Gość: archie
IP: *.acn.pl / 10.65.0.*
20.11.02, 10:49
...Trzech Krzyży, czyli budynek w narożniku Alei Ujazdowskich i Mokotowskiej.
Krytyka red. Majewskiego słuszna, szkoda tylko,że nie przypomniał kto jest
autorem tego "cuda". Najwyraźniej złamane zostały przy projektowaniu i
realizacji uzgodnienia konserwatorskie, bo o ile sobie przypominam Stołek
publikował w swoim czasie jakieś szkice tego projektu i miał on ponad dachem
historycznym prostą i maksymalnie neutralną szklaną bryłę (że za dużą to inna
sprawa )bez tych wszystkich skandalicznych i agresywnych dupereli, które tam
upchnięto. Arch. Kaliszewski (bo to on jest autorem, o ile wiem...)powinien
przede wszystkim zaprojektować tablicę ujawniającą jego autorstwo i powiesić
na froncie. Powinien też tam upamietnić kogoś z tych "obrońców" warszawskich
zabytków, którzy najwyraźniej umotywowani odpowiednio przez inwestora,
pomagali przepchnąć ten projekt (chyba Sujecki ?). A może ta architektura
jest zgodna z uzgodnieniami konserwatorskimi ? Kto więc je wydał ? A jeżeli
zostały złamane - dlaczego nie ma interwencji - co na to dr Jacek Laskowski i
arch Ewa Nekanda - Trepka. Czy kolejny skandal z inwestycją przy Trakcvie
Królewskim przejdzie bez echa i wskazania winnych ? Jak ING bezczelnie
zignorował wytyczne konserwatorskie i wbrew nim pie....oł naroznik przy
Książecej, który widać prawie od Placu na Rozdrożu !( a miał być wycofany i
ścięty ...), to nikt nie pisnął, żeby inwestora nie przestraszyć, bo może
wycofać się z Warszawy, a on rozbestwiony swoją bezkarnością walnął skandal
apartamentowy na skarpie i teraz posadzi kolejną architektoniczną kupę przy
Złotej, którą nie wiadomo czemu, nazywa "tarasami". Czy w tym mieście już
naprawdę wszystko wolno ?!
archie