turystaserock
29.07.15, 21:29
Bardzo zawiodłem się podczas urlopu w Serocku kilkakrotnie chcieliśmy zjeść w restauracji bosman niestety Pani za barem odmawiała wszystkiego łącznie z głupimi frytkami kilka dni pod rząd. Podkreślmy kilkakrotnie ze była to godz 20 !!! I Pani barmanka czy kucharka twierdziła ze kuchnia jest zamknięta, wszystko rozumiem ale nie w środku sezonu gdzie człowiek siedzi sobie na ogródku i wiadomo jak to piwko i coś chce zjeść a nie wiadomo dlaczego tłumów nie ma ale widocznie Pani się nie chce a właścicieli brak. Przy mnie Pani straciła utarg na jakieś 200 zł przy 3 parch ... Z opowieści mieszkańców wiem tez ze w zimę źle rozprowadzona jest wentylacja bo nie wszyscy chcą na drugi dzień przypominać sobie piwko ze znajomymi po śmierdzących ciuchach. O i tak zjadłem coś w RESTAURCJI BOSMN