broneknotgeld Re: wiosna nasza 09.04.08, 16:22 Ech - wiosynno richtig środa Zimy cołkym mi niy szkoda Widać wiśnie już kwitnonce I przigrzoło bardzi słońce. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 14.04.08, 08:29 Mie magnolie zodziwiajom Wiosna momy - toż niy wajom. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 16.04.08, 12:09 Burza, niebo coraz bardziej się chmurzy Deszcz dzwoni w parapet blaszany Cóż, ja czasem boję się burzy Zwłaszcza gdy jestem w domku drewnianym Żywioł nam dzisiaj różne figle płata Już upał i mróz z rana przeżyłam Ciekawe ile jeszcze dni do lata I jak jak tę pogodę wytrzymam Odpowiedz Link
luna-a I wiosenna burza 16.04.08, 23:42 Gromowładny... ... z Wiosenką zapewne nie spał, bo rankiem pomrukiwał, aż powietrze drżało. Gromami ciskał. Sromotę przeżywał? Odpowiedz Link
madohora Re: I wiosenna burza 17.04.08, 14:20 Wczoraj burza, dzisiaj mróz Takiej mam wiosny dosyć już Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: I wiosenna burza 18.04.08, 07:42 Dyć lepi bydzie Chnetko maj przidzie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: I wiosenna burza 21.03.12, 12:35 Z wiosnom chop coś czuje katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11384107,Uwazajcie_panowie__Gdy_dziewczyny_zdejma_staniki___.html Czy sie upilnuje? Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 23.04.08, 08:31 Ech - prziszła wiosna Choć dyszczym straszy Przeca jom momy W dziedzinie naszy. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 24.04.08, 08:28 Dzisioj z rana prawie słonko W duszach nom promyki tonko! Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 19.06.08, 07:42 Wiosna sie kończy - zaczyno lato Ech, tyn czas leci - szrajbna jo na to. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.09, 08:11 Już astronom wiosna głosi Ło rym jakiś ponoć prosi. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.09, 13:42 Ło tym czasie to mie dziwo Jak Marzanna w Kłodce pływo. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 24.03.09, 08:46 Wiosna durś ze zimom wadzi W końcu jakoś se poradzi. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 31.03.09, 18:06 Rym se drapko suje Jak słonko na dworze Wiosny nom winszuje Dziynki - Panie Boże Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 28.04.09, 18:35 Łod nocki majowy Dzieciok chnetko nowy. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 06.05.09, 19:11 Łod toplanio w "zimno Zocha" Kurowanio mo niy trocha. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 22.05.09, 08:43 Zaś podzimki wszyndy som Toż radochy wiela mom. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 24.05.09, 22:44 -A podzimki som po wiela? Kozała se spytać frela Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 12.06.09, 22:54 Coś łostatnio podrożały Już po łoziym koszyk cały A po siedym żech kupowoł Za to moga dać tu słowo. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.10, 09:18 Jednym łokym tukej kukom Drugim śladow wiosny szukom Ponoć wartko ku nom idzie Toż uciechy wiela bydzie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.10, 23:01 Sie na wesoło tu zaśpiywomy Bo przeca wiosna prawie już momy. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.10, 23:09 Już Marzanna utopiyli Toż radośniyj bydom żyli. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.10, 23:17 Zima sie dłużyła Ech - wiosna wrociyła Toż se za nia chlapna Dyć czy wyny łapna? Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.10, 23:36 Niychej zima Kłodkom spłynie A nos wiosna niy łominie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 12.05.10, 17:49 W niebie beczki zaś kulajom Woda ze nich wylywajom. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 23.05.10, 10:42 W rok trzinosty W rok trzinosty po powodzi Zaś nom woda wiela szkodzi. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 23.05.10, 23:07 Lepi coby już niy loło No i boło nom wesoło. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.11, 13:08 Wiosna idzie www.dziennikzachodni.pl/fakty24/381869,pierwszy-dzien-wiosny-na-slasku-gdzie-sie-bawic,id,t.html Jutro przidzie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 20.03.11, 15:02 Kej las zbudzi sie ze wiosnom radość wkludzi kwiotki rosnom Kej w natyrze nowe życie Pszonie dźwigo wszysko - wiycie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 21.03.11, 19:03 Jutro ponoć ciepli bydzie Ze tym wiosna niy we biydzie. Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: wiosna nasza 22.03.11, 07:44 Sie Marzanna utopiyła? Wiosna jest a zima była. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:11 Nasłuchał się już człowiek dowoli przeciągłego szumu lasów, świstu wyjącej śnieżycy i szelestu skostniałych drzewin. Napatrzył się do syta rozległej białości i lodowej powłoki wód. Każde stworzenie pragnie rychłego nadejścia ciepłych wiatrów, szumu strumyków, zieleni, woni kwiatów i złocistych żniw. Wszystko chce radosnego uczucia, odrodzenia się, słodkich promyków słońca, świeżej młodej trawy. Rolnik czeka, aż ocknie się czarny zagon. Człowiek mieszkający w lasach bukowych chce czuć się wesołym, w dąbrowach świeżym i krzepkim, w borach sosnowych i jodłowych wyniosłym w swym smutku. A wszystko woła słońca... słońca.. Wstają jacyś polni święci, gospodarze frasobliwi, kruszą zmartwiałe skiby i wszędzie sieją życie. Duch ludzki chce być jako ta zieleń - oznaczająca wieczną młodość, świeżość, czerstwość i nadzieję. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:20 Pradziadowie nasi S ł o w i a n i e, w innej formie witali nadejście wiosny, a może i głębiej odczuwali ważność jej dla człowieka. Wierzyli przede wszystkiem, że rośliny i drzewa są istotami żyjącemi, które posiadają uczucie i duszę. Cieszyli się z tego że: odzyskały one życie, że, znowu gaje i lasy napełni tysiące śpiewaków. Dla Słowianina wiosna oznaczała zwycięstwo słońca i ziemi nad ś mi e r c i ą - zimą. Panowanie Czarnoboga ustępowało, a przybliżał się bóg światłości. Cała przyroda stawała się dla Słowianina świątynią dla dobrych bogów i duchów. A lud wyobrażał sobie, że złość mieszkającą, wśród nich, wypędzi. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:25 Ten piękny zwyczaj pradawny, kryjący w sobie tyle myśli, dochował się najdłużej na Śląsku, i dzisiaj go jeszcze tu spotkać możemy w niektórych okolicach, choć coraz rzadziej, a odbywa się w piątą niedzielę postu. Zrobionego bałwana utopiono w pobliskiej rzece lub jeziorze. Była to M a r z a n a, bogini śmierci. Odbywał się więc pogrzeb zmarłej zimy. Bałwana tego zwyczajnie ze słomy zrobionego, Marzanę wyobrażającego, wynoszono ze wsi, przy śpiewie: już niesiemy śmierć ze wsi nowe lato we wsi albo śmierć płynie po wodzie nowe lato ku nam idzie Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:28 Marzannę zwano także Moraną albo B a b ą. Nazwa baba pochodzi od uroczystości, która się odbywała w jesieni. Gdy związano ostatni snop zboża strojono z niego bałwan, który z pieśniami do domu wieziono. Bałwan ten zwano Babą, a wyobrażał płodność ziemi. Na wiosnę ziemia była młoda, więc wyobrażano ją sobie jako piękną młodą dziewicę, latem była coraz starszą a na jesieni stawała się babą. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:32 Urządzano wtedy uroczyste święto na jej cześć, stąd też pochodzi nazwa tego czasu, babiem latem zwanego. Baba była opiekunką zbiorów rolniczych, ale przez czas zimy, coraz więcej się wyczerpywała, starzała, aż stała się złą, jędzą, B a b ą - J a g ą, złośliwym duchem - Moraną, Marzaną, wyobrażającą martwość przyrody, skrzepłą zimę, śmierć. Kiedy zaś po zimowem przesileniu dnia z nocą, światło brało przewagę nad ciemnością, a słońce stopiwszy lody, odkrywało ziemię, dla przyjęcia roślnności- następowały upragnione święta radości, witania 'wiosny. Przewaga światła nad ciemnością była wobrażeniem przewagi życia nad śmiercią, wiosny nad zimą. Wypędzano teraz śmiertelnicę Marzanę, inaczej Babę. W niektórych okolicach zwano ją S i u d a - B a b a, co znaczy "wynoś się" Babo od nas, bo nowe życie przychodzi. Odpowiedz Link
madohora Re: wiosna nasza 20.03.15, 12:40 W dwa tygodnie po wiosennem przesileniu dnia z nocą, lud oczekiwał powrotu zuzuli, która całą zimę gdzieś na wysokiej górze siedziała w zamknięciu. Powrót zuzuli zwiastował wiosnę. Bogini Ż y w a, w postaci zuzuli, przepowiadała ludziom jak długo żyć mają. Lud zanosił więc do niej modły, składał jej dary z pożywienia, prosząc o długie i pomyślne życie. Powrót tej bogini był uważany jako dzień wielkiej uroczystości. Przypadał na 25 marca. Nikt niczego w ten dzień z powodu radości nie robił, nawet ptaszki przestawały wić sobie gniazda. Była to piękna uroczystość na cześć wiosennego słońca, które ogrzawszy ziemię, napełniało ją wonnościami kwieciem. Starali się też Słowianie odpowiednio uczcić zmartwychwstałą przyrodę. W oznakę wdzięczności praojcowie nasi przynosili jej dary, zastawiali w swych domach stoły pokarmami i napojami, jakie tylko najlepsze mieli. Musiały mieć koniecznie, ustalone obrządkiem -religijnym: jaja, ciasto pieczone i wieprzowina, a znaczyło to jaja - odradzające się życie przyrody, a ostatnie obfitość ziemi. Ale ciasta na wiosnę mogły być wypieczone tylko z przeszłorocznego urodzaju, którym opiekowała się Baba - więc ciasta na te uroczystości pieczone zwano b a b ą, stąd nazwa smacznych naszych bab. Kiedy Słowianie przyjęli chrześcijaństwo, to uroczystości te zastąpiono świętem Zmartwychwstania Pańskiego, stąd to do dziś na Wielkanoc przygotowują wszystkie gospodynie ś w i ę c o n e, które nic niema wspólnego z chrześcijańskiem świętem. Farbowanie jaj, kraszanki, pisanki, są dzisiaj bezwiedną przynętą dla oka które domorosły artysta przygotowuje, ale kiedyś chciano, by nie tylko ładnie wyglądały, ale by przez nip. zaskarbić sobie łaski bogini wiosny, bogini nowego życia. Odpowiedz Link