wlodzimierz.ilicz
04.06.09, 21:43
Dn. 04.06.2009, gdy Tusk i Wałęsa świetowali 20 rocznicę pokojowego
przejęcia władzy w Polsce z rąk PZPR, odbyła się kolejna rozprawa w
haniebnym procesie wytoczonym generałowi Jaruzelskiemu przez
pisowski IPN.
Nędzna kreatura, Jarosław Gowin z PO tak to skomentował:
"jest w tej sytuacji coś symbolicznego, bowiem miejsce Jaruzelskiego
i Kiszczaka jest na ławie oskarżonych, a nie na uroczystościach
rocznicowych".
www.dziennik.pl/polityka/article393406/Jaruzelski_i_Kiszczak_tez_swietuja_W_sadzie.html
Jak widać burżuje z POPiSu nie znają takich słów jak honor i
szlachetność.
A gdyby nie Jaruzelski, to dziś świętowaliby zapewne 30 rocznicę
odbywania swego wyroku w kopalniach Magadanu, wschodnia Syberia.