Dodaj do ulubionych

Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzicie

22.01.04, 08:20
Strasznie mnie wkurza jak sąsiedi (w bloku) zostawiają na klatce przed
drzwiami swoje cuchnące buciory. Swoje śmierdziuchy zostawiają do wąchania
innym a do mieszkania włażą w kapciuszkach. W domkach jednorodzinnych można
tak robić - w sumie wolnoć tomku w swoim domku.Ale w bloku pod nosem innych???
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic IP: 80.48.96.* 22.01.04, 11:25
      Jest to z pewnością wiejski zwyczaj zostawiania brudnych butów przed chałupą a
      wchodzenia do chałupy boso. Jeszcze niedawno miaszkałam "w bloku" i miałam
      takich sąsiadów dwa piętra pode mną. Mam zdanie na ten temat, ja bym tak nie
      robiła ale jeśli stały pokustawiane to pal licho /a było tego czasem i z 5 par -
      tylu domowników/. Sąsiedzi zwracali im uwagi ale to nie skutkowało. Gdy oni
      poszli dalej i na tej klatce schodowej /dość wąskiej/postawili jakąś starą
      szafkę na buty - zareagowałam. Poszłam do nich z żądaniem zlikiwdowania tejże
      bo na klatce trudno było przejść z większą ilością zakupów. Zlikwidowali. Po
      jakimś czasie buty znów stały /już bez szafki/ do czasu aż któryś z
      poirytowanych sąsiadów pozbierał te buty i wrzucił do kosza na śmieci. Nie
      popieram takiego postępowania ale wydawałoby się, że z jedenej i drugiej
      wystarczą rozmowy. W końcu każdy z nas musi rozwiązać sobie sprawę własnych
      ubłoconych butów, mokrych parasoli, rowerów, rowerków i zabawek dzieci i musi
      liczyć się z sąsiadami. Nie wiem czemu część ludzi nie szanuje i nie respektuje
      przestrzeni wspólnych. Jakby do tego nie byli przyzwyczajeni.
      • Gość: Robert Rower w bloku. IP: 212.76.52.* 13.02.04, 21:43
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > W końcu każdy z nas musi rozwiązać sobie sprawę własnych
        > (...), rowerów, rowerków (...)i musi
        > liczyć się z sąsiadami. Nie wiem czemu część ludzi nie szanuje i nie
        respektuje przestrzeni wspólnych. Jakby do tego nie byli przyzwyczajeni.

        W cywilizowanych krajach na takie sprzety-pojazdy komunikacyjne sa wozkownie
        ewentualnie stojaki rowerowe znajdujace sie pod kazdym domem. U nas
        pomieszczenie-wozkownia jest juz luksusem (lecz co to za luksus jak do wozkowni
        prowadza schody) a o parkingu rowerowym to mozna calkowicie zapomniec. I
        dlatego nie nalezy sie dziwic, ze ludzie z braku alternatywy stawiaja roweru
        tuz pod drzwiami. Trzymanie roweru w domu to jest totalne nieporozumienie bo
        rower to nie skarpetki i codziennie sie go nie zmienia.
    • Gość: sąsiad Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 20:28
      Ja jestem zawsze trzeźwy i po schodach wchodzę na nogach a nie na czworaka
      dlatego nie czuję zapachu butów sąsiada. A jak stoją na środku korytarz to je po
      prostu wyrzucam przez okno na podwórko.
    • Gość: fleurette Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic IP: 81.219.160.* 22.01.04, 20:45
      przypomniała mi sie historia, jak przyszedł do mnie wujek bardzo postawny, nr buta koło 49 i zostawił buty za drzwiami. i mu ukradli. ależ były dżezy, dobrze że to w lato było...

      natomiast ja bym wyrzucała chyba. albo pukała co widze buty i móiwła, ze chyba zapomnieli buty zabrac ze soba do domu...
    • Gość: sasiad trza im bylo nasikac do tych butow... IP: 128.187.28.* 24.01.04, 19:32
      trza im bylo nasikac do tych butow albo podrzuc gorszego smroda w
      srodku. sprzeciw nic nie da - trzeba wzmocnic effekt ktory sami wywoluja
      zeby zrozumieli niestosownosc swojego postepowania
    • Gość: lulu Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic IP: *.one.pl 02.02.04, 10:29
      Postarajcie się zrozumieć- w butach do domu wchodzi się tylko kiedy dywan jest
      zafoliowany
      • catoo Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic 02.02.04, 19:22
        kacapsko - wiejski zwyczaj
    • Gość: m za zamknietymi drzwiami IP: *.energis.pl 03.02.04, 02:28
      nie wiem dlaczego uwazacie, ze to wiejski zwyczaj. W wielu krajach
      europejskich, w miastach tez sie tak robi, i to b. powszechnie. Osobiscie nie
      przeszkadzaja mi czyjes buty na klatce, jest duza i niech sobie stawiaja co
      chca.
      • Gość: Basia Re: za zamknietymi drzwiami IP: *.dsl.aktivanet.de 06.02.04, 08:15
        Okropnosc. Po co mi dywan , kiedy pod folia ?
        W jakich miastach europejskich to widzialas ?
        Ja jeszcze nigdy nie widzialam, chociaz
        w Europie mieszkam jez prawie pol wieku.
        A na klatce (w Europie)nie wolno stawiac tego co sie chce!
        Nawet wozek dziecka, musi byc zabrany do domu, kiedy jest zbyt malo miejsca do
        przejscia.
        • Gość: ural w gumiakach na dywan IP: *.tnt8.den4.da.uu.net 11.02.04, 00:42
          niestety wiekszosc z Was chyba pojebalo -
          • Gość: rewe Od razu widać, żeś zza Urala.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.04, 21:22
            Burak broni buraka.................tak dokładsnie opisuje te swojskie
            klepisko.A czy swoje gówno też zostawiasz przed drzwiami?????
            • Gość: fakju ciemniaku ,czlonie rewe IP: *.tnt8.den4.da.uu.net 13.02.04, 07:17
              zlamasie,ciulu,paku,szmato,frajerze,niedorozwoju,pojebie,pejchu,bjaczu,daunie,ma
              tkojebie,---widzialem tfoih rodzicow; fajni panowie --
      • Gość: Ula Re: za zamknietymi drzwiami IP: *.proxy.aol.com 13.02.04, 23:55
        Gosc Twoja odpowiedz jest prawidlowa wielu krajach buty zostawia sie na
        klatkach schodowych blisko swoich drzwi i nikomu to nie przeszkadza teraz
        nawet,/JAPONIA/gdy palenie po malu zaczyna znikac z mieszkan ludzie w zimnie
        wychodza na klatke aby sobie zapalic robia to nawet wtedy,gdy maja gosci w domu
        i NIKT sie NIE OBRAZA.Gdy przyjdzie jakis mechanik naprawic ci cos w domu o
        dziwo naklada specialne buty-foila aby nie zabrudzic ci mieszkania.Co w tym
        zlego ,ze buty stoja ludzie swiat jest taki piekny tyle wszystkiego do
        obejrzenia tylu ksiazk do przeczytani,zycie mozna sobie stworzyc bez problemow
        bez stresow a wy sami szukacie sobie klopotow dlaczego?czy naprawde musza
        zawsze panowac czasy "Pawlaka"Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i wierzcie
        mi ,ze buty to nie wielki klopot czsami po prostu musimy zaakceptowac jakas
        sytuacje, czasami musimy zaakceotowac sasiada takim jakim on jest bo i my mamy
        troche minusow,ktore ktos inny to widzi.
    • Gość: ellf Re: Zostawianie buciorów przed drzwiami-co sądzic IP: 217.153.183.* 12.02.04, 10:56
      Ludzie zrobili się ostatnio bardzo drażliwi, prawda?

      Jeśli buty zostawiane przed drzwiami sa, przepraszam za obrazowe okreslenie,
      ugnojone i śmierdzą na całą klatkę, a w dodatku zawalają przejście (przestrzeń
      wspólną) - to OK, można zwrócić uwagę (w miarę delikatnie, żeby niepotrzebnie
      nie robic afery).

      Ale jesli zostawione przed drzwiami buty to schludne i umiarkowanie czyste
      obuwie ułozone grzecznie na wycieraczce lub tuz przy ścianie (i nie zagraca
      przejścia) - TO CHYBA NIE MA PROBLEMU??/ Pomyślałabym, że właściciel tych butów
      raczej an własne ryzyko zostawia je przed drzwiami (możliwośc kradzieży lub
      wyrzucenia przez okno przez upierdliwych sąsiadów).

      Ludzie, odrobinę spokoju!
    • wygramdvd Do buraka urala vel fakju. 13.02.04, 08:43
      > Wal się głupia pało! Zacznij się wypinać, bo nie zarobisz dzisiaj na
      chlebek...he, he, he,he. Tylko kto zechce taką rozepchaną - koński czlonie w
      keczupie.
      A rewe miał rację - won za ural parchu. Słyszałem, że w pierdlu robiłeś za
      parowóz...błe, he, he, he. Jak się urodziłeś to starzy cię patykiem trącali bo
      nie wiedzieli co to jest! He, he, he.
      Ps. Skończyłeś chociaż przedszkole?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka