Gość: Maryś
IP: *.aster.pl
12.12.03, 17:53
"Nędzarz bez nóg, do wózka na żmudne rozpędy
Przytwierdzony, jak zielsko do ruchomej grzędy,
Zgroza bladych przechodniów i ulic zakała,
Obsługując starannie brzemię swego ciała.
Kręci korbę, jak gdyby na lirze w czas słoty
Wygrywał swoje skoczne ku niebu turkoty-
I nad brzegiem urwistym tęczowych rynsztoków
Toczy się wraz z odbiciem zbydlonych obłoków,
Toczy się bałamutnie do dziewki z podwórza.
Do przystani stóp bosych - i ducha wynurza
Z łachmanów i wyciąga paździory swych dłoni
Ku jej zębom śnieżystym..."
Bolesław Leśmian " Zaloty "