mieszkaniecserocka 27.03.13, 15:40 Witam! Jakie macie opinie o tej Pani doktor? Proszę o opinie. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gildia72 Re: Pani dr Krzyczkowska 03.04.13, 07:04 A ja nawet stanowczo i zdecydowanie odradzam! Odpowiedz Link
mieszkaniecserocka Re: Pani dr Krzyczkowska 04.04.13, 11:12 A możecie napisać czemu tą panią odradzacie? Może macie z nią jakieś doświadczenia? A może polecicie jakiegoś innego PEDIATRĘ? Nie musi być koniecznie w Serocku... Odpowiedz Link
gildia72 Re: Pani dr Krzyczkowska 04.04.13, 12:09 Miałam z nią kontakt kilka lat temu. Przyszła z pierwszą wizytą do domu po urodzeniu dziecka - kiedyś tak było, nie wiem czy nadal funkcjonuje. Nawet nie umyła rąk przed badaniem noworodka, paznokcie czarne (podobno od orzechów) - a ja świeżo po szpitalu, przyzwyczajona do sterylności i higieny byłam w szoku. Przy późniejszych wizytach w ośrodku nie przeszkadzały jej muchy robacznice w gabinecie -mi owszem, nawet bardzo. Dodatkowo zostałam wysłana na badanie do ortopedy, wskazanego z nazwiska - koniecznie właśnie do tego, z zanaczeniem że koniecznie prywatnie i co? Dziecko zostało wsadzone w szynę na 3 m-ce po badaniu (także USG) przeprowadzonym przez Panią ortopedę (na marginesie dodam, że koszty byly spore: osobno wizyta, osobno badanie i oczywiście sama szyna oraz wyznaczona data kolejnej wizyty kontrolnej). Nie odpuściłam. Poszliśmy do innego lekarza ortopedy, który skierował nas na powtórne badanie - tym razem wykonywane przez radiologa. Jakież było nasze zdziwienie gdy usłyszeliśmy podczas USG, że dziecko ma super biodra. Na szczęście "przygoda" z szyną trwała tylko jeden tydzień. Na marginesie dodam, że usłyszeliśmy, że jesteśmy koljnymi rodzicami z Serocka z dzieckiem w szynie. To prawda, że szyna nie zaszkodzi i podobno dziecko po tygodniu się przyzwyczaja, ale jak ktoś nie miał dziecka w szynie, to nie wie co to znaczy patrzeć na szkrabka w takiej pozycji... Ja mogę gorąco, z pełną odpowiedzialnością polecić dr. Jolantę Lewandowską z Legionowa - pediatra z powołania, świetny kontakt z dzieckiem, wysoka kultura osobista, a przede wszystkim olbrzymia wiedza wciąż uaktualniana i wieloletnie doświadczenie, w tym także szpitalne - wszystko to składa się na bezbłędną od lat (przynajmniej w naszym przypadku) diagnostykę i leczenie. Może wizyty nie są tanie, ale wiem, ze dziecko jest bezpieczne, szybko wyleczone i za leki płacę dużo mniej niż za te które ordynował lekarz rejonowy. Panią Doktor Lewandowską polcam wszystkim moim znajomym i wszyscy są zadowoleni. Sama zresztą także trafiłam do niej z polecenia. Życzę jednak przede wszytkim wiele zdrowia i jak najmniej sytuacji wymagających weryfikowania zdolności, umiejętności i postawy lekarzy Odpowiedz Link
szytuacja Re: Pani dr Krzyczkowska 05.04.13, 00:03 Dla mnie ta baba powinna dawno juz pojsc na emeryture i nie robic łaski że żyje!! Jak dal mnie ta kobieta ( z premedytacja nie uzywam słowa doktor) jest bardzo pretensjonalna a do tego nie docieraja do niej zadne sugestje, argumenty, a pytania wprawiaja ja o drżenie rak. Ja sie pytam co to za lekarz z którym nie mozna porozmawiac. PO CO ONA TAM SIEDZI I ZABIERA ETAT MŁODSZYM, ZDOLNIEJSZYM I NAPEWNO BARDZIEJ ZYCIOWYM LEKARZOM?????? precz z komuną!!!!!!! SZCZERZE NIE POLECAM!!!! Odpowiedz Link
berezka111 Re: Pani dr Krzyczkowska 09.04.13, 13:09 Też bym chciała, żeby w przychodni przyjmował młody (ale nie za bardzo), światły z nowoczesnym podejściem pediatra, ale czy naprawdę nie da się nic dobrego powiedzieć o pani dr. Krzyczkowskiej? Byłam u niej kilka razy i nie zauważyłam, aby była arogancka, niemiła czy niekompetentna. Przeciwnie, zawsze jest cierpliwa i konkretna. Owszem, boję się, żeby z racji swojego wieku nie przeoczyła czegoś, ale nie byłabym taka krytyczna jak moje przedmówczynie. Odpowiedz Link
gildia72 Re: Pani dr Krzyczkowska 09.04.13, 14:38 Ktoś zapytał o opinię, więc odpowiedziałam. Niemiła nie była, ale wbraw pozorom takich ludzi jest sporo - mało kto z nich jest lekarzem Nie chodzę z dzieckiem do przychodni, ze względu na towarzystwo tylko po KOMPETENTNĄ pomoc. Odpowiedz Link
oliwkawawa Re: Pani dr Krzyczkowska 09.04.13, 20:46 Ja również jak idę do lekarza to nie oczekuję głaskania po głowie i ciepłych słów. Tylko dobrej diagnozy, kompetencji, wiedzy.. Niestety medycyna idzie do przodu, lekarze się dokształcają, jeżdżą na sympozja, konferencje, z innych dziedzin medycyny również-ortopedii, okulistyki, chirurgii dziecięcej, alergologii-podstawowe rzeczy, a nawet więcej niż podstawowe, z tych dziedzin dobry pediatra wie-tego oczekuję od pediatry. Nie tylko tego, że osłucha mi dziecko, i zapyta o temperaturę, bo osłuchać potrafię sama, zmierzyć temperaturę i podać czopek też potrafię. Ale powinien też obejrzeć uszy, nos, gardło, zęby, ciemiączko, zbadać brzuch, zajrzeć w pieluszkę (a przy okazji nie zrywać dzieciakowi na siłę napletka! tego się nie robi w "tych" czasach! "Dziękujemy" pani doktor za stulejkę nabytą... tak na marginesie ). Na szczęście ja dobrego pediatrę mam. Na nieszczęście przyjmuje w Warszawie. Ale znów na szczęście-do pediatry chadzamy bardzo rzadko, a W-wa nie daleko Odpowiedz Link
berezka111 Re: Pani dr Krzyczkowska 11.04.13, 12:24 Zgadzam się z Tobą. W moim poprzednim wpisie dałam do zrozumienia, że p. doktor zbytniej nowoczesności zarzucić nie można. Ubolewam nad tym. Jestem tylko przeciwniczką generalizowania i potępiania w czambuł. Ja mimo,że mieszkam tu od niedawna, przy trójce dzieci miałam okazję kilka dobrych razy skorzystać z pomocy tej lekarki. Miała jedną "wpadkę" - fakt, ale zwykle bardzo pomogła. Proszono o podzielenie się opinią na temat lekarza - przedstawiam własną. Pozdrawiam. Miłej Wiosny! Odpowiedz Link
mamamama5 Re: Pani dr Krzyczkowska 12.04.13, 20:23 Ja mam dobre zdanie o Pani doktor. Konkretna, miła, odpowiada na każde moje pytanie, skrupulatna, raczej woli dmuchać na zimne. Pomocna w nagłych sytuacjach. Ma BARDZO dobrą pamięć, przez co kojarzy fakty i raczej nic nie umknie jej uwadze. Myje za każdym razem ręce przed badaniem naszego dziecka! Pozdrawiam Odpowiedz Link
mieszkaniecserocka Re: Pani dr Krzyczkowska 15.04.13, 18:58 Dziękuję za opinię. Sama się o tym przekonałam. I dziękuję za taką panią "doktor". Jak pytałam o szczepienia nie będę tu wchodzić w szczegóły ale ta pani oburzyła się wielce że wogole śmiem się pytać o rzeczy z tym związane. Cała przychodnia ją słyszała. Nie mówię tu już o skierowaniu do neurologa, musiałam je "wymusić", bo ona też prywatnie chodzi do lekarzy. Ogólnie opinia negatywna. Aaaaaaaa no i ta pani kaleczy chłopców. 3 razy już siciągała mojemu dziecku napletek i za kazdym razem tak iż go uszkodziła to było straszne. na poczatku myslałam że wie co robi ale sie opamietałam... dziecka wiecej tam nie zaprowadze. Odpowiedz Link