mych.a85
28.12.12, 11:56
To, co się dzieje w przychodni nie zasługuje na inne określenie. Dwa razy próbowałam dostać się do internisty. Bezskutecznie. Żeby się dostać trzeba chyba sterczeć przed przychodnią całą noc, albo przynajmniej od 5. Oczywiście na zewnątrz, bo ludzie są wpuszczani do przychodni dopiero ok 7. Tak właśnie się traktuje chorych ludzi. Numerków starcza może na pierwsze 10 osób w kolejce. Pozostałe numerki "rozpływają się" w tajemniczy sposób, a przecież przyjmuje aż 3 lekarzy internistów! Pozostałe 3/4 kolejki ludzi naprawdę chorych i na dodatek zmarzniętych po sterczeniu pod drzwiami przychodni odchodzi z kwitkiem. Dostają propozycję podróży do Legionowa. Panie w rejestracji zajmują się rejestrowaniem pacjentów jak za czasów głębokiego PRLu - wyjmując papierowe karty z szufladek. A przecież mają w tej rejestracji aż cały jeden komputer. Czy w XXI wieku nie można zrobić elektronicznej rejestracji wraz z elektronicznymi kartami? Dlaczego nie można się normalnie zarejestrować przez telefon, internet? Czy naszej gminy nie stać na dofinansowanie przychodni, aby dostosowac ją do obowiązujących standardów obsługi? Czemu na stanowisko kierownika przychodni została ponownie wybrana osoba, która w poprzedniej kadencji nie zrobiła NIC aby poprawić jakość usług świadczonych przez przychodnię? I czemu na litość boską jest tam zatrudnionych tyle osób do obsługi ( w samej rejestracji na 2 zmiany pewnie z 8 osób), skoro ta obsługa tak koszmarnie kuleje?