Nic o polityce :)

10.11.06, 08:50
Blondynka woła z innego pokoju swojego chłopaka:
- Chodź, proszę, i pomóż mi. Mam cholernie trudne puzzle do ułożenia. Nie
wiem od czego zacząć...
Chłopak pyta:
- Co ma z niego wyjść?
Blondynka odpowiada mu:
- Według rysunku na opakowaniu, powinnam po złożeniu otrzymać tygryska.
Chłopak postanawia pomóc dziewczynie. Wchodzi do pokoju i widzi, że wszystko
leży rozsypane na stole. Przygląda się badawczo opakowaniu, kawałkom na stole
i mówi do ślicznej blondynki:
- Chyba nie uda się nam ułożyć z tego tygryska, kochanie. Lepiej chodźmy
napić się herbaty, a później z powrotem włożymy wszystkie chipsy do
opakowania.


Stare dobre uwagi z dzienniczkow szkolnych

"Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to zwisa. Proszę
powiedzieć córce, iż nie może jej nic zwisać"
* * * * *
"Wojtek samodzielnie chodzi po klasie."
* * * * *
" Zbyszek sprawdza językiem koleżance czy ma wszystkie migdałki"
* * * * *
"Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na kolanach
kolegi."
* * * * *
Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po
głowie. Jednocześnie informuję, iż Radkowi wpisuję uwagę o treści: Uczeń
Radek cieszy się z tego, że został pomalowany flamastrem przez kolegę Tomka."
* * * * *
"Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że kolega już drugą godzinę
chodzi z genitaliami w rękach, tzn. je trzyma w ręku przez odzież wierzchnią
w postaci spodni męskich czarnych"
* * * * *
"Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik.""
* * * * *
"Michalina upomniana, żeby się nie denerwowała, bo złość piękności szkodzi,
odpowiedziała: "To pani z pewnością nie zaszkodzi.""
* * * * *
"Rysuje trumny na marginesach, twierdząc, że zakłada przyszkolny zakład
pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym klientem."
* * * * *
"Mariusz narysował w zeszycie do niemieckiego członek męski i wmawia
nauczycielce, że to św. Mikołaj."
* * * * *
"Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej, wkładając cietrzewiowi w
dziób papierosa."
* * * * *
"Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że
postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki."
* * * * *
"Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmatą."
* * * * *
"Uczeń na lekcji krzyczy: nie ma seksu bez pumeksu!."
* * * * *
"Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i sobie poradzi."
* * * * *
"Męska cześć klasy odmówiła wyciagnięcia fletów."
* * * * *
"Po kichnięciu nauczycielki, Mateusz krzyknął - cytuje: "Żeby Ci ryja nie
urwało""
* * * * *
"Uczennica Justyna C. podrzuca ławkę pod sufit, a kiedy ta z wielkim impetem
uderzyła o ziemie krzyczy "O k***a ale jebło."
    • machiavelli2 Re: Nic o polityce :) 10.11.06, 09:05
      Kawał o blondynce taki sobie.
      Za to seria uwag - nie do pobicia. Dopiero telefon klienta powstrzymał mnie od
      śmiechu - dziękismile)
    • aganiok32 to i ja coś dołożę :-) 10.11.06, 09:52
      Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża.- Ech...przybyło mi
      zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś nijakie...
      Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, coś miłego.
      - Wzrok masz ciągle jeszcze dobry!


      Dwóch facetów siedzi w sąsiadujących toaletach, nagle jeden z nich pyta:
      - Nie ma Pan może papieru toaletowego?
      - Niestety... u mnie także nie ma.
      - A może jakąś gazetę lub czasopismo?
      - Też nie...
      Zapadła cisza... po chwili pierwszy facet odzywa się ponownie:
      - A może chociaż sto złotych rozmienić....
    • aganiok32 i jeszcze 10.11.06, 10:25
      Wilk=zboczeniec spotyka w lesie czerwonego kapurka
      Wilk- bedę całował cie tam, gdzie nikt nigdy cię jeszcze nie całował
      Kapturek - to chyba k***a w koszyk

      - Jak powstała Francja?
      - Gdy Rzymianie wypływali, żeby podbić Anglię, zostawili chorych i wariatów.

      - Jak wygląda hinduska wersja rosyjskiej ruletki?
      - Gra się na flecie przed 6 kobrami. Jedna z nich jest głucha.

      Fragment wywiadu Marka Kamińskiego dla GW: "... i im bliżej byłem bieguna tym
      ładniejsze były białe niedźwiedzice"
      • f_anka :)))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))) 10.11.06, 11:37
      • snuff1 Re: i jeszcze 10.11.06, 12:02
        Gabinet lekarski porad ginekologicznych. Zbliża się koniec dyżuru, w środku
        trzech lekarzy swobodnie rozpartych na fotelach, gadka-szmatka, nogi na
        stole - pełen luz. Nagle...
        Drzwi się otwierają i do środka wchodzi... nie! Wtacza się! Wtacza się coś.
        Gigantyczna góra uszminkowanego i upudrowanego sadła, przerzedzony
        utapirowany fryz i woń... Jednym słowem: próchno.
        Lekarzy zamurowało. W oczach przerażenie, szczęki opadnięte.
        Chwila konsternacji. Babsko już, już otwiera usta gdy jeden z nich
        błyskawicznie rzuca się na podłogę. Pod osłoną biurka szybko obraca fartuch
        guzikami na plecy, rękawy krzyżuje sobie pod pachami i wstając, zaczyna
        śpiewać coś po francusku.
        Widząc to, drugi natychmiast łapie go od tyłu i mówiąc: "Spokojnie
        Napoleonie, spokojnie, już dobrze, na pewno wygra pan bitwę, obiecuję, a
        teraz idziemy do domku..." - ciągnie go w kierunku bocznych drzwi.
        Trzeci zostaje sam. Chwilę rozgląda się rozpaczliwie, miota, wreszcie błysk
        rozjaśnia mu twarz. Łapie opakowanie talku, ukradkiem, szybko posypuje się
        tu i ówdzie, po czym z przepraszającym uśmiechem przemyka do wyjścia.
        - No, właśnie, to ja już wracam do piekarni bo mi się bułki za bardzo
        przypieką...


        Panienka w wieku 30 lat idzie po plaży i nagle zobaczyła starą
        butelkę. Podniosła, potarła i z butelki wydobył się duszek. Panienka pyta:
        - Czy będę miała trzy życzenia?
        Duszek:
        - eeee, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie...
        Panienka bez wahania:
        - To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz tą mapę Duszku?
        Chcę, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi i Arabowie
        pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy
        tam żyli w pokoju i harmonii.
        Duszek popatrzył na mapę i mówi:
        - Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po
        1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY
        ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś
        sensowne życzenie.
        Panienka pomyślała przez chwile i mówi:
        - No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść
        za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał, szanował, bronił,
        dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy
        dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, był świetny w łóżku, był wierny i nie
        patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie.
        Duszek pokręcił głową z niedowierzaniem, głęboko westchnął i powiedział:
        - Pokaż mi Kobieto tą j***ną mapę jeszcze raz... !!!!!!


        -Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je
        tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę
        pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe, i w upał i w słotę, pod
        deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych
        tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł, spojrzał na posągi i
        powiedział:
        - "Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na
        pół godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, co tylko zapragniecie".
        Cud się dokonał. Posągi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej
        pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki i
        okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posągów:
        - "Ach, jak cudownie było", rzekła kobieta.
        - "Tak, doprawdy to wspaniałe", rzekł mężczyzna.
        Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył:
        - "Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze
        drugie tyle!"
        - "To co, wracamy w krzaki?", zapytał mężczyzna
        - "Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć!", odparła kobieta.
        - "No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srać na głowę!"
    • machiavelli2 Re: Nic o polityce :) 10.11.06, 13:08
      Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
      podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
      - Te krowa, co robisz?
      - Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
      - Daj troche, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
      - Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
      Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
      - Stary, nie taaak ! Patrz : ciągniesz macha i trzymasz go w płucach
      dłuższą chwilę. Zresztą wiesz co?
      W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki,
      wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci - będzie OK.
      Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po
      kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie
      rzeki,
      walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
      - Te bóbr, co robisz?
      - Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę...
      - Daj trochę stuffu, ja też chcę...
      - Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
      Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały
      i krzyczy :
      - Bóbr, kurwa, WYPUŚĆ POWIETRZE!!!!
    • aganiok32 Re: Nic o polityce :) 10.11.06, 13:32
      List od użytkowniczki:
      Dzień dobry, chcę skopiować film na dyskietkę gdy dam kopiuj pojawia mi się
      komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daje "skopiuj
      skrót" i wtedy mi się film mieści na dyskietce. Problem jednak powstaje gdy
      chcę go uruchomić na innym komputerze dlatego, że pojawia mi się komunikat
      "skrót nie został znaleziony", równocześnie na moim komputerze ten film
      normalnie uruchamiam. Co z tym mogę zrobić?
      Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra.
      Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie jednak zmieści.
      Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z torebki, że
      futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie.
      Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i
      przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani
      długo szukać, ale tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie.
      Jeszcze podpowiedź:
      torebka=dyskietka
      futro=film
      karteczka=skrót
      szafa=komputer
      mól w szafie=wirus komputerowy
      sąsiad w szafie=hacker

      • imicus Re: Nic o polityce :) 10.11.06, 19:30
        Pewien Anglik wrócił z podróży do Polski. Przyjaciele pytaja go:
        Powiedz, jacy ci Polacy są naprawdę? Na to tamten: Polacy są szczerzy,
        inteligentni i kochają PiS. Problem w tym, że u żadnego Polaka te
        trzy cechy nie wystepują jednocześnie. Bo jak Polak jest szczery i
        inteligentny to nie kocha PiSu, jak jest inteligentny i kocha PiS
        to nie jest szczery, a jak jest szczery i kocha PiS to nie jest
        inteligentny.

        *************************************************************************



        Piękna księżniczka została uwięziona w zamku strzeżonym przez smoka. A oto różne
        wersje zakończenia opowieści w zależności preferencji muzycznych rycerza-wybawcy.

        POWER METAL:
        Bohater przybywa na białym jednorożcu, umyka smokowi, ratuje księżniczkę i
        kochają się w zaczarowanym lesie.

        HEAVY METAL:
        Bohater przybywa z kumplami na harleyach, zabija smoka bekając i pierdząc przy
        tym, opróżnia parę puszek z piwem i zabawia się z
        księżniczką.

        PUNK:
        bohater przybywa bez hełmu, bo mu na irokeza nie wchodzi, patrzy zdegustowany na
        zamek, kontestuje smoka, olewa księżniczkę, stwierdza, że bajki są no future, po
        czym oddala się w siną dal i posuwa pierwszą napotkaną żabę.

        VIKING METAL:
        Bohater przypływa okrętem wikingów z drużyną brodatych Germanów, zabija smoka
        swoim potężnym toporem, zdziera zeń skórę i zjada go, gwałci księżniczkę na
        śmierć, kradnie wszystko co do niej należało, i na koniec podpala zamek.

        AMBIENT:
        Rycerz przyjeżdża, zsiada z konia i stoi bez ruchu, gapiąc się na smoka.
        Zaintrygowany smok też stoi bez ruchu. Wkurzona brakiem rozwoju wydarzeń
        księżniczka naparza ich po głowach wałkiem do pieczenia ciasta, po czym oddala
        się szukając rycerza słuchającego punka.

        DEATH METAL:
        Bohater przybywa z lasu, cały oblepiony chrustem i igliwiem. Smok chce go
        odstraszyć ryczeniem, na co rycerz sam zaczyna ryczeć, tak, że smok wnet dostaje
        ze śmiechu ataku apopleksji i umiera w okrutnych męczarniach. Bohater przelatuje
        księżniczkę, po czym zdziera z niej skórę tarką do obierania warzyw.

        REGGAE:
        Bohater jest tak uwalony zielem, że zamiast do zamku trafia do browaru. Tam
        pojedynkuje się z beczkami z piwem, myśląc, że to smoki, aż w końcu przybywa G.
        W. Bush i wsadza go do Guantanamo za kontakty z zaświatami.

        BLACK METAL:
        Bohater przybywa o północy dopiero co wstawszy z krypty (przez co okrutnie
        śmierdzi), zabija smoka, nabija jego zwłoki na pal przed zamkiem, upodla
        księżniczkę, odprawia rytuał wypicia jej krwi przed zabiciem, następnie
        korzystając z kości smoka i księżniczki odprawia czarną mszę ku czci Swarożyca i
        Dadźboga. Dadźbog przybywa na wezwanie i zabija rycerza.

        GORE METAL:
        Przybywa bohater, zabija smoka i rozrzuca jego wnętrzności przed zamkiem, gwałci
        i zabija księżniczkę. Następnie gwałci martwe ciało raz jeszcze, rozcina jej
        brzuch i wyjada jej wnętrzności. Wtedy gwałci padlinę kolejny raz, podpala
        zwłoki i dokonuje gwałtu po raz ostatni.

        POEZJA ŚPIEWANA:
        Przybywa bohater, spoziera na ogrom smoka i dochodzi do wniosku, że nigdy nie
        zdoła go pokonać. Wpada w depresję i popełnia samobójstwo. Smok zjada go oraz
        księżniczkę na deser. Tak kończy się ta smutna historia.

        PROG:
        Przybywa bohater z gitarą i gra 26 minutowe solo. Smok sam się zabija ze
        znudzenia, bohater dociera do sypialni księżniczki, gra kolejne solo używając
        wszystkich technicznych zagrywek i pasaży dźwięków, które opanował ostatnimi
        czasy w konserwatorium. Księżniczka ucieka, rozglądając się za rycerzem
        preferującym heavy metal.

        GLAM ROCK:
        Zjawia się bohater, smok pada ze śmiechu na jego widok i pozwala mu wejść do
        zamku. Bohater kradnie księżniczce kosmetyki i maluje cały zamek na piękny,
        różowy kolor.

        NAJBARDZIEJ ALTERNATYWNA ALTERNATYWA:
        Bohater przybywa wierzchem na wiewiórce, zsiada z niej, skacze na lewej nodze,
        gada coś bez sensu i macha jajkiem przyczepionym do pomarańczowej sznurówki.
        Mainstreamowy smok obrzyguje go plastikiem, na co rycerz rozwala go puszczając z
        kwadrofonicznego zestawu dźwięki wiertarki nagrane od tyłu. Księżniczka nawet
        chciałaby pocałować wybawcę, ale cóż począć, skoro ma on cztery pary oczu,
        szczęki, czułki na głowie i cały jest jakiś taki zielony.

        NU METAL:
        Bohater przyjeżdża zajechaną Hondą Civic, pojedynkuje się ze smokiem, ale ulega
        spaleniu po tym, jak zbyt niski krok w jego spodniach zapala się od smoczych
        płomieni.

        INDUSTRIAL:
        Przybywa bohater w połyskującym płaszczu, wykonuje obsceniczne gesty przed
        smokiem za co opuszcza krainę baśni w towarzystwie ochroniarzy.

        GRIND METAL:
        Zjawia się bohater, wykrzykuje coś zupełnie niezrozumiałego przez dwie minuty i
        odchodzi.

        HIP-HOP
        Bohater przyjeżdża najlepiej odpicowaną bryką w całym NY, zalewa smoka stekiem
        bluzgów i baterią automatycznych miotaczy graffiti klasy dres-blok. Smok,
        ogłupiały idiotycznym, jednostajnym beatem serwowanym przez rycerza zamienia się
        w toster. Bohater kradnie księżniczkę i włącza ją do swojego 120-osobowego haremu.

        TRASH METAL:
        Bohater przybywa, z prędkością światła wpada do zamku i ratuje księżniczkę, po
        czym gwałci ją w równie szybkim tempie (około 3
        sekundy).

        POLSKA ALTERNATYWA:
        Garbaty rycerz po prostu zabija kulawego smoka i uwalnia brzydką księżniczkę.

        IN ABSENTIA PORCUPINE TREE:
        Rycerz zabija smoka i uwalnia księżniczkę, po czym okazuje się ze rycerz jest
        impotentem, księżniczka mężczyzną, a smok tylko tamtędy przechodził w drodze na
        piwo.

        ROCK PSYCHODELICZNY:
        Rycerz przybywa w kolorowej zbroi na głowie zamiast hełmu ma wieniec z kwiecia u
        boku dynda mu wielka faja wodna. Ani myśli wałczyć ze smokiem. wspólnie biorą
        kwasa po czym gapia się parę godzin przed siebie kontemplując przyrodę.
        Księżniczka w tym czasie nago pląsa po lace.

        FLOWER KINGS I POCHODNE:
        Rycerz nadjeżdża w błyszczącej totalnie odpicowanej zbroi. Ma ogromny, pełen
        runów i ozdób miecz. Po drodze jednak zbacza z traktu przez co podróż zajmuje mu
        10 razy więcej czasu niż powinna. Smok czekając na niego zjada księżniczkę.

        ZESPOLY POKROJU CREED:
        Rycerz jest mały i wątły. Jedzie na osiołku. Zbroje zrobił sobie sam jednak po
        drodze zaczęła się rozpadać ma wiec na sobie tylko gdzieniegdzie kawałki blachy.
        Wyciąga osobiście wykuty wielki miecz dwuręczny po czym upuszcza go. Parę razy
        próbuje podnieść wytężając się ze wszystkich sil. Nic z tego. Podbiega do smoka
        i z całej siły kopie go w kostkę. Smok patrzy na niego zdziwiony po czym odgryza
        mu nogę. Rycerz dostaje furii i skacząc na jednej nodze bije go rekami. Smok
        odgryza mu drugą nogę i obie ręce. Bohater wykrwawia się na smoka starając się
        ugryźć go w palec. Smok zabiera zniesmaczona cala sytuacja księżniczkę i
        wspólnie żyją długo i szczęśliwie.

        MATH-ROCK
        Rycerz przybywa w czarnej zbroi na pięknym, czarnym, rumaku. Spogląda na smoka
        smutnymi, czarnymi, oczyma po czym milcząc wbija mu miecz dokładnie 2,5 cm
        poniżej serca. (jak wiadomo jest to najwrażliwsze miejsce na ciele smoków) Smok
        ginie. Rycerz kreśli mieczem na piasku dwa okręgi, wbija miecz w ziemie, pada na
        kolana i zaczyna płakać. Księżniczka podchodzi pytając co się dzieje. Rycerz
        odpowiada jej ze i tak nie zrozumie.

        FOLK klasyczny (tj. z lat 60)
        Rycerz przyjeżdża starym chevroletem. Protestuje przeciw uwięzieniu księżniczki,
        co oczywiście nie odnosi żadnego skutku, a następnie - o ile lubi Joni Mitchell
        - wdaje się w egzystencjalne refleksje na temat faktu owego uwięzienia, po czym
        odjeżdża pełen satysfakcji z moralnego zwycięstwa.

        TECHNO
        Rycerz przybywa pojazdem kosmicznym i pokonuje smoka przy użyciu joysticka.
        Niestety, sam okazuje się robotem. Księżniczka ucieka w poszukiwaniu fana
        czegokolwiek innego.

        MUZYKA ELEKTRONICZNA (old school a la JMJ, TD etc.)
        Rycerz przylatuje pojazdem przypominającym "Enterprise", z głośnym szumo-świstem
        zabija smoka przepiękną smugą lasera i odlatuje z księżniczką w jasne, błękitne
        niebo, pomiędzy śnieżnobiałe obłoki. Niestety, dręczą go wątpliwości, czy
        zabijając smoka nie naruszył równowagi ek
    • aganiok32 żółw :-) 17.11.06, 19:56
      płynie żółw na skorupie przez ocean (na powierzchni wody, na plecach jakby).
      Leniwie rusza na przemian płetwami... chlap, chlap.... chap, chlap... Spokój,
      fale unosza go to w gore, to w dół.
      Wtem z głębin podpływa rekin, z dala dostrzegł małego żółwia i pomyślał....
      szybko podpłynę i odgryzę mu nogę!!! Tak też zrobił. Szybko podpłyną do żółwia,
      odgryzł mu nogę, oddalił się kilka metrów....
      Żółw przestał chlapać swoimi płetwami, powoli spojrzał się na rekina i mówi:
      „bardzo śmieszne, baaaaardzo śmieszne...”
    • aganiok32 i papuga 17.11.06, 20:18
      Facet, kawaler zreszta, mial papuge, która bardzo lubila komentowac jego
      erotyczne ekscesy. Poniewaz tym razem bardzo zalezalo mu, zeby nie krepowac
      partnerki, wsadzil papudze leb pomiedzy prety klatki, i taz klatke
      obrócil "twarza" papugi do sciany. W trakcie milosnych zmagan z naszej pary
      zsunal sie koc, wiec dziwczyna, nie chcac przerywac przyjemnych doznan,
      powiedziala do kochanka: "Popraw noga". A na to papuga: "Leb sobie skrece, ale
      ten numer musze zobaczyc!"
    • serock_settler radosna nowina 17.11.06, 20:55
      Żona mówi do męża:
      - Kochanie! Już niedługo będzie nas troje!!!
      - To najwspanialsza nowina jaką kiedykolwiek usłyszałem! -odpowiada mąż - Byłaś
      u lekarza?
      Wiadomo już jaka płeć? Synuś czy córeczka?!
      - Och głuptasku! Moi rodzice się rozwiedli i mamusia będzie mieszkać z nami...
      • aganiok32 :-))) świetny 17.11.06, 21:02

Pełna wersja