Dodaj do ulubionych

Wielka Choroba pod Małą Czapeczką

29.01.02, 20:13
.......Witam Wszystkich
....Gdy oszołomstwo wciskało prawo kanoniczne, w części dotyczącej separacji,
do polskiego systemu prawnego zarzekało się głosem biskupów także, iż chodzi
wzłącznie o ułatwienie ludziom życia a nie o utrudnienie rozwodów. Oczywiście
kłamali jak zwykle, ponieważ już wtedy wiadomo było o istnieniu szeregu
pobożnych sędziów do których lepiej nie trafić ze sprawa rozwodową, gdyż będą
utrudniać na ile tylko się da. Ustawa o separacji, z 1999r., nota bene
uchylająca drzwi cywilnego prawodawstwa dla prawa kanonicznego, utrudnianie owo
ułatwiła a jednocześnie zmusiła, już wtedy!, kolejnych sędziów do “szpagatu” na
gruncie wartości. Od momentu rozpoczęcia się podchodów po ustawe o separacji
wiadomo było, że tak naprawdę idzie o zamach na rozwody.
....Nie bardzo rozumiem więc tutejsze reakcje traktujące papieski apel do
sędziów w sprawie rozwodów jako novum – swego rodzaju objawienie. Koncepcja
eliminacji rozwodów od kilku lat budzi się z uśpienia. Tak naprawdę kk nigdy!
nie zgodził się na ich istnienie w kształcie powszechnie teraz znanym. W
oparciu o prawo kanoniczne – to zupełnie inna sprawa. Przy czym pozwalająca na
kontrole zarówno samych przypadków rozwodów jak i przepływu gotówki niezbędnej
dla tych celów. Przeciwko czemu osobiście nic nie mam, albowiem baranina może
się ubezwłasnowlniać jak tylko jej się podoba. Mój problem zaczyna się wtedy
gdy odnośny apel (czy wcześniejsze prawo o separacji) dotyka swymi skutkami
także mnie – osobę niezrzeszona. Oraz znane mi osoby dość luzno przynależące, a
obawiające się zaszczucia z powodu otworzenia gęby na ten temat.
....Osobnym aspektem, który także upoważnia mnie do zabrania głosu, jest
rozbijanie istniejacego już systemu prawnego, poprzez zachęcanie do tworzenia
dwutorowości, a więc istotnych podziałów w samym środowisku prawniczym.
Niemniej istotna jest presja środowiskowa na “sedziow rozwodowców” – podobna w
formie i skutkach do odnośnego zjawiska w świecie lekarzy ginekologów
(aborcja). Czyli, przy okazji doszliśmy do korupcji, która także może mnie
interesować, choć kretyni znów starają się o sprawienie wrażenia, że jest to
problem wewnątrzkościelny.
....Potraktowanie papieskiego apelu jako wytworu mocno chorego już umysłu
byłoby lekkim uproszczeniem, choć niejeden zastanowił się zapewne czy papież
dodatkowo na główke nie upadł był z Tronu Piotrowego. Chodzi o kontrole, o
monopol, o pieniądze a więc tradycyjne cele kk. O upadaniu na główkę możemy
mówić gdy przyjrzymy się uzasadnieniu omawianego apelu do sędziów.
....Stwierdzając, że rozwód jest “jatrzącą raną, która rujnuje życie
społeczne” a “prawnik uczestniczący w rozwodzie przyczynia się do zła” papież
dał dowód, że nieeeeźle już mu sie knoci pod tą piuską. Dopuścił się był
mianowicie starannego pomieszania skutków z przyczynami, albowiem rozwód jest
skutkiem! niezdrowej sytuacji w danym związku małżeńskim i bardzo często (z
racji możliwości skorzystania) Wielkim Dobrem! jakiego doświadcza niejedna
rodzina. Dobrem polegającym na uwolnieniu się ludzi od siebie, a często i
dzieci z wyrastania w patologicznych warunkach.
....Nie bardzo rozumiem zatem, w jaki to niby sposób zdrowszym miałoby stać się
społeczeństwo złożone z chorych rodzin, w stopniu większym raczej - niż w
stopniu mniejszym. Choć rozumiem, że najbardziej chory jest w tym wszystkim sam
papież i grajdołek z którego te chorobę Naczelny Czarownik Oszołomów zawlókł do
Rzymu.
....W przypadku Polski - bo w innych krajach, za wyjątkiem Irlandii jeszcze,
papież rutynowo zostanie olany – apel papieski ma na celu uruchomienie
identycznych mechanizmów jak w przypadku aborcji. W konsekwencji zaś o
doprowadzenie do liczebnej przewagi prawników (przynajmniej deklaratywnie)
wrogich rozwodom (a mafia Opus Dei działa także w Palestrze) i użycie ich do
wywierania presji na pozostałych. A z czasem do osłabienia ich wpływów na tyle
by możliwe było wprowadzenie dalszych prawnych utrudnień rozwodów.
Perspektywicznie, gdy tylko warunki będą sprzyjać, chodzi klechom i kretynom o
praktyczną eliminację dostępu do legalnych rozwodów. Czyli dalsze używanie
państwa do realizacji czysto religijnych celów. Nic nowego – (w zamiarach)
powrót na z góry upatrzone pozycje. Do których opuszczenia został zmuszony
polski kk jakies 60 lat temu. Odkręcanie historii.
....Na miejscu jest więc pytanie – na ile WY, Szanowni Obywatele oraz
Parafianie, pozwolicie robić na głowy sobie... i mnie.
..
....Z poważaniem
.....K.P.
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 05:59
      Też uważam ,że presja na środowisko sądowe była , jest i będzie.
      Tego typu kroki ,są pewnego rodzaju sposobem na wprowadzenie porządku
      prawnego zgodnego z dogmatami wiary.Ciągle budzi moje zastanowienie,
      dlaczego te rozwody tak bulwersują a unieważnienie ślubu jest w porządku.
      Mówienie ,że to drugie obejmuje mniej przypadków, mnie nie przekona.
      Jeżeli ktos tak bardzo chce unieważnienia to je zdobędzie , to kwestia
      ceny.Tylko po co mu one , skoro płacąc , ewentualnie uzyskując je
      sprowadzając byłego partnera do parteru , zaprzecza swojej wierze i
      nie wnosi ono nic wobec prawa cywilnego.
      Rozwód jest prawnym uregulowaniem spraw majątkowych , opieki
      nad dziećmi dla byłych partnerów.Zawsze to lepiej żyć z gruntem pod
      nogami niż ciągle w zawieszeniu , zwanym separacją.

      Andrzej

      P.S.
      Jeśli chodzi o Papieża , to każdy może mieć o nim swoje zdanie.
      Ja pozostanę przy moim , że jest wspaniałym człowiekiem i swoje zdanie
      nie opieram tylko na tym , że jest krajanem moich rodziców , czyli
      góralem na wygnaniu jak oni( i w sumie ja też).
      To że wysyła co trochę apele ... no cóż spełnia swój obowiązek.
      Nie muszę się z tym zgadzać i pozostaje mi przekonywać do tego innych.

      Pozdrawiam
      • krzys52 Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką 30.01.02, 06:39
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Też uważam ,że presja na środowisko sądowe była , jest i będzie.
        > Tego typu kroki ,są pewnego rodzaju sposobem na wprowadzenie porządku
        > prawnego zgodnego z dogmatami wiary.Ciągle budzi moje zastanowienie,
        > dlaczego te rozwody tak bulwersują a unieważnienie ślubu jest w porządku.
        > Mówienie ,że to drugie obejmuje mniej przypadków, mnie nie przekona.
        > Jeżeli ktos tak bardzo chce unieważnienia to je zdobędzie , to kwestia
        > ceny.Tylko po co mu one , skoro płacąc , ewentualnie uzyskując je
        > sprowadzając byłego partnera do parteru , zaprzecza swojej wierze i
        > nie wnosi ono nic wobec prawa cywilnego.
        > Rozwód jest prawnym uregulowaniem spraw majątkowych , opieki
        > nad dziećmi dla byłych partnerów.Zawsze to lepiej żyć z gruntem pod
        > nogami niż ciągle w zawieszeniu , zwanym separacją.
        >
        > Andrzej
        >
        > P.S.
        > Jeśli chodzi o Papieża , to każdy może mieć o nim swoje zdanie.
        > Ja pozostanę przy moim , że jest wspaniałym człowiekiem i swoje zdanie
        > nie opieram tylko na tym , że jest krajanem moich rodziców , czyli
        > góralem na wygnaniu jak oni( i w sumie ja też).
        > To że wysyła co trochę apele ... no cóż spełnia swój obowiązek.
        > Nie muszę się z tym zgadzać i pozostaje mi przekonywać do tego innych.
        >
        > Pozdrawiam
        ..
        ..
        .......Andrzeju
        ....Jesli dokladnie przywolasz chronologie zabiegow o separacje, oraz polaczysz
        to z aktualnym apelem (nakreslilem w otwierajacym poscie) to wiesz przeciez, iz
        mozna nie miec najmniejszych watpliwosci co do nastepnego kroku tej bandy. A
        baranina stoi z boku i milczy nawet gdy zaczyna jej switac, iz katabasom nalezy
        na lapy patrzec caly czas, trzymajac w rece solidna palke. I po lapach lac.
        ..
        Jak im pozwolic to tak Cie uszczesliwia, ze zaplaczesz sie na smierc.
        ..
        Pozdrawiam
        K.P.

        • Gość: krzys52 Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.proxy.aol.com 30.01.02, 07:25
          .......Andrzeju
          ....Zapomnialem dodac poprzednio, zesSerdecznie dziekuje Ci za udzial i
          wsparcie. Teraz ide spac i pozostawiam ten watek na lasce losu, przez godzin
          kilka.
          Dobranoc
          K.P.
      • ptwo to jest biznes a nie choroba! O szmal chodzi 01.02.02, 06:48
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Też uważam ,że presja na środowisko sądowe była , jest i będzie.
        > Tego typu kroki ,są pewnego rodzaju sposobem na wprowadzenie porządku
        > prawnego zgodnego z dogmatami wiary.Ciągle budzi moje zastanowienie,
        > dlaczego te rozwody tak bulwersują a unieważnienie ślubu jest w porządku.
        > Mówienie ,że to drugie obejmuje mniej przypadków, mnie nie przekona.
        > Jeżeli ktos tak bardzo chce unieważnienia to je zdobędzie , to kwestia
        > ceny.Tylko po co mu one , skoro płacąc , ewentualnie uzyskując je
        > sprowadzając byłego partnera do parteru , zaprzecza swojej wierze i
        > nie wnosi ono nic wobec prawa cywilnego.
        > Rozwód jest prawnym uregulowaniem spraw majątkowych , opieki
        > nad dziećmi dla byłych partnerów.Zawsze to lepiej żyć z gruntem pod
        > nogami niż ciągle w zawieszeniu , zwanym separacją.
        >
        > Andrzej
        >
        > P.S.
        > Jeśli chodzi o Papieża , to każdy może mieć o nim swoje zdanie.
        > Ja pozostanę przy moim , że jest wspaniałym człowiekiem i swoje zdanie
        > nie opieram tylko na tym , że jest krajanem moich rodziców , czyli
        > góralem na wygnaniu jak oni( i w sumie ja też).
        > To że wysyła co trochę apele ... no cóż spełnia swój obowiązek.
        > Nie muszę się z tym zgadzać i pozostaje mi przekonywać do tego innych.
        >
        > Pozdrawiam

        Przecież wiadomo, że chodzi o kasę!! KK nazywa to "unieważnieniem małżeństwa";
        jak to zwał, tak zwał. Katabasom chodzi tylko i wyłącznie o monopol (no i o
        pieniądze). Z odpustami to by juz dzisiaj nie przeszło, a rozwody (oops,
        unieważnienia) jak najbardziej!
    • krzys52 Wielka Choroba pod Małą Czapeczką - Dodatek 30.01.02, 06:11
      ....W innym wątku, w nawiązaniu do papieskiego apelu, ktoś pozwolił sobie na
      stwierdzenie, że gdyby ludzie byli lepiej przygotowywani do małżeństwa i
      (ogólnie) współżycia międzyludzkiego (edukacja) to nie byłoby tylu rozwodów. A
      tak on sam jest już z trzecią żoną, z która także o mało nie rozwiódł się. Na
      szczęście w porę "puknął się był w głowę". :O)
      ....Z czym zgadzam się oczywiście, tyle, że uważam, iż jego przykład tym
      bardziej wskazuje na bezsens papieskich postulatów. Jeśli bowiem ludzie nie
      doświadczają problemów natury charakterologicznej oraz materialnej czy jeszcze
      innych, a w dodatku wyedukowani są odpowiednio we współżyciu wszelkim, a do
      małżeństwa przygotowani to ci ludzie nigdy! nie wpadną na pomysł rozwodzie. Nie
      ma takiej potrzeby, po prostu. A już zwłaszcza wtedy gdy mają dzieci.
      ....W innej nieco sytuacji znajdą się ludzie właściwie przygotowani do życia
      ale stający w obliczu konfliktu charakterów, problemów natury przeróżnej, a w
      dodatku potomstwa które (wiadomo) lepiej wychowuje się gdy posiada ono obydwoje
      rodziców. Z racji odpowiedniego przygotowania ludzie ci (kosztem większych i
      mniejszych wyrzeczeń oraz kompromisów) bedą w stanie dojść do porozumienia,
      rozwiązać bądź uniknąć konflikty i problemy. Oni także nie mają potrzeby
      rozchodzenia się.
      ....Istnieją jednak małżeństwa (a nie ma jasnowidzów) uwikłane w problemy i
      konflikty po uszy. Ktorych w dodatku nigdy nie będą w stanie rozwiązać, nie
      tylko z powodu charakterów, ale także z racji totalnego nieprzygotowania do
      radzenia sobie z podobnymi problemami. Jeśli dodać do tego jakiesś patologie,
      to zwałszcza! pod obecność potomstwa Wskazany! jest rozwód, jeśli tylko
      istnieje szansa na uratowanie zdrowia (czesto życia) tych dwoje nieszcześników,
      oraz ich potomstwa.
      ....Czy wyobrażacie sobie, że ci ostatni rozwiążą swoje problemy gdyż doprawdy
      nie mają już innego wyjścia, jako że papież postarał się o zamknięcie im drogi
      do rozwodu?!
      Toż to jest podejście jakiegoś maniaka wręcz.
      ..
      Do głębi poruszony
      K.P.
    • wpich Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką 30.01.02, 07:40
      Na szczęście w tym w 95% katolickim kraju mimo apeli i nacisków orzeczono około
      40 000 rozwodów i nieco ponad 1000 separacji.
      Człowiek w bieli swoje, a życie na szczęście swoje!
      • Gość: AndrzejG Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 08:26
        wpich napisał(a):

        > Na szczęście w tym w 95% katolickim kraju mimo apeli i nacisków orzeczono około
        >
        > 40 000 rozwodów i nieco ponad 1000 separacji.
        > Człowiek w bieli swoje, a życie na szczęście swoje!

        No i zamieszałeś mi kompletnie.
        Dla mnie duchowieństwo kojarzyło się z kolorem czarnym.
        Z białym to raczej lekarze , ale jak słyszałeś to oni świetnie
        sobie radzą z cudzym życiem.
        Obawiam się aby Twoi 'biali' nie wstrzyknęli pavulonu w nasz system prawny.

        Andrzej

        • Gość: rd Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.server.ntl.com 30.01.02, 09:36
          Bo ten czlowiek w bieli to Papiez i do jego apelu odnosil sie wpis na ktory zamiesciles odpowiedz
          • Gość: krzys52 Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 09:00
            No przeciez wiadomo, ze papiez jest w bieli...
            ..
            K.P.
      • Gość: krzys52 Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 06:41
        wpich napisał(a):

        > Na szczęście w tym w 95% katolickim kraju mimo apeli i nacisków orzeczono około
        >
        > 40 000 rozwodów i nieco ponad 1000 separacji.
        > Człowiek w bieli swoje, a życie na szczęście swoje!
        ..
        ..
        Problem w tym, ze dzisiejsze "jest" to potencjalne "bedzie", i wlasnie o to
        biega. Przy umiejetnym zaciskaniu petelki zorintujesz sie, ze dyndasz - gdy juz
        dyndasz. Bo o to chodzi bys nie zorientowal sie wczesniej.
        ..
        Ponadto idzie takze o wkraczanie kk na teren nie znajdujacy sie pod jego
        jurysdykcja. Co robi na swoim podworku - jego sprawa. Na w spolnym - zupelnie
        inna historia.
        ..
        Dzis statystyki wygladaja (powiedzmy) tak wlasnie a jutro obudzisz sie z reka w
        nocniku.
        Pzdr.
        K.P.

    • Gość: Laik Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.ec.bialystok.pl 30.01.02, 10:09
      Wyjście z sytuacji jest tylko jedno.
      Mała Czapeczka łącznie z Małą Główką w której zalęgła się Wielka Choroba (o tej
      główce niektórzy mówią, że jest bardzo duża) opuszcza wreszcie ten padół łez. I
      nie mam tu na myśli jakichkolwiek złych życzeń nikomu. Amok religijny
      obejmujący w Polsce Małą Główkę mógłby objąć też Wielką Chorobę. A kraj
      stworzony z ludzi o zbliżonych do takich poglądach istniał nie tak dawno na
      północ od Pakistanu.
      Świat idzie do przodu, ale nie cały.
      Karolu Wojtyła, miałeś szansę zostać w historii jako osoba wielka. Niestety,
      wolałeś przyćmić to śmiesznością...
      • Gość: Andrzejm Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.pl 30.01.02, 10:51
        Gość portalu: Laik napisał(a):

        Świat idzie do przodu, ale nie cały.
        > Karolu Wojtyła, miałeś szansę zostać w historii jako osoba wielka. Niestety,
        > wolałeś przyćmić to śmiesznością...

        Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam. Andrzej M.
    • Gość: Laik Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.ec.bialystok.pl 30.01.02, 14:56
      Wątek ciekawy jak mało który a tu nic...
      Już podskoczył!
    • Gość: krzys52 "Czapeczki" podsumowanie jest tu :O) IP: *.proxy.aol.com 31.01.02, 06:39
      ....W dyskusji na temat papieskiego apelu do prawników przeważały dywagacje, o
      tym, czy rozwody są dobre czy też niedobre, oraz dlaczego. Przy czym co
      bardziej pryncypialni parafianie oświadczali wprost, że kk jest przeciwko
      rozwodom zatem wierni powinni dostosować się albo zmienić wyznanie - zamiast
      pyskować na ziemskiego vice-Boga. W którym to poglądzie prezentujący mieli
      niewątpliwie dużo racji, jeśli nie wyłącznie.
      ....Tematem dyskusji rozbitej na więcej niż trzy równolegle wątki była jednak
      treść apelu papy do prawników świeckich o powstrzymanie się od udziału w
      cywilnych sprawach rozwodowych, czyli probą mieszania w cywilnych systemach
      prawnych państw rożnych, a Polski zwłaszcza. Jako, że Irlandia szlaban na
      rozwody już ma a w Hiszpanii dotad pamietają Franco i arogancje kk. I tu
      parafianie z reguły woleli głosu nie zabierać i udawać, że chodzi o stanowisko
      kk w sprawie rozwodów jako takich. Z kilku chwalebnymi wyjątkami mówiącymi w
      większości na temat (co podkreślenia godne) ale za to bzdury. Co oznacza, że
      kościelnych polemistów mówiących zarowno na temat jak i do rzeczy, było
      baaardzo mało. By być konkretnym – parafian reprezentował jeden taki, który
      (nawiasem mówiąc) zapoznał był się z treścią “Wielka Choroba pod Małą
      Czapeczką”, i chyba coś zrozumiał też. Czyli nic wstydliwego – dorównalismy
      średniej krajowej. Tyle tytułem wprowadzenia.
      ....Wcześniej pisałem:_____
      _____ Osobnym aspektem, który także upoważnia mnie do zabrania głosu, jest
      rozbijanie istniejacego już systemu prawnego, poprzez zachęcanie do tworzenia
      dwutorowości, a więc istotnych podziałów w samym środowisku prawniczym.
      Niemniej istotna jest presja środowiskowa na “sedziow rozwodowców” – podobna w
      formie i skutkach do odnośnego zjawiska w świecie lekarzy ginekologów
      (aborcja). Czyli, przy okazji doszliśmy do korupcji, która także może mnie
      interesować, choć kretyni znów starają się o sprawienie wrażenia, że jest to
      problem wewnątrzkościelny.(...)
      (A)pel papieski ma na celu uruchomienie identycznych mechanizmów jak w
      przypadku aborcji. W konsekwencji zaś o doprowadzenie do liczebnej przewagi
      prawników (przynajmniej deklaratywnie) wrogich rozwodom (a mafia Opus Dei
      działa także w Palestrze) i użycie ich do wywierania presji na pozostałych. A z
      czasem do osłabienia ich wpływów na tyle by możliwe było wprowadzenie dalszych
      prawnych utrudnień rozwodów. Perspektywicznie, gdy tylko warunki będą sprzyjać,
      chodzi klechom i kretynom o praktyczną eliminację dostępu do legalnych
      rozwodów. Czyli dalsze używanie państwa do realizacji czysto religijnych
      celów._____

      ..i tu argumenty osób mówiących od rzeczy, choć na temat, były podzielone.
      Jedni twierdzili bowiem, że nie ma się co martwić bo na pozostwione miejsca
      natychmiast rzucą się mniej pobożni prawnicy, podczas gdy według drugich nawet
      odchodzić nie będzie miał kto gdyż katolickich prawników to ze świecą szukać.
      ....Doprawdy interesujące to podejście, jako że dla takiego np. mecenasa
      Z.Banaszczyka (Rzepa, 1.30.02 “Jan Pawel II potępia rozwody”, przez
      E.Czaczkowska) papieski apel nie jawi się aż tak niewinnie jak w oczach naszych
      forumowych mądrali prokościelnych. Z.B widzi poważne problemy zarówno natury
      moralnej jak i etycznej (zawodowo), organizacyjnej oraz czysto teoretycznej.
      Czyli obok wymienionych przeze mnie mamy do czynienia z dodatkowymi
      komplikacjami w perspektywie. Przy czym, wobec planowanego zamachu na rozwody
      są one jednak drugorzędne.
      ....Zdaniem kościelnego teologa i moralisty prof. P.Bortkiewicza apel spotka
      się z krytyką, iż “papież instytucjonalizuje małżeństwo, podczas gdy mentalność
      liberalna przyzwyczaja nas do tego, że są to wolne związki, poddane arbitralnym
      i emocjonalnym decyzjom”. Do czego nie miałbym zastrzeżeń, ale gdyby planowano
      ową instytucjonalizację małżeństwa odnieść wyłącznie do katolikow ( a cholera z
      Wami, szanowni parafianie – meczcie sie). Mam na ten temat inne, niż P.B.
      zdanie. Zbyt świadom jestem kościelnej metody osiągania celów stopniowo by nie
      widzieć efektu dzisiejszych dwóch drobnych kroczków w postaci zasadniczej
      zmiany w odleglej przyszłości. Zwłaszcza, że za obecnego papieza kk co rusz
      udowadnia, że potrafi operować jedynie w obleżeniu, bądź poprzez wymuszanie
      stosowania się do doktryny przy pomocy państwa. I ńe nie tylko marzy o powrocie
      do stanu przedsoborowego ale metodycznie realizuje ow cel. Okłamując parafian
      w żywe oczy, że to co widzą to tylko..tak im się wydaje, że jest to iluzja.
      ....Przy omawianym tu apelu papieża nie ma najmniejszej różnicy czy katoliccy
      sędziowie są w mniejszości, czy też w większości. O zasadę tu idzie. Te
      mianowicie, że sędzia musi służyć społeczeństwu w oparciu o literę prawa i bez
      wyjątków. Nie może na przykład sędzia i obecnie wybierać sobie spraw - jest tam
      dobry zwyczaj spraw losowania. Nie może adwokat odmawiać reprezentowania osobie
      która pomocy fachowej potrzebuje (strona która nie chce rozwodu). Mówicy na
      temat, lecz bzdury, zajmowali swoje stanowiska nie wiedząc o powyższym. W
      nadziei, przy tym, że ich życzeniowe a z sufitu wzięte argumenty (katoliccy
      prawnicy są w zdecydowanej mniejszości, lub, że na ich miejsce wskoczą inni
      chciwcy, więc nie ma sprawy) że chwycą tutaj, na naszym Forum. Mniejsza o ich
      odniesienie do rzeczywiśtości.
      ....Moje prawo do rozwodu, według mojego uznania, a nie w myśl katolickiego
      dyktatu, zostało oczywiście olane, bo ja się nie liczę w tym całzm ekumeniźmie.
      Liczy się papież, kler, i kretyni. Oraz to na ile uda się im wykiwać całą
      resztę i przeforsować własny punkt widzenia. Nic nie zmieniło się pod tym
      względem.
      ....Kochani! Raz jeszcze - Nie dajmy się kretynom.
      K.P.
    • Gość: SUMIENIE Re: KRZYS52 IP: *.chello.pl 31.01.02, 15:03
      LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ ZE SOBA?
      ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
      TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPLUC?
      CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!
      • ptwo Re: KRZYS52 01.02.02, 06:52
        Gość portalu: SUMIENIE napisał(a):

        > LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ ZE SOBA?
        > ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
        > TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPLUC?
        > CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!

        Zamknij dziób głąbie, bo ci śmierdzi z pyska!
        • Gość: krzys52 Re: KRZYS52 IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 07:01
          ptwo napisał(a):

          > Gość portalu: SUMIENIE napisał(a):
          >
          > > LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ ZE SOBA?
          > > ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
          > > TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPLUC?
          > > CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!
          >
          ..
          ..
          > Zamknij dziób głąbie, bo ci śmierdzi z pyska!
          ..
          ......Czolem PTWO
          ....Serdeczne dzieki za wsparcie. Sam jestem dosc zajety, bo rozgrywam te
          partyjke na czterech szachownicach (glownie dzieki Twojemu udzialowi moge sobie
          na to pozwolic) a chodzi mi o to by pozostawic kilka postow (np. do Ciebie) by
          poodpisywac pozniej. Bardzo pomaga to watkowi pozostac nieco dluzej na pierwszej
          stronie.
          Pedze teraz do Lodzi.
          Serdecznosci
          K.P.
          ..
          PS....Teraz mnie olsnilo - przeciez to juz Luty.


          • Gość: Kagan Re: KRZYS52 IP: *.arts.monash.edu.au 01.02.02, 09:19
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):

            > ptwo napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: SUMIENIE napisał(a):
            > >
            > > > LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ ZE SOBA?
            > > > ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
            > > > TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPLUC?
            > > > CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!
            > >
            > ..
            > ..
            > > Zamknij dziób głąbie, bo ci śmierdzi z pyska!
            > ..
            > ......Czolem PTWO
            > ....Serdeczne dzieki za wsparcie. Sam jestem dosc zajety, bo rozgrywam te
            > partyjke na czterech szachownicach (glownie dzieki Twojemu udzialowi moge sobie
            > na to pozwolic) a chodzi mi o to by pozostawic kilka postow (np. do Ciebie) by
            > poodpisywac pozniej. Bardzo pomaga to watkowi pozostac nieco dluzej na pierwsze j
            > stronie.
            > Pedze teraz do Lodzi.
            > Serdecznosci
            > K.P.
            > ..
            > PS....Teraz mnie olsnilo - przeciez to juz Luty.
            >
            >
            K: Dam tem powyzsze bluzgi "sumienia' na watek o poziomie polskich katoli....
            • Gość: krzys52 Re: KRZYS52 IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 15:55
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              >
              > > ptwo napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: SUMIENIE napisał(a):
              > > >
              > > > > LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ
              > ZE SOBA?
              > > > > ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
              > > > > TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPL
              > UC?
              > > > > CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!
              > > >
              > > ..
              > > ..
              > > > Zamknij dziób głąbie, bo ci śmierdzi z pyska!
              > > ..
              > > ......Czolem PTWO
              > > ....Serdeczne dzieki za wsparcie. Sam jestem dosc zajety, bo rozgrywam te
              > > partyjke na czterech szachownicach (glownie dzieki Twojemu udzialowi moge
              > sobie
              > > na to pozwolic) a chodzi mi o to by pozostawic kilka postow (np. do Ciebie
              > ) by
              > > poodpisywac pozniej. Bardzo pomaga to watkowi pozostac nieco dluzej na pie
              > rwsze j
              > > stronie.
              > > Pedze teraz do Lodzi.
              > > Serdecznosci
              > > K.P.
              > > ..
              > > PS....Teraz mnie olsnilo - przeciez to juz Luty.
              > >
              > >
              > K: Dam tem powyzsze bluzgi "sumienia' na watek o poziomie polskich katoli....
              ..
              ..
              Mysle, ze bedziemy mogli zezwolic Ci na to. :O)
              ..
              K.P.

            • ptwo Re: KRZYS52 01.02.02, 20:35
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              >
              > > ptwo napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: SUMIENIE napisał(a):
              > > >
              > > > > LOGUJESZ SIE SKURWIELU PEDALE JEDEN POD INNYMI NICKAMI I GADASZ
              > ZE SOBA?
              > > > > ZNALAZLES SPOSOB NA TO ZE NIKT Z TOBA NIE CHCIAL GADAC?
              > > > > TYLE TEGO GOWNA MASZ W TYM PARSZYWYM PYSKU ZE NIE MOZESZ GO WYPL
              > UC?
              > > > > CHAMIE MOZE ZMIENILBYS TEMAT?CALE FOROM OD CIEBIE ZASMIERGLO!
              > > >
              > > ..
              > > ..
              > > > Zamknij dziób głąbie, bo ci śmierdzi z pyska!
              > > ..
              > > ......Czolem PTWO
              > > ....Serdeczne dzieki za wsparcie. Sam jestem dosc zajety, bo rozgrywam te
              > > partyjke na czterech szachownicach (glownie dzieki Twojemu udzialowi moge
              > sobie
              > > na to pozwolic) a chodzi mi o to by pozostawic kilka postow (np. do Ciebie
              > ) by
              > > poodpisywac pozniej. Bardzo pomaga to watkowi pozostac nieco dluzej na pie
              > rwsze j
              > > stronie.
              > > Pedze teraz do Lodzi.
              > > Serdecznosci
              > > K.P.
              > > ..
              > > PS....Teraz mnie olsnilo - przeciez to juz Luty.
              > >
              > >
              > K: Dam tem powyzsze bluzgi "sumienia' na watek o poziomie polskich katoli....

              Faktycznie, ten osobnik zwący się "sumienie" wygląda na wzorzec katola
    • Gość: Kagan Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.vic.bigpond.net.au 02.02.02, 02:24
      Wlosi o apelu papieza
      Poniedzialkowy apel papieza do adwokat›w o powstrzymanie sie od
      prawnej opieki nad ludzmi pragnacymi uzyska` rozw›d, wloskie
      media prawie jednomyslnie uznaly za niedopuszczalna i
      nieuprawniona ingerencje kosciola kat. w sprawy panstwa i w osobiste
      zycie obywateli.

      Dziennik La Republica utrzymuje, ze papiez pragnalby panstwa w
      kt›rym zabronione beda rozwody, przerywanie ciazy i
      antykoncepcja. La Stampa uwaza, ze stanowisko tego rodzaju obraza
      wielu katolik›w, dla kt›rych rodzina nie jest wiezieniem, a
      wyborem milosci. Corriere della Sera apel papieza por›wnuje do
      fundamentalizmu talib›w. Nawet niekt›rzy prawicowi politycy
      jednoznacznie zdystansowali sie od tego stanowiska. Wnuczka
      Duce, Alessandra Mussolini uznala pr›by ratowania rozpadajacych
      sie malzenstw, przy pomocy tego rodzaju nacisk›w, za hipokryzje.

      Pojawily sie nawet spekulacje, ze byc moze w Kurii rzymskiej
      ktos chcial zaszkodzic papiezowi i wystapienie dotyczace bardzo
      drazliwej we Wloszech kwestii, zostalo zredagowane w tak ostrym
      tonie. Wedlug ostatnich sondazy az 87 procent Wloch›w jest
      przeciwnych stanowisku papieza, tylko 11 procent popiera je, w
      tym tylko 3 procent bez zadnych zastrzezen. Wloskie
      spoleczenstwo jest bardzo wyczulone na kwestie rozwod›w i
      przerywania ciazy, poniewaz sa one we W3oszech prawnie
      dopuszczalne dopiero od koca lat siedemdziesiatych i sa
      powszechnie uznawane w tym kraju za wielkie zwyciestwo lewicy w
      walce o prawa kobiet, kt›re do roku 1946 nie mialy jeszcze prawa
      glosu.
      Adam Sochaczewski

      • ptwo Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką 03.02.02, 00:07
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Wlosi o apelu papieza
        > Poniedzialkowy apel papieza do adwokat›w o powstrzymanie sie od
        > prawnej opieki nad ludzmi pragnacymi uzyska` rozw›d, wloskie
        > media prawie jednomyslnie uznaly za niedopuszczalna i
        > nieuprawniona ingerencje kosciola kat. w sprawy panstwa i w osobiste
        > zycie obywateli.
        >
        > Dziennik La Republica utrzymuje, ze papiez pragnalby panstwa w
        > kt›rym zabronione beda rozwody, przerywanie ciazy i
        > antykoncepcja. La Stampa uwaza, ze stanowisko tego rodzaju obraza
        > wielu katolik›w, dla kt›rych rodzina nie jest wiezieniem, a
        > wyborem milosci. Corriere della Sera apel papieza por›wnuje do
        > fundamentalizmu talib›w. Nawet niekt›rzy prawicowi politycy
        > jednoznacznie zdystansowali sie od tego stanowiska. Wnuczka
        > Duce, Alessandra Mussolini uznala pr›by ratowania rozpadajacych
        > sie malzenstw, przy pomocy tego rodzaju nacisk›w, za hipokryzje.
        >
        > Pojawily sie nawet spekulacje, ze byc moze w Kurii rzymskiej
        > ktos chcial zaszkodzic papiezowi i wystapienie dotyczace bardzo
        > drazliwej we Wloszech kwestii, zostalo zredagowane w tak ostrym
        > tonie. Wedlug ostatnich sondazy az 87 procent Wloch›w jest
        > przeciwnych stanowisku papieza, tylko 11 procent popiera je, w
        > tym tylko 3 procent bez zadnych zastrzezen. Wloskie
        > spoleczenstwo jest bardzo wyczulone na kwestie rozwod›w i
        > przerywania ciazy, poniewaz sa one we W3oszech prawnie
        > dopuszczalne dopiero od koca lat siedemdziesiatych i sa
        > powszechnie uznawane w tym kraju za wielkie zwyciestwo lewicy w
        > walce o prawa kobiet, kt›re do roku 1946 nie mialy jeszcze prawa
        > glosu.
        > Adam Sochaczewski
        >

        No więc właśnie!!! Powinniśmy naśladować Włochów, przynajmniej w tej sprawie! Nie
        dać sobie robić wody z mózgu, bo potem będzie za późno!
      • Gość: krzys52 Re: Wielka Choroba pod Małą Czapeczką IP: *.proxy.aol.com 03.02.02, 01:54
        .......Czesc Kagan
        ....Mala prosba. Podaj mi prosze zrodlo tego tekstu (link) lub zamiesc go takze
        w identycznym watku na F. Informacje Dnia.
        ..
        To milo, ze znow jestes
        K.P.
    • Gość: Kagan Co Australijczycy radza Wojtyle... IP: *.vic.bigpond.net.au 04.02.02, 11:54
      THE AGE, THURSDAY JANUARY 31, 2002

      “The Pope puts lawyers in the dock”

      A lawyer who helps a client obtain a divorce is not contributing to the
      breakdown of marriage.

      When Australian Catholics seek an annulment of their marriage so that they can
      remarry in a church ceremony, they must apply to the local ecclesiastical
      court, the Tribunal of the Catholic Church. One of the tribunal's procedural
      rules is that "a civil divorce decree must be obtained before any action to
      investigate a marriage may be taken". In other words, although the Catholic
      Church teaches that a validly contracted marriage is indissoluble - an
      annulment is a decree that a marriage was not validly contracted - the church
      has long recognised that for practical reasons Catholics whose marriage has
      broken down will have to undertake civil divorce proceedings. And church
      authorities have long taken the same practical attitude to Catholic lawyers who
      find themselves acting for one of the parties in a divorce action. There has
      been no suggestion that lawyers who represent people in these circumstances are
      flouting Catholic teaching about the nature of marriage. Until now, that is.

      In Rome this week, Pope John Paul used a speech marking the beginning of the
      judicial year to exhort Catholic lawyers to "avoid being personally involved in
      what could imply a cooperation to divorce". For judges, he conceded, "this can
      be difficult, because the legal systems do not recognise an objection of
      conscience that can exempt them from imposing judgment". But lawyers, "as
      independent professionals, must always decline to use their profession to an
      end contrary to justice, such as divorce. . ." Melbourne's Catholic Archbishop,
      Denis Hart, has said that the Pope is calling for a change of attitude" so that
      lawyers don't automatically assume that divorce is the answer". It is
      understandable that Archbishop Hart should try to interpret the Pope's comments
      as charitably as possible, but the Archbishop's interpretation seems to ignore
      two points. First, Pope John Paul is frankly telling Catholic lawyers to shun
      divorce proceedings, and second, lawyers do not automatically assume that
      divorce is the answer to marital conflict.

      As a Catholic lawyer quoted in this newspaper yesterday has remarked, His
      Holiness is out of touch. He is out of touch with legal practice in
      jurisdictions where fault has to be proved to obtain a divorce, and he is
      radically out of touch with practice in countries such as Australia, which have
      a no-fault divorce law. Australia's Family Court promotes mediation and, if
      possible, reconciliation between partners. Where it is not possible, the court
      aims for amicable agreements on the custody of children and division of
      property, and lawyers typically become involved when these matters are
      contested. In such cases a marriage has already broken down, and to argue that
      a lawyer is abetting the breakdown by representing one of the former partners
      is to misunderstand what lawyers do. The Pope needs to think again.
    • ptwo To tylko podniesienie 09.02.02, 19:59

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka