Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina: Rzut na taśmę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 19:25
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jagnieszka Zabić skina, sqrwysyna IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 04.01.04, 19:41
      Oraz "Życie Warszawy"!
    • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina: Rzut na taśmę 04.01.04, 20:56
      Rzeczniczka Agory trochę się uniosła, trzeba to było wziąć humorem albo na
      chłodno, po co takie emocjonalne reakcje? Chociaż każdy by się zdenerwował po
      informacji, że taśmę z zakłóceń oczyszczać będą ludzie Barcikowskiego.
      • Gość: Niohe Sami swoi -placimy MY IP: *.chello.pl 04.01.04, 21:26
        A ktoz to szefuje P.S.E. towarzysz Dobrzanski,kiedys byl
        min.obrony a teraz jest szefem sieci energetycznych.Pobiera od
        nas oplate za przesyl pradu,a ktora jest wyzsza niz naleznosc
        za zuzyta energie.Kiedys te sieci wybudowal caly narod.Teraz
        zyja z tego KOLESIE.Fajnie jest.Jakze by to bylo zeby koles nie
        bronil kolesia.A my za to placimy,jeszcze sie podniecamy ze
        komisja i inne organy wyjasnia prawde.
        • Gość: . I dlatego, dla spokoju sumienia, oddac oba nagrania do IP: *.nott.cable.ntl.com 04.01.04, 22:14
          analizy w laboratorium FBI - nie maja zadnego interesu, by
          czyjakolwiek strone tutaj trzymac. Mozna tez je oddac -
          niezaleznie - do analizy takze i Niemcom. I w koncu bedzie
          jasne, jak to z tymi nagraniami bylo. Bowiem - jako czlonek jury
          w normalnym kraju (tych 12 sprawiedliwych w sprawach
          kryminalnych w UK i US) - wiem ponad wszelka watpliwosc jedno:
          poki GW jest STRONA w tym procesie, nie bardzo moze swiadczyc na
          swoja korzysc - zalecam daleko idaca ostroznosc wobec
          jej "obiektywizmu". Abstrahuje od faktu, ze w normalnych krajach
          zapisy cyfrowe, czy to obrazu, czy dzwieku nie maja ZADNEJ
          wartosci dowodowej, gdyz moga byc dowolnie wykreowane z jakis
          fragmentow dzieki programom, sciaganym chocby z internetu (i
          analogowe maja wartosc bardzo wzgledna). I jesli nawet Rywin w
          Polsce przegra, to o co zaklad, ze sprawa wyladuje w Strasburgu?
          Jego obrona MUSI o tym, o czym wspominam wyzej, swietnie
          wiedziec: nie mozna skazac Rywina na podstawie dowodow, ktore
          nie moga byc dowodami w prawie Unii (nb.USA tez). Pozdrawiam
          obie slawne na tym forum panie.
      • Gość: Jagnieszka Pani Kataryno, Bóg łaskaw, Pani żyje! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 23:06
        A ci "dziennikarze" z "ŻW" to zwykłe kłamliwe świnie.
        • broneknotgeld Re: Pani Kataryno, Bóg łaskaw, Pani żyje! 04.01.04, 23:25
          Pokuta?
          - Cykuta!
      • Gość: XYZ Re: Sprawa Rywina: Rzut na taśmę IP: 212.14.0.* 05.01.04, 11:38
        Lepiej katarynko by było, gdyby eksperyzy dokonał Michnik,
        wtedy to zapewne byłoby bezstronnie. Powtarzałem i powtarzam
        MIchnik łże jak pies w tej sprawi. I na koniec ciekawy tekst z
        ostatnich dni: "Od surowości wyroku w sprawie Rywina, zależy
        stopień niezawisłości polskiego Wymiaru Sprawiedliwości". Nic
        dodać nic ująć.
        • Gość: kataryna Re: Sprawa Rywina: Rzut na taśmę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 11:49
          Gość portalu: XYZ napisał(a):

          > Lepiej katarynko by było, gdyby eksperyzy dokonał Michnik,
          > wtedy to zapewne byłoby bezstronnie. Powtarzałem i powtarzam
          > MIchnik łże jak pies w tej sprawi.


          A argumenty jakieś podajesz, czy tak sobie tylko powtarzasz? Łże jak pies we
          wszystkim czy tylko na wybrane tematy?


          I na koniec ciekawy tekst z
          > ostatnich dni: "Od surowości wyroku w sprawie Rywina, zależy
          > stopień niezawisłości polskiego Wymiaru Sprawiedliwości". Nic
          > dodać nic ująć.


          Nie wiem z kogo ten cytat ale powinno być chyba odwrotnie.
        • ayran Re: Sprawa Rywina: Rzut na taśmę 05.01.04, 12:11
          Kolego, co się stało? Zapomnieliście jak ojciec Michnika miał na nazwisko? Coś
          się zmieniło w tej sprawie? Zawsze lubiliście przypominać.


    • Gość: okon Re: Sprawa Rywina:SLD sfalszuje dowody!!! IP: *.proxy.aol.com 05.01.04, 00:03
      W tym kraju nie ma prawdy,wszystko jest skorumpowane!!!
      Miller zrobi wszystko zeby sfalszowac dowody!!SLD czuje sie
      ponad prawem,bo wie ze nikt im nic nie zrobi!!! Tow. z SLd czuje
      sie bezkarnie jak za czasow PRL-u!!!Rozpisac wybory i przegonic
      ta bande!!!
      • Gość: płotka To rozpisz i rozgoń - jakeś taki cwany okoń! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 02:15
      • Gość: KS Re: Sprawa Rywina:SLD sfalszuje dowody!!! IP: 195.205.44.* 05.01.04, 11:41
        Myślę tak samo jak okon i nie ma potrzeby czytać podobnych
        sensacji - wszystko już znamy z PRL-u, znamu rządu tej partii
        i wiemy, jak kłamią i kłamali. Ludzie, nie dajcie się ogłupić.
        Czasem , gdy czytam wypowiedzi moich współrodaków a w dodatku
        czytelników mojej Gazety, myślę, że to nie mój kraj i nie moja
        gazeta. Chcę wierzyć w skrawek lądu mądrych ludzi imnie
        zabierajcie mi tego, bo żyć się chcieć przestanie. Błagam!!!
    • Gość: Marian dyskusja przekracza ramy legalności może być IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.04, 02:31
      niedobrze.Do własciwgo watku należy skladać mysli skarby nieduze.
    • Gość: jjs tasmy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 08:36
      a swoja droga - jakie to zabawne! Marek BAranski komentuje tasmy
      magnetofonowe. Wszak - pamietajmy to - sam zna sie na tym wspaniale, bo jako
      pracownik ... rowniez Polskiego RAdia w 1981 roku montowal non stop tasmy z
      podsluchow obrad wladz Solidarnosci i puszczal je juz spreparowane na antenie
      urabiajac opinie publiczna przeciwko owczesnemu 10-milionowem ruchowi
      spolecznemu...
      jeszcze mial drugiego specjaliste do pomocy, dzis emeryta Jerzego
      MAlczynskiego....
      • Gość: syndyk3RzP Re: tasmy IP: *.vif.net 05.01.04, 10:00
        Fakt, że tow.red.Barański jest postacią raczej niezapomnianą z czasów
        stanu wojennego, kiedy to przecież współpracował ściśle w jednym teamie z innym
        jeszcze (nie mniej sławnym niż red.Michnik) red. Urbanem, ówczesnym rzecznikiem
        prasowym szefa Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.
        Niewątpliwie, orientuje się on nieźle co i jak można zrobić z nagraniem
        magnetofonowym.
        Czy to doświadczenie pomogło mu w tym przypadku rozpoznać autentyczne
        fałszerstwo? Oto jest pytanie.
        Bezstronni i rzetelni rzeczoznawcy są w stanie stwierdzić czy taśmy, które dał
        komisji i sądowi Michnik są oryginałem czy kopią nagrania, a zwłaszcza czy są
        kopią z kopii i również czy rzeczywiście została zmieniona na którejś z nich
        treść nagrania.
        Gdyby tak było, ława oskarżonych powinna się trochę wydłużyć, a niezawisły sąd
        uchyliłby chyba wtedy tę tajemniczą tajemnicę dziennikarską osłaniającą
        okoliczności fałszerstwa.
        Raport KŚ trochę by się opóźnił, ale byłby ciekawszy.
        Oczywiście, członkowie KŚ są raczej zakłopotani i niechętni przyjąć taką
        rewelację, bo świadczyłaby ona o ich łatwowierności i zaniedbaniu.
        Podobnie było - przypomnijmy - z zaniechaniem sprawdzenia autentyczności
        tej dziwnej kartki-raportu, który rzekomo wręczył Kwaśniewskiemu Rywin
        w lipcu 2002, który to "fakt" prezydent ujawnił dopiero 8 miesięcy póżniej.

        Były głosy, że ta kartka została spreparowana krótko przed jej ujawnieniem
        w marcu 2003, co nie zostało dotąd sprawdzone, bo nikt nie ważył się tego
        zażądać. Dzisiaj byłoby zapewne nieco trudniej to zbadać, ale jest to chyba
        ciągle możliwe.

        • ayran Re: tasmy 05.01.04, 11:11
          Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

          > Były głosy, że ta kartka została spreparowana krótko przed jej ujawnieniem
          > w marcu 2003, co nie zostało dotąd sprawdzone, bo nikt nie ważył się tego
          > zażądać. Dzisiaj byłoby zapewne nieco trudniej to zbadać, ale jest to chyba
          > ciągle możliwe.

          Sugerujesz że Kwach (1) nie dostał notatki od Rywina, tylko sam ją sobie
          spreparował, czy może (2) owszem, dostał, ale spreparował sobie inną? Nie
          potrafię znaleźć sobie racjonalnego wytłumaczenia dla któregokolwiek z
          wariantów, ale może byś pomógł?


          Ay.
          • Gość: Kiefer S. było to tak: IP: *.biaman.pl 05.01.04, 11:16
            kartkę spreparował Leszek Muller i podrzucił ją w ostatniej chwili, rękami
            Barcikowskiego, Kwasniewskiemu. Potem oficjalnie ogłosił, że Kwachu takie cuś
            ma. Zupełnie jak w "24 godzinach" z zabójstwem doktora syna kandydata na
            prezydenta i szantażem z tym związanym.
            • Gość: XYZ a świstak... IP: 212.14.0.* 05.01.04, 11:42
          • Gość: syndyk3RzP Re: tasmy IP: *.vif.net 05.01.04, 12:20
            ayran napisał(a) 05.01.2004 :

            Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):
            > Były głosy, że ta kartka została spreparowana krótko przed jej ujawnieniem
            > w marcu 2003, co nie zostało dotąd sprawdzone, bo nikt nie ważył się tego
            > zażądać. Dzisiaj byłoby zapewne nieco trudniej to zbadać, ale jest to chyba
            > ciągle możliwe.

            Sugerujesz że Kwach (1) nie dostał notatki od Rywina, tylko sam ją sobie
            spreparował, czy może (2) owszem, dostał, ale spreparował sobie inną? Nie
            potrafię znaleźć sobie racjonalnego wytłumaczenia dla któregokolwiek z
            wariantów, ale może byś pomógł?

            Nie sugeruję, stwierdzam tylko fakty:

            Nr 1: o kartce, którą ujawnił w marcu Kwaśniewski na radzie gabinetowej -
            nikt przedtem nie słyszał, ani nie mówił. Jedynym żródłem jest tu sam
            Kwaśniewski. Jego wersji o rzekomym czasie i miejscu wręczenia mu tej
            kartki nie potwierdził dotąd ani Rywin, ani nikt inny. Nigdzie.
            Nie było żadnego świadka? A może słyszałeś o kimś takim? Bo ja nie.

            Nr 2: ani w marcu, ani później nikt nie zbadał autentyczności tego
            dziwnego dowodu rzeczowego. Dlaczego?

            Nr 3: wbrew wielokrotnie rozpowszechnianym sugestiom ludzi z otoczenia
            Kwaśniewskiego (Szymczycha, Siwiec itp.) jakoby Kwas był tylko jednym z wielu i
            to prawdopodobnie nie najważniejszym odbiorcą kopii tej notatki bez adresata
            - to nikt nigdzie nie widział żadnych innych kopii, ani o takich nie słyszał.
            Czy się mylę?

            Jak było w takim razie? Oczywiście, to czysta hipoteza.
            Jeżeli kartkę tę spreparowano krótko, przed jej przekazaniem w dziwnym trybie
            - chyba sam Kwaśniewski umiałby wyjaśnić tego powody. Być może zawarto w niej
            wersję, która jest teraz wykonywana - przy milczącym ale świadomym udziale
            Rywina - w ramach planu ratowania jego i całej GTW. GTW w tym wariancie to
            byłby głównie Kwas z Kwiatkowskim i Czarzastym, być może przy jakimś
            współdziałaniu z Millerem.
            Rywin ma milczeć, w sądzie krzywda mu się nie stanie, a nawet jeśli coś by
            poszło nie tak, to się go wyciągnie.
            Na razie wydaje się, że plan się może udać. Jeśli Rywin nabierze ufności,
            że proces mu krzywdy nie zrobi, to prawdopodobnie potwierdzi wersję
            Kwaśniewskiego. Jako jego jedyny świadek.

            Co Ty na to?
            • Gość: Szechterezada Koszerni usuneli już ten tekst... IP: *.lublin.mm.pl 05.01.04, 12:23
              znowu przesadzili z kłamstwami
            • ayran Re: tasmy 05.01.04, 12:43
              Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

              > Nr 1: o kartce, którą ujawnił w marcu Kwaśniewski na radzie gabinetowej -
              > nikt przedtem nie słyszał, ani nie mówił. Jedynym żródłem jest tu sam
              > Kwaśniewski. Jego wersji o rzekomym czasie i miejscu wręczenia mu tej
              > kartki nie potwierdził dotąd ani Rywin, ani nikt inny. Nigdzie.
              > Nie było żadnego świadka? A może słyszałeś o kimś takim? Bo ja nie.

              Uznajmy że notatka została spreparowana. Czyli jej istnienie powinno (1) pomóc
              Kwasniewskiemu (bo jeśli nie, to po co preparować) oraz (2) co najmniej nie
              zaszkodzić Rywinowi. Dostrzegasz takie przesłanki? W czym?

              > Nr 2: ani w marcu, ani później nikt nie zbadał autentyczności tego
              > dziwnego dowodu rzeczowego. Dlaczego?

              Z powyższych powodów - nie było potrzeby preparować czegoś takiego, więc po co
              badać autentyczność.

              > Nr 3: wbrew wielokrotnie rozpowszechnianym sugestiom ludzi z otoczenia
              > Kwaśniewskiego (Szymczycha, Siwiec itp.) jakoby Kwas był tylko jednym z wielu
              i
              >
              > to prawdopodobnie nie najważniejszym odbiorcą kopii tej notatki bez adresata
              > - to nikt nigdzie nie widział żadnych innych kopii, ani o takich nie słyszał.
              > Czy się mylę?

              Nie mylisz się, ale moim zdaniem adresatem był Kwaśniewski i nikt inny, w
              związku z ty nie widze potrzeby polemiki.

              Myślę też, ze gdyby kartkę spreparowano w porozumieniu z Rywinem i to po tylu
              miesiącach od zdarzenia, to jej zawartość byłaby lepiej skorelowana z
              zeznaniami roznych osób przez KŚ.

              > Co Ty na to?

              A ja na to, ja w niebo ślę rakiety (że pozwolę sobie na zacytowanie klasyka)


              Ay.




              • Gość: szechterezada Gdzie tekst, żydłaki ??? IP: *.lublin.mm.pl 05.01.04, 17:21
              • Gość: syndyk3RzP mgła się rozwiewa IP: *.vif.net 06.01.04, 04:42
                ayran napisał(a) 05.01.2004 :

                >>Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):
                >> Nr 1: o kartce, którą ujawnił w marcu Kwaśniewski na radzie gabinetowej -
                >> nikt przedtem nie słyszał, ani nie mówił. Jedynym żródłem jest tu sam
                >> Kwaśniewski. Jego wersji o rzekomym czasie i miejscu wręczenia mu tej
                >> kartki nie potwierdził dotąd ani Rywin, ani nikt inny. Nigdzie.
                >> Nie było żadnego świadka? A może słyszałeś o kimś takim? Bo ja nie.

                >Uznajmy że notatka została spreparowana. Czyli jej istnienie powinno (1) pomóc
                >Kwasniewskiemu (bo jeśli nie, to po co preparować) oraz (2) co najmniej nie
                >zaszkodzić Rywinowi. Dostrzegasz takie przesłanki?

                Oczywiście, ale może raczej odwrotnie:
                pomóc Rywinowi po to, aby pomóc sobie, a więc by sobie nie zaszkodzić tzn.
                nie dopuścić do tego, aby rozdrażniony Rywin zaczął mówić prawdę o tym jaki to
                dowcipny plan powzięła GTW i jak jej orły z Kwaśniewskim, Kwiatkowskim i
                Czarzastym zamierzały zagospodarować te 17,5 mln dolarów itd itp.

                GTW, której Rywin był listonoszem, ale przecież wtajemniczonym - postanowiła
                spreparować tę notatkę w ramach damage control - po to, aby przedstawiać Rywina
                w lepszym świetle w mediach, aby sprawę możliwie łagodzić, aby zapobiec m.in.
                jego aresztowaniu (co, by go rozdrażniło i mogło skłonić do sypania), a także
                przygotować to, co się teraz robi - tzn. szybki, osobny proces pod możlwie
                najbłahszym zarzutem.

                W tym samym tonie brzmią wypowiedzi Kwaśniewskiego z tamtego czasu (było to rok
                temu) - łagodząco-usprawiedliwiające, niemal paternalistyczne: że go znał, że
                sam nie może tego pojąć itd itp. Jest oczywiste, że nie były to uwagi
                spontaniczne.

                >> Nr 2: ani w marcu, ani później nikt nie zbadał autentyczności tego
                >> dziwnego dowodu rzeczowego. Dlaczego?

                >Z powyższych powodów - nie było potrzeby preparować czegoś takiego, więc po co
                >badać autentyczność.

                No więc jak widzisz wyżej, taki mógł być sens sfabrykowania tego rodzaju
                notatki.

                Jak chodzi o sprawdzanie autentyczności dowodów rzeczowych, to jest ono chyba
                wymagane w każdym normalnym dochodzeniu. W przypadku KŚ zaniechał tego jej
                szef, przypuszczalnie po to właśnie wybrano tak dziwny sposób dostarczenia
                komisji owego "dokumentu", aby sprawdzania autentyczności uniknąć.


                >> Nr 3: wbrew wielokrotnie rozpowszechnianym sugestiom ludzi z otoczenia
                >> Kwaśniewskiego (Szymczycha, Siwiec itp.) jakoby Kwas był tylko jednym z
                >> wielu i to prawdopodobnie nie najważniejszym odbiorcą kopii tej notatki
                >> bez adresata - to nikt nigdzie nie widział żadnych innych kopii,
                >> ani o takich nie słyszał. Czy się mylę?

                >Nie mylisz się, ale moim zdaniem adresatem był Kwaśniewski i nikt inny, w
                >związku z ty nie widze potrzeby polemiki.
                OK. Tzn. faktycznym adresatym były tu raczej media i opinia publiczna.

                >Myślę też, ze gdyby kartkę spreparowano w porozumieniu z Rywinem i to po tylu
                >miesiącach od zdarzenia, to jej zawartość byłaby lepiej skorelowana z
                >zeznaniami roznych osób przez KŚ.

                Jeszcze jeden jest element, który świetnie pasuje do tego planu.
                Rywin ma z Kwasem i jego GTW cichą umowę o dużą stawkę: ma milczeć i
                potwierdzać, a oni zadbają o to, żeby zbyt nie ucierpiał.
                Mimo to widać, że zaufanie jakim darzy swych przyjaciół jest raczej
                ograniczone: chyba już wiosną 2003 r. poinformował przecież media, że
                zdeponował u znanego sobie notariusza jakiś tajemniczy dokument, który
                może być ujawniony, tylko wtedy gdyby mu się jakieś nieszczęście większe
                przytrafiło.

                Przezorny zawsze ubezpieczony.
                Ja mu się wcale nie dziwię.

                >A ja na to, ja w niebo ślę rakiety (że pozwolę sobie na zacytowanie klasyka)

                Po pięciu dniach ciągle jeszcze te rakiety ślesz?
                Mówiąc serio, to chyba nie Miłosz?
                • ayran Re: mgła się rozwiewa 06.01.04, 08:46
                  Nie przekonałeś mnie. Nie wyobrażam sobie, żeby w marcu, w trzecim miesiącu
                  pracy komisji, opłacało się preparowac notatkę tak niezdarnie tłumaczącą
                  Rywina, a do tego narażać się na pytania o powód tak długiego jej ukrywania.


                  Ay.

                  PS. nie, nie Miłosz
                  • Gość: syndyk3RzP wiemy już jak jest następna rzecz, którą przypomni IP: *.vif.net 07.01.04, 15:25
                    sobie redaktor Michnik!

                    Zezna o tym być może przy najbliższej okazji - mianowicie, że jednak
                    wiedział o notatce Rywina dla prezydenta i nawet rozmawiał o niej ze swym
                    współpracownikiem Smoleńskim !

                    Dowiadujemy się o tym nagle z dzisiejszej relacji GW:

                    "Paweł Smoleński zeznał w środę (7-I-04) przed sądem, że choć wiedział o
                    notatce Lwa Rywina dla prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, to nie
                    opublikowano jej, bowiem uznano..." itd itp

                    Jestem raczej pewien, że do wiedzy o notatce Rywina w posiadaniu Kwaśniewskiego
                    Michnik się dotychczas nie przyznawał.
                    A tu się okazuje dzisiaj, że wiedział o tym nawet red. Smoleński! Kto jeszcze w
                    takim razie?
                    Czy red.Smoleński nie powinien ponownie wystąpić przed Komisją Śledczą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka