zamurowany
05.06.09, 10:30
Kuriozum. PSL chce zakazać używania słowa "chleb" w stosunku do pewnych
produktów (tych sztucznie ulepszanych). Sprawą zajmą się wkrótce posłowie z
podkomisji zdrowia publicznego.
Tak oto choroba sterowania nawet słownikiem przenosi się już od głowy ryby do
reszty. Parlament Europejski dyskutował niegdyś o krzywiźnie bananów, o
klasyfikacji marchewki (owoc czy warzywo), o definicji oscypka. Teraz PSL w
polskim Sejmie chce dyskutować o definicji chleba.
Jakoś przez setki lat dawaliśmy sobie radę bez głupków pitolących o definicji
chleba czy marchewki. A 7 czerwca wybierzemy następnych...
biznes.onet.pl/0,1984550,wiadomosci.html