kacperkocur
27.09.07, 16:30
W najbliższym czasie nie ruszy budowa olbrzymiego centrum rozrywkowo-
handlowego w centrum Jastrzębia, bo kiedy wszystko było już zapięte
na ostatni guzik, zaprotestowali ekolodzy ze stowarzyszenia Zdrowa
Polska. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że
Zdrowa Polska została utworzona siedem lat temu przez ludzi z
Lewiatan Detal Holding SA (LDH) - firmy zrzeszającej właścicieli
kilkuset sklepów, zlokalizowanych na Śląsku.
Siedziba stowarzyszenia znajduje się w tym samym budynku, co
Lewiatan Detal Holding, na ul. 1 Maja 45 w Jastrzębiu Zdroju. - Jak
wynika z oświadczenia majątkowego, członkiem rady nadzorczej w tej
firmie jest Tadeusz Sławik, przewodniczący rady miasta. To bardzo
niepokojące - tłumaczy Marian Janecki, prezydent miasta, który od
lat zabiegał o budowę centrum z prawdziwego zdarzenia.
Szefem stowarzyszenia jest Mirosław Grochowski. Próbowaliśmy
poprosić go o komentarz w sprawie. Nie znalazł jednak dla nas czasu
na dłuższą rozmowę. Zaznaczył tylko, że nie widzi niczego złego w
tym, że lokalni przedsiębiorcy interesują się ekologią. - Chyba nikt
nie ma wątpliwości, że tak duże inwestycje w centrum miasta
pogarszają stan środowiska naturalnego - dodał.
Na krótką rozmowę zdecydował się za to Tadeusz Sławik, który jednak
zaprzecza, aby miał cokolwiek wspólnego z "jastrzębskimi ekologami".
Jak twierdzi, nie jest także członkiem stowarzyszenia.
Dlaczego jednak właśnie przedsiębiorcy zdecydowali się na utworzenie
Zdrowej Polski? Na to pytanie nie usłyszeliśmy odpowiedzi. -Nie
jestem ekologiem i nie wiem, co znalazło się w proteście przesłanym
przez Zdrową Polskę. Faktem jednak jest, że zabrakło ogólnej debaty
na temat zagospodarowania strefy centrum. Chciałbym wiedzieć coś
więcej o inwestorze, o koncepcji, a nie opierać się tylko na
artykułach prasowych - tłumaczy wymijająco. - To nie powinna być
dyskusja o stowarzyszeniu Zdrowa Polska, ale o dobrej inwestycji -
dodaje Tadeusz Sławik.
Ekolodzy zarzucają miastu, że raport oddziaływania na środowisko nie
zawiera m.in. "rzetelnej oceny wpływu planowanego przedsięwzięcia na
świat roślinny i zwierzęcy, po drugie, że załączono tylko
najkorzystniejszy dla inwestora wariant planu zagospodarowania
terenu i nie dokonano jego oceny środowiskowej, i wreszcie, że brak
jest oceny wpływu na istniejący drzewostan".
Teren, o którym mowa nie jest połączony z innymi terenami zielonymi,
nie występują tu korytarze ekologiczne, ani szczególne walory
przyrodnicze - argumentuje prezydent Janecki. - Ta inwestycja jest
miastu potrzebna. Ma tam powstać centrum handlowo-rozrywkowe, w tym:
hipermarket, dom i ogród, sklep ze sprzętem RTV i AGD, kino, fitness
oraz galeria z kilkudziesięcioma sklepami i restauracjami. Plany
architektoniczne zakładają też budowę parkingu oraz poprawę układu
komunikacyjnego, na który miasto nie będzie już musiało wydawać
pieniędzy.
Także mieszkańcy dziwią się decyzji ekologów.
- To nie jest Rospuda, a tylko dzikie chaszcze, które zaniedbywane
przez lata stworzyły sporych rozmiarów busz - mówi jedna z
mieszkanek, Marta Szewczyk.
Akcje "Zdrowej Polski"
Sześć lat temu stowarzyszenie sprzeciwiło się budowie hipermarketu
Leroy Merlin w Tychach. Ekolodzy twierdzili, że inwestycja jest
niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Potem
zaatakowali Geanta, próbującego uruchomić hipermarket w Zabrzu.
Zdaniem ekologów, hipermarket wraz z otoczeniem groził mieszkańcom
nowotworami, kwaśnymi deszczami, chorobami psychicznymi, białaczką i
śmiercią z powodu emisji tlenku węgla. Protesty zostały jednak
odrzucone przez samorządowe kolegium odwoławcze, a potem wojewodę.
NASZEMIASTO.PL