Dodaj do ulubionych

I co dalej?

12.02.10, 09:42
Zwierzęta nie biegną szczęśliwe do rzeźni, nie kładą się na plecach i nie wołają: "Tutaj jesteśmy, zróbcie z nas kotlety!" Każdy człowiek spożywający mięso musi się zmierzyć z oczywistą i smutną prawdą - jeśli jesz mięso, to zwierzęta będą zabijane dla ciebie. Jeśli cały ten proces – transportu, ogłuszania, rzezi i krojenia mięsa na kawałki – jest czymś zupełnie dla nas naturalnym, to dlaczego rodzice z taką starannością chronią swoje dzieci przed przyglądaniem się temu? - J.Gellatley
Obserwuj wątek
    • wuzet21 Re: I co dalej? 12.02.10, 10:00
      Dalej nic się nie zmieni - temat równie utopijny jak, nie
      przymierzając, parytety...
    • niepolityczna.celebrytka umywam ręce 12.02.10, 10:16
      No tak.
      Jeśli ktoś wie, że czyni źle i nadal czyni źle - to... umywam ręce.
      • kolter-f1 Re: umywam ręce 12.02.10, 10:18
        niepolityczna.celebrytka napisała:

        > No tak.
        > Jeśli ktoś wie, że czyni źle i nadal czyni źle - to... umywam ręce.

        Mi tam zielenina nie podchodzi :(
      • wuzet21 Re: umywam ręce 12.02.10, 10:53
        Mycie rąk jest bardzo ważne - znacznie ogranicza możliwość zachorowania
        na przeróżne groźne choroby...
        • niepolityczna.celebrytka Re: umywam ręce 12.02.10, 11:00
          wuzet21 napisał:

          > Mycie rąk jest bardzo ważne - znacznie ogranicza możliwość zachorowania na przeróżne groźne choroby...

          Tak.
    • kolter-f1 Re: I co dalej? 12.02.10, 10:17
      niepolityczna.celebrytka napisała:

      > Zwierzęta nie biegną szczęśliwe do rzeźni, nie kładą się na plecach i nie wołaj
      > ą: "Tutaj jesteśmy, zróbcie z nas kotlety!"

      Qurde poznałaś ich jeżyk ?

      Każdy człowiek spożywający mięso mu
      > si się zmierzyć z oczywistą i smutną prawdą - jeśli jesz mięso, to zwierzęta bę
      > dą zabijane dla ciebie.

      No i ????
      • niepolityczna.celebrytka Re: I co dalej? 12.02.10, 10:20
        kolter-f1 napisał:

        > niepolityczna.celebrytka napisała:
        >
        > > Zwierzęta nie biegną szczęśliwe do rzeźni, nie kładą się na plecach i nie wołają: "Tutaj jesteśmy, zróbcie z nas kotlety!"
        >
        > Qurde poznałaś ich jeżyk ?

        Tak.

        > Każdy człowiek spożywający mięso musi się zmierzyć z oczywistą i smutną prawdą - jeśli jesz mięso, to zwierzęta będą zabijane dla ciebie.

        > No i ????

        No i...???

        • kolter-f1 Re: I co dalej? 12.02.10, 10:32
          niepolityczna.celebrytka napisała:

          >Tak.

          To może nauczy i mnie ? bo kot leje mi wszędzie gdzie tylko kucnie :(,
          może wytłumaczę mu ze nie ma co znaczyć terenu bo ja jestem samcem alfa w tym
          stadzie :)
          • niepolityczna.celebrytka Re: I co dalej? 12.02.10, 10:58
            kolter-f1 napisał:

            > ... ja jestem samcem alfa w tym stadzie :)

            Wydaje ci się tylko to ;)
            A przy okazji. Kot nie jest zwierzęciem stadnym. Pies tak
            • kolter-f1 Re: I co dalej? 12.02.10, 11:14
              niepolityczna.celebrytka napisała:

              > Wydaje ci się tylko to ;)

              Nie , bo on nie sika tam gdzie ja :))

              > A przy okazji. Kot nie jest zwierzęciem stadnym. Pies tak

              No ale jeden i drugi wie co to kapeć ręku pana ?
    • Gość: DSD Re: I co dalej? IP: 212.33.72.* 12.02.10, 10:42
      Kilka dni temu oglądałem jak krogulec zjadał zabitego ptaszka. Zabił go przy
      karmniku. Pnieważ karmnik przyciaga małe ptaszki (mazurki, sikory, dzwońce etc),
      krogulec wciąż się tu czai. Możesz go przekonać że zabijanie i jedzenie mięsa
      jest nieetyczne?
      • niepolityczna.celebrytka Re: I co dalej? 12.02.10, 10:56
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > Kilka dni temu oglądałem jak krogulec zjadał zabitego ptaszka. Zabił go przy karmniku. Pnieważ karmnik przyciaga małe ptaszki (mazurki, sikory, dzwońce etc), krogulec wciąż się tu czai. Możesz go przekonać że zabijanie i jedzenie mięsa jest nieetyczne?

        Do ludzi mówię, nie do krogulców, prawda?

        "Problemem jest to, że nie da się wyciągnąć celów dla społeczeństwa na podstawie celów przyrody. Próby zrobienia tego znane są jako naturalistyczny mit, czyli niemożność przejścia od tego, jakimi rzeczy są da tego, jakimi być powinny. Tym samym, gdyby zwierzęta miały zabijać się na dużą skale, nie znaczyłoby to, że my też tak mamy robić, ani ze mielibyśmy żyć w harmonii ponieważ zwierzęta tak robią. Wszystko, co przyroda ma nam do zaoferowania to informacje i inspiracja, nie przepisy i nakazy".
        - Prof. FRANS de WAAL, światowej sławy prymatolog i etolog, „The Age of Empathy”
        • Gość: DSD Re: I co dalej? IP: 212.33.72.* 12.02.10, 11:29
          Zgadzam się z profesorem. Nie możemy wzorować się na przyrodzie, dlatego chcę
          żeby zwierzęta któe zjadam były zabijane w humanitarny sposób. W przyrodzie nikt
          o to nie dba.
          • zmiana.klimatyczna Re: I co dalej? 12.02.10, 16:08
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > ...chcę żeby zwierzęta któe zjadam były zabijane w humanitarny sposób.

            Nie istnieje coś takiego jak "humanitarne zabijanie" :)
      • wuzet21 Re: I co dalej? 12.02.10, 10:57
        Wczoraj mój kot, przyniósł mi w pysku upolowaną przez siebie mysz. Jak
        mam mu wytłumaczyć, że zrobił źle ? i co ja mam teraz z tą myszą zrobić
        ?
        • niepolityczna.celebrytka Re: I co dalej? 12.02.10, 10:59
          wuzet21 napisał:

          > Wczoraj mój kot, przyniósł mi w pysku upolowaną przez siebie mysz. Jak mam mu wytłumaczyć, że zrobił źle ? i co ja mam teraz z tą myszą zrobić ?

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,107165351,107169660,Re_I_co_dalej_.html
    • yoma Re: I co dalej? 12.02.10, 12:20
      Słuchajcie, jest dobrze. Może tego nie widać, ale wiosna wyraźnie idzie.
      Pamiętacie, jak się jeszcze niedawno martwiliśmy o wegespamerów, czy aby nie
      wymarzli?
    • Gość: Magnus Proste pytanie-zabilas juz kiedys komara IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.10, 14:28
      albo muche?
      • zmiana.klimatyczna Di nicka Magnus i jemu podobnych 12.02.10, 16:06
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > albo muche?

        Tym razem ja odpowiem.
        Rozumiem twoje stanowisko – wszak gdy brak argu­mentów najłatwiej jest odwołać się do absurdu. Dzięki temu unikamy niewy­godnych tematów, nasz taniutki światopogląd znowu jest bezpieczny, a my możemy pławić się w swoim przenikliwym intelekcie zadowoleni jak to spryt­nie dowaliliśmy złym ekowegeterrorystom (ha,ha,ha).
        Czy wolno mi pomagać ludziom, skoro w tym samym czasie zabi­jam komary albo chociaż bakterie? Zgodnie z twoją "logiką" nie wolno. Nie podejrzewam cię o tego rodzaju śmiałe przekonania, niemniej jeśli nie warto pomagać słanym na rzeź koniom, bo w tym samym czasie przygniatamy mrówki, nie wolno mi również pomóc rannemu człowiekowi, skoro chwile póź­niej nieopatrznie zabijam pająka.
        Na szczęście etyka nie postuluje tego rodzaju dziwacznych rozwiązań. Na­kazuje natomiast minimalizację cierpienia wszędzie tam gdzie jesteśmy do tego zdolni. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, nie sprawiedliwa to jed­nak zadawania zbędnego bólu. Abstrahując już od faktu, że pomiędzy zabi­ciem grożącego życiu wirusem, a coroczną rzezią 57 mld czujących zwierząt istnieje istot­na różnica.
        Ponadto przestań jeść mięso, to ci pomoże w myśleniu :)
        • lernakow Re: Di nicka Magnus i jemu podobnych 12.02.10, 16:56
          zmiana.klimatyczna napisała:

          > Na szczęście etyka nie postuluje tego rodzaju dziwacznych rozwiązań.
          > Na­kazuje natomiast minimalizację cierpienia wszędzie tam gdzie
          > jesteśmy do tego zdolni.
          >
          Nie chodzi o nieopatrzne rozdeptanie mrówki, tylko o świadome zabicie komara. Celowe. Można odpędzić, ale jednak się zabija. Robisz to? Bo komar też cierpi, a chyba jesteś zdolna do uniknięcia zabijania go.
          • zmiana.klimatyczna Re: Di nicka Magnus i jemu podobnych 12.02.10, 17:02
            lernakow napisał:

            > zmiana.klimatyczna napisała:
            >
            > > Na szczęście etyka nie postuluje tego rodzaju dziwacznych rozwiązań.
            > > Na­kazuje natomiast minimalizację cierpienia wszędzie tam gdzie
            > > jesteśmy do tego zdolni.
            > >
            > Nie chodzi o nieopatrzne rozdeptanie mrówki, tylko o świadome zabicie komara. Celowe. Można odpędzić, ale jednak się zabija. Robisz to? Bo komar też cierpi, a chyba jesteś zdolna do uniknięcia zabijania go.

            Jeśli idzie o mnie, to staram się celowo nie zabijać komarów. Wiesz, one to wiedzą i nie pamiętam, kiedy mnie któryś dziabnął :)
            • lernakow Re: Di nicka Magnus i jemu podobnych 12.02.10, 17:07
              zmiana.klimatyczna napisała:

              > Jeśli idzie o mnie, to staram się celowo nie zabijać komarów.
              >
              A to spoko. Myślę, że o to chodziło Magnusowi - o konsekwencję.
        • Gość: DSD Re: Di nicka Magnus i jemu podobnych IP: 212.33.72.* 13.02.10, 12:10
          > Na szczęście etyka nie postuluje tego rodzaju dziwacznych rozwiązań.

          Tym niemniej konsekwencja jest mile widziana. Zgoda na używanie samochodów
          oznacza zgode na śmierć wielu zwierząt. A teoretycznie bez samochodu da się żyć...
    • seth.destructor Re: I co dalej? 12.02.10, 15:22
      Jak dziadek zabijał kurę na rosół, to ona spokojnie głowę na pieńku
      kładła.
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Co dalej? 13.02.10, 12:05
      Co dalej?
      Ano trzeba aż do skutku o tym przypominać. Niech ludziska wiedzą co popierają jedząc mięso.
      • Gość: DSD Re: Co dalej? IP: 212.33.72.* 13.02.10, 12:08
        Ja wiem co popieram. Moje kubki smakowe.
        • internetowy.pielgrzym Re: Co dalej? 15.02.10, 10:46
          Gość portalu: DSD napisał(a):

          > Ja wiem co popieram. Moje kubki smakowe.

          Jesteś więc egoistą!
          • yoma Re: Co dalej? 15.02.10, 10:49
            I bardzo dobrze.

            Gdyby niektórzy bardziej dbali o siebie, a mniej o zbawienie świata, świat byłby
            znacznie zdrowszy.
            • internetowy.pielgrzym Re: Co dalej? 15.02.10, 11:32
              yoma napisała:

              > I bardzo dobrze.
              >
              > Gdyby niektórzy bardziej dbali o siebie, a mniej o zbawienie świata, świat byłby znacznie zdrowszy.

              ta...
          • Gość: DSD Re: Co dalej? IP: 212.33.72.* 15.02.10, 12:44
            Nie do końca, swoich narządó powonienia już tak nie rozpieszczam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka