Ciekaw jestem jak spedziliscie weekend ?
Jesli chodzi o mnie, to jak juz wspominalem bylem na KOMUNII.
Czy ktos z mieszkajacych w Chicago byl moze w Skokie, w rosyjskiej
restauracji "ZIVAGO" ? Tam wlasnie wczoraj odbywala sie owa KOMUNIA.
Na poczatku bylo bardzo sztywno. Kazdy tylko zajadal sie rosyjska kuchnia,
ktora obfitowala w owoce morza, a wszystko przepiajane bylo "Moskiewskaja",
koniakiem, winem, piwem, czy jak kto wolal rosyjskim szampanem. Na poczatku
bylo duzo zabaw dla dzieciakow. Najmlodsi mogli sie pobawic, chocby przy
znanych KACZUCHACH, wygrywanych na cymbalkach przez zabawnych rosyjskich
klownow. Pozniej zaczal przygrywac do tanca, rowniez pewien rosyjski zespol.
Grali i spiewali po angielsku, rosyjsku, a nawet po polsku. Grano piosenki od
Elvisa P. poczawszy, po "Bielyje Rozy", czy polska "Wolnosc" he he he,
skonczywszy. W miare znikania ze stolow coraz to wiekszej ilosci
orzezwiajacych napojow wysokoprocentowych, towarzystwo coraz liczniej
wychodzilo na parkiet. W pewnym momencie, na parkiecie zrobilo sie tak
ciasno, ze gdzieby czlowiek sie nie ruszyl, tam odbijal sie od plecow innej
osoby

Co jeszcze... Hmm... impreza trwala do 1 AM. Ogolnie wspominam ja
dobrze. Nie opilem sie

nikogo nie pobilem, he he he, nikt mnie nie
pobil

Mam tylko male obtarcie na piecie - to od tanczenia.
Hmm... to co zdazylo sie po imprezie, bylo mniej przyjemne. Wracalem do domu
samochodem z moja dziewczyna i jej dwoma kolezankami. Wszyscy chcieli jak
najszybcjej polozyc sie w swoich lozkach - wiadomo, rano do pracy, wiec
miejscami troszke szybciej prowadzilem samochod. No i stalo sie. Zatrzymalo
mnie dwa policyjne radiowozy. Jeden z policjantow podszedl do mnie, zmierzyl
mnie wzrokiem, zerknal na dziewczyny, ktore byly ubrane w "KUSE" sukienki i
juz bylo wiadomo - towarzystwo wraca z imprezy. Ow policjant okazal sie
strasznym sluzbista. Za jazde 50 mph., w miejscu gdzie mozna bylo jechac 35
mph, zostalo mi zatrzymane prawo jazdy. Teraz, prawdopodobnie musze oprocz
mandatu, spedzic 4 godz. w szkole jazdy, aby uniknac "spaprania" rekordu.
PS. Zlapali mnie policjanci z Morton Grove. Radze na nich uwazac - straszni
sluzbisci. Szczerze mowiac, liczylem tylko na WARNING TICKET, ale coz los
chcial inaczej. Zle sie czuje dzis z tym, a na dodatek dziewczyna mi sie
rozchorowala. Czasami tak bywa, ze wszystko sie chrzani. Coz, moze jutro
bedzie lepiej.
Pozdrawiam Was wszystkich