twardycukierek 21.09.09, 21:30 Co tam płonie? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ziemia.ognista Re: Ziemia Ognista 21.09.09, 21:33 Legenda mówi, że żeglarze zobaczyli ognistą poświatę u brzegu. Podobno tamtejsze feministki staniki paliły :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ziemia Ognista 21.09.09, 21:35 To jest bezczelnie piękne ;))) się chłopaki nie pobawiły ;D Pa na trochę! Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_z_niemodlina Re: Ziemia Ognista 22.09.09, 09:08 Wiem tylko ze tam jest najbardziej na poludnie wysunieta pizzeria swiata. Najbardziej na polnoc jest w okolicy Nordkapp. Nawiasem mowiac, znajomy szwagra szwagra bral udzial w czyms rodzaju Zlazu Medykow na Biegun Polnocny. I jak juz sie zblizal do bieguna to zobaczyl swiatal fajerwerkow. Rojno tam bylo jak rynku we Wroclwiu w Sylwestra. Coraz to ktos dolatywal helikopterem, odpalal szampana, zdejcia sobei robili, jakas para w strpojach slubnych, pelno smeici, butelek, girlandy, garniutry, te rzeczy. Syf, prosze szanownych szpilkowiczow i poruta. A z sie to przypomina: RATUJMY KOSMOS (List otwarty Ijona Tichego) Mówi się teraz wiele o upowszechnieniu turystyki kosmicznej. Bez - wątpienia turystyka to doskonała rzecz, ale wszystko winno mieć swoją miarę. Nieporządki zaczynają się tuż za progiem. Krążący między Ziemią i Marsem pas asteroidów jest w opłakanym stanie. Te monumentalne złomy skalne, niegdyś pogrążone w odwiecznej nocy, oświetlono elektrycznością, a na dodatek każde urwisko raz koło razu pokrywają pracowicie wydłubane inicjały i monogramy. Zewsząd straszą napisy w rodzaju: „Kocham Cię nad życie na tym meteorycie", „To jest asteroidu skała, pod nią miłość nasza trwała" i tym podobne, wraz z sercami przebitymi strzałą w najgorszym guście. Co się tyczy Junony, to tej niegdyś tak pięknej planetki prawie nie ma: każdy, komu się spodoba, odłupuje od niej głazy i ciska je w próżnię Nie oszczędzono ani żelazoniklowych meteorytów, które poszły na pamiątkowe sygnety i spinki, ani komet. Mało która pojawia się teraz z całym ogonem. Wokół Syriusza, stanowiącego atrakcję tego układu, powstał pierścień, przypominający pierścienie Saturna, lecz utworzony z flaszek po piwie i lemoniadzie. Kosmonauta, lecący tym szlakiem, musi wymijać nie-tylko chmury meteorów, ale i puszki po konserwach, skorupki jaj i stare gazety. Im wyższa w galaktyce cywilizacja, tym więcej tam naśmiecono, stąd cały ten pył, kurz i odpadki. Osobny problem stanowi alkoholizm.Poza Syriuszem jąłem liczyć rozwieszone w próżni olbrzymie napisy reklamujące marsjańską gorzką, galaktówkę, extra księżycową czy sputnik wyborowy — ale rychło przestałem, straciwszy rachubę. Służba patrolowa powtarza, że w przestrzeni trudno rozpoznać z dala pijanego: wszyscy tłumaczą swoje chwiejne kroki i poruszenia brakiem grawitacji. Nie do zniesienia jest bałagan panujący na głównych trasach przelotowych. Ogromna ilość wypadków nie budzi zdziwienia, skoro tyle osób systematycznie łamie przepisy ograniczające szybkość. Zwłaszcza czynią to kobiety, bo podróżując szybko, zwalniają upływ czasu, a przez to i mniej się starzeją. Z natury jestem optymistą i staram się wedle się zachować dobre mniemanie o człowieku, ale doprawdy nie zawsze łatwo to przychodzi. Na Protostenezie żyje mały ptaszek, będący odpowiednikiem ziemskiej papugi, nie gada on jednak, lecz pisze. Najczęściej niestety wypisuje na płotach nieprzyzwoite wyrazy, jakich uczą go ziemscy turyści. Ptaszka tego pewni ludzie umyślnie doprowadzają do wściekłości, wytykając mu błędy ortograficzne. Zaczyna wówczas zjadać ze złości wszystko, co zobaczy. Podtykają mu pod dziób imbir, rodzynki, pieprz [a nawet] krotowrzask, rodzaj ziela, wydającego o wschodzie słońca przeciągły krzyk (jest to ziele kuchenne, używane też czasem zamiast budzika). Kiedy ptaszek ginie z przejedzenia, biorą go na rożen. Zwie się on pismaczek przedrzeźniak. Osławione fatamorgany Stredogenecji zawdzięczają swe istnienie wyłącznie niskim skłonnościom ludzkim. Nad zaroślami [cieplaków], ogrzane w kunsztowny sposób powietrze, uginając się, powoduje miraże barów, które niejednego już przybysza z Ziemi przyprawiły o zgubę. Powiadają, że wszystkiemu winne są cieplaki. Ale czemuż to wytwarzane przez nie fatamorgany nie naśladują szkół, księgarni lub klubów samokształceniowych? Czemu ukazują zawsze tylko miejsca wyszynku alkoholowych napoi? Bez wątpienia, ponieważ mutacje są bezkierunkowe, zrazu cieplaki wytwarzały Wszelkie możliwe miraże, ale te z nich, które demonstrowały przechodniom kluby, biblioteki czy kółka samokształceniowe, zginęły z głodu, przy życiu utrzymała się jedynie odmiana barowa. Do czegóż to wszystko razem prowadzi? Zniknęły już z powierzchni planet takie gatunki, jak warłaj modry czy praebizad uporek. Giną tysiące innych. Od chmur śmieci powiększają się plamy na słońcach. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy największą nagrodą dla dziecka była obietnica niedzielnej przejażdżki na Marsa, a teraz rozkapryszony malec nie zje śniadania, jeśli ojciec nie wywoła dlań specjalnej eksplozji gwiazdy Supernowej! Marnując dla takich zachcianek energię kosmiczną, zanieczyszczając meteory i planety, pustosząc skarbiec Rezerwatu, na każdym| kroku pozostawiając po sobie w galaktycznych przestworzach skorupy, ogryzki, papiery, rujnujemy Wszechświat, zamieniamy go w jedną wielką zbiornicą odpadków. Czas najwyższy opamiętać się i przystąpić do egzekwowania obowiązujących przepisów. W przeświadczeniu, że groźna jest każda chwila zwłoki, biję na alarm, wzywając do ratowania Kosmosu. Odpowiedz Link Zgłoś
scorro Re: Ziemia Ognista 22.09.09, 09:20 :D A najwięcej śmiechu wyzwala we mnie krzesławka dręczypupa. :D Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_z_niemodlina Re: Ziemia Ognista 22.09.09, 09:26 Zwlaszcza zaczajona:-9 Chcialem znalezc jej obrazek, wlaczylem gogoe-graphics i prosze: www.fotofilestudio.com/images/FineArt/Figure%20Studies/Art_B&W_Female_Nude_Naked_Poster_Model_Erotic_Portfolio_Boudoir_Portrait_Cat_-029.jpg Teoretycznie mozna sobie wyobrazic ze to moze byc krzeslawka dreczypupa, fakt :-) Odpowiedz Link Zgłoś