Gość: LasVegasMan
IP: *.net112.lv.sprint-hsd.net
29.12.03, 16:11
Bylem juz poza Polska, ale analizowalem pewne fakty, ktore poznalem jeszcze
bedac w Polsce i do tego w wojsku. Rzecz bardzo istotna wydaje mi sie, ze
czesto zostaje pominieta.
Aby to zrozumiec wszystko, nalezy wrocic do czasow, kiedy Jaruzelski zostal
Ministrem Obrony Narodowej.
Ministrem Obrony Narodowej zostal w stopniu generala dywizji czyli wezyk i
dwie gwiazdki. Jako, ze nie bardzo "wypadalo" dowodzic generalami z trzema
gwiazdkami - generalami broni, owczesny rzad awansowal go do stopnia generala
broni kilka miesiecy (chyba dwa, o ile dobrze pamietam) pozniej. W tej
sytuacji dowodzenie wszystkimi generalami bylo w porzadku. W zasadzie mlodszy
stopniem mogl dowodzic rowniez, bo liczy sie stanowisko, ale lepiej wypada
ten sam stopien lub wyzszy. Jakis czas pozniej padla inicjatywa awansu na
wyzszy stopien, ale nastepny wyzszy stopien byl wowczas marszalek. I tu
powstal dylemat. Wedlug prawa miedzynarodowego marszalkiem moze byc tylko
czlowiek, ktory w czasie wojny DOWODZIL przynajmniej druzyna. Jaruzelski w
czasie wojny nie dowodzil nawet druzyna. W zwiazku z tym rzad powolal nowy
(odnowil) stopien wojskowy general armii. Czyli wezyk i cztery gwiazdki.
Podalem odnowil, bo w historii Polski tylko dwaj Polacy mieli ten stopien
wojskowy: Jaruzelski i byly Premier Polski Jaroszewicz (chyba, ze teraz ktos
go ma, o czym nie wiem). W chwili, gdy w latach osiemdziesiatych Polska
zaczela nabierac innych kolorow, Sowietom nadarzyla sie okazja awansowac
Jaruzelskiego do stopnia marszalka, ale trzeba by "wywolac" wojne w Polsce.
Sprawy w Polsce potoczyly sie tak szybko, ze Sowieci stracili glowe i na
szybkiego zrobili cos, czego polskie prawo nie przewidywalo. Stan wojenny.
Stan wojenny w Polsce byl nielegalny i Jaruzelski dobrze sobie z tego zdawal
sprawe, dlatego tez pozniej odmowil awansu na marszalka, bo obawial sie, ze
ktos mu zajrzy do d...
W Polsce mozna bylo wprowadzic stan wyjatkowy, bo prawo je przewidywalo, ale
nie stan wojenny. Jak widzimy, stan wojenny byl stworzony dla awansu
Jaruzelskiego, a nie w zadnym innym celu. Stan wyjatkowy w dalszym ciagu nie
upowaznial do jego awansu do stopnia marszalka. Poza tym, Sowieci bali sie
Polakow, bo 1/3 polskiej armii nie nalezala do Paktu Warszawskiego
(Kosciuszkowcy nie nalezeli - 100 tys. zolnierzy na 300 tys owczesnej armii).
Kazdy kto mysli, ze Jaruzelski byl "zbawieniem" Polakow, jest w bledzie.