Dodaj do ulubionych

Weekendowe kawaly

    • chic.mezatka Re: Weekendowe kawaly 16.08.05, 21:04
      A...opowiem Wam jeszcze jeden dowcip..
      Stara chalupa na koncu swiata, biedne malzenstwo, wychowujace spora gromadke
      dzieci.Pewnego wieczoru chlop pouczony przez lekarza zaklada
      prezerwatywe.Malzonka oburzona podnosi lament:
      Jasiek, cy ty zglupiol do reszty?Dzieciska butow na zime nie maja , a ty se
      ciula stroisz?!
      • cuski Re: Weekendowe kawaly 17.08.05, 01:38
        He he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he he...
        smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 17.08.05, 02:40
      Leszek Moczulski został powołany na sędziego startowego w biegu na 100 metrów.
      Dostał pistolet startowy i dowiedział się, że jak tylko główny arbiter zezwoli
      na bieg, ma wystrzelić.
      - Do którego zawodnika najpierw ? - pyta Moczulski smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 17.08.05, 02:52
      Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami. Lekarz pyta:
      - Czy pan dużo pije ?
      - Nie bardzo. Większość mi się wylewa big_grin
      • chic.mezatka Re: Weekendowe kawaly 17.08.05, 20:37
        Zatrzymuje sie samochod na sejmowym parkingu na Wiejskiej.Wychodzi z niego
        facet.Podchodzi ochroniarz:
        -Co Pan tu parkuje?!Nie wolno!
        -Dlaczego ?!!
        -Tu , kurna , Sejm...tylko ministrowie , politycy , poslowie.
        -Nic nie szkodzi , wlaczylem alarm.
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 18.08.05, 04:05
      Na Kubie wybuchło powstanie przeciw Fidelowi. Powstańcy zbliżyli się do jego
      siedziby. Fidel stanął przed swoim portretem i zadał mu pytanie:
      - I co teraz będzie ?
      - Ano nic - odpowiedział portret. - Mnie zdejmą, a ciebie powieszą big_grin
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 19.08.05, 00:13
      Na pustyni misjonasz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:
      - Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia.
      Na to lew przyklęka i mówi:
      - Boże, pobłogosław ten dar, który zaraz będe spożywał big_grin
      • renata379 Re: Weekendowe kawaly 19.08.05, 23:05
        -Co Ci sie stało w oko?
        _Dostałem śrybokrętem od Kowalskiej.
        - Przez przypadek?
        - Nie przez dziurkę od klucza.

        Pozdrawiam.
        • cuski Re: Weekendowe kawaly 20.08.05, 01:02
          No coz... tak koncza podgladacze, he he he...
          • cuski Odnosnie podgladaczy ! 20.08.05, 01:29
            Odnosnie podgladaczy, mam dla Was cos fajnego !!! big_grin
    • chic.mezatka Re: Weekendowe kawaly 20.08.05, 00:46
      -Mamo, dzis na lekcji pan od matematyki mnie pochwalil!-informuje maly Kazio
      -To bardzo ladnie, a co powiedzial ?
      -Ze wszyscy jestesmy idiotami , ale ja najwiekszym!
      • cuski Re: Weekendowe kawaly 20.08.05, 01:03
        Przynajmniej w tym maly Kazio jest the best, he he he...
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 21.08.05, 00:30
      Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
      - Co tam u ciebie ?
      - Byłem w kościele.
      - I co ? Jak tam było ?
      - Jedno wielkie oszustwo !!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, a pije
      tylko jeden big_grin
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 23.08.05, 03:54
      Antek radzi się agronoma:
      - Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa ?
      - Trudno powiedzieć, to rzecz smaku big_grin
      • renata379 Re: Weekendowe kawaly 23.08.05, 12:00
        Poszła baba do lekarza.
        A lekarz...- też baba.
    • cuski Cos swinskiego !!! :) 26.08.05, 02:17
      Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od
      ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na
      seks mówi: "Zaczekaj mały jeszcze nie śpi". Po pewnej chwili mąż ponownie
      próbuje przejść przez żonę, bo dalej męczy go pragnienie. "Mówiłam ci zaczekaj,
      bo mały jeszcze nie śpi". Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje
      delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni,
      odkręca kran i nic - nie ma wody Sprawdza w czajniku, też nie ma. Pić mu się
      chce okropnie. Wyciąga więc z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego
      szampana pyta: "Co ty tam robisz ?" Na to dziecko, które jeszcze nie spało
      mówi: "No tak... nie chciałaś mu dać d*** to się zastrzelił !"

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 26.08.05, 02:37
      Na dworcowym peronie mezczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki i pyta:
      "Za ile... ?"
      Dziewczyna niewiele myslac wymierza mu siarczysty policzek.
      Zaklopotany mezczyzna konczy szeptem: "...minut odjezdza pociag do Elku ?"

      smile
    • cuski Wielikij grib ! 27.08.05, 03:23
      W lesie spaceruja dwaj wiesniacy:
      - Wania, smotri kakoj haroszyj i wielikij grib !
      - Gdje ?
      - Wot tam, nad wajskowoj bazoj ! big_grin
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 29.08.05, 17:07
      Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu który jest debiutem
      kulinarnym żony.
      - A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka ?
      - Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty !!!

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 30.08.05, 12:44
      Sędzia do oskarżonej:
      - A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu
      piłkarskiego ?
      - Nie, nie zaprzeczam.
      - A jakie były jego ostatnie słowa ?
      - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj !!! smile
      • renata379 Re: Weekendowe kawaly 30.08.05, 21:51
        -Po co ,sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne?
        - To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń!))))
        • cuski Re: Weekendowe kawaly 31.08.05, 03:42
          Lusterko, to i tak spoko... gorszy bylby lancuch, he he he...
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 02.09.05, 16:06
      Na lotnisko przychodzi bocian, a za nim skacze dziesiec zabek.
      Bocian:
      - Poprosze bilet do Afryki.
      Kasjerka podaje bilet i pyta:
      - A kto kupi bilet tym zielonym panienkom ?
      Bocian nachyla dziob do ucha kasjerki i szepcze:
      - Te dziesiec zielonych panienek to moje jedzenie na czas lotu do Afryki !

      smile
      • renata379 Re: Weekendowe kawaly 02.09.05, 16:33
        smile)))))
        • renata379 Re: Weekendowe kawaly 02.09.05, 20:23
          O szefie:
          -Szef nie pije-szef degustuje,
          -Szef nie flirtuje-szef szkoli personel,
          -Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami-
          wychodzi z przekonaniami szefa,
          -Kto ma przekonania szefa-robi karierę,
          -Szanuj szefa swego-możesz mieć gorszego. smile))
          • cuski Re: Weekendowe kawaly 02.09.05, 22:06
            Oj, z tymi szefami, to roznie bywa !!!
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 03.09.05, 16:29
      Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
      - A co to się stało, kumie ?
      - Aaaa... musiołek go zastrzelić!
      - To pewnie był wściekły, co ?
      - No, zachwycony to nie był !

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 06.09.05, 04:02
      Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
      - Widzę, że nie pracujemy.
      - Nie pracujemy - potwierdza student.
      - Opieprzamy się - mówi dalej policjant.
      - Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
      - O ! Studiujemy - rzecze policjant.
      - Niee, tylko ja studiuję - odpowiada student.

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 06.09.05, 04:09
      Przychodzi baca do masarni:
      - Pydzcie mi jakie mocie kielbasy !
      - No, mamy krakowska, podgorska, radomska.
      - Jakies jesce ?
      - No, jest jeszcze beskidzka.
      - Bes cego ?

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 06.09.05, 15:37
      Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę.
      Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
      - Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu.
      Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
      Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
      - Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
      - Nawijaj! - odpowiada hipis.
      - Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy.
      Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę
      fluorescencyjnym proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś
      Bogiem !
      Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział,
      że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą. Zakonnica zgodziła się bez
      gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny, bo musi ona pozostać
      dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął:
      - Ha ha, jestem hipisem !
      - Ha ha - krzyknęła zakonnica - jestem kierowcą autobusu !

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 07.09.05, 01:35
      Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
      - Dokąd je prowadzicie ?
      - Do domu. Będę je hodował.
      - Przecie nie macie obory, ani zagrody ! Gdzie będziecie je trzymać ?
      - W mojej izbie.
      - Toż to straszny smród !
      - Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.

      smile
      • aga309 Re: Weekendowe kawaly 07.09.05, 21:33
        Z humoru zeszytów szkolnych:
        " Rycerz średniowieczny składał się z głowy, zbroi
        i konia, który stawał na każde zawołanie." smile)))
        • cuski Re: Weekendowe kawaly 07.09.05, 21:56
          Mysle, ze niejedna kobieta chcialaby miec takiego rycerza przy swoim boku smile))
          • aga309 Re: Weekendowe kawaly 07.09.05, 22:19
            No jasne, całkiem niezły rycerz smile)
          • aga309 Re: Weekendowe kawaly 22.09.05, 00:32
            Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie- mówi nauczycielka.
            - czy jesteś pewien, ze Twojemu Tacie nikt nie pomagał ? smile)
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 08.09.05, 00:45
      Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
      - Baco, co wieziecie ?
      Baca nachyla się i szepcze:
      - Siano.
      - Czemu tak cicho mówicie ?
      - Żeby koń nie usłyszał !

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 08.09.05, 15:35
      Policjant zatrzymał do kontroli kierowcę. Trzymając w ręce prawo jazdy
      stwierdził:
      - Tu jest napisane, że pan musi prowadzić w okularach !
      - Tak panie sierżancie, ale ja mam kontakty !
      - Mnie tam, proszę pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro łamie pan prawo !

      smile
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 09.09.05, 04:00
      Zakonnica w barze:
      - Setę czystej poproszę !
      Barman tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
      - Setę czystej poproszę !
      Barman zdziwiony, co to druga seta ? Ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
      - Setę, jeszcze jedną !
      Na to barman nie wytrzymał:
      - Ależ siostro, czy to wypada ?
      Na co zakonnica:
      - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru
      ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się
      chyba zesra smile))
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 09.09.05, 14:37
      Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty - Porozmawiaj z Jasiem po męsku,
      zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu. - Ojciec pomyślał,wziął flachę i puka
      do Jasia. - Mogę wejść ? - Wejdź tato. Przyszedłem pogadać, dziobniemy po
      kieliszku ? - Popili troszkę - może zapalimy - mówi ojciec, Jasiu zdziwiony -
      dobra - zapalimy ! Po jakimś czasie ojciec,no to co,może jakiś świerszczyk ?
      Wyjął z rękawa pornosy, ogladają, a Jasio zaczerwieniony:
      - Tata,kto ma takie dziewczyny ?
      - Prymusi, synu ! Tylko prymusi !

      smile
    • cuski O Czerwonym Kapturku :))) 12.09.05, 20:49
      Idzie Czerwony Kapturek sciezka, patrzy a z krzakow wystaje glowa Wilka.
      - Wilku czemu masz takie wielkie oczy ?
      - Kurde, nawet sie spokojnie wysr*** nie mozna smile))
    • cuski Re: Weekendowe kawaly 13.09.05, 14:30
      Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta.
      Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka
      długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo
      pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim
      wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
      - Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No... może za
      miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić - odkłada słuchawkę i udając, że
      dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
      - Co pana do mnie sprowadza ?
      - Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.

      smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka