adam_pawel
30.06.04, 11:36
Witajcie
zagladam na Wasze forum i troszke sie dziwię. Boicie się upadłosci
spółdzielni a przecież od dawna jesteście Wspólnotą. (z tego co sie domyślam,
przynajmniej jedna osoba z Was ma akt notarialny).
Upadłość SBM w przypadku Wspólnoty całkowicie nie interesuje właścicieli
którzy maja akty notarialne.
Rozumiem, że wszyscy wpłacacie miesięczne zaliczki tzw. "czynsze" na konto
którego właścicielem jest SBM. Po co????? Precież od dawna jesteście
Wspólnotą, możecie założyć swoje własne konto, na które będziecie wpłacać
pieniądze na utrzymanie budynku. Możecie sami zawrzeć umowy z SPECem,
STOENem, MPWIK itd - nie potrzebujecie do tego pośrednictwa SBM.
Do kasy na waszym koncie nie będzie miał dostepu komornik czy ktokolwiek
inny. Zrozumcie, że fakt, że są jeszcze nie sprzedane lokale w Waszym budynku
nie oznacza, że nie ma Wspólnoty. Wspólnota powstaje juz w momencie gdy
chociaż jeden lokal zmieni właściciela - czyli zostanie wyodrębniowa własność
aktem notarilanym. Przykład - Budynek ma 1000 m2 powierzchni mieszkalnej i
jest własnością SBM. Któregoś pięknego dnia, KOwalski i iksiński podpisuja
akty notarialne na swoje mieszkania( o powierzchniach, np. 45 m2 i 60 m2) W
tym momencie jest już wsolnota - bo jest 3 właścicieli: SBM, Iksiński,
Kowalski. SBM ma udział wynoszący 0,0895, Iksiński 0,045 a KOwalski 0,060.
POnieważ jest to mała wsolnota (poniżej 7 właścieli) obowiązuje głosowanie na
zasadzie jeden właściciel jeden głos, a nie udziałami. Iksiński i KOwalski
zwołują zebranie już w godzine po podpisaniu aktów notarialnych i mogą
zadecydować o wszystkim -sami ustalić wysokość czynszu, podjąć decyzję o
podpisaniu umowy ze STOEN'em , SPECEM itd. wybrać bank i załozyć w nim konto
itd. SBM nie będzie miała nic do powiedzenie bowiem ma tylko jeden głos, i
może byc przegłosowana przez Iksińskiego i Kowalksiego.