Dodaj do ulubionych

Zaolzie 1938 i 1920

31.08.09, 08:54
mającym problemy z pamięcią i nauką historii (w tym również panu
Putinowi) gwoli przypomnienia: 1920-Czesi podstepem zajmują teren
Zaolzia wbrew międzynarodowym postanowieniom o przeprowadzeniu tam
plebiscytu;1938-Polska w obliczu niemieckiej inwazji na
Czechosłowację wyzwala Zaolzie zamieszkałe w przeważającej ilości
przez Polaków.
Obserwuj wątek
    • prawieemeryt Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 08:57
      Ruskie wiedzom lepiej co im bardziej odpowiada. Co się przyda?
      Wyciagnąć na wierzch! Co nie pasuje? Tymczasem za pazuchę - może
      kiedyś przypasuje to się wyciągnie.
      • fredericus Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 20:10
        prawieemeryt napisał:

        > Ruskie wiedzom lepiej co im bardziej odpowiada. Co się przyda?
        > Wyciagnąć na wierzch! Co nie pasuje? Tymczasem za pazuchę - może
        > kiedyś przypasuje to się wyciągnie.


        Jeżeli chodzi o fakty to ruskie mają rację.......nie mają racji w innych
        przypadkach ale jeżeli chodzi o Zaolzie to mają rację.....
    • horpyna4 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 09:06
      Niestety, w roku 1938 Polska zrobiła to w nieodpowiednim
      towarzystwie.

      Znałam ludzi, którzy pamiętali rok 1920 i byli absolutnie za
      przyłączeniem Zaolzia do Polski. W 1938 odczuwali wstyd.

      Właśnie z powodu okoliczności, w jakich to się stało.

      Ale zgadzam się, że spadkobiercy Stalina są ostanimi ludźmi mającymi
      prawo do krytyki.
    • pies_na_czarnych.o Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 09:24
      > Polska w obliczu niemieckiej inwazji na
      > Czechosłowację wyzwala Zaolzie

      Tym razem Kali ukradl krowe :o)
      • ave.duce Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 09:37
        pies_na_czarnych.o napisał:

        > > Polska w obliczu niemieckiej inwazji na
        > > Czechosłowację wyzwala Zaolzie
        >
        > Tym razem Kali ukradl krowe :o)
        >

        Znowu sukces! ;)

        :p
        • venus99 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:13
          nie mówię o sukcesie.przedstawiam fakty.
      • venus99 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:12
        możemy oczywiscie mieć odmienne poglądy ale pozostaje faktem,że
        Zaolzie było zamieszkałe w większości przez Polaków,zaj,ete
        podstepnie przez Czechów w 1920 r i dzieki akcji 1938 roku do
        wrzesnia 1939 było wolne od okupacji niemieckiej.a że towarzystwo
        było podłe to już inna sprawa.
        • pies_na_czarnych.o Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:17
          > Zaolzie było zamieszkałe w większości przez Polaków,

          O czym to swiadczy? Dzisiaj np niektore ulice Londynu sa zamieszkale
          w wiekszosci przez Polakow. Mamy wyslac wojsko, aby sobie je
          przywlaszczyc?
          :p
          • venus99 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:20
            pies_na_czarnych.o napisał:

            > > Zaolzie było zamieszkałe w większości przez Polaków,
            którzy na konferencji wersalskiej walczyli o połączenie z Polską.

            • pies_na_czarnych.o Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:22
              venus99 napisał:

              > pies_na_czarnych.o napisał:
              >
              > > > Zaolzie było zamieszkałe w większości przez Polaków,
              > którzy na konferencji wersalskiej walczyli o połączenie z Polską.

              i w koncu zalatwili sprawe po kargulowemu. "Sad sadem, a
              sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie".

              • venus99 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:26
                otóż sądu nie było.Czesi zajeli Zaolezie mimo postanowienia o
                plebiscycie.tak więc co najwyżej można mówić,że Czesi zastosowali
                kargulową filozofię.
              • wyborca2323 trollu Venus, wycinaja cie nawet na forum Kraków 31.08.09, 10:29
                to za kulture twoja ?
            • pozarski Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 10:36
              slaskiesprawy.tripod.com/Cieszyn/Polityka1938.htm
    • wislok1 Piszesz bzdury 31.08.09, 12:54
      Prosze zajrzeć choćby do wikipedii.

      W 1920 roku decyzję o podziale podjęto za zgodą Polski. Zrobiła to Rada Ambasadorów Ententy.
      Decyzja była legalna, choć bardzo krzywdząca dla Polski.

      Natomiast w 1938 była to samodzielna akcja polska, bez współpracy z Hitlerem. Celem nei było uchronienie przed niemiecką inwazją, bo tereny Zaolzia z wyjątkiem Bugumina Niemcy nie chcieli.

      Czesi zaaatakowali w 1919, łamiąc linie demarkacyjną.
      Atak państwa enetenty na drugie państwo ententy wywołał oburzenie Francji i na rozkaz Paryża Czesi wycifali się z części zajętego obszaru, utworzono nową linię demarkacyjną.
      Plebiscyt miał odbyć się w 1919, ale OBIE strony go odwlekały bojąc się porażki ( sondaże wskazywały na po około 50% głosów na Polskę lub CSR ).
      W końcu obie strony zdecydowały się na arbitraż.
      Czesi mając poparcie Francji przeforsowali podział korzystny dla siebie ze względów gospodarczych
      • venus99 Re: Piszesz bzdury 31.08.09, 13:36
        a na czym te bzdury polegają?
        Czesi złamali wszystkie porozumienia,Polska została zmuszona do
        rezygnacji z plebiscytu,podział był dla Polski niekorzystny,za
        granicą pozostały duże skupiska polskich bywateli.
        no więc?
        • ave.duce Re: Piszesz 31.08.09, 14:05
          Napisałeś tak:

          1920-Czesi podstepem zajmują teren
          Zaolzia wbrew międzynarodowym postanowieniom o przeprowadzeniu tam
          plebiscytu;

          To nie to samo, co:

          Czesi złamali wszystkie porozumienia,Polska została zmuszona do
          rezygnacji z plebiscytu,podział był dla Polski niekorzystny,za
          granicą pozostały duże skupiska polskich bywateli.

          I całkiem nie to samo, co:

          (...) Plebiscyty się jednak nie odbyły. Gdy w lipcu 1920 r. premier Władysław Grabski udał się do miejscowości Spa, gdzie odbywała się konferencja aliantów, by apelować o pomoc dla zagrożonej przez ofensywę Armii Czerwonej Polski, musiał przyjąć twarde warunki, wśród których, poza zrzeczeniem się Wileńszczyzny, było również odstąpienie od plebiscytów na pograniczu polsko-czechosłowackim.

          Bardzo szybko, bo już 28 lipca 1920 r., Rada Ambasadorów wytyczyła granicę polsko-czechosłowacką. Na Śląsku Cieszyńskim granica przebiegała w zasadzie rzeką Olzą. W Czechosłowacji znalazła się zachodnia część Cieszyna, powiaty rysztacki, frydecki, linia kolejowa z Bogumina do Koszyc, okręg przemysłowo-górniczy z Trzyńcem i Jabłonkowem. Na Zaolziu pozostało ok. 150 tys. ludności polskiej. Również podział Spisza i Orawy większość opinii polskiej uznała za krzywdzący.

          Ignacy Paderewski, delegat Polski na konferencję pokojową, w liście do prezydenta Francji Aleksandra Milleranda pisał: „Z nieprzezwyciężonym bólem położę swój podpis pod dokumentem, który odbiera nam tak cenną i tak nam drogą część naszego narodu. Atoli zanim to uczynię, chcę Panu oświadczyć, Panie Prezydencie, że jakkolwiek rząd polski szczerze pragnie wykonać całkowicie i lojalnie powzięte przez się zobowiązania, to nigdy mu się nie uda przekonać narodu polskiego, że sprawiedliwości stało się zadość”.

          W podobnym tonie mówił w Sejmie premier Wincenty Witos: „Spotkał naród polski cios, który silnie zaważył i zaważyć musiał na kształtowaniu się naszego stosunku do republiki czechosłowackiej. Wyrokiem Rady Ambasadorów przyznany został Czechom szmat rdzennie polskiej ziemi, mającej bardzo znaczną większość polską. (...) Wyrok ten wykopał przepaść między obu narodami, które splot interesów politycznych i gospodarczych wiąże ze sobą” (...)

          slaskiesprawy.tripod.com/Cieszyn/Polityka1938.htm
          :p
          • venus99 Re: Piszesz 31.08.09, 14:42
            pozostanę przy swoim:Czesi zajeli Zaolzie w 1920 roku wbrew
            pierwotnym ustaleniom międzynarodowym wykorzystując trudną sytuację
            Polski i wojnę polsko-bolszewicką.
            wybaczam im to jedynie z powodu mojej sympatii do Szwejka.
            • pies_na_czarnych.o Re: Piszesz 31.08.09, 14:48
              venus99 napisał:

              > pozostanę przy swoim:Czesi zajeli Zaolzie w 1920 roku wbrew
              > pierwotnym ustaleniom międzynarodowym wykorzystując trudną sytuację
              > Polski i wojnę polsko-bolszewicką.
              > wybaczam im to jedynie z powodu mojej sympatii do Szwejka.

              To jeszcze wyjasnij nam dlaczego czekano az do 38 z
              odzyskaniem ziem utraconych?
              • venus99 Re: Piszesz 31.08.09, 15:02
                mógłbym napisać,że wcześniej nie było możliwości a w 1938
                wykorzystano moment ale przecież stwierdziłem,że towarzystwo było
                parszywiutki.nie przypominam sobie zebym zajęcia Zaolzia traktował
                jako triumfalne zwycięstwo.zwróciłem jedynie uwagę na związek
                przyczynowo-skutkowy.
            • ave.duce Re: Piszesz 31.08.09, 14:51
              venus99 napisał:

              > pozostanę przy swoim:Czesi zajeli Zaolzie w 1920 roku wbrew
              > pierwotnym ustaleniom międzynarodowym wykorzystując trudną sytuację
              > Polski i wojnę polsko-bolszewicką.

              Nie zgadzam się z Tobą, ale ... jak stwierdził niegdyś Voltaire...

              > wybaczam im to jedynie z powodu mojej sympatii do Szwejka.

              Dobre chociaż to.

              :p
              • venus99 Re: Piszesz 31.08.09, 15:04
                niezależnie od Szwejka wielką estymą darzę jeszcze piwo i
                knedliki.czy to zmazuje moje wszystkie grzechy w dziedzinie
                stosunków polsko-czeskich?
                • ave.duce Re: Piszesz 31.08.09, 15:17
                  Nie tak łatwo zmazać, ale... jesteś na dobrej drodze (piwo tylko Pilsner Urquell
                  uznaję, knedliczki tak sobie, wolę nasze kluski, kopytka, etc.!) > a co o
                  czeskich filmach sądzisz? ;)

                  :p
                  • venus99 Re: Piszesz 31.08.09, 16:23
                    knedliczki i pieczeń wieprzowa z sosem do tego kapusta.życie jest
                    piękne.
                    pali się moja panienko-do dzisiaj jak sobie przypomnę ten film to
                    sie usmiecham.inne też znakomite.ja Czechów lubie i często tam
                    spędzałem wakacje.co nie zmienia mojej opinii,że Zaolzie nam
                    podpieprzyli.
            • wislok1 Uff 31.08.09, 15:13
              Czesi dostali w 1920 Zaolzie decyzją Rady Ambasadorów,a nie zajęli go.
              OBIE strony zgadzały się na arbitraż Rady Ambasadorówi rezygnację z plebiscytu.
              Przed 1918 rokiem na Śl. Cieszyńskim było 55% Polaków, 27% Czechów, 14% Niemców i 4% Żydów. Około 10 ludności choć mówiło po polsku, to popierało Czechów. Byli to zwolennicy Śląskiej Partii Ludowej, przeważnie biedota wiejska. Ich szef Jzef Kożdoń przed 1918 rokiem był opłacany przez Niemców i namawiał ludzi do germanizacji, bo to się opłaca. Po 1918 namawiał do czechizacji, bo to się opłaca ( wyższe zarobki w Czechach ).
              Do tego wśród Niemców na zachodzie Cieszyńskiego przeważali zwolennicy głosowania na CSR, an wschodzie niemiecki biznes był za Polską, bo Bielsko bogaciło się na handlu z Polską.
              Żydzi raczej popierali Polskę.
              Podsumowując wynik plebiscytu był niepewny dla obu stron

              Faktem jest, że Czesi
              przeciągnęli na swoją stronę Francję.
              Akurat z wojną bolszewicką to nie miało wiele wspólnego.
              Decyzja o arbitrażu zapadła nieoficjalnie w czerwcu.
              Polacy mieli nadzieję, że Francja poprze Polskę.

              Ale Francja potrzebowała obok silnej Polski silną gospodarczo Czechosłowację.
              Dletego w sprawie Śląska Cieszyńskiego poparła CSR,a na Górnym Śląsku Polskę.

              Szok w Polsce był ogromny, bo Francuzi z Cieszynem Polaków olali.
              Ponieważ jednocześnie przyszli nam z pomocą w walce z bolszewizmem, rozeszło się to dla Francji po kościach.

              Strona czeska po 1920 przystąpiła do intensywnej czechizacji.
              Pomagał im aktywnie Kożdoń i jego ludzie.
              Nagle okazywało się, że w wiosce jest 25% Czechów, choć przyjezdnych Czechów urzędników, policjantów, itp. było 5%.
              Te 20% to byli ludzie Kożdonia. Na jego apele wysyłali dzieci do szkół czeskich, dekalrowali się jako Czesi, choć po czesku nie umieli mówić.
              Czesi im nie ufali, bo sam Kożdoń wyjaśniał: "czyj chleb jesz, temu służ" - taka to była jego czeskość.

              W 1938 kiedy Zaolzie zajęła Polska, to Kożdoń w kwiatami witał polskie wojsko,a razem z nim jego ludzie. Pomstowali na Czechów i stali się 200% Polakami.
              Kożoniowi nie uwierzono i wyleciał z posady burmistrza Czeskiego Cieszyna.
              Zniknął.

              Wrócił we wrześniu 1939 razem z hitlerowcami jako Josef Kosdon.
              ZOstał szefem banku.
              Teraz pomagał namawiać ludzi do przyjmowania volkslisty.
              Prosił, a jak to nie skutkowało zapowiadał, że oporny pojedzie do Oświęcimia.
              Co najgorsze ten ostatni szubrawiec uniknął stryczka.
              W 1945 Czesi wybaczyli mu zdradę. W zamian za to namawiał teraz ludzi do deklarowania narodowości czeskiej. Opornych straszył deportacją do Niemiec i do Polski.
              Po kilku latach Czesi go wyrzucili i zmarł otoczony powszechną pogardą w przytułku
              • venus99 Re: Uff 31.08.09, 16:27
                wobec tych szczegółów kapituluję.wiedzę doceniam i szanuję.ale mimo
                to nie zmienię mojego przekonania,że Czesi Zaolzie nam podpieprzyli
                w wojna polsko-bolszewicka miała duży wpływ na ostateczny podział
                spornych terenów.
                • wkkr Re: Uff 31.08.09, 16:34
                  venus99 napisał:

                  > wobec tych szczegółów kapituluję.wiedzę doceniam i szanuję.ale
                  mimo
                  > to nie zmienię mojego przekonania,że Czesi Zaolzie nam
                  podpieprzyli
                  ==================
                  No wiesz, na tej samej zasadzie Polacy podpieprzyli
                  Wileńszczyznę.....
                  Nie zawsze jest się podpieprzajacym, czasem nam podpieprzano.
                  W sumie to po I wojnie światowej bilans był korzystny dla Polski.
                  • humbak Re: Uff 31.08.09, 16:39
                    I taka to smutna wizja pozostała nam po Rzeczpospolitej:/ Nie dość że mieliśmy
                    po odzyskaniu niepodległości na pieńku z dawnymi sąsiadami, to i wzajemnie
                    między sobą się żarliśmy.
                    • wislok1 Takie były czasy 31.08.09, 19:46
                      Konflikty z sąsiadami i walki wewnętrzne to smutne rzeczy.
                      Ale najsmutniejszym dziedzictwem po zaborach byli tacy ludzie jak Józef Kożdoń alias Josef Kosdon.
                      Powstała dość liczna grupa, którym pod zaborami żyło się dobrze,
                      i choć mówili po polsku to ostatnią rzeczą, o której marzyli, była wolna Polska.
                      Po odzyskaniu niepodległości oni nie zniknęli. Jak pozostali w Niemczech czy w Czechosłowacji wynaradawiali swoje dzieci.
                      Zaolzie to pikuś w porównaniu ze Spiszem i Orawą oraz okolicami Cadcy na Słowacji.
                      Tam do 1918 polska gwara dominowała, do dziś ludzie mówią tam prawie tak samo jak po polskiej stronie, ale te obszary to obenie twierdza wyborcza Słowackiej Partii Narodowej.
                      W zaborze rosyjskim proces wynaradawiania został gwałtownie zahamowany klęską caratu.
                      Ale tam było tak samo.
                      Tysiące Polaków robiło karierę w carskiej armii, np. gaspadin Kaczynskij
                  • venus99 Re: Uff 31.08.09, 16:40
                    z bólem serca stwierdzam,że w sprawie Wilna nie byliśmy z prawnego
                    punktu widzenia w porządku.kilka razy pisałem,że Wilno zawsze było
                    stolicą WKLitewskiego.natomiast całkowicie odmienna jest sprawa
                    Lwowa.
                    • humbak Re: Uff 31.08.09, 16:42
                      natomiast całkowicie odmienna jest sprawa
                      > Lwowa.

                      Można prosić bardziej precyzyjnie? Mam nadzieję że nie uważasz tych terenów za
                      100% Polskie.
                      • venus99 Re: Uff 31.08.09, 16:50
                        których?Lwowa??
                        oczywiście,że tak.Lwów był polski i zawsze będzie Polski niezależnie
                        od faktu,że łaski Stalina otrzymali go ukraińcy i totalnie
                        zaniedbali.
                        • wkkr Re: Uff 31.08.09, 17:23
                          venus99 napisał:

                          > których?Lwowa??
                          > oczywiście,że tak.Lwów był polski i zawsze będzie Polski
                          niezależnie
                          > od faktu,że łaski Stalina otrzymali go ukraińcy i totalnie
                          > zaniedbali.
                          ==================
                          Lwów był pierwotnie ruski (przymiotnik od Rusi). Przez wieki ulegał
                          stopniowej polonizacji lecz za rogatkami miasta dominował żywioł
                          ukraiński.
                          Lwów już nigdy Polski nie bedzie. I żadne zaklęcia tego nie zmienią.
                          • humbak Re: Uff 31.08.09, 18:06
                            Jak dla mnie jest to klasyczny przykład miast spornych. Dla naszego własnego
                            dobra powinniśmy o nim zapomnieć w kontekście roszczeń, a pamiętać w kontekście
                            starań o jego utrzymanie.
                          • venus99 Re: Uff 31.08.09, 18:37
                            jeżeli dobrze pamietam to Lwów został założony około połowy XIII
                            wieku przez halickiego księcia Daniłę.w roku 1340(?) przeszedł w
                            ręce królów polskich i tak trwał do I rozbioru kiedy Lwów i Galicja
                            przeszły we władanie Austrii.z chwilą odzyskania niepodległości
                            przez ponowie znajduje się w granicach RP.tak więc Lwowa nie trzeba
                            było polonizować bo poza okresem niecałych 100 lat był miastem
                            polskim,zamieszkałym w większości przez Polaków oraz Żydów,
                            Niemców,Ormian i nielicznych Ukraińców.tego charakteru nie stracił
                            nawet w okresie zaborów.
                            obecnie Lwów leży na Ukrainie ale nie zmienia to faktu,że tak
                            naprawdę w historii Polski pozostaje na trwałe miastem polskim
                            związanym trwale z naszą kulturą,nauką i pamięcią.nie jest to sprawa
                            zaklinania ale faktów i naszej pamięci.należy jedynie ubolewać,że
                            pod rządami ukraińskimi to cudowne miasto uległo takiej degradacji.
                            • wkkr Re: Uff 31.08.09, 19:38
                              Narodowość władcy nigdy nie determinowała narodowości poddanych w
                              danym mieście.
                              Tak jak Lwów czy Wilno uległy stopniowej polonizacji, tak samo,
                              stopniowej germanizacji ulegały Gdańsk, Wrocław czy szczecin.
                              Były to raczej procesy naturalne, tylko pośrednio wynikające z
                              takiej a nie innej polityki władców.
                    • wkkr Re: Uff 31.08.09, 17:20
                      venus99 napisał:

                      > z bólem serca stwierdzam,że w sprawie Wilna nie byliśmy z prawnego
                      > punktu widzenia w porządku.kilka razy pisałem,że Wilno zawsze było
                      > stolicą WKLitewskiego.natomiast całkowicie odmienna jest sprawa
                      > Lwowa.
                      =============
                      Problem w tym ,że w tamtym czasie Wileńszczyzna była praktycznie
                      spolonizowana, Lwowszczyzna zaś (po za Lwowem) nie. Tródno
                      rostrzygnać jakimi kryteriami należało by się kierować.
                      • venus99 Re: Uff 31.08.09, 18:42
                        nikt nigdy-a szczególnie marszałek Piłsudzki nie negował faktu,z
                        Wilno zawsze było stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego a fakt
                        zamieszkiwania tych terenów przez Polaków był konsekwencją Unii
                        Lubelskiej.
                        moim zdaniem sytuacja faktyczna jak i prawna obydwu tych miast się
                        różniła.osobiscie patrzę na to z historycznego punktu widzenia
                        ponieważ nikt rozsądny do żadnych zmian dążyć nie będzie.dzisiaj
                        jeździmy do Wilna na takich samych zasadach jak do Krakowa,Gdańska
                        czy Wrocławia.może kiedyś będzie tak samo w przypadku Lwowa.
                        • wkkr Re: Uff 31.08.09, 19:40
                          venus99 napisał:
                          może kiedyś będzie tak samo w przypadku Lwowa.
                          ... Grodna, Mińska, Witebska!
                          AMEN!
                          • venus99 Re: Uff 31.08.09, 20:25
                            ta konkluzja bardzo mnie cieszy.pozdrawiam.
                • zoil44elwer Re: Uff 31.08.09, 16:42
                  Gdyby Piłsudski nie wdawał się w sowieckie awantury by korzystając ze słabości
                  Sovietów zaanektować polskie(?!):Ukrainę,Białoruś i Litwę a odbierał szablą G
                  Śląsk,Śląsk Cieszyński,Wielkopolskę,Pomorze......Ale Niemcy nie po to wysłali go
                  Magdeburga do Warszawy by robił póżniej drang nach westen.
                  • humbak Re: Uff 31.08.09, 16:46
                    Hehehehehe... staramy się, ale nam nie wychodzi. A co, może Ukraina, Białoruś,
                    czy Litwa były Radzieckie, bądź Rosyjskie?
                    • zoil44elwer Re: Uff 31.08.09, 16:52
                      A gdyby Stalin nie "dał"Polsce Ziem Zachodnich i Północnych(wbrew stanowisku
                      zachodnich aliantów),to dziś Polska miała by gabaryty Księstwa Warszawskiego za
                      Napoleona.A Rosjanie zabrali polską Ukrainę by potem oddać ją Ukraińcom,Litwę
                      Litwinom....
                      • humbak Re: Uff 31.08.09, 18:07
                        Weź Ty się przyjrzyj co napisałeś, bo chyba Ci troszkę dystansu brakuje:/
                  • venus99 Re: Uff 31.08.09, 16:51
                    jak przeczytasz cos rzetelnego o polityce wschodniej Piłsudzkiego i
                    jego koncepcjach federalistycznych to zgłoś sie.a teraz do nauki.
                    • zoil44elwer Re: Uff 31.08.09, 16:58
                      Polski nie było to nie załapała się na kolonizację Afryki czy Azji.Ale po upadku
                      caratu próbowała zerwać kilka szatek Kresów wschodnich z rosyjskiego
                      imperium.Polska od morza do morza!Liga Morska i Kolonialna!Osiedlanie kolonistów
                      wojskowych na polskiej(?)ziemi pod Kijowem!
                  • wkkr Re: Uff 31.08.09, 17:26
                    zoil44elwer napisał:

                    > Gdyby Piłsudski nie wdawał się w sowieckie awantury....
                    ==========
                    To Sowieci by nasz wypatroszyli wiosną 1920 i
                    ŻADNEGO CUDU BY NIE BYŁO!
                    Wyprawa Kijowska była działanie prewencyjnym, udarzeniem
                    wyprzedzajacym.
                    JP nie miał wyboru - musielismy sie z Sowietami naparzać.
                    • zoil44elwer Re: Uff 31.08.09, 17:44
                      Najpierw jak to piszesz "PREWENCYJNE"(Stalin we wrześniu 39 też prewencyjnie) na
                      bolszewików z rodakami S Bandery,a póżniej Matko Bosko Częstochowsko ratuj
                      cudami.Oraz dorabianie ideologii do działań(Drang nach Osten)Litwina i rusofoba
                      JP.Np:Polska uratow3ała Europę przed bolszewizmem!!
                      • wkkr Re: Uff 31.08.09, 19:42
                        Wybacz, ale szkoda mi czasu na dyskusje z takim ignorantem jak ty.
                        Pozdr.
      • wkkr wislok 31.08.09, 16:29
        Jesli chcesz być cacy to powinieneś dodać, że w '38 Polska
        wystosowała do rzadu Czechosłowacji ultimatum na które tenże
        odpowiedzial pozytywnie!
        • taziuta wkkr 31.08.09, 18:07
          wkkr napisał:

          > Jesli chcesz być cacy to powinieneś dodać, że w '38 Polska
          > wystosowała do rzadu Czechosłowacji ultimatum na które tenże
          > odpowiedzial pozytywnie!

          Jeśli o ultimatum mowa, to w 1939 Niemcy wystosowali do Polski
          ultimatum, na które Polska odpowiedziała negatywnie. Chcesz
          powiedzieć, że Niemcy wzięli jedynie z nas przykład,
          i to jednak nasza wina, że na nas napadli?!
        • wislok1 Bluff 31.08.09, 19:58
          Mógł odpowiedzieć negatywnie.
          Założe się, że wtedy Polska by spasowała.
          Taka forma prowadzenia polityki jak ultimatum była deliklatnie mówiąc przegięciem.
          Tyle że Bortnowski miał 30 000 wojska, to było za mało.
          Armia czeska wycofująca się z Sudetów była świetnie wypsażona.
          Polscy żołnierze zabijający Czechów, zniszczone domy, w tym samym czasie, kiedy Niemcy wkraczają bez walki do Sudetów - to by był szok w Polsce.
          Twardy opór czeski byłby ciosem dla sanacji. Ale sanacja kalkulowała, że Czesi i twardy opór to pojęcia w tym przypadku wykluczające się. No i miała rację.
          W sumie to był bluff Polski
          • wkkr Re: Bluff 31.08.09, 21:06
            wislok1 napisał:

            > Mógł odpowiedzieć negatywnie.
            > Założe się, że wtedy Polska by spasowała.
            ============================================
            Nie spadowała by. Korpus Interwencyjny stał godtowy do walki. Grupy
            dywersyjnie już działały. To była porządnie przygotowana akcja.
            ============================================
            > Taka forma prowadzenia polityki jak ultimatum była deliklatnie
            mówiąc przegięci
            > em.
            ============================================
            Takie czasy były....
            ============================================
            > Tyle że Bortnowski miał 30 000 wojska, to było za mało.
            ============================================
            Do zajęcia Zaolzia? To nie bylo jakieś tam 30000 rekrutów. To było
            bardzo porzadne wojsko. Najlepszy sprzęt i ludzie.
            ============================================
            > Armia czeska wycofująca się z Sudetów była świetnie wypsażona.
            ============================================
            I co z tego skoro woli walki nie było....
            ============================================
            > Polscy żołnierze zabijający Czechów, zniszczone domy, w tym samym
            czasie, kied
            > y Niemcy wkraczają bez walki do Sudetów - to by był szok w Polsce.
            ============================================
            To nie był by żaden szok. Propaganda była tak nakręcona, że ludzie
            przełknęli by wszystko.
            ============================================
            > Twardy opór czeski....
            ============================================
            Wybacz, ale brzmi to groteskowo.....
            ============================================
            > W sumie to był bluff Polski
            ============================================
            Mozemy gdybać. Trzeba pamiętać, że działania dywersyjne na szeroką
            skalę były prowadzone dużo wcześniej.
            • wislok1 Re: Bluff 31.08.09, 21:55
              Czechom zabrakło woli walki, tylko tego i aż tego.
              Gdyby chcieli walczyć, to by Bortnowski nie zaatakował
              • wislok1 Re: Bluff 31.08.09, 22:08
                Napisałem wyraźnie, że pojęcia "Czesi" i "twardy opór" były w tym przypadku wykluczające się
      • w0man29 panie wislok bardzo mocno naginasz pan fakty ! 31.08.09, 17:57
        > W 1920 roku decyzję o podziale podjęto za zgodą Polski. Zrobiła to Rada
        Ambasadorów Ententy.
        > Decyzja była legalna, choć bardzo krzywdząca dla Polski.

        Gdy sowiecka nawała podchodziła pod Warszawę czesi wspierani przez francuzów
        wyrazili chęć podpisania ugody w zamian za "przepuszczenie transportów z bronią
        i sprzętem przez swoje terytorium".
        Czesi nie dotrzymali słowa: nie przepuścili ani materiałów ani pomocy
        węgierskiej (15 tys. kawalerii) licząc na rozpad Polski i dalsze koncesje
        terytorialne. W świetle logiki umowa ze Spa jest .. nieważna


        > Natomiast w 1938 była to samodzielna akcja polska, bez współpracy z Hitlerem.
        Celem nei było uchronienie przed niemiecką inwazją, bo
        > tereny Zaolzia z wyjątkie
        > m Bugumina Niemcy nie chcieli.

        Za to chcieli Czesi. Benesz w liście do Mościckiego prosił o uregulowanie
        kwestii granicznych licząc na wywołanie konfliktu zbrojnego między Polską a
        Niemcami. Efekt ? Wyraził zgodę na wkroczenie polskich oddziałów.

        > rozkaz Paryża Czesi wycifali się z części zajętego obszaru,
        > utworzono nową linię demarkacyjną.

        Czesi wycofali się ale na nową niekorzystną dla Polski linię demarkacyjną i nie
        tyle ze względu na rozkaz francuzów co kompromitującą porażkę w bitwie pod
        Skoczowem - pokonani mimo 5 krotnej przewagi przez polskich rekrutów.
        Licząc się z okrzepnięciem polskiej obrony mimo braku regularnych oddziałów
        walczących na froncie ukraińskim czescy legionarze wycofali się z planów zajęcia
        polskiej części Śląska Cieszyńskiego

        pl.wikipedia.org/wiki/Polsko-czechos%C5%82owackie_konflikty_graniczne
        • wislok1 Nie 31.08.09, 19:33

          Czesi nie liczyli w 1920 na rozpad Polski, tylko mieli totalnego stracha i bali się bolszewików. Że jak Polska padnie, to zabiora się za nich

          W 1938 "Benesz w liście do Mościckiego prosił o uregulowanie
          > kwestii granicznych licząc na wywołanie konfliktu zbrojnego między Polską a
          > Niemcami."

          Wcześniej nim Benesz to zaproponował, Polska domagała się nieoficjalnie Zaolzia. Benesz był gotów je oddaćw zamian za pomoc w walce z Hitlerem.
          Polska to odrzuciła, nie wierzyła w pomoc W. Brytanii i Francji dla Czech,a nie chciała wojny z Adolfem.
          Jasne ?


          W 1919 Czesie wstrzymali natarcie na rozkaz Francji, sami dowódcy czescy o tym pisali ze wściekłością.
          Pod Skoczowem walki były nierozstrzygnięte, ale Czesi ściągali posiłki i upadek Skoczowa oraz Bielska był realny
          • w0man29 Re: Nie 31.08.09, 20:01
            > Czesi nie liczyli w 1920 na rozpad Polski, tylko mieli totalnego > > stracha i
            bali się bolszewików. Że jak Polska padnie, to zabiora się za nich

            ciekawa teoria
            dlatego blokowali transporty i sabotowali pomoc do Polski nie dotrzymując
            postanowień ustaleń w Spa ?
            Dlaczego polskie zwycięstwa nie były przyjmowane z radością ..
            Wszakże Polacy walczyli także za niewdzięcznych czechów .. Nieprawdaż ?

            Rosjanie odwdzięczyli się w 1945 roku .. choć nie za darmo :)
            Straciła Słowacja ..
            >
            > . Benesz był gotów je oddaćw zamian za pomoc w walce z Hitlerem.

            Benesz od samego początku nie zamierzał walczyć ! wydał nawet polecenie
            aresztowania oficerów którzy zamierzali stawić opór Niemcom. Część czeskich
            lotników uciekła do Polski walcząc potem we wrześniu 1939.

            > W 1919 Czesie wstrzymali natarcie na rozkaz Francji, sami dowódcy czescy o tym
            > pisali ze wściekłością.
            > Pod Skoczowem walki były nierozstrzygnięte, ale Czesi ściągali posiłki i upadek
            > Skoczowa oraz Bielska był realny
            >

            Realny był także powrót części wojsk polskich spod Lwowa .. Czesi o tym
            wiedzieli woląc walczyć z rekrutami zamiast z błękitną armią Hallera.
            A rozkaz powrotu wydawał Snejdarkowi premier choć ten nie chciał słuchać licząc
            na dalsze łatwe sukcesy .. Władze czeskie zdawały sobie sprawę że w przypadku
            oderwania od Polski całego śląska c. alianci nie usankcjonują tego dając zielone
            światło polskiej odwetowej akcji zbrojnej ... A wtedy polskie wojska
            zatrzymałyby się dalej niż w 1938 roku .. zapewniam :)

            Jak na razie czesi grali za rozpad Polski .. choć woleli zaczekać do 1920
            sankcjonując korzystną demarkację ..
            • wislok1 Re: Nie 31.08.09, 20:42


              Co do 1920 to dla mnie wiarygodną jest wypowiedź Masaryka: nie pomagajmy Polakom, bo jak oni przegrają, to na nas spadnie bieda.
              Rząd CSR nie był bolszewicki. Czesi zwalczali aktywnie komunistów węgierskich Beli Kuna.
              Na pewno nie sympatyzowali z bolszewikami


              Benesz od samego początku nie zamierzał walczyć ? Na pewno nie zamiarzał walczyc samodzielnie. Liczył na Anglików, Francuzów, jak przyszła chwila, to nawet Polaków.
              Sam bic się nie chciał. To był mięczak. Bał się. Tak samo bez walki poddał się w 1948 komunistom i zaraz ze strachu zmarł. Nawet Stalin nie musiał go zabijac



              > >
              >
              > Realny był także powrót części wojsk polskich spod Lwowa .. Czesi o tym
              > wiedzieli woląc walczyć z rekrutami zamiast z błękitną armią Hallera.
              > A rozkaz powrotu wydawał Snejdarkowi premier choć ten nie chciał słuchać licząc
              > na dalsze łatwe sukcesy .. Władze czeskie zdawały sobie sprawę że w przypadku
              > oderwania od Polski całego śląska c. alianci nie usankcjonują tego dając zielon
              > e
              > światło polskiej odwetowej akcji zbrojnej ... A wtedy polskie wojska
              > zatrzymałyby się dalej niż w 1938 roku .. zapewniam :)
              >

              To są spekulacje. Wojska CSR miały wtedy rozkaz zająć Księstwo Cieszyńskie aż po Bielsko.
              Francuzi nie tolerowali walk między państwami ententy, dalsza eskalacja konfliktu byłaby katastrofą dla wszystkich, dla Polski też. Walczyć z bolszewikami, Czechami i Niemcami naraz ? Dla Czechów zagrożeniem była Węgierska Republika Rad i perspektywa buntu Niemców w Sudetach.

              Czesi odpuścili i jednocześnie zaczęli walkę dyplomatyczną.
              Ostatecznie przekonali Francję że bez Zagłebia Karwińskiego, huty żelaza w Trzyńcu i linii kolejowej przez Przełecz Jabłonkowska
              CSR będzie słabe i ne będzie zaporą wobec Niemców
              • venus99 Re: Nie 31.08.09, 20:55
                Czechy były zawsze rusofilskie.obojetnie czy była to Rosja carska
                czy Rosja bolszewicka.w okresie międzywojennym Czesi scisle
                współpracowali z Rosją,generalnie byli nastawieni antypolsko czego
                dowodem jest popieranie i finansowaie ukraińskich nacjonalistów.
                • wislok1 Eee tam 31.08.09, 22:05

                  To duuuże uproszczenie.
                  Czesi raczej w większości byli lojalni wobec Habsburgów. Przeciwko Habsburgom byli nacjonaliści tacy jak Masaryk czy Benesz.
                  To tak samo jak polska endecja , tam byli tacy sami rusofile.
                  Dopóki Austrii nie podwinęła się noga, to większość siedziała po cichu.
                  W 1918 Masaryk wielokrotnie powoływał się na OSOBISTĄ przyjaźń z Dmowskim i braćmi Grabskimi - mówił, że z nimi by się dogadał, ale z Piłsudskim już nie chciał.

                  Ścisła współpraca CSR z bolszewicką Rosją to absurd. Czescy legioniści walczyli z bolszewikami na Syberii. CSR walczyła z komunistami Beli Kuna. Komuniści w CSR przed 1938 NIGDY nie weszli do rządu. Byli zawsze spychani na margines.
                  Jednocześnie rządy CSR nie zakazywały ich działalności i podpisano układ wojskowy z ZSRR. CSR łudziła się, że ZSRR wzmocni ich sojusz z Francją i Anglią - władze CSR były przed weszystkim profrancuskie i probrytyjskie.
                  Zapewn gdyby w Polsce rządziła endecja,a nie sanacja, prowadziłaby taką samą politykę zagraniczną jak Benesz.
                  • w0man29 czesc legionarze to osobny temat 31.08.09, 22:51
                    pół biedy że wywieźli rosyjskie złoto z Kujbyszewa
                    ale to że walczyli z bolszewikami to mocna nadinterpretacja.

                    po pierwsze skumali się z nimi aby wywieźć część złota z Rosji. Poza tym częścią
                    porozumienia była haniebna zdrada przez Legion Czechosłowacki - rzekomego
                    sojusznika, polskiej dywizji Syberyjskiej osłaniającej kolej T-S !
                    Efektem tego była śmierć wielu polskich żołnierzy na zesłaniu ..

                    to nie pierwszy konflikt z Polską .. Legionarze brali udział np w walkach pod
                    Skoczowem .. Swoją drogą ci zaprawieni w bojach żołnierze wykazali się małą
                    skutecznością w walce z polskimi elewami ..

                    Znane są przypadki dobijania polskich żołnierzy pod Skoczowem .. Zresztą w
                    podobny sposób zginął brat gen. Hallera.
                    • wislok1 Re: czesc legionarze to osobny temat 01.09.09, 00:19
                      Ci atakujący Śląsk Cieszyński walczyli wcześniej we Francji
              • w0man29 Re: Nie 31.08.09, 22:35
                masz rację co do oportunizmu Benesza..
                Problem właśnie polegał na tym że Czesi zrobili w 1920 roku właśnie to czego
                sami się obawiali w 1938 .. i jeszcze liczyli na pomoc.

                Nie chcieli walczyć sami ale nie zrobili nic aby przekonać Polaków do
                zaangażowania się po ich stronie .. Zresztą będę uczciwa .. Polska na pewno nie
                broniłaby Czech w 1938 roku - zbyt duża przepaść wyrosła po tym co zdarzyło się
                w 1920 roku .. bo nie o 1919 ale właśnie 1920 rok Polacy mogą mieć większą
                pretensję .. Beck mówił wyraźnie .. Czechy zawsze będą mogli liczyć na milczącą
                pomoc jeżeli podejmą walkę ..
                Faktem jest że gdyby Czesi podjęli walkę Polacy nie weszliby na Zaolzie - na
                pewno ! List Benesza do Mościckiego był próbą wmanewrowania Polski w konflikt w
                obliczu anschlussu bez udziału Czech .. Perfidne to w sumie ..

                W 1919 roku i ze Skoczowa wypraszano Czechów .. Gros deportacji stanowili jednak
                Polacy wyrzucani z Zaolzia !
                Ci którzy wrócili w 1938 roku w 1945 roku byli uznawani za "faszystów" przez
                rząd Clementisa !
                W 1919 roku wyrosła między Polską a Czechami olbrzymia przepaść .. Deportacje,
                zabójstwo polskich żołnierzy w Stonawie ..

                Polska właśnie walczyła na kilku frontach !! Powstanie Śląskie, Wielkopolskie
                oraz wojna polsko-ukraińska ! Wtedy właśnie czesi zaatakowali w 1919 wikłając w
                konflikt ententę. Zrobili Polsce to czego sami się obawiali w 1938 roku nie
                podejmując walki .. Atak w 1919 na państwo walczące samotnie i to z kilkoma
                przeciwnikami - niepewne swojego losu ..

                Co do niepomagania Polsce w 1920 roku to pół biedy gdyby była to milcząca
                neutralność .. ale dochodziło do aktywnego sabotowania dostaw mimo podpisanego
                zobowiązania wobec Polski i aliantów ..
                Nikt nie oczekiwał że czeskie oddziały zaangażują się konflikt ..

                Ale to właśnie wymuszając na Polsce przekazanie Trzyńca i Bogumina zobowiązali
                się do przepuszczenia transportów ..
                Założę się że armia czeska już czekała na wkroczenie do Polski po ew. klęsce po
                Warszawą ... Nie przypadkiem już w 1919 roku Snejdarek chciał jak napisałeś
                dojść do Bielska Białej ..

                Tak ! Czekano na pretekst do opanowania całego !!! śląska cieszyńskiego
                wykorzystując krytyczne położenie Polski .. Ja rozumiem Czechów że bali się
                przepuścić Węgrów na pomoc Polsce .. ale przepuszczenie transportów firmowane
                przez ententę niczym nie groziło Czechom w przypadku zwycięstwa Rosjan ..

                PS: czy czesi np z Pragi są świadomi dylematów o jakich rozmawiamy ??
                Jak w ogóle jest ze świadomością wydarzeń 1919 i z 1920 poza Zaolziem ?
                • wislok1 Re: Nie 01.09.09, 00:18
                  To są nadinterpretacje.
                  Czesi w 1920 mieli totalnego stracha.

                  Jaka jest świadomość Czechów co do tych wydarzeń ? Raczej bardzo skromna. W każdym razie większość ma te dzieje w d...
                • wislok1 Re: Nie 01.09.09, 15:38
                  Twoja opinia jest delikatnie mówiąc przesadzona.
                  Strona polska też miała swoje za uszami.

                  Czesi nie chcieli sojuszu z Polską, ale Polska z Czechmi też nie.
                  Tym niemniej w 1925 Polska i CSR podpisały umowę graniczną, wprowadzono coś jak Schengen - konwencję turystyczną w górach.
                  Od 1925 do 1934 stosunki PL-SR nie były najgorsze.
                  Polscy posłowie w parlamencie praskim popierali czeskie koalicje rządowe.

                  Świadomie i celowo stosunki z CSR zaczął psuć Beck,liczył na rozbicie CSR i wspólną granicę z Węgrami, sojusz PL-Węgry-Rumunia
          • wkkr Re: Nie 31.08.09, 20:59
            wislok1 napisał:
            > W 1919 Czesie wstrzymali natarcie na rozkaz Francji, sami dowódcy
            czescy o tym
            > pisali ze wściekłością.
            > Pod Skoczowem walki były nierozstrzygnięte, ale Czesi ściągali
            posiłki i upadek
            > Skoczowa oraz Bielska był realny
            ======================================
            Nawet jeśli, to skończyło by się to awanturą polsko-czeską po
            zawarciu rozejmu z bolszewikami. Polacy by nie odpuscili sobie tak
            duzego terytorium. Pewnie doszlo by do walk podobnych do tych ze
            śląska.
            • wislok1 Re: Nie 31.08.09, 22:07
              Gdyby nie interwencja Francji, skończyłoby się to wojną na serio między Polską a CSR, taką z tysiącami zabitych
    • edico Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 16:57
      I taka jest właśnie przemilczana prawda, która do krzykaczy posługujących się
      buńczucznie na każdym kroku Polską i Polakami jakoś nie może dotrzeć. W 1945 r.
      Czesi też uderzyli na tyły II Armii WP do tego stopnia, że musiał interweniować
      Stalin w celu wyeliminowania zarzewia rodzącego się poważnego konfliktu.
      • w0man29 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 18:02
        Nie tyle tyły co zajmowali tereny przyznane Polsce na których nie było polskich
        oddziałów:

        - wjazd pociągu pancernego do Międzylesia w Kotlinie Kłodzkiej
        - aneksja części Raciborskiego (zamordowano kilku Polaków)
        - sprawa lasów Paczkowskich

        Dopiero stanowcza reakcja Roli-Żymierskiego sprawiła że czesi się wycofali ..
        Ponadto zabrakło jednego dnia do odbicia polskiej części Zaolzia ..
        Stalin wyraził zgodę na polską ofensywę ale w ostatnie chwili wycofał się na
        prośbę ... rusofila Benesza.
        • wislok1 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 19:51
          Stalin przewidział dla rusofila Benesza ładną szubienicę,
          bo Benesz nie był komunistą, był za kapitalizmem.
          Stalin musiał się jednak liczyć się z komunistami czeskimi i słowackimi, a
          ci byli takimi samymi nacjonalistami jak Benesz
    • strikemaster Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 21:59
      Chcieliśmy dobrze, oczywiście Zaolzie nam się należało, tylko, niestety, wyszło jakbyśmy się sprzymierzyli z Hitlerem, więc pomysł z wyzwalaniem był politycznym samobójstwem.
      • wislok1 To wszystko jest poplątane 31.08.09, 22:23
        Samobójstwem bym tego nie nazwał.

        Realnie zawaliły głównie 2 państwa:
        Francja i W. Brytania.
        Gdyby wtedy by Churchill, a Francuzi nie mieli linii Maginota i nie czuli się bezpiecznie,
        to Hitler też by spasował i odłożył w czasie swoje podboje.
        Perspektywa walki na 2 fronty była niemiła, nemieckie rezerwy skąpe.
        Gdyby Benesz bez wahania we wrześniu oddał Zaolzie Polsce, to Polska na pewno by pomogła CSR.

        Polska włączyła się do gry, kiedy było jasne, że Czesi zostaną sami.
        Już w Bad Godesberg Chamberlain robił w gacie przed Adolfem.
        W Monachium niejsno napisano, że pretensje Polaków i Węgrów do CSR ma rozstrzygnąć arbitraż międzynarodowy.
        Beck bał się, że taki arbitraż odda Polsce Zaolzie, ale za cenę sojuszu z Hitlerem. I miał rację. Bo Węgrzy w listopadzie odzyskali etnicznie węgierskie tereny na południu SŁowacji,ale zapłatą za sympatię niemiecką w arbitrażu był sojusz z III Rzeszą.
        Dlatego Beck postanowił samodzielnie odzyskać Zaolzie i to zrobił.

        Hańbą było nie samo odzyskanie Zaolzia, co ohydna kampania antyczeska
        PO tym.
        Aż do likwidacji CSR w marcu 1939 przesiedlano napływowych Czechów, pozbawiano ich pracy, szykanowano, skonfiskowano czeskie instytucje. Zamknięto wszystkie czeskie szkoły, choć na terenie Zagłębia Karwińskiego, Bogumina, Orłowej, żyło jeszcze w czasach Austrii kilkadziesiąt tysięcy etnicznych Czechów, mieszkali razem z Polakami, nie podlegali wysiedleniu do CSR.
        W tym samym czasie niemieckie szkoły i instytucje na Zaolziu działały swobodnie, choć każdy wiedział, że są hitlerowskie, nawet tego nie ukrywały.
        Dopiero po wprowadzeniu Protektoratu Czech i Moraw przyszło otrzeźwienie
        i zaczęto pomagać Czechom, a kontrolować hitlerowców
        • strikemaster Gdybanie :) 31.08.09, 22:47
          > Gdyby wtedy by Churchill, a Francuzi nie mieli linii Maginota i nie czuli się b
          > ezpiecznie,
          > to Hitler też by spasował i odłożył w czasie swoje podboje.

          Tylko odłożył i poszukał możliwości dogadania się z ww. mocarstwami. Oczywiście kosztem Polski i ZSRR. Na wschód by i tak uderzył, bo po to go umieszczono na stanowisku kanclerza.

          > Polska włączyła się do gry, kiedy było jasne, że Czesi zostaną sami.
          > Już w Bad Godesberg Chamberlain robił w gacie przed Adolfem.

          Ale Czesi proponowali nam sojusz. Przypomnę, że Czechosłowacja miała nowoczesną armię, mieli np. czołgi, których nam tak bardzo brakowało.

          > Beck bał się, że taki arbitraż odda Polsce Zaolzie, ale za cenę sojuszu z Hitle
          > rem. I miał rację. Bo Węgrzy w listopadzie odzyskali etnicznie węgierskie teren
          > y na południu SŁowacji,ale zapłatą za sympatię niemiecką w arbitrażu był sojusz
          > z III Rzeszą.
          > Dlatego Beck postanowił samodzielnie odzyskać Zaolzie i to zrobił.

          A Rosjanie i tak mogli na cały świat rozdmuchać, że się z III Rzeszą sprzymierzyliśmy. Właściwie na jedno wyszło.

          > Aż do likwidacji CSR w marcu 1939 przesiedlano napływowych Czechów, pozbawiano
          > ich pracy, szykanowano, skonfiskowano czeskie instytucje. Zamknięto wszystkie c
          > zeskie szkoły, choć na terenie Zagłębia Karwińskiego, Bogumina, Orłowej, żyło j
          > eszcze w czasach Austrii kilkadziesiąt tysięcy etnicznych Czechów, mieszkali ra
          > zem z Polakami, nie podlegali wysiedleniu do CSR.
          > W tym samym czasie niemieckie szkoły i instytucje na Zaolziu działały swobodnie
          > , choć każdy wiedział, że są hitlerowskie, nawet tego nie ukrywały.
          > Dopiero po wprowadzeniu Protektoratu Czech i Moraw przyszło otrzeźwienie
          > i zaczęto pomagać Czechom, a kontrolować hitlerowców

          I po co to robiono? Może rzeczywiście w Polsce istniało dążenie do sprzymierzenia się z Hitlerem tylko później nie wyszło, bo Beck wpadł w euforię, że nie oddamy guzika? W ten sposób oddaliśmy wszystkie guziki. :(
          • w0man29 Re: Gdybanie :) 31.08.09, 23:11
            alianci !!! zrobili wszystko !!! absolutnie wszystko co możliwe aby rozbić ew. i
            mało prawdopodobny sojusz Polski z Hitlerem !
            W prasie francuskiej były przecieki "uczulające" Polaków poprzez zarzucanie im
            współpracy min. Becka z niemieckim wywiadem ..

            Dawali gwarancje bezpieczeństwa i sojuszy do czasu wywierania presji Hitlera na
            Polskę .. Wtedy gdy wojna z Polską była pewna zaczęli wycofywać się z kredytów,
            a nawet dostaw zamówionego sprzętu byle tylko Polska nie wzmocniła się na tyle
            aby zdążyli ruszyć z frontem zachodnim .. Polska miała stać się ofiarą wojny
            zadowalając żądze Hitlera i na tyle szybko upaść aby nie wikłać francuzów w wojnę ..

            Szczyt cynizmu ..
            • strikemaster Re: Gdybanie :) 31.08.09, 23:32
              I to by świadczyło o tym, że celowo wystawili Hitlera do władzy, żeby obronił ichnich kapitalistów przed groźbą rozlania się rewolucji. Czyli kilka milionów Polaków zginęło, by Fordowi, Kruppowi i Vickersowi żyło się lepiej.
          • wislok1 No 01.09.09, 00:27
            Zdrowy rozsądek dyktował w 1938 pomoc CSR, nie z z sympatii, ale po to aby ratować własną d...

            Logika wskazywała na to, że Hitler będzie się czepiał nas, jak załatwi Czechów.

            Jednocześnie widać było, że chętnych do umierania za Pragę w Paryżu i Londynie było niewielu.



            Z drugiej strony jednak dalej uparcie wierzono w moc super Francji i super Anglii

            Wtedy w 1938 nie było dobrego wyjścia.
      • edico Re: Zaolzie 1918, 1920 i 1938 31.08.09, 23:25
        strikemaster napisał:

        > Chcieliśmy dobrze, oczywiście Zaolzie nam się należało,...

        Prawda, lecz "nie so wsiem".
        Śląsk Cieszyński ogłosił swą niepodległość już w roku 1918.
        Działalność pierwszej po odzyskaniu niepodległości polskiej władzy na Śląsku
        Cieszyńskim przedstawiają akta Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego 1918-1924,
        Rządu Krajowego Księstwa Cieszyńskiego 1920-1922 oraz Komisji Szkolnej Księstwa
        Cieszyńskiego 1918-1922.
        W aktach znajduje się również uchwała, że po ewentualnym odzyskaniu
        niepodległości przez Polskę, Śląsk Cieszyński połączy się z macierzą. Można więc
        też potraktować czeską agresję na Śląsk Cieszyński, jako atak na niepodległe
        państwo z własnej woli wchodzące w skład państwa polskiego.
        • venus99 Re: Zaolzie 1918, 1920 i 1938 01.09.09, 14:17
          wychodzi na moje?
        • wislok1 Re: Zaolzie 1918, 1920 i 1938 01.09.09, 15:32
          Z całym szacunkiem, ale to sa twoje bujne fantazje.
          Rada Narodowa Ks. Cieszyńskiego powstała 19.10. , ale już 1.11. podporządkowała się Polskiej Komiusji Likwidacyjnej w Krakowie, a ta wkrótce potem Piłsudskiemu
    • rzewuski1 Re: Zaolzie 1938 i 1920 31.08.09, 23:37

      > mającym problemy z pamięcią i nauką historii (w tym również panu
      > Putinowi) gwoli przypomnienia: 1920-Czesi podstepem zajmują teren
      > Zaolzia wbrew międzynarodowym postanowieniom o przeprowadzeniu tam
      > plebiscytu

      Czesi zajeli ten teren w styczniu 1919r
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka