makbrajdu
19.09.09, 08:20
miałem dwa różne buty
glana i lakierka łod gajerka
to było chyba w Sochaczewie
hotel, spotkanie, plany na wieczór
potem niespodziewane przeniesienie akcji do Torunia
obiad na dużej sali
glodnym alem musiał wyjść pilnie bo czegoś szukam, coś muszę uczynić
ciemno
spotykam byłego studenta
zagaduje mnie
dochodzimy do marketu budowlanego
tam go gubię bo gadatliwy a ja się denerwuje bo czegoś szukam ale nie w tym
miejscu
okolica jeszcze ciemniejsza na zewnątrz
jakby w okolicach poznańskiej w Inie
a co z butami?
no właśnie...
jakoś w międzyczasie jeden glan się popsuł
i zacząłem szukać sklepu z butami
nie znalazłem
ale przypadkiem miałem przy sobie półbuty gajerowte
myślę sobie - założę te
ale tylko jeden dałem radę w podmianie
drugi z niewiadomych przyczyn nie pasował czy się popsuł
wróciłem na salę obiadową
ale już zjedli wszystko
mama się pojawiła z pytaniem, co się stało? gdzie byłem?
ja na to, że nie mogłem, bo lekarz i zaraz wracam
toalety były bez światła
zgubiłem plecak
nadal dwa różne buty
no i teraz Ci którzy doczytali do tego miejsca liczą na jakąś ostrą puentę
otóż...
to już koniec:)
a popisałem dla sportu przy kawie ;)