tadeuszx 01.07.06, 20:53 Gosiu, czy uprawiałas ten sport wyczynowo? A ten piesek? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tadeuszx Tomasz, tak sądzę. 01.07.06, 22:15 A resztę, po fachowemu, to nam chyba Gosia powie Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Goskall, kajakarka. 03.07.06, 06:52 Nie, Tadziu. Nie uprawiałam wyczynowo. Tak przy okazji, powiem Ci na uszko, że niewiele osób z wyczynu przechodzi do turystyki. Trafiłam do kajaków zupełnie przypadkowo. Kiedy koledzy z pracy mnie namawiali, nie wyobrażałam sobie siebie w kajaku, bo miałam słabe ręce. Natomiast skutecznie namówiła mnie moja koleżanka - przyszłyśmy obie z naszymi dziećmi na organizowaną przez mój aktualny klub imprezę z okazji Dnia Dziecka. To był mój pierwszy kontakt z kajakiem, nie licząc okazjonalnego popływania po miejskim jeziorze. Kajak mnie nie słuchał, ręce mnie bolały, ale... Ale zauroczyła mnie przyroda wodna i nadwodna. Zaczęłam regularnie pływać, wstapiłam do klubu, robiłam kolejne stopnie uprawnień kadry PTTK, w końcu - aby sprostać wymaganion Ustawy o Turystyce - ukończyłam kurs Instruktora Rekreacji Ruchowej o specjalności kajakarstwo i zostałam jedną z czterech osób w klubie o takich uprawnieniach. Dobrze się domyśliłeś, że zdjęcie jest prawdziwe (czyli ja na nim jestem). Jest na nim oprócz mnie mój pies - potomek jamnika, wynik mezaliansu z sąsiedzkim kundelkiem. Odpowiedz Link
tadeuszx Gosiu, to wozisz psa a nie TZ-ta? 03.07.06, 08:24 ...ot i masz!... Kobieta... Odpowiedz Link
goskaa.l Gosiu, to wozisz psa a nie TZ-ta? 03.07.06, 08:35 Tadziu, pies był wcześniej. Poza tym mój TŻ pływa też w pojedynczym kajaku. A kiedy jesteśmy w jednym kajaku, to jest nas cała trójka. Odpowiedz Link
tadeuszx Dobra jest Gosia, masz tu jeden 03.07.06, 23:31 sprawdzony sposob jak sie pozbyc tego TZ-ta images3.fotosik.pl/97/bcef65886e00c99d.jpg , Rozumiesz Gosieńko, w następnej kolejnosci zajmiemy sie psem, zebys mogla se w to miejsce ulokowac Tadzia) Odpowiedz Link
goskaa.l Nie nadaje się 04.07.06, 07:19 Mój TŻ nie siedzi przed kompem. A teraz druga sprawa: czy Tadzio ma wymiary małego pieska (długość od początku mordki do końca ogonka poniżej 1 m, waga ok. 8 kg)? Tylko taki gabaryt mieści się wraz ze mną w kajaku. Chyba, że wezmę Cię do kanadyjki, gdzie się zmieszczą oboje - Tadzio i pies. Odpowiedz Link
tadeuszx TAK!!!!!! Chcę do kanadyjki!!!;)))))))... 04.07.06, 09:40 ... ale nie do Kanady!!? Aaaaa... zaraz... A kto będzie siedział bliżej Ciebie? Ja czy pies? Aha i jeszcze to: A co zrobimy z TZ-em? Mam pomysł: przedziurawię mu łódz)) Odpowiedz Link
goskaa.l Nie ciesz się tak, Tadziu 04.07.06, 10:39 Nie ciesz. W kanadyjce będziesz siedział z dala ode mnie, na przednim siedzeniu. A pies będzie wędrował i deptał po Tobie - takie jej (bo to suczka) prawo kajakowe. Będziesz mnie tylko mógł słyszeć, a widzieć niespecjalnie. A o dotknięcu będziesz mógł tylko pomarzyć, prędzej ja Cię wiosłem podotykam. A od mojego TŻ i od mojego kajaka wara! Wrrrr!!! Żadnego dziurawienia sobie nie życzę - ani w TŻ ani w kajaku. I żeby mi to było (przed)ostatni raz! Odpowiedz Link
tadeuszx Ahaaaaa, no to coś kiepskawa ta Gosi oferta :-( 04.07.06, 11:45 A juz se Tadzinek tak po cichutku kombinował, co będzie robil Gosi, jak ona bedzie wiosłować) Odpowiedz Link
tadeuszx Gosiu, tak wiesz, po baaaadzo dlugich 04.07.06, 12:34 przemysleniach i analizie sytuacji, wyglada na to, w razie co, to albo oberwe wioslem, albo pies mnie pogryzie, albo ten TZ bedzie sie platal kolo nas i tez nic z tego nie wyjdzie?! Ale...cele! Malgosiu, cel uswieca srodki! Jako, ze ten cel jest baaardzo godny zachodu, koniecznie trzeba sprobowac, moze tak jakos po kolei, przeszkody wyeliminowac. Heh na poczatek TZ-ta. Bo trzeba Gosie pozbawic ochrony, wsparcia i poczucia bezpieczenstwa! No dobra, ale trzeba to zrobic cudzymi rekoma! Wiec tak powolutku, po cichutku, bedziemy Gosi podsuwac rozniste sposoby eliminacji zbednego czynnika. Moze ktorys jej podpasuje i go zastosuje. Gosiu, obadaj tu: images4.fotosik.pl/60/f06034ad2353893b.jpg Odpowiedz Link
goskaa.l Tadziu, daj mi lwa!!! 04.07.06, 13:38 Ja chcę tego lwa!!! Już wiem, na kogo z niego zrobię użytek!!! I wypraszam sobie używanie określenia "zbędny czynnik" w stosunku do TŻ. On jest jak najbardziej niezbędny!!! I naucz się czytać ze zrozumieniem: gdzie Ci groziłam pogryzieniem przez psa? Pisałam tylko, że zostaniesz podeptany. Nie dopisuj tego, co nie zostało napisane. A teraz oczekuję informacji, kiedy zobaczę Cię w Szczecinie i wsiądziesz do mojej kanadyjki. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Tadziu, daj mi lwa!!! 04.07.06, 13:40 A tak w ogóle, to my oba są na zachodzie (Polski). Odpowiedz Link
tadeuszx Luuuuuudzie!!! Potrzebny jeden lew!;) 04.07.06, 21:22 Byle nie salonowy! Chodzi o takiego zwyklego, moze byc troche uzywany, tylko musi miec dobre zeby i musi byc glodny. Wypozycze, wezme w leasing, na stale nie kupuje! Potrzebny tylko do jednorazowego uzytku. Bo ja sie domyslam co Goska se kombinuje. Teraz TZ-ta a pozniej Tadzia?! O nie!)))) Odpowiedz Link
goskaa.l Potrzebny lew sztuk jedna! 05.07.06, 06:56 może być wyliniały. Podobno piękne lwie grzywy w naturze nie występują, tylko u lwów trzymnych w niewoli ma sie okazję rozwinąć taki włos. Lwy na swoborzie są "wyliniałe". I tak sobie byślę, czy taki wyliniały nie będzie bardziej skutweczny? Odpowiedz Link
tadeuszx Ooooo-o! ;) Widzę, że Gosiunia mięknie 05.07.06, 09:13 pod wplywem tadziowego uroku... hehehe... Nawet wyliniały... cos tak jak Tadzio)) Odpowiedz Link
goskaa.l Tadzio, żyjesz złudzeniami 05.07.06, 11:03 wyliniały ma być lew, a nie ty. Niepoprawny jesteś. A gdzie deklaracja na spływ? Odpowiedz Link
tadeuszx I tak oto kończą sie moje zludzenia :-((( 05.07.06, 12:05 Nawet paniczne szukanie lwa dla Gosi, nic nie dało... Ten post, trafił mnie, jak grom z jasnego... no wlasnie jest jasne i sloneczne niebo... a grom z reki Goski... Za co? No pytam, czym zawinilem, ze Gosienka kaze Tadziowi skladac deklaracje, ze bedzie spływał?? A'propos, znane powiedzonko mowi: Spływaj w podskokach. Noooo, przynajmniej tyle, że Gosia mi tych podskoków oszczędziła ))))))) Odpowiedz Link
goskaa.l Re: I tak oto kończą sie moje zludzenia :-((( 05.07.06, 12:52 Tadziu, ćwicz pamięć i czytanie ze zrozumieniem. To kopia fragmentu mojego wpisu "Tadziu, daj mi lwa!!!": goskaa.l 04.07.06, 13:38 + odpowiedz (...) A teraz oczekuję informacji, kiedy zobaczę Cię w Szczecinie i wsiądziesz do mojej kanadyjki. I o taki spływ chodziło. A więc, doczekam sie tej deklaracji, czy nie? Odpowiedz Link
tadeuszx Tak, tak, masz rację Gosieńko, mhmmm.... 05.07.06, 14:13 ...ale... Gośka!!! No powiedz mi dziewczyno co to jest!?? Hę??? Nie ciesz się tak, Tadziu Autor: goskaa.l ☺ Data: 04.07.06, 10:39 Nie ciesz. W kanadyjce będziesz siedział z dala ode mnie, na przednim siedzeniu. A pies będzie wędrował i deptał po Tobie - takie jej (bo to suczka) prawo kajakowe. Będziesz mnie tylko mógł słyszeć, a widzieć niespecjalnie. A o dotknięcu będziesz mógł tylko pomarzyć, prędzej ja Cię wiosłem podotykam. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ------> No... wyjaśnij mi proszę na czym tak konkretnie, dla mnie, ma polegac ta rożnica, że będziemy od siebie w odległości 2 m a nie 300 km, jak obecnie? Bo ja, Droga Gosieńko, nie widze żadnej?! I tak nic, i tak nic! )))))))) Co najwyżej to Twoja suka mnie podepcze i dostanę wiosłem... hohohehehihi... Oj Gosiu, Gosiu... To jest propozycja... nie do przyjęcia...)) Odpowiedz Link
goskaa.l No, tadziu... 05.07.06, 15:09 Różnica jest podstawowa: kiedy będziemy w odległości 2 m, nie będziemy używać do komunikacji słownej RCForum. Odpowiedz Link
tadeuszx Taaaa, wielka mi róznica... 05.07.06, 15:39 Ej Gosia, Gosia, gadasz jak dziewica... Przecież wiesz o co zawsze takim różnym typkom, jak ten Tadzio, chodzi!? Hehehe... a Ty mi tu o jakichś kajakach? Odległościach? Kiedy właśnie taki typek Tadzio, stara się wszelkimi siłami, tę odległość ciał zmnieszyć, do absolutnego zera ... Gooooosia... Odpowiedz Link
tadeuszx Tak Gosiu. Znam tego gagatka i powiem Ci 06.07.06, 11:51 co on sobie teraz kombinuje. Pojedzie do Szczecina, załapie się do Ciebie na kanadyjkę, a jako, ze jest to chwiejna łódka, to tak sie bedzie krecil, zeby wpasc do wody!. Noooo, wiesz, moze np. udac, ze sie przestraszyl jak suka znienacka na niego nadepnela... no, juz tam cos wymysli, zeby wygladalo, ze wypadl. W wodzie bedzie machal rekoma i pare razy zanurkuje, zeby wygladało, ze się topi!? No oczywiscie Ty bedziesz ratować! Jak juz go na ten brzeg wyholujesz, to gamon powie, ze jako uratowany nalezy do Ciebie! I takim to sposobem wkreci sie do Twojego mieszkania. No wiesz, Swoja własność, musisz zabrać. Przecież nie zostawisz nieszczesnego niedoszłego topielca na brzegu!? ))) Odpowiedz Link
cuski Gosia 05.07.06, 03:01 Nie wiedzialem, ze TY jestes ze Szczecina PS. Mialem okazje plywac wlasnie kanadyjka nad zalewem szczecinskim - fajna sprawa Odpowiedz Link
tadeuszx Do Aniola. Nie ma najmniejszej watpliwosci 05.07.06, 09:20 ze jestes tu niezbedna! I musisz wszystko wiedziec. Obadaj, Tomasz znow nie wie czegos, co jako admin powinien o Foremce, wiedziec!)) Odpowiedz Link
zbuntowany8aniol No tak Tadzio,to juz standard:) 05.07.06, 10:01 Ja sie przyzwyczailam Odpowiedz Link
cuski Zajebisty pomysl ! 05.07.06, 02:59 Zajebisty pomysl z tym lwem i krwistym stekiem Odpowiedz Link
tadeuszx A tak, tak! Taka fajna Gośka i ma tego TZ-ta :(( 03.07.06, 12:21 czyli Towarzysza Zycia. Juz to wyjasniala, ale Tomus, jak zwykle, nic nie wie)) Odpowiedz Link
cuski Kajaki sa super !!! 03.07.06, 11:46 Moja pierwsza przygoda z kajakiem miala miejsce nad zalewem szczecinskim - nigdy nie zapomne tego przezycia - kajaki sa super !!! Odpowiedz Link