madohora Re: Mity: Selene 27.11.07, 15:36 Selene Ten mit nie przypadkiem tutaj się dostał Bo on na cześć Luny przecież powstał Gdy noc zapada to na nieba scenę Wchodzi Bogini co ją zwom Selene I gdy świat cały do snu się kładzie Ona ciągle sprawdza czy wszystko tkwi w ładzie Nie wiem co ci grecy tak się lubowali Że wszystkim nieszczęśliwą miłość zwiastowali Może tak im bliżej do ludzkiej niewoli Kiedy nieśmiertelnych też serce zaboli. I tak też Selene trochę przerażona Kochała śpiącego snem wiecznym Endymiona I zaklęć nad nim mówiła bez liku Lecz ten młodzieniec wciąż spał po cichu Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 27.11.07, 15:37 A ciekawe jakby to zabrzmiało Że Endymionowi strasznie się chrapało I słychać go było w całym greckim świecie No i jego jasiek pod głową go gniecie Już zażył no – spę no i inne leki A ten jego sen wcale nie jest lekki Spod kołderki ciepłej stopy mu wystają I jakieś trawki w te nogi go dźgają Jeszcze na dodatek śnią mu się koszmary I jest nieszczęśliwy, chociaż nie jest stary. Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 27.11.07, 15:37 Biedna jednak ta Selene była Bo w potęgę bio terapii nie wierzyła Zrobiłaby sobie jakąś długą listę I zatrudniła od hipnozy specjalistę Jak by taki przyszedł i pstryknął palami Endymion się obudzi i już będzie z nami A jak z śpiączki wyjdzie to się zaśmieje I znów na Olimpie byłoby wesele. Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 27.11.07, 15:38 Popatrzcie jak przez całe lata Mit grecki z legendą nam się przeplata W mitologii greckiej mit Endymiona bieżał A my w górach mamy Śpiącego Rycerza Obaj śpią w jaskiniach w górach pochowanych Lecz w naszej legendzie Rycerz kiedyś wstanie Jak wojna wybuchnie razem z nami będzie Ze snu się obudzi i miecza dobędzie…. Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 27.11.07, 15:39 Jak dzisiaj wieczorem do domu wróciłam To się w niebo trochę zapatrzyłam A przecież dzisiaj jest trochę wichury I naszą Selene przykryły czarne chmury Jak trochę „zwichnięta” na drodze stanęłam I tak jak te wilki na Lunę patrzyłam Jak chmury rozwiało to mocno świeciła I koniec poezji, znów księżycem była. Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Hestia 27.11.07, 15:40 Hestia Hestia za opiekunkę domu i ognia uchodziła Ona do ślubu młode panny prowadziła Jak dzisiaj w ogień wesoły się patrzy Niejeden w nim Hestię może zobaczy Jak ktoś wyjeżdżał to modły wznosił I o opiekę w podróży tę Boginię prosił Powiedzenie przetrwało, tam gdzie ruskie klimaty „Usiądźmy przed podróżą, napijmy się herbaty” A jak z podróży już się szczęśliwie wróciło To też do Hestii modły zanosiło. I jeszcze jedno ten mit zarządził Mógł dotknąć ogniska – kto w życiu pobłądził Dawało mu nietykalność, dopóki w świątyni to było Do dziś przetrwało to prawo jako „prawo azylu Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Pan 27.11.07, 15:41 Pan Dzisiaj już nikt nikomu nie wzbrania Zagrać melodię na Fletni Pana A kto muzykę chodź trochę czuje Wie o czym tutaj deliberuję Tak smutek bywa przedstawiany Gdy ktoś nieszczęśliwie zakochany A chociaż muzykę Pan pięknie czuje To mu w wyglądzie dużo brakuje Ma krótkie różki i koźle kopyta A z tyłu grzbietu wystaje mu pyta* No, jego wygląd nie jest nadobny On do naszego diabła jest podobny I nie wiem na co komu przyszło Bo mnie się podobał w Fauście Mefisto * tutaj ogon Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Dionizos 27.11.07, 15:43 Dionizos U nos kożdy pijok mo czerwony nos Ciekawe czy taki mioł tyż Dionizos? On wiecznie pił i orgie wyprawioł I po pijoku som z sobom rozprawioł Dionizos był Panem ziemi i winnicy Cenili go bardzo wszyscy rolnicy On po świecie łaził, radość ludziom dowoł I winne gałązki wszystkim rozdowoł Ale go lubili Ci jego kamraci Bo jak ktoś stawio to pić się opłaci Choć Dionizos to był straszny luzak Niy było przymusu „lorneta i meduza” Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 03.12.07, 16:02 No cóż gościu znakomity Dziś mnie wzięło znów na mity Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Asklepios 03.12.07, 16:06 Asklepios Asklepios był synem boga Apolla I że taka była Apollona wpla Wychowywał go Centaur Chejron I nagle się dokonał jakiś przełom Uczył Asklepiosa jak zioła się zbiera Wiedział jak różne mikstury dobierać On ludzi z chorobą walczyć uczył Jednak wskrzeszania też nie wykluczył To ludzi i Bogów trochę mierziło Bo porządek świata nam zakłóciło Zeus się poczuł trochę wzgardzony A więc ciskał w niego pioruny I tak od pioruna Asklepios zginął I chociaż wiek Grecji tamtej przeminął Ludzie Asklepiosa nie zapominali I jednak jego kultu nie zaniedbywali Do dzisiaj na przychodniach, aptekach, wciąż Znajduje się laska dookoła której wije się wąż Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Nemezis 03.12.07, 16:08 Nemezis Każdy na nas kiedyś pewno to powie Że różni na świecie bywają bogowie Nemezis rządzi naszym przeznaczeniem Raz okrywa twarz uśmiechem a to znowu cieniem Jednak jak to czasem w naszym życiu bywa To Nemezis jest zawsze sprawiedliwa A ja teraz wam trochę poprawię morałów I powiem co się mojemu znajomemu stało Prowadził firmę, dobrze mu się działo I z pracownikami też dość dogadywało No cóż to nie były żadne jakieś dziwy Był dość szanowany bo był sprawiedliwy No i prowadził tę firmę dobrze mu się działo Ale raz zawołał, że to jeszcze mało, mało, mało!!! No i chyba wtedy się zeźlili bogowie I co było dalej, zaraz wam opowiem Najpierw miał wypadek, no cóż źle się stało I to go na chwilę trochę stonowało Lecz wrócił do pracy, znowu się zakręcił Ale że wciąż mało znowu zaczął męcić I nikt go nie okradł, nic się też nie stało A jemu klientów ciągle ubywało No i jak to bywa, jak to się tak plecie Jego firmy nie ma już w biznesu świecie Dalszej historii już wam nie opowiem Bo to jego sprawa co zrobią bogowie Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Hypnos 03.12.07, 16:12 Hypnos Hyopnos opieką nas otacza sporą Czasem wieczorem, czasem inną porą Mówią, że jak ktoś się żyć boi czasami To on takich ludzi otula śpiączkami On nam marzenia senne po trochu rozdaje Jeden śni, że pojedzie gdzieś w dalekie kraje Innemu śni się ciągle tylko praca, praca, praca Bo on myślami do pracy wciąż wraca i powraca A ja tak teraz myślę co jest w naszym umyśle Że był taki prorok co nam przyszłość wyśnił Edgar Cayse on się chyba nazywał I to co mu się śniło to zaraz spisywał Nie wiem czy uwierzycie to co między wierszami Te jego przepowiednie się podobno sprawdzały Do dzisiaj nad tym głowią się uczeni Jak nasza przyszłość może być sennym marzeniem? Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Ejrene 03.12.07, 16:13 Ejrene Ciekawe jak do tego ta imion teoria? Irena istniała w mitologii od pierwszego dnia I tak jak Irenę różnie nazywają Tak i na nią na świecie różnie gadają Najbardziej znana, bo międzynarodowa Gdy ktoś PAX wypowiada we słowach Frieden tak Niemcy go wypowiadają Gdy o pokoju na świecie śpiewają Paix tak znowu z francuska brzmi Gdy nie ma wojen między ludźmi Mir to wszyscy przecież znają I nawet u nas tak żartobliwie gadają No w Polsce wiadomo, zwie się pokojem Tak więc, że Ejrene zniknie tego się nie boję Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Mojry 03.12.07, 16:15 Mojry „U prząśniczki siedzą jak Anioł dzieweczki Przędą sobie przędą jedwabne niteczki Kręć się kręć wrzeciono, wić się tobie wić…” A jedna z nas stwierdzi kiedy przeciąć nić Dużo roboty też z nami mają I tymi nićmi stale zarządzają Każda musi pilnować, gdy nadejdzie pora Albo tę nić przeciąć, albo nas jeszcze wysłać do doktora I chociaż są miłe i tak urodziwe To żadne życie się im nie wyśliźnie Ale jak ktoś spróbuje zrobić to przedwcześnie Nie wiem czy usłyszy swe żałosne pieśnie Bo: „U prząśniczki siedzą jak Anioł dzieweczki Przędą sobie przędą jedwabne niteczki Kręć się kręć wrzeciono, wić się tobie wić…” A jedna z nas stwierdzi kiedy przeciąć nić Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Orfeusz i Eurydyka 03.12.07, 16:18 Orfeusz i Eurydyka Orfeusz z Eurydyką tak bardzo się kochali Że nigdy nawet na chwilę się nie rozstawali Ale jak to zawsze w życiu wielu z nas bywa Czasem wielka miłość też nie jest szczęśliwa Musiał Orfeusz swą panią na chwilę zostawiać No i Aristajos chciał się z nią zabawić Uciekała po łące bardzo przestraszona I gdy już się wydawało, że amanta pokona Upadła gdzieś wśród kwiatów na łące I w tej trawie wąż jadowity ją ukąsił Odeszła do Hadesu, bo śmiertelna była Cały świat i duszę Orfeusza żałoba ukryła Lecz gdy osoby są ze sobą bardzo szczęśliwe Można dokonać tego co jest niemożliwe I tak Orfeusz odwagi sobie nie poskąpił I do drzwi bram piekielnych przystąpił A śpiewem popartym ptaków chórem Opowiadał o krzywdzie z lutni wtórem Tam minął Charona i psa Cerbera Który tylko słuchał i ciekawie spozierał Ujęła wszystkich skarga Orfeusza I już Hades Eurydykę z piekła wypuszcza Lecz mówi do niego: „Mężu ku przestrodze Nie wolno ci się za siebie obejrzeć w tej drodze Bo jak chociaż raz się za siebie zobaczysz To z mojej i swojej woli Eurydykę stracisz” I szedł Orfeusz przed siebie, dzielnie maszerował Bo w sercu te słowa ciągle pielęgnował Lecz zaszedł już daleko aż do piekła bramy I myśli spojrzę chociaż raz, jestem zakochany I chociaż powoli swoją głowę odwraca Widzi jak się Eurydyka powoli zatraca I sam został na ziemi, tam gdzie piekła bramy I po świecie wciąż chodzi bo jest zakochany I smętne pieśni, smutne wciąż śpiewa O swojej miłości co już nieszczęśliwa -- madohora Forum Nikiszowiec Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Tanatos 03.12.07, 16:18 Tanatos Tanatos greckie dusze odprowadza Odbiera je po śmierci u bram cmentarza I aby przeszły pomyślnie przez granicę świata Czasem jak Hermes na skrzydłach po nie przylata W naszych wierzeniach nie ma Tanatosa Dla nas to jest śmierć i jej atrybut kosa I te dusze co stoją u cmentarza bramy I czekają aż ktoś im przyjdzie na zmianę Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Temida 03.12.07, 16:19 Temida Boginią sprawiedliwości przecież jest Temida Ona do dzisiaj pracuje i w sądach bywa Jej kult przetrwał od starożytności I do dzisiaj jej kult w całym świecie gości Jej figury, jej rzeźby do dzisiaj stawiają I na jej konto wyroki wydają Bogini przepaską ma oczy przesłonięte Bo wyroki nie mają być ludzkie ale święte W tym wszystkim przecież o sprawiedliwość chodzi A więc nie każdemu taki sąd dogodzi Jeszcze są apelacje, różnie odwołania I inne środki do wykorzystania Chociaż mówią, że ona bardzo sprawiedliwa To czasem mylny wyrok też jej się wyda No cóż kiedy była sama upilnować umiała Teraz za dużo ludzi już pozatrudniała A trzeba być dobrym szefem w takim interesie Bo nie wiadomo co podwładny przyniesie Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Nike 03.12.07, 16:20 Nike Nike ma stałe miejsce u wieszcza Bo ona zwycięstwo nam obwieszcza Ale jak to także na świecie bywa Jest w tym zwycięstwie bardzo sprawiedliwa I chociaż ją z senatu w Rzymie wyrzucili Potem już na całym świecie pomniki postawili I nawet w naszej stolicy, w Warszawie Stoi pomnik Nike, na skwerku, na trawie Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Nike 03.12.07, 16:21 Bardziej przyjaźnie zwano ją Wiktorią A na Śląsku Wichta zgodnie z pewną teorią Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Fortuna 03.12.07, 16:22 Tyche (Fortuna) Fortuna kołem się toczy, kołem się toczy Daje nam, jak nas lubi, odbiera jak się boczy Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Zeus a badania DNA 03.12.07, 16:23 Zeus a badania DNA W mitologii greckiej, tej z czasów Zeusa On tyle dzieci wszędzie mieć musiał A jak gdzieś nieślubne jakieś było To też mówili, że ono z Zeusa się wzięło No cóż Zeusa to była wielka strata Że w jego czasach nie było badań DNA Odpowiedz Link
madohora Re: Mity 06.12.07, 14:47 Tutaj takie "perełki" ci wsadzę Wygrzebałam je w starej szufladzie A ta szuflada tak od święta chyba rok 1985 jeszcze pamięta Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: Ikar 06.12.07, 14:50 "Ikar" Ikarowi stawiają pomniki i sławią młodego Ikara A nigdy nie słyszę przed nikim słów chwalących Dedala Zrobił błąd? Któż ich nie robi? Błędy - to nie jego wina Nie chciał, syna zabił lecz Ikara przekora to przyczyna Katowice, 1985 Odpowiedz Link
madohora Re: Mity: "Pegaz" 06.12.07, 14:55 "Pegaz" Dosiadłam Pegaza, pognałam w chmury to pęd powietrza droga do góry Tak było kiedyś pięknie, wspaniale dzisiaj te chwile wspominam z żalem. Dzisiaj jak Syzyf w piekle Tartaru toczę swój kamień nie tracąc wiary Miłość Eurydyki wierność Orfeusza wspominam... lecz to mnie nie wzrusza! Patrzę jak kołem toczy się Fortuna, jak ktoś pędzi do "Złotego Runa" Myślę jak Charon łódź swoją wodzi i nędznym duszom przewodzi... Katowice, 1985 Odpowiedz Link