze bardzo - Zawisza, Jurek, Górski - wyznawcy
                          > korwinizmu/monarchizmu.

                          Miałeś podać konkrety (wyniki głosowań, program wyborczy UPR, niech będą nawet wypowiedzi), a nie jakieś luźne nazwiska gości którzy nigdy w UPRze nie byli. Co te nazwiska mają do rzeczy poza tym, że wytworzyły jakieś bolesne zwarcia w twoim (wykształconym jak mniemam) mózgu?

                          > Człowiek to osoba z wykształconym mózgiem. Jeśli masz problemy z
                          > określeniem kim jest człowiek a czym jest DNA zajrzyj do
                          > encyklopedii.

                          Zajrzałem i nic tam nie znalazłem o twoim przezabawnym kryterium wykształceniowo-mózgowym. Przy okazji zauważam, że wiewiórka też ma mózg. Wykształcony zapewne.

                          A tak przy okazji - czy zarodek ludzki nie posiada przypadkiem DNA zgodnego z DNA gatunku Homo Sapiens?...

                          No i czekam na wyjaśnienie:

                          > A dlaczego niby mózg, a nie łańcuch DNA i dlaczego ma być
                          > ów mózg wykształcony? Co znaczy wykształcony? Jak to sprawdzasz?
                          > Statystyką medyczną? Czy starość i uszkodzenia mózgu sprawią,
                          > że 90-letnia babcia przestaje być organizmem dla lewaka?

                • humbak Re: Bezcelowy post 03.06.09, 13:25
                  Skoro już chcesz tak na to patrzeć, to należałoby powiedzieć, że w szkołch publicznych obecność religii zależy od wyboru większości społeczeństwa, nie od twoich (czy moich) na ten temat poglądów.
                  A toto co za spór, bo pierwsze słyszę:
                  "Oni regulują, czy kobieta ma prawo decydować o swoim brzuchu, czy mają to za nią robić konserwatyści."
                  • antyprawak Widziałeś sondaż? 03.06.09, 13:58
                    http://www.polskatimes.pl/fakty/edukacja/47195,sondaz-polski-rodzice-nie-chca-lekcji-religii-w-szkole,id,t.html
                    • humbak Re: Widziałeś sondaż? 03.06.09, 14:00
                      No patrz... i znowu nie potrafią właściwych kratek na wyborach zaznaczyć.
      • mariner4 Masz raciję, ale pomarzyć chyba wolno! 03.06.09, 21:17
        Lud chce chleba i igrzysk. Gdyby w Polsce były publiczne egzekucje, to tłum
        chodziłby to oglądać, razem z dziećmi żrąc pop corn.
        M.
    • hummer Przestrzegające Konstytucji 03.06.09, 12:39
      Czyli oddzielające Państwo o Kościoła.
      • humbak Re: Przestrzegające Konstytucji 03.06.09, 14:16
        Tylko tyle? Wąskie wymagania:>
    • man_sapiens Re: Jakie partie powinny być w Polsce? 03.06.09, 15:10
      Każdy monopol prowadzi do zaniku konkurencji a dwie dominujące partie doprowadza
      szybko do tego, że różnice pomiędzy nimi będą jak pomiędzy colą i pepsi. Wielkie
      partie działają jak korporacje i nie są najlepszym miejscem do tworzenia się
      nowych idei. Dlatego potrzebujemy wielu partii - bo w mniejszych partiach tworzą
      się idee i programy (potem często przejmowane przez wielkie partie). Bardzo
      potrzebujemy JOW, bo dzięki nim te małe partie mają szansę przebić się do
      parlamentu i być usłyszane i tylko JOW umożliwiają konkurencję idei i
      osobowości, a nie aparatów partyjnych i komitetów wyborczych.
      U nas, ale i w każdej demokracji, powinny działać i być w parlamencie:
      - partia chadecka - jest PO
      - partia socjaldemokratyczna - mamy, nawet kilka konkurujących
      - partia liberalna - nie ma (nie mylić cyrku Korwin-Mikkego z liberalizmem)
      - partia religijno-katolicka - jest
      - partia endecka - jest (niestety z narodowo-socjalistycznym nalotem)
      - partia anarchistyczna - nie ma, a szkoda wielka
      - partia zielonych (nie mylić z zzieleniałymi komuchami jak w Niemczech) - nie
      ma, a szkoda
      -partia chłopska - jest

      nie potrzebujemy, bo szkodzą - a istnieją, niestety
      - partia populistyczno-wodzowska - ta jest nawet w parlamencie
      - partia populistyczno-bolszewicka
      - partia narodowo-socjalistyczna
      - partia komunistyczna
      • mariner4 I koalicyjne układy zaciemniające sytuacje? 03.06.09, 21:18
        I nikt tak na prawdę nie odpowiada?
        M.
    • qqazz Rządzić powinien Król a nie partie 03.06.09, 18:17
      dla dobra ogółu mogę się poswięcić i nim zostać. Sejm tez by był ale kompetencje
      miałby nieznaczne, zresztą królewskie tez nie byłyby wielkie w odróznieniu od
      ówczesnych modeli totalitarnych proponowanych nam przez POPiS.



      pozdrawiam
      • mariner4 I najlepiej Lech Kaczyński jako 03.06.09, 21:23
        "Król Maciuś Pierwszy?"
        M.
        • qqazz Takiej opozycji jako monarcha bym nie tolerował 03.06.09, 21:58
          mozna będzie mieć różne zdania w różnych sprawach z tym jednym wyjatkiem ;)
          Innych kandydatów do tronu mi nie potrzeba.



          pozdrawiam
          • mariner4 Gratuluję optymizmu! 03.06.09, 22:01
            Ja bym tego gnoma na moją kucharę nie wybrał.
            M.
            • qqazz Nadwornym kucharzem na pewno go nie zrobię ;) 03.06.09, 22:24
              mariner4 napisał:
              > Ja bym tego gnoma na moją kucharę nie wybrał.
              > M.


              pozdrawiam
    • adam81w Odp: polskie, polonocentryczne, propolskie 03.06.09, 22:07
      wszystko.
      • mariner4 Ale co to znaczy? 03.06.09, 22:19
        M.
        • qqazz Re: Ale co to znaczy? 03.06.09, 22:30
          To pewnie kwestia zdefiniowania interesów i celów narodowych, które każdy
          rozumie inaczej niestety, raczej przez pryzmat interesów grupowych i doraźnych
          oraz utozsamiania ich z gotowymi wzorcami z zewnatrz niz dalszych koncepcji
          wspólnych dla całego narodu.
          Inaczej będzie je rozumiała p. Środa (o ile w ogóle sa one dla niej istotne),
          inaczej JarKacz a inaczej Giertych czy JKM.



          pozdrawiam
          • mariner4 Istnieje kilka wartości narodowych 04.06.09, 08:35
            które są uniwersalne.
            Na przykład niepodległość. Ludzie oddawali życie za to. I to łączy wszystkich.
            Ale jak się tą wartość podlewa sosem ideologicznym to zaczynają się podziały.
            Werbalnie każdy prawie uważa się za patriotę. Jednak skłonność działania dla
            dobra kraju jest już różna. Za patriotę uważa się wybitny naukowiec tworzący coś
            za często niewielkie pieniądze i kibol wrzeszczący na meczu naszej
            reprezentacji. Ogromna rzesza ludzi ma wreszcie poczucie, że może rozdawać
            etykietki patriotyczne według własnych upodobań i przekonań. Kwestionuje się
            często patriotyzm ludzi niewierzących, o lewicowych poglądach i tak dalej.
            Ja jestem bardzo krytyczny wobec własnego narodu. Na tym forum daję temu wyraz,
            ale nigdy nie mówię o tym z cudzoziemcami, kiedy przebywam za granicą.
            Generalnie w Polsce egoizm przeważa nad patriotyzmem. Tylko czasami, kiedy
            Polska jest w prawdziwych tarapatach potrafimy się zjednoczyć. W zwykłych
            czasach jesteśmy mali, czasem podli, jak podczas dzisiejszych obchodów.
            M.
    • frank_drebin Jak ktos zaczyna pisac o dobrych modelach to od 03.06.09, 22:50
      razu wlacza mi sie lampka ostrzegawcza. Juz paru takich bylo co chceli modelowac
      rzeczywistosc i wyszedl z tego socjalizm w wersji narodowej czyli nazizm lub w
      wersji internacjonalistycznej czyli proby wprowadzenia komunizmu na paru
      kontynentach. Od dobrych checi sie zaczynalo bo oni oczywiscie wiedzieli lepiej
      jaki powinien byc model IDEALNY.
      Moze niech sobie partie zaklada kto chce i jakie chce. Ludzie niech sobie
      glosuja jak chca. A jedynym polem do dyskusji moze byc ordynacja wyborcza.
      Jestem za JOW.
      mariner4 napisał:

      > Zastanówmy się nad dobrym modelem sceny politycznej.
      • mariner4 Nie mufię o modelowaniu Franku 04.06.09, 08:40
        Mówię o swoich marzeniach, jakimś oczekiwaniu, że może do tego dojdzie drogą
        ewolucyjną.
        Ja dobrze wiem, że Ci którzy chcieli zbudować "nowe społeczeństwo" często
        kończyli morzem krwi. Wszystkie dyktatury "budowały nowe społeczeństwo" i
        "wychowywali nowego człowieka" Teraz w Polsce też to zjawisko istnieje.
        M.
        • mariner4 Ale babol! 04.06.09, 08:55
          Tak jest jak się trenuje pisanie bez patrzenia na klawiaturę.
          M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka