Dodaj do ulubionych

Jak mu dogodzić???

19.11.09, 09:45
Podczas porannej prasówki wpadłam na tekst autorstwa Jerry Hall, która pięknie 'dorabia sobie' jako Ciocia Dobra Rada w The Times ;))

Przypomniała mi się jej sławna rada, rzucona na pytanie 'jak zapewnić sobie wierność faceta?' Jerry powiedziała:

'Masz wolne 5 minut? Zrób mu loda!'

W końcu i tak mu się znudziło, ale powiedzmy sobie szczerze, nie każdy facet to Mick Jagger :DDD

[img]https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/05/15/article-1182874-04F510FF000005DC-651_468x679.jpg[/img]
Obserwuj wątek
    • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 09:52
      Rozpowszechnianie pornografii jest w Polsce karalne :P
      • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 09:54
        Zęby Jaggera to jest pornografia???

        ;DD
        • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 09:55
          On cały jest pornografia :)
          • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 09:58
            To patrz w inną stronę ;D
            • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:08
              Na ciemna stronę Księżyca?;)
              • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:10
                Najlepiej ;))) albo mądrą stronę cukierka ;DD
                • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:37
                  twardycukierek napisała:

                  > Najlepiej ;))) albo mądrą stronę cukierka ;DD

                  No no,niczego sobie hasełko :)
                  • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:43
                    No :) czysta utopia ;DDD
                    • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:49
                      Takie cos zwie sie megalomania ,,,no ale moze Cukierki to nazywają
                      inaczej,,,utopia :P:P:P:D
                      • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 12:23
                        I znowu się pogubiłam ;//// gópia jezdem ;P
    • woda.na.mlyn Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 09:59
      Ja myślę że ona po prostu miała te wolne 5 minut zbyt często ... :DDD
      • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:01
        Celna uwaga, biedy ten Mick ;///

        Bycie piękną i bogatą to nie jest taniec po różowych tulipanach ;DDD
        • evva78 Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:03
          ale swoją drogą - pięknie tu wygląda... i nie mówie o Micku :)
          • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:05
            Tak... bardzo :)))

            W klipach Roxy Music też piękna była ;)
            • flisy Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:09
              Nie znacie sie kobity,,,ja bym wam pokazał ładna kobietę:)
              • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:10
                Znamy się, znamy... ;PPP Wiem, że dla Ciebie tylko Kaśka Zeta się liczy, ale...

                ;D
              • evva78 Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:10
                czekam :)
                • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 10:56
                  On się tylko z nami droczy ;PPPP
                • twardycukierek Evvo, nie mówiłam? ;P 20.11.09, 15:40
                  Guzik nie fotka ;D
    • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 19.11.09, 18:24
      Mam. :DDDDDD
    • z_malej_litery Re: Jak mu dogodzić??? 20.11.09, 15:46
      czytam tylko starter :)

      myślisz, że "lód" jest aż takim rarytasem dla mężczyzny? hmmmm... wszystko może
      się znudzić. kurcze, nawet i to :(
      • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 20.11.09, 15:54
        Literko ;))) tu o coś innego chodziło. Lód to lód to lód :D

        Raczej bawi mnie jej 'kawa na ławę' tekst i fakt, że kobieta podkreśla, że i ONA
        ma coś z siebie dać, zamiast uplasować się w pozycji roszczeniowej. A to mało
        atrakcyjna pozycja ;D
        • z_malej_litery Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 11:10
          :)))))))))))))

          dopiero dziś dostzregłam twój wpis. no taaaak, lód to lód ( przez o zamknięte?
          ona lody? taak? :DDD)
          roszczeniowość mężczyźni wysysają wraz z mlekiem z piersi matki. i tylko
          nie wiem skąd w naszych organizmach to coś, bo w nas - ZERO!, a synkom w
          usteczka jakoś ciurka.....
          • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 11:24
            A nie nie, przeczytaj mój wpis raz jeszcze ;D Ja o roszczeniach jasno
            oświeconych księżniczek pisałam, niestety bynajmniej ;DDD
            • z_malej_litery Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 11:34
              niestety, bynajmniej - po ostatnich wpisach ja do nich pasuję :D
              • niski.oktan Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 12:08
                Nic nie mówię. Milczę jak grób. :D
                • z_malej_litery Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 12:10
                  :))))))))))))))))

                  to nie tu!!!!! to do Cukiereczka było. do ciebie niżej :DDDDDDDD
                  • niski.oktan Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 12:12
                    Naprawdę nie tu? :D
        • voker Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 11:37
          twardycukierek napisała:

          > A
          > ma coś z siebie dać, zamiast uplasować się w pozycji roszczeniowej. A to mało
          > atrakcyjna pozycja ;D

          Ożenię się z Tobą... :))) Niestety większość kobiet ma taką postawę... brrr
          • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 17:30
            Hmmm, dzięki... po wprowadzeniu bigamii musimy to obgadać ;D
            Kieruj się w takim razie na mniejszość kobiet, nie jest znowu taka mała, jestem
            tego pewna :)))
            • voker Re: Jak mu dogodzić??? 29.11.09, 21:23
              mala w wysokosci czy w mniejszosci? :)
              • twardycukierek Re: Jak mu dogodzić??? 30.11.09, 00:05
                W mniejszości :))) ale są takie. Jestem pewna.
    • twardycukierek Ciąg dalszy... 29.11.09, 10:07
      Nomen omen :DDD

      Jerry w swojej kolumnie stanowczo odradza zdesperowanej nudą opiekowania się dwojgiem małych dzieci kobiecie 'skok w bok'. Kurde, niedługo dostanie fuchę w radiu toruńskim... ¤.¤
      • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 11:11
        Cukierku - przyjdź do nich na Józefa ze scenariuszem audycji: ...z pamiętnika
        Jerry :))) byś wniosła pewne ożywienie, o ile nie wyrwali by ci mikrofonów :)
        • twardycukierek Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 11:22
          Cudna koncepcja, mam fuchę! ;DDD
          • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 11:35
            masz! - daję ci ją ( mniej więcej robię w charakterze imć Zagłoby :D)

            by z czasownikami piszemy chyba razem? - no to machnęłam byka :)))
            • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 11:44
              Z imiesłowami - nie machnęłaś. :)
              • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 11:54
                zamilcz Waść, wstydu oszczędź :)))))))))
                • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:11
                  Lepiej, żeby wisiało w powietrzu tamto rozpaczliwe zapytanie? :|
                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:21
                    łoł! Pan szarmancki dziś :) pięknie :)
                    • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:37
                      Przecież ja tak zawsze. :) Tylko ty nie zawsze dostrzegasz, przez te swoje fumy. :D
                      • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:43
                        oj dostzregam, dostzregam :)

                        a fiumowanie się należy do mojej osobowości (fiumowanie - pindraczenie się -
                        malowanie, szykowanie, upiększanie :D)
                        • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:52
                          Nie powiem, osobowość też masz fajną. :D
                          • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 12:59
                            tia, tylko rozumek jak u misia :(

                            no wkurzyłam się nad własną głupotą :|
                            • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:11
                              Nie żaden "rozumek jak u misia", tylko jesteś uczuciowa. A to - wbrew temu, co
                              mogłoby ci się wydawać - wcale nie ujmuje uroku kobiecie. :)
                              • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:16
                                to z rozumkiem to za dzisiejszy wyskok. no nie myślę :|

                                a uczuciowość? nie wiem. naprawdę nie wiem. że mamroczę to doskonale wiesz, nie
                                raz czytałeś :) o! zwierzaki kocham bez reszty. mogę wszystko, niczego się nie
                                brzydzę, dotknę najpaskudniejszej rany, wyłapię pchły jak tzreba, 3 godziny mogę
                                wyczesywać rzepy z sierści.

                                a człowiekowi? - tylko gdy kocham :)
                                • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:17
                                  ps.do nieba pójdę tylko za zwierzęta mego życia :DDDD.
                                • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:24
                                  Oczywiście dopóki są żywe, to dotkniesz. Bo nieożywiona tkanka zwierzęca to już
                                  błee :D
                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:28
                                    to tez nie tak, ale faktycznie brzydzę się surowego mięsa. Oktanie, mimo to
                                    umiem normalnie gotować :) nie umiem podzielić kurczaka np. na kawałki, ale
                                    pzreciez można kupić w częściach :)
                                    • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:29
                                      A filet pociąć w kostkę już umiesz? :)
                                      • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:39
                                        no wiesz!

                                        wiesz, jakie ja pyszne naleśniki robię! i sałatki! i krupnik! i zupę cebulową! i
                                        żurek! i jabłka adwentowe! i sernik - no oczywiście sernik!!! :)

                                        • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:49
                                          Wciąż nie wiem, czy umiesz dotknąć palcem ten filet. Innymi słowy - czy miałbym
                                          szanse zostać bohaterem. :D

                                          A naleśniki - co zrobić, prawda jest brutalna. Nie potrafię oprzeć się
                                          naleśnikom. Cebulówce też zresztą. :/

                                          Z kolei w temacie jabłek - Adwent to chyba od dzisiaj, co? I rok liturgiczny,
                                          zdaje się, dzisiaj się zaczyna. A jeżeli tak, to zasadniczo można już legalnie
                                          zapodać - wesołych Świąt, Literko. :)
                                          • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:57
                                            niski.oktan napisał:

                                            > Wciąż nie wiem, czy umiesz dotknąć palcem ten filet. Innymi słowy - czy miałbym
                                            > szanse zostać bohaterem.
                                            :D - poproszę o wytłumaczenie, bo nie chwytam ( o
                                            mordzie chyba nie myślałeś?)
                                            >
                                            > A naleśniki - co zrobić, prawda jest brutalna. Nie potrafię oprzeć się
                                            > naleśnikom. Cebulówce też zresztą. :/
                                            :DDD - na słodko? na słono?
                                            zapiekane ze śliwkami i podlane sosem jogurtowym? a może placuszki z cukinii? :D
                                            oooo, albo takie niby omletowate, z puszystym białkiem? pachnące wanilią i
                                            cukier puder do tego i już nic więcej ?
                                            >
                                            > Z kolei w temacie jabłek - Adwent to chyba od dzisiaj, co? I rok liturgiczny,
                                            > zdaje się, dzisiaj się zaczyna. A jeżeli tak, to zasadniczo można już legalnie
                                            > zapodać - wesołych Świąt, Literko. :)
                                            - znów wypływasz w daleki rejs?
                                            ooooo........
                                            • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 14:07
                                              Mordę zostawiam w spokoju. :) Wszystko dosłownie Jeżeli w przepisie stoi pierś drobiową pokroić w kostkę, to czy potrafisz to zrobić. Po prostu nie wiem, jak głęboką jest twa awersja do mięcha.

                                              Ze wszystkim wchodzą. Rano, w wieczór i w południe. Nie pastw się, szujko! :D

                                              Na razie nigdzie nie jadę, przynajmniej do "poświętach". Po prostu słyszałem w radiu (ale jakoś jednym uchem), że wolno już składać życzenia (chyba). To dlaczego miałbym nie złożyć tobie? Tobie miałbym nie złożyć? Ja? :)
                                              • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 15:05
                                                morda - jasne, niech spoczywa w pokoju :)))) ale bardziej czyn (luby...:D)
                                                miałam na myśli.

                                                dobra, zmilczę, ulituję się, o takich najzwyklejszych z białym serem lub
                                                nadzieniem z mięska nie będę wspominać, bo kto to tam lubi, prawda...:DDDDD

                                                uffff :) co to za święta poza krajem?

                                                możesz mi skladać. ja odskładuję już. Tobie nie odskładywać? :)
                                                • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 15:24
                                                  Wymowne coś to twoje milczenie... :D

                                                  Jeżeli sobie pojadę, to najwcześniej w Szczepana. Poza tym kiedyś już zapodałem
                                                  - Święta są dla wierzących i dla dzieci. A ja ani jedno, ani drugie.
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 15:31
                                                    od 2 lat pragnę spędzić święta sama. naprawdę sama. wyjechać gdzieś, może byc
                                                    cicho i bezludnie. ale nie mogę :) rodzice... rodzina ... goście ... muszę harować.
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 15:49
                                                    Ja niczego szczególnego nie pragnę w tym temacie, bo niczego szczególnego nie
                                                    czuję w związku z tą trzydniówką.
                                                    Ale łączę się z tobą w żalu,bo też mam obowiązki rodzinne. A nie lubię musieć.
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 16:02
                                                    rozumiesz to? :)

                                                    za to kiedy mogę skosztować karpia w szarym sosie, z rodzynkami i migdałami i w
                                                    koniaku - pękają wszystkie nabrzmiałe pretensje i żale :)
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 16:07
                                                    Tak. )

                                                    O, coś nowego - tylko w szarym sosie? A po żydowsku nie? :D
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 16:10
                                                    bo ja już sama nie wiem? jedni uważają to za potrawę żydowską, inni krzyczą na
                                                    mnie, ze to zwyczajny (no prawie) karp w polskim, szarym sosie. U Glogera
                                                    znalazłam opis - ze w szarym sosie, polski znaczy. W Kuchni koszernej - że
                                                    żydowski. no wiec bez nacji teraz się dookoreślam! o!
                                                    :)
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 16:40
                                                    Ale taki jednoznaczny po żydowsku, galicyjski. (Pierwszy z brzegu wariant: klik)
                                                    Wtedy mogłabyś celebrować nazwę i nikt by ci nie podskoczył, że coś nie gra. :)
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 17:32
                                                    oj nie!!!!!!!!!!!!!!

                                                    karpia sprawiamy, czyścimy, obieramy warzywa jak na rosół i wszystko razem
                                                    gotujemy - tak z grubsza, bo bez przepisu nie potarfię tylko z głowy :) kiedy
                                                    karp jest raczej miękki, ostrożnie wyjmuje go i odstawiam, a rosół cedzę. na
                                                    teflonowej patelce karmelizuję cukier i chyba do tego karmelu dodaje rosół z
                                                    ryby. chyba troche mąki, bo musi być dośc gęsty. do tego sosu dodaję kieliszek
                                                    koniaku, a potem rodzynki i przepołowione, obrane migdały. to wszystko się razem
                                                    maceruje z pół minuty,zamykam gaz i wkładam dzwonka. o, jakoś tak to idzie. nie
                                                    nie nie, nie galareta, na ciepło :)
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 18:02
                                                    Paniusiu, ale rozchodzi się tutej wyłącznie o kontrowersje terminologiczne - ja nie namawiam do rezygnacji z karpia w szarym sosie, ale proponuję wzbogacenie menu o jeszcze jedną wariację karpia, bardzo smaczną zresztą*.
                                                    A dla ciebie wartością dodaną byłaby możliwość rozkoszowania się ukochaną nazwą, którą nikt nie mógłby już narzekać. :cool: :)

                                                    ____________________________________________
                                                    * ja znam to w jeszcze prostszym technicznie wariancie - nie wykłada się na półmisek i nie zalewa galaretą, ale gotuje się rybę w garnku z warzywami i żelatyną, a po zdjęciu z ognia to wszystko spokojnie sobie zastyga. I z garnka dobywa się przed podaniem na stół. No. :)
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 18:14
                                                    aha! - na to nie wpadłam :)

                                                    a możesz nie zwracać się do mnie "Paniusia"? - może być litera, możne być
                                                    kobieto, moze być dziewczyno, może być babiszonie, no... babsztylu. byle nie
                                                    paniusia! - to tak mocno do mnie nie pasuje :(
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 19:03
                                                    Mogę, i pewnie nie będę. :) Nadmienia się jednakowoż, co następuje:

                                                    1) kiedyś pozwoliłaś;
                                                    2) to tylko stylizacja - ja tak wcale nie zawsze, a tylko w zdaniach archaizowanych/"uludowianych";
                                                    3) do "cholerci" pasuje.

                                                    Ale wcale mi to nie jest potrzebne do szczęścia - nie, to nie. :)
                                                  • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 23:21
                                                    ufff.... :)

                                                    paniuńcia też nie! (może i pozwoliłam, ale nie pamiętam. w każdym razie zmieniło
                                                    mi się, zdecydowanie nie lubię:)

                                                    cholercia to było słodko. najczęściej choleruję bez pardonu. uwielbiam to
                                                    słowo. oddaje całą skalę nastrojów :)
                                                  • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 23:26
                                                    Ale cholercia to już taki prawie archaizm - najmłodsza (nie licząc
                                                    ciebie) osoba, od której słyszałem to na żywo, to matka mojego kolegi z
                                                    podstawówki.
                                                    Nie muszę dodawać, że było to baaardzo dawno temu. :)
                                      • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:48
                                        odpisałam i wcięło - znów? :|
                                        • niski.oktan Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:54
                                          Jeśli nawet gdzieś polazło, to wróci. :)
                                          Nie płacz, tym razem to nie twoja wina. :D
                                          • z_malej_litery Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:59
                                            Nie płacz, tym razem to nie twoja wina. :D - to było poniżej..... :))))
                          • tjbazuka Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 13:02
                            >evva78
                            >ale swoją drogą - pięknie tu wygląda...

                            faktycznie. Pani Hall wyglada na tym zdjeciu uroczo i ponętnie.
                            Niezla MILFa.
                            • twardycukierek Re: Ciąg dalszy... 29.11.09, 17:26
                              Prawda :) baaardzo długo tak wyglądała. Urocza kobieta!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka