szwagier.ignaca
21.09.09, 09:37
Czy chodzicie z dziećmi do cyrku?
Rozrywka kosztem słabszych jest niezgodna z podstawowymi zasadami humanitaryzmu. Każdy cyrk ze swojej natury jest miejscem nieodpowiednim dla zwierząt. Uprzedmiotowione, cierpią nie tylko podczas transportu, ale przetrzymywane w klatkach na zapleczu między występami, a często również z rąk treserów. Przedstawienia z wykorzystaniem zwierząt nie mają żadnych walorów edukacyjnych. Na scenie zwierzęta sprowadzone są do roli karykatur, a ta pseudorozrywka służy - pamiętajmy o tym - finansowej korzyści cyrku. Dzieci, które obserwują sposób, w jaki zwierzęta traktowane są w cyrkach, uczą się, że wykorzystywanie ich dla ludzkiej rozrywki i zmuszanie do nienaturalnych zachowań jest czymś nieszkodliwym, a wręcz śmiesznym i pożądanym.
Desmond Morris, wybitny naukowiec i znawca zwierząt powiedział: "Uważanie za zabawne oglądania dzikich zwierząt zmuszanych do zachowywania się jak niezdarny człowiek albo pasjonowanie się obserwowaniem groźnych zwierząt zredukowanych do służalczych tchórzy przez strzelającego batem tresera jest prymitywne i średniowieczne. Wywodzi się to ze starej idei, mówiącej o tym, że jesteśmy jako ludzie czymś nadrzędnym wobec innych gatunków i mamy prawo nad nimi dominować".
tiny.pl/hq98c